Wbrew logice

Pamiętam, że w jednej z serii mojego ulubionego polskiego serialu Ranczo, była taka scena, w której kilka kobiet rzewnie płakało nad czytaną książką. Powieść tę napisał wiejski polonista, Tomasz Witebski, a panie zostały poproszone o zrecenzowanie jej przed publikacją. Okazało się, że te łzy to efekt ogromnego wzruszenia, jakie dostarczyła kobietom powieść. Jedna z bohaterek stwierdziła nawet, że książkę Witebskiego będzie chciała przeczytać każda kobieta, dlatego należy ją wydać w ogromnym nakładzie. Pamiętam, że oglądając ten fragment, zastanawiałam się, jaka fabuła mogłaby spowodować łzy wzruszenia u tylu różnych kobiet…

Ten odcinek Rancza przypomniał mi się, kiedy zaczęłam czytać debiutancką powieść Tomasza Betchera pt. Tam gdzie jesteś, która ma ukazać się nakładem Wydawnictwa W.A.B. już 13 lutego.   

Nie wiem czy pan (nomen omen) Tomasz Betcher będzie zadowolony z tego porównania, ale czytając jego debiut czułam się trochę jak bohaterki Rancza. Dostałam do ręki książkę, którą czyta się jednym tchem (dosłownie połknęłam ją w jedno niedzielne popołudnie), która poruszyła mnie, wzruszyła i napełniła nadzieją. Tam gdzie jesteś to powieść napisana przez mężczyznę z ogromną wrażliwością, doświadczeniem i talentem.

Bohaterami opowieści Tam gdzie jesteś są Anna i Adam, ludzie z różnych światów, o różnych doświadczeniach życiowych, zupełnie do siebie niepodobni, a jednak… Anna dopiero co podjęła jedną z najtrudniejszych decyzji w życiu: postanowiła odejść od męża, dla którego była tylko kolejnym przedmiotem w kolekcji, ot lalką, którą można wykorzystywać w razie potrzeby. Adam od dziesięciu lat tuła się po świecie bez domu, rodziny i przyjaciół, bez poczucia bezpieczeństwa i przynależności. To jego pokuta, którą sam sobie zadał. Bardzo cierpi, a jednak nie może (lub nie chce) nic zmienić.

Ich pierwsze spotkanie było niezbyt udane, jednak Anna wbrew logice postanowiła zaprosić Adama na obiad. I choć okoliczności nie były sprzyjające, ten pierwszy posiłek nie okazał się towarzyską klapą, a stał się początkiem czegoś dobrego… Czy Anna i Adam odważą się zawalczyć o nowe dobro w swoim życiu?!

Tam gdzie jesteś to wielce udany debiut! Książkę się pochłania, nie można się od niej oderwać, jest świetnie napisana. Każdy Czytelnik znajdzie w niej mnóstwo mądrości życiowej, celne spostrzeżenia i ciekawe dygresje.

Jestem zachwycona powieścią i oczarowana tą niebanalną historią Anny i Adama. Sprawcie sobie cudny prezent walentynkowy i kupcie tę książkę.

Bardzo polecam!

tam-gdzie-jestes Tomasz Betcher, Tam gdzie jesteś, Wydawnictwo W.A.B.: Warszawa 2019.

Reklamy

Plebiscyt Książka Roku 2018

50870647_238915060318561_6689984778445258752_n

Ten cytat, który w przepiękny sposób pokazuje dobro płynące z literatury pochodzi z książki Manuli Kalickiej Koniec i początek (po więcej zapraszam tu: Opowieść o wojennych bohaterkach ).

Bardzo podobają mi się te słowa. Trafiają w sedno, ba, uważam, że są wyartykułowaniem istoty, dlaczego ludzie sięgają po literaturę, dlaczego czytają książki. Tym bardziej jestem zwolenniczką czytania dzieciom od urodzenia, o czym już kilkakrotnie pisałam. Dziecko, któremu się czytało, będzie miał duże szanse wyrosnąć na dorosłego, który będzie książki szanował i czytał, który będzie szukał w nich odpowiedzi na pytania, które być może postawi przed nim życie.

W ubiegłym, 2018, roku przeczytałam około stu książek. Były to powieści obyczajowe, kryminały, thrillery, książki dla dzieci oraz młodzieży, czasem poradniki. Jedne wyrzuciłam z pamięci zaraz po lekturze, gdyż były jedynie czytadłami, dzięki którym tak po prostu zwyczajnie odpoczęłam. Inne pamiętam do dzisiaj i wiem, że z pewnością do nich wrócę 😉

Jeśli, podobnie jak ja, przeczytaliście w ubiegłym roku choć jedną książkę, która zapadła wam w pamięć lub po prostu sprawiła, że zapomnieliście na chwilę o problemach codzienności, zapraszam was do udziału w Plebiscycie Książka Roku 2018.

Portal społecznościowy lubimyczytac.pl już po raz czwarty organizuje Plebiscyt Książka Roku, w której Czytelnicy mogą wybrać najlepszą książkę w dwunastu kategoriach:

  • literatura piękna
  • powieść historyczna
  • kryminał, sensacja, thrilller
  • literatura obyczajowa, romans
  • literatura faktu, publicystyka
  • autobiografia, biografia, wspomnienia
  • literatura fantastyczna
  • science fiction
  • horror
  • literatura młodzieżowa
  • fantastyka młodzieżowa
  • literatura dziecięca.

Od 1 do 28 lutego będzie można głosować na wybrane przez siebie książki: http://lubimyczytac.pl/plebiscyt

Serdecznie zachęcam do udziału w Plebiscycie Książka Roku 2018 🙂 #CzytelnicyAutoramiSukcesu #KsiążkaRokuLC

Powieść spod znaku Zbigniewa Nienackiego

Swego czasu bardzo często przejeżdżałam ulicą Grota – Roweckiego, ale nigdy nie przyszło mi do głowy zastanowić się, kim był człowiek, którego nazwisko nosi jedna z miejskich ulic. Podobnie miałam niegdyś z ulicą generała Kuklińskiego… Tym bardziej jest mi szkoda, że my Polacy tak mało znamy naszą współczesną historię (szczególnie tą okresu II wojny światowej i lat powojennych). Z historii z liceum (klasa humanistyczna, a więc i lekcji historii więcej) świetnie pamiętam okres starożytności, nieźle kojarzę czasy średniowiecza i początków nowożytności, ale historia, która w dużej mierze zaważyła na dzisiejszym wyglądzie Polski i świata jest mi prawie nieznana… Tym bardziej cieszę się, że powstają filmy i książki, dzięki którym przeciętny człowiek może poszerzyć swoją wiedzę o historii Polski.

W 2017 roku, dzięki znakomitej książce Artura Pacuły dedykowanej młodzieży pt. Gdzie jest skrzynia z karabinami?, uzupełniłam swoją wiedzę dotyczącą powstań śląskich (wcale o tym nie wiedząc, gdyż tak świetnie się bawiłam podczas lektury). Natomiast kilka dni temu miałam ogromną przyjemność poznać postać generała Stefana Grota – Roweckiego, dzięki książce pt. Gdzie jest skrytka generała Grota?, która swoją premierę miała 6 listopada.

Najnowsza powieść Artura Pacuły to kontynuacja przygód Igora oraz jego paczki. Jest ona przeznaczona dla nastoletnich Czytelników od 10 roku życia.

Tym razem Igor po tygodniowym pobycie na nartach wraca do rodzinnej Warszawy, gdzie już niebawem on oraz Monika, Alicja i Miras wraz z nauczycielem Marcinem Krygierem (Bossem) mają zamiar zwiedzić stolicę śladami legendarnego dowódcy Armii Krajowej. Niestety, jak to w życiu bywa, nic nie idzie zgodnie z planem… Po pierwsze Igor wraca z zimowiska z kontuzją nogi, przez co jest uziemiony na całą resztę ferii. A po drugie projekt historyczny Bossa zostaje odwołany i  nici ze zwiedzania Warszawy śladami generała Grota. Na szczęście nastolatkowie nie poddają się i początkowe kłopoty nie niweczą całego fenomenalnego projektu. Zaczyna się kolejna niezwykła przygoda z historią w tle, choć wcale nie będzie łatwo… Czarny charakter czyha na każdy krok nastoletnich detektywów, chcąc popsuć im całą frajdę oraz zagmatwać i tak skomplikowaną zagadkę… Czy młodzi ludzie wraz ze swoim nauczycielem będą w stanie znaleźć tajemniczą skrytkę generała Grota? Czy w większości zniszczonej i przebudowanej stolicy da się odnaleźć legendarny skarb z II wojny światowej?

Gdzie jest skrytka generała Grota? to kolejna znakomita książka Artura Pacuły, kontynuatora myśli Zbigniewa Nienackiego 😉 Pacuła, podobnie jak Nienacki, zabiera młodego Czytelnika w historyczną podróż, wcale go nie informując, że będzie robił wykłady z historii. Przeciwnie, on zaprasza Czytelnika do wspólnej gry, w której wydarzenia historyczne ciekawie (i skutecznie) opakowuje w tajemnicę, przygodę i dobrą zabawę, a czasem nawet w niebezpieczeństwo. Tak właśnie powinno się uczyć historii. Przekazując wiedzę mimochodem, w czasie dobrej zabawy, pobudzając emocje uczniów, otrzymuje się najlepsze wyniki. Któż z nas nie chciałby razem z Bossem zwiedzać Warszawy?!

Książka jest interesująca, dowcipna, trzyma Czytelnika w napięciu i świetnie edukuje. Czegóż chcieć więcej od literatury młodzieżowej? No, miałabym jedną prośbę 😉 Liczę na to, że kolejna część ukaże się już niebawem!

Bardzo polecam!

gdzie-jest-skrytka-generala-grota Artur Pacuła, Gdzie jest skrytka generała Grota?, Wydawnictwo Novae Res: Gdynia 2018.

Działa jak okulary

Chyba każde dziecko ma w swoim życiu taki moment, kiedy marzy, aby być już wreszcie dorosłym. Przypuszczam, że także każdy dorosły w dzieciństwie wyobrażał sobie, jak to będzie cudownie, kiedy nareszcie stanie się człowiekiem pełnoletnim (czytaj: wolnym i samostanowiącym). Niestety, kiedy stajemy się dojrzałymi ludźmi z przysłowiową łezką w oku wracamy myślami do dzieciństwa, wspominając czas beztroski i prawdziwej wolności (sic!), a także żałując, że te szczenięce lata tak szybko minęły. Ot, paradoks…

Dorota Suwalska, autorka poczytnych książek dla dzieci i młodzieży, postanowiła puścić wodze wyobraźni i  sprawdzić co by było, gdyby można było dostać „tabletki na dorosłość”. Ta po trochu dowcipna i dramatyczna, a po trochu filozoficzna opowieść ukazała się nakładem Wydawnictwa Adamada.

Emanuel Marek Snarski (dla znajomych Marek), syn słynnego Gonia Snarskiego – muzyka z nieco przykurzonego zespołu rockowego, to (prawie) przeciętny trzynastolatek. W domu nikt go nie rozumie, a w dodatku chłopak staje się ofiarą ścierania się koncepcji wychowawczych tradycyjnej mamy i taty – kumpla. W szkole Marek czuje się zdradzony przez kolegów, a że jest najmniejszy w klasie, więc wszyscy traktują go jak małolata.

Chłopak marzy o tym, aby zostać pisarzem, dlatego postanawia założyć bloga, w którym będzie opisywać swoją rzeczywistość. Niestety czasem rzeczywistość nie nadaje się do opisywania (aby jeszcze bardziej nie zniechęcić do życia), więc Marek zaczyna fantazjować… Pewnego dnia, kiedy nastolatek kasuje kolejne wersje swoich postów, dostaje tajemniczy komentarz. To jak wstęp do innego świata i właściwie od niego zaczyna się cała przygoda w dorosłość… Zażycie niepozornych tabletek stanie się preludium do prawdziwych kłopotów Marka!

Tabletki na dorosłość to bardzo ciekawa książka z serii co by było gdyby. Młody Czytelnik może postawić się na miejscu głównego bohatera i wyobrazić sobie, jakby to było już teraz, zaraz być dorosłym. Czy naprawdę wszystkie dziecięce kłopoty skończyłyby się raz na zawsze, a może dopiero wtedy zaczęłyby się inne, „dorosłe” problemy?! Książka Doroty Suwalskiej działa jak okulary, dzięki którym przed młodzieżą rozciąga się szersza perspektywa.

Uważam, że po lekturze Tabletek na dorosłość warto rozpocząć z młodymi Czytelnikami dyskusję o ich życiu, marzeniach, planach, oczekiwaniach i nastoletnich problemach. Często zdobycie zaufania nastolatka i danie mu okazji, aby miał przestrzeń podzielić się swoimi spostrzeżeniami to już połowa sukcesu.

Książka Doroty Suwalskiej jest przeznaczona dla Czytelników od 12 roku życia. Jestem przekonana, że będzie świetną lekturą także dla nauczycieli, wychowawców oraz rodziców. Warto po nią sięgnąć, tym bardziej, że została ona wyróżniona w konkursie Książka Roku 2018 Polskiej Sekcji IBBY.

Polecam!

tabletki-na-doroslosc Dorota Suwalska, Tabletki na dorosłość, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2018.

Ciocia Jaga i ekspedycja ratunkowa…

Większość z nas nie wyobraża sobie dzieciństwa bez ponadczasowych bajek, takich jak Czerwony Kapturek, Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków, Kopciuszek, Złota Rybka, Jaś i Małgosia oraz wielu, wielu innych. Czy to w wersji książkowej czy późniejszych wersjach animowanych, te bajki bawią i uczą kolejne pokolenia dzieci.

A gdyby tak pewnego dnia bajki zniknęły? Gdyby przestały istnieć? Zapewne życie większości z nas stałoby się mniej znośne i bardziej dokuczałaby nam szara rzeczywistość. Mądre bajki z dzieciństwa uczą pozytywnych wzorców i pożądanych wartości, rozbudzają wyobraźnię i dają dużo radości.

awantura-w-bajkach

W połowie września nakładem Wydawnictwa Adamada ukazała się książka Agnieszki Olejnik pt. Awantura w bajkach. Autorką ilustracji jest Paulina Wyrt. Publikacja przeznaczona jest dla dzieci od 6 roku życia i opowiada o pechowym dniu, w którym fabuła bajek… przestała się toczyć…

Pewnego dnia na Wyspie Bajek zaczęły dziać się bardzo dziwne i zarazem niepokojące rzeczy. Czerwony Kapturek zgubił swoją czapeczkę, Rybak nie mógł złowić Złotej Rybki, a w domku krasnoludków zamiast Śnieżki spał… Kto? Najprawdziwszy smok z zupełnie innej bajki! Wydawało się, że ktoś rzucił zły urok na spokojną i pozbawioną niepokojów Wyspę Bajek. Wszystko zaczęło się powoli wyjaśniać, kiedy Baba Jaga z bajki, a teraz zupełnie zwyczajna (i miła) ciocia Jaga wtrąciła swoje trzy grosze. Niestety wyjaśnienie zagadki znikania rzeczy i (o zgrozo!) ludzi okazało się jeszcze bardziej przykre niż samo ich znikanie. No i nie ma rady, trzeba było zorganizować ekspedycję ratunkową aż na Wyspę za Mgłą…

awantura-w-bajkach.0.2

Awantura w bajkach to świetna, bardzo pomysłowa, dowcipna i ciekawa książka dla dzieci. Oprócz interesującej i zgrabnie napisanej fabuły, książka porusza kilka ważnych dziecięcych (i nie tylko) problemów. Przeczytamy tu między innymi o zaniżonym poczuciu własnej wartości, walce ze swoimi słabościami, a wreszcie o niezwykłej odwadze i przyjaźni.

Książka Agnieszki Olejnik może być świetnym prezentem na zbliżające się Mikołajki czy Święta Bożego Narodzenia. Jestem przekonana, że skutecznie zainteresuje starsze przedszkolaki, ale również dzieci w młodszym wieku szkolnym.

Polecam!

awantura-w-bajkach.0.1                   Agnieszka Olejnik, Awantura w bajkach, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2018.

Zdjęcia ilustracji pochodzą ze strony http://www.adamada.pl

Zapach i smak orientu

Jestem wielką fanką powieści na pograniczu światów i kultur. Jeśli dodatkowo autor serwuje mi wielowątkową historię poprzetykaną dygresjami i bajecznymi opisami orientalnych obyczajów, tak różnych od rodzimych tradycji, mam gwarancję, że to lektura dla mnie. Tak też było z prawie osiemdziesięcioletnią (sic!) powieścią Kurbana Saida pt. Dziewczyna znad Złotego Rogu, która początkiem października ukazała się nakładem Wydawnictwa W.A.B.

Dwudziestolecie międzywojenne to czas nowych porządków w Europie. Z jednej strony to okres wielkiej radości, gdyż uciemiężone do tej pory państwa powstają jak feniks z popiołów, odzyskując suwerenność, a z drugiej strony to moment rozpadu dotychczasowych potęg i upadek najważniejszych rodów królewskich. Świat trzęsie się w posadach, kiedy na skutek pierwszej wojny światowej pada carska Rosja, habsburskie Austro-Węgry i niepokonane imperium osmańskie.

Nas, Czytelników Dziewczyny znad Złotego Rogu, najbardziej interesuje koniec imperium osmańskiego, gdzieś na styku Europy i Azji, gdyż to właśnie z powodu końca epoki sułtanów, szachów i haremów, Asiadeh Anbari i jej ojciec, wysoki urzędnik imperium, muszą wyjechać do Berlina. Chociaż młoda kobieta była przeznaczona samemu księciu, skończył się tamten świat, zaczęło się trudne życie według nowych, europejskich porządków i turecki następca tronu również wyemigrował.

Asiadeh próbuje jak może zrozumieć dziwne, zachodnie obyczaje, ale wciąż tęskni do uporządkowanego życia nad Złotym Rogiem. Chciałaby zacząć być tu i teraz, ale została przyrzeczona księciu i nie wyobraża sobie złamać obietnicy. Kiedy dostaje list zwalniający ją z danego słowa, wychodzi za mąż za wiedeńskiego lekarza bośniackiego pochodzenia. Asiadeh i Hasse połączyła miłość, ale pomiędzy nimi jak przepaść tkwi przeszłość, pochodzenie, kultura, wiara, poglądy i potrzeby. Być może Turczynka i wiedeńczyk z czasem zasypaliby przepaść między sobą, gdyby nie nieoczekiwane pojawienie się księcia. Turecki następca tronu przewróci życie Asiadeh do góry nogami i będzie oczekiwał, że kobieta stanie się jego prawowitą żoną! Czy Asiadeh porzuci wszystko, co zbudowała na emigracji, dla nieistniejącego imperium i dumnego księcia?

Dziewczyna znad Złotego Rogu to piękna, wzruszająca, zachwycająca i monumentalna powieść. Byłam nią zauroczona i nie mogłam się od niej oderwać. Czytałam ją jednym tchem, porzucając wszystkie obowiązki. Pochłonęła całą moją uwagę i wypełniała myśli na długi czas po lekturze.

Aż trudno uwierzyć, że powieść powstała na początku XX wieku, gdyż język powieści jest zdumiewająco współczesny. Być może to zasługa nowożytnego tłumaczenia, a być może genialności pisarza.

Zaraz po ukończeniu tej książki, kupiłam drugą powieść Kurbana Saida pt. Ali i Nino i zanurzyłam się w kaukaskiej opowieści miłosnej. Żałuję tylko, że więcej książek tego barwnego pisarza (jego zdumiewającą biografię można przeczytać w książce Toma Reissa Orientalista) nie ma…

Lektura Dziewczyny znad Złotego Rogu przypomniała mi przepiękny, ale jakże tragiczny film pt. Przyrzeczenie. I chociaż to zupełnie inna historia, to zapach, smak i widok wielokulturowego imperium Osmanów pozostaje w Czytelniku i Widzu na długi czas. Obejrzyjcie ten film koniecznie!

Dziewczyna znad Złotego Rogu to niezapomniana powieść. Bardzo polecam!

dziewczynaznadzlotegorogu Kurban Said, Dziewczyna znad Złotego Rogu, Wydawnictwo W.A.B.: Warszawa 2018.

Powieść, która otula jak ciepły koc

„(…) mam nadzieję, wierzę, że każdemu z naszych poczynań błogosławić będzie to Dzieciątko, które się dzisiaj narodziło, żeby zbawić świat. I że my także w tym dziele zbawienia będziemy mieć swój maleńki udział. Że dzięki temu błogosławieństwu i dzięki naszej pracy świat będzie odrobinę lepszy – i my też będziemy odrobinę lepsi. Tym razem na pewno nam się uda.” (s. 339)

Co roku w przeddzień Świąt Bożego Narodzenia zaczytuję się w powieściach, które wprowadzają mnie w świąteczny nastrój i pokazują, że cuda, te zwyczajne, ludzkie zdarzają się częściej niż nam się wydaje. W tym roku do moich gwiazdkowych tytułów dokładam powieść Justyny Bednarek i Jagny Kaczanowskiej pt. Okruchy dobra. Gwarantuję, że ta książka rozgrzeje wasze zmarznięte serca 🙂

Kamienica przy ulicy świętego Sebastiana w Krakowie wydaje się zwykła i niepozorna. Jej mieszkańcy również nie wyróżniają się niczym spośród mieszkańców Krakowa, a jednak to właśnie oni przeżyją wigilijny cud… A może sami postarają się, aby się wydarzył?!

Małgorzata starzeje się (chociaż niestety nie łagodnieje) i coraz częściej zaczyna zastanawiać się nad życiem, swoimi wyborami i relacjami z ludźmi. Kiedy wielkimi krokami zbliża się Wigilia, a jej przyjdzie spędzić ją samotnie, bo obraziła jedyną córkę, wydaje się, że na poprawę jest już o kilka lat za późno…

Ignacy i jego wierny druh, koń Adaś, od kilkudziesięciu lat wożą turystów po krakowskim rynku. Niestety lata prosperity mają już dawno za sobą, a pieniędzy starcza im tylko na bardzo skromne życie. Ignacemu przydałby się pobyt w sanatorium, ale stary Adaś nie może zostać bez opieki. Nadzieja umiera ostatnia, ale w takiej sytuacji niezwykle o nią trudno…

Karolina pragnęła w życiu jedynie szczęścia i miłości. I chociaż wydawało się, że przez chwile je miała, choroba nowotworowa zniweczyła wszystko. Miłość okazała się mrzonką, a szczęśliwe, parafrazując piosenkę, mogą być tylko chwile…

Wigilia za pasem, ale Jowita nie jest w stanie wykrzesać w sobie świątecznego nastroju. Nie ma jednak wyboru, bo jej mała córeczka Zosia potrzebuje prawdziwego Bożego Narodzenia z makowcem, choinką i … ojcem, którego nie widziała od roku. To właśnie marnotrawny mąż spędza sen z powiek Jowity. Dlaczego odszedł i nie ma choć krzty odwagi, aby dać znać, że żyje?!

Szymon już od dzieciństwa żył w cieniu kuzyna, który lepiej się uczył, był bardziej wysportowany, a wreszcie zdobył lepszą pracę. Nawet teraz, już jako dorosły, żonaty mężczyzna, Szymon szuka aprobaty swoich dokonań w oczach krytycznej matki. Niespodziewany wyjazd do Krakowa i spotkanie z dawno niewidzianą ciotką, ku jego konsternacji, zmieni postrzeganie siebie i jego dotychczasowego życia…

Anka po dramatycznym rozstaniu z mężem, zaplanowała bożonarodzeniowy wyjazd na Dominikanę. Chciała odpocząć i zapomnieć: o niesprawiedliwości, cierpieniu i … rodzinie. Niestety okazało się, że nie wykorzystała jeszcze limitu pecha i wymarzone (oraz strasznie drogie) wakacje nie dojdą do skutku! Czy może być jeszcze gorzej…

Roman nie najlepiej zaczął swoje dorosłe życie, ale dzięki poznaniu przyszłej żony, dostał drugą szansę. Wydawało się, że ją wykorzystał. Niestety wtedy zdarzył się wypadek, w którym zginęła jego ukochana. Roman został sam z kilkuletnim synem, który nie pozwolił mu zatracić się w cierpieniu. Czas nie zagoił ran, a świąteczny okres tylko niepotrzebnie wzmaga ból…

Siedmiu bohaterów, siedem ludzkich losów, siedem historii i jedna Wigilia Świąt Bożego Narodzenia. Wyrzucenie egoizmu, dodanie szczypty pokory, garści życzliwości, kilka kropel uśmiechu, jedna pomocna dłoń, skrawek nadziei, a wszystko okraszone dużą ilością miłości – to przepis na bożonarodzeniowe cuda, a zarazem dobrą, magiczną powieść. Bo Okruchy dobra to opowieść o ludzkich słabościach, małych i dużych problemach, codziennym cierpieniu, ale i ludzkiej życzliwości, dostrzeganiu czegoś więcej niż tylko czubek własnego nosa i (nie)zwykłej dobroci.

Okruchy dobra to świetna powieść, którą czyta się jednym tchem. Raduje serce, otula jak ciepły koc i daje nadzieję! Do takich książek się wraca, bo działają jak opatrunek na cierpiącą duszę.

Bardzo, bardzo polecam!

okruchyDobraJustyna Bednarek, Jagna Kaczanowska, Okruchy dobra, Wydawnictwo W.A.B.: Warszawa 2018.