Mniejsze zło…

Chyba od pierwszej strony tej powieści zostałam pochłonięta bez reszty. Każdy kolejny rozdział to następne zaskoczenie, a zarazem emocjonalna jazda bez trzymanki. Premiera tego znakomitego thrillera Karen Cleveland pt. Muszę to wiedzieć już 6 czerwca. Zamówcie go od razu, nie będziecie żałować!

Vivian Miller ma trzydzieści kilka lat, świetnego męża i czwórkę dzieci. Chociaż nie wszystko w życiu jej rodziny układa się tak, jakby tego chciała, jest szczęśliwą, spełnioną żoną i matką. Vivian ma dobrą, ale bardzo angażującą i stresującą pracę: jest analitykiem w jednym z działów CIA, który zajmuje się śledzeniem rosyjskich szpiegów, zagrażających bezpieczeństwu USA. To właśnie z powodu wymagającej pracy zawodowej większością domowych obowiązków zajmuje się jej mąż, Matt. Kobieta wie, jak wiele mu zawdzięcza i że bez niego nie byłaby w stanie podołać wszystkiemu. Tym większa jej tragedia, kiedy otrzymując dostęp do komputera jednego z ważniejszych szpiegów, poznaje informacje, na podstawie których już nigdy nie spojrzy na swojego męża tak, jak dotychczas! Czy Vivian będzie w stanie oddzielić serce od rozumu? Czy pod wpływem emocji da się podjąć racjonalną decyzję? A może w jej sytuacji to inni powinni zadecydować za nią?

Muszę to wiedzieć to kapitalny, świetnie napisany, trzymający w napięciu i niepozwalający o sobie zapomnieć thriller. Książkę czyta się jednym tchem, wręcz na jednym wdechu! Kilka razy w trakcie lektury musiałam ją odkładać, aby uspokoić coraz szybciej bijące serce…

Główna bohaterka została postawiona w sytuacji ekstremalnej, dla niej nie ma dobrego wyjścia, ale jest tylko mniejsze zło… Myślę, że przez całą powieść każdy z Czytelników, będzie się zastanawiać, jaką decyzję powinna podjąć Vivian, jaką decyzję na jej miejscu sami byśmy podjęli. Muszę to wiedzieć to znakomity thriller psychologiczny, doskonale pokazujący człowieka w przerastającej go sytuacji, samotność i konsekwencje każdej decyzji, każdego wyboru.

To jedna z lepszych książek, jakie ostatnio czytałam, z zakończeniem wbijającym w fotel. Bardzo polecam!

muszeToWiedziecKaren Cleveland, Muszę to wiedzieć, Wydawnictwo W.A.B.: Warszawa 2018.

Reklamy

Dzień na budowie w obrazkach

Podobnie jak większość dzieci przechodzi fascynację dinozaurami, tak samo pasjonujące są dla maluchów pojazdy, a już zwłaszcza pojazdy na budowie. Tutaj nie ma znaczenia płeć, gdy w oddali pojawia się warkot silnika, a zaraz potem ten cudowny widok: koparka, betoniarka, walec, traktor czy dźwig. Obserwacja tych kilku i wielu innych maszyn wprost z placu budowy to fantastyczna zabawa i jestem przekonana, że często jest lepsza niż ulubiona bajka w telewizji!

Jakiś czas temu nakładem Wydawnictwa Prószyński i S-ka ukazała się świetna książka obrazkowa pt. 24 godziny. Co się dzieje na budowie! Ta opowieść to jeden dzień z życia pracowników budowy oraz ich gości.

29345556_1710152765697106_188374987_n

Wszystko zaczyna się o 7.30 rano. Kilku budowlańców zaczęło już pracę, inni dopiero do niej spieszą. Zaraz pojawi się także rodzina Zająców, którzy czekają na swój nowy dom: mama Michalina, tata Maurycy oraz ich dzieci Miłka i Maksio. Gdzieś tam przygotowuje się malarz Maurycy, a brygadzista Benek rozdziela zadania. Robotnik Ryszard i elektryk Eryk wzięli się wreszcie do roboty, ale gdzie jest operator koparki Krzyś?!

Ta książka to świetna przygoda dla całej rodziny. Można spontanicznie wyszukiwać postacie, sprawdzać co robią, albo korzystać z pytań autorki.

29750825_1710152812363768_2038720296_n

Dzięki tej książce można uczyć starsze dzieci upływu czasu oraz korzystania z zegarka, dzięki rysunkom zegarków na każdej ze stron. Jest to dodatkowym atutem tej pomysłowej publikacji.

Dwuletni synek moich przyjaciół, któremu podarowałam tę książkę, był nią zachwycony. Przez kilka dni pod rząd siadał sobie w ciszy i oglądał. Potem następowała przerwa i znowu powrót do fascynującej lektury. Myślę, że nie ma lepszej recenzji!

Bardzo polecam!

Coś się dzieje na budowie Teckentrup Britta Teckentrup, 24 godziny. Co się dzieje na budowie!, Wydawnictwo Prószyński i S-ka: Warszawa 2018.

 

Dzień (bez) ojca

Peter Carnavas jest znany z tego, że w jego książkach znajduje się bardzo mało słów i są one przy tym ogromnie treściwe! Do tej pory nakładem gdańskiego Wydawnictwa Adamada ukazało się pięć opowieści tego autora. Najnowsza książka pt. Ważne rzeczy porusza szczególnie istotny temat, a mianowicie stratę ojca.

Mały Krzyś mieszka z mamą, która potrafi robić wszystko: przygotowuje posiłki, czyta książki, a nawet maluje domy i buduje miasta. Musi robić to wszystko, bo taty Krzysia zabrakło. Nie ma go już w ich życiu. Zostały natomiast jego rzeczy, stare, niepotrzebne przedmioty: kapcie, kubek, instrumenty czy wyliniały kapelusz. Mama chciałaby zapomnieć, dlatego podejmuje męską decyzję: stare rzeczy należy wynieść i pozbyć się ich. Krzysiu pomaga mamie, ale w głębi serca nie chce zapomnieć, on chce pamiętać. W dziwny sposób rzeczy po tacie powoli wracają do domu…

31960791_1752682668110782_7612221648258727936_n

Ważne rzeczy to niezwykła, pełna emocji opowieść o stracie ojca. Ta ogromna utrata może być spowodowana bezpowrotną śmiercią, ale również wyprowadzką z powodu rozwodu, opuszczeniem dziecka czy długim (przedłużającym się) wyjazdem. Peter Carnavas w bardzo prosty i przystępny dla małego Czytelnika sposób pokazuje dramat małego dziecka, ale z drugiej strony chęć pamięci o rodzicu. W książce zostały zestawione uczucia oraz pragnienia dorosłego (opuszczonej żony) oraz dziecka. Chęć zapomnienia, a więc pozbycia się rzeczy, kontra usilne zachowanie w pamięci postaci ojca chociaż poprzez zachowania przedmiotów, których używał.

Ta książka może być niezwykle ważna jako pomoc w przeżywaniu żałoby przez małego człowieka. Można ją także wykorzystać do rozmów z dziećmi o stracie, nie tylko ojca, ale również innych bliskich osób.

Peter Carnavas pisze, ale również ilustruje swoje książki, stąd ich komplementarność. Dzięki temu tę książkę można również opowiadać, zamiast czytać. To dziecko może być jej narratorem i opisywać swoją stratę, swoje uczucia i pragnienia, a dzięki temu przepracowując swoją żałobę.

Bardzo polecam!

wazne-rzeczy.1 Peter Carnavas, Ważne rzeczy, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2018.

Niepokorny

Kiedy czyta się duże ilości kryminałów, można by się pokusić o twierdzenie, że żadna fabuła nie będzie zaskoczeniem, a każda intryga w mig rozwiązana. Na szczęście tak nie jest. Każdy nowy kryminał to mnóstwo emocji, świetna zabawa i praca dla umysłu. Może to zbyt śmiałe porównanie, ale przecież nawet kryminał może nauczyć pokory 😉

Ostatnio miałam przyjemność przeczytać kolejny świetny debiut literacki z Danii, który ukazał się nakładem Wydawnictwa Editio w serii Black. To Niepokój. Detektywistyczna seria o Axelu Steenie Jespera Steina, duńskiego dziennikarza. Niepokój jest pierwszą z czterech części o niepokornym komisarzu z Norrebro, dlatego mam wielką nadzieję, że również kolejne powieści ukażą się w Polsce.

Axel Steen to niepokorny, pedantyczny w działaniu, a także przysłowiowo idący po trupach do celu (szczególnie tam, gdzie panuje bezprawie) komisarz. Steen chyba już wszystkim zalazł za skórę, a jego posada w policji wisi na włosku. Ma trzy rodzaje problemów: po pierwsze z samym sobą, po drugie ze swoją byłą żoną i po trzecie ze współpracownikami z „firmy”.

Kiedy władze Kopenhagi przychylają się do planów rozbiórki kultowego budynku Ungdomshuset i rozpoczyna się eksmisja, dzielnica Norrebro zmienia się w piekło! Cała okolica staje się polem bitwy, a na ulicy trwają zamieszki. Kiedy komisarz Axel Steen zostaje obudzony w środku nocy, wie, że będzie jeszcze gorzej… Wśród zgliszczy znaleziono martwego człowieka. Prawdopodobnie jest to jeden z demonstrujących i wszystko wskazuje na to, że w zbrodnie zamieszani są policjanci! Trzeba szybko rozwiązać tę zagadkę: czy jest to tylko prowokacja czy może jednak to policja przeholowała? Axel Steen nie będzie miał łatwego zadania, szczególnie kiedy dziennikarze zaczną grzebać w dawno zamkniętych sprawach, a Steen stanie się wrogiem publicznym numer jeden…

Niepokój to świetnie napisana i bardzo ciekawa książka detektywistyczna. Fabuła wciąga właściwie od pierwszej strony. W tej historii nikt, ani nic nie jest czarno – białe. Bohaterowie zostali świetnie scharakteryzowani, aż chciałoby się ich poznać osobiście (przynajmniej niektórych). Kapitalnie zostały także opisane miejsca w dzielnicy Norrebro oraz inne kopenhaskie zakątki.

Powieść Jespera Steina to świetny kryminał, już nie mogę się doczekać na kolejne części!

Bardzo polecam!

niepokoj Jesper Stein, Niepokój. Detektywistyczna seria o Axelu Steenie, Wydawnictwo Editio: Gliwice 2018.

 

W obliczu choroby

Jestem maniakalnym czytelnikiem, który potrafi rzucić wszystko i czytać. Zdarzyło mi się przeczytać ponad 500 stron jednego dnia, tylko dlatego, że nie byłam w stanie odłożyć książki na bok. Inaczej było w przypadku TEJ powieści, bo czytałam ją prawie dwa tygodnie. Nie dlatego, że mi się nie podobała, skąd! Nie byłam jednak w stanie przeczytać jej w ciągu jednego dnia. Po każdym rozdziale, ba zdaniu, musiałam łapać oddech. Jej przeczytanie kosztowało mnie dużo wysiłku, ale było warto.

TA książka to dzieło Charlesa Bocka pt. Alice i Oliver. Ukazała się w połowie marca nakładem Wydawnictwa W.A.B.

Alice, piękna, młoda kobieta, jest szczęśliwą żoną i matką kilkumiesięcznej dziewczynki. Pewnego dnia, zamiast jechać na rodzinny wypoczynek, Alice i jej mąż Oliver muszą udać się do szpitala. Kobieta jest osłabiona i wycieńczona, przelewa się przez ręce. Rutynowa wizyta u lekarza przeradza się w ratowanie życia Alice i szukanie przyczyny tak złego stanu jej zdrowia. Diagnoza brzmi jak wyrok: ostra białaczka szpikowa! Czy Alice będzie w stanie walczyć z rakiem? Czy będzie w stanie wytrwać długą walkę o zdrowie i życie? Czy Oliver zostanie przy żonie? Czy poradzi sobie z tak trudną sytuacją, samotnością i ogromną odpowiedzialnością?

Warto przeczytać tę powieść, choć jest niewątpliwie trudną, emocjonującą i miejscami przerażającą historią. Czasem podczas lektury razem z bohaterami tracimy grunt pod nogami i czujemy tylko czarną rozpacz, czasem nadzieja rozjaśnia niebo i przegania czarne chmury.

Alice i Oliver to powieść z wątkami autobiograficznymi. Charles Bock, pisząc książkę, korzystał ze swoich osobistych przeżyć, stąd opisy są niejednokrotnie aż do bólu prawdziwe i wyczuwa się w nich autentyczne emocje. Autor znakomicie opisał wszystkie etapy przystosowania się do przewlekłej choroby. Bohaterowie przechodzą przez szok, oczekiwanie poprawy, opłakiwanie straty, obronę, a wreszcie przystosowanie się i zaakceptowanie sytuacji.

Opowieść Charlesa Bocka jest napisana z różnych punktów widzenia: część historii opowiada narrator, a część poznajemy z perspektywy raz Alice, a innym razem Olivera. Ta powieść to historia walki o zdrowie, życie, a czasem po prostu godność pacjenta.

Kiedy czytałam o zmaganiach Olivera z ubezpieczycielami, cieszyłam się, że w Polsce mamy ubezpieczenia społeczne, ten nielubiany i wyszydzany ZUS! Nie chciałabym mieć takich programów ubezpieczeniowych jakie działają w USA.

Niestety rozczarowało mnie zakończenie powieści. Mam wrażenie, że książka byłaby dużo lepsza bez epilogu, ale to moje całkiem prywatne zdanie.

Alice i Oliver to świetna powieść, polecam!

alice_oliver_11 Charles Bock, Alice i Oliver, Wydawnictwo W.A.B.: Warszawa 2018.

Iście monumentalna powieść

Dwie rodziny Joanny Miszczuk to zaledwie 300 stron! Piszę zaledwie, gdyż ta książka to jak czubek góry lodowej: im więcej czytasz, tym bardziej wydaje się, że ta historia będzie trwać i trwać, a tu jeszcze tylko 100 czy 50 stron do końca! Na szczęście autorka ma dar, dzięki któremu w kilkudziesięciu zdaniach zawarła piękną sagę rodzinną, której nie brakuje ani jednego wyrazu.

Marek to może i wieczny student, ale mający dobry, praktyczny plan na życie. Chociaż niezwykle zdolny i inteligentny, pracuje jako złota rączka. Kiedy zaręcza się z Ewą, adoptowaną córką znanych lekarzy, postanawia wyjechać do Paryża na ostatnią fuchę w swoim życiu i zarobić na dom. Nikt nie przypuszcza, że ten niepozorny wyjazd zmieni wszystko!

Robert d’Artois, jako wierny sługa Ludwika IX, bierze udział w wyprawie krzyżowej. Kiedy po wykonaniu zadania krzyżowcy opuszczają tunezyjskie wybrzeże, Robert wbrew sobie i królewskim zasadom zabiera do Francji trójkę jeńców. Ta jedna decyzja pociągnie za sobą wiele nieprawdopodobnych zdarzeń…

Urvasi to piękna i bardzo zdolna tancerka Apsary. Gdyby nie wypadek, pewnie nie poznałaby królewskiego medyka Luk Sona, który miał za zadanie doprowadzić jej nogę do pełnej sprawności. Wspólne ćwiczenia i długie rozmowy zaowocowały miłością. Niestety pod wpływem emocji Urvasi i Luk Son postawią wszystko na jedną kartę…

Te trzy zupełnie różne od siebie opowieści, odległe w czasie i przestrzeni, to dopiero początek historii Ewy i jej przodków. To tylko 300 stron iście monumentalnej historii, wciągającej od pierwszych stron. Książkę czyta się jednym tchem, trudno ją odłożyć, dopóki nie dobrnie się do końca pierwszej opowieści, potem kolejnej i aż do ostatniego wyrazu!

Główna akcja w powieści tocząca się w teraźniejszości jest przeplatana wydarzeniami, które działy się w trzynastowiecznej Francji i khmerskim imperium oraz w dwudziestowiecznej Kambodży. Chociaż książka jest bogata w wielowątkowe postacie, miejsca, epoki i wydarzenia to są one świetnie opisane, dzięki czemu wcale się nie mylą.

Polecam!

dwie-rodziny Joanna Miszczuk, Dwie rodziny, Wydawnictwo Prószyński i S-ka: Warszawa 2017.

Ku pokrzepieniu i dobrej zabawie (nie tylko) dla kobiet

Trochę sceptycznie podchodzę do książek, które dedykowane są „kobietom po przejściach i na zakręcie, ku pokrzepieniu i dobrej zabawie”. Zdarzyło mi się już naciąć i po kilkunastu lub kilkudziesięciu stronach odłożyć taki koszmarek, aby nigdy więcej do niego nie wrócić. Na szczęście w tym przypadku zaryzykowałam i okazało się to strzałem w dziesiątkę (chociaż nie jestem kobietą ani po przejściach, ani tym bardziej na zakręcie)!

Mira jest tuż przed pięćdziesiątką lub po czterdziestce, ma dorosłą, ale wciąż na jej utrzymaniu (bo studiującą) córkę i niewiernego męża. Jeszcze nie pogodziła się ze zdradą i odejściem małżonka, dlatego chciałaby pogrążyć się w żałobie, ale nie może, bo w życiu nic nie idzie po naszej myśli… W krótkim czasie wydarza się bowiem kilka rzeczy: poznaje przyszłego zięcia (mhm…zupełnie inaczej sobie go wyobrażała), prawie nokautuje pewnego spokojnego wędkarza (bez premedytacji), oddaje się w profesjonalne ręce przyjaciółki – właścicielki salonu kosmetycznego i tym samym wplątuje się w niezłą aferę! To wszystko wystarczy, aby poukładany dotąd świat Miry zatrząsł się w posadach…

Moja druga młodość to świetna, lekka, optymistyczna, zabawna, a przy tym inteligentna opowieść o babskich perypetiach (oczywiście z facetami w tle). Czyta się ją jednym tchem, bo wciąga od pierwszych stron. Warto zabrać tą książkę ze sobą na wakacje, długie weekendy i inne wolne dni! Uważam także, że jej lektura będzie znakomitym zresetowaniem się po ciężkim dniu w pracy.

Moja druga młodość to debiutancka powieść Miry Kowal, ale pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że to mocno autobiograficzna historia. Główna bohaterka nosi nawet imię i nazwisko autorki, stąd wątpliwości co do autentyczności (przynajmniej niektórych) zdarzeń odkładam na bok.

Polecam tę książkę wszystkim kobietom na początku ich dorosłości, po przejściach, w trakcie różnych zawirowań życiowych i polecam ją także mężczyznom! Gwarantuję, że ta lektura zdecydowanie da pokrzepienie i dobrą zabawę!

moja-druga-mlodosc Mira Kowal, Moja druga młodość, Wydawnictwo Dygresje: Poznań 2017.