Historyczne smaczki

Podobno życie każdego człowieka to materiał na niejedną powieść. Skoro tak, to historie całych miasteczek, małych społeczności czy wiosek to skarbnica opowieści, czasem zwyczajnych, a czasem nieprawdopodobnych, czasem szczęśliwych, a innym razem tragicznych, albo tak po prostu słodko – gorzkich. Barbara Gaweł wybrała się na dzisiejsze Podkarpacie, aby odnaleźć ślady tych, którzy kiedyś żyli i bardziej lub mniej zapisali się w historii tamtych rejonów. Jej książka Krajobraz po życiu. Śladami Galicji. Opowieści o ludziach i miejscach niedawno ukazała się Nakładem Wydawnictwa Editio, w serii White.

Czytając tę książkę czułam się, jakbym spacerowała po obszarze dawnej Galicji, przemierzając zapomniane ścieżki, odkrywając ukryte trasy i słuchając magicznego bajania. W każdej opowieści znajdują się echa tych, którzy odeszli, przeminęli, a jednak nie zostali  zapomniani. Oni trwają w naszej pamięci, dają się poznać i pozwalają, abyśmy usłyszeli o ich niepowtarzalnej historii.

W książce możemy przeczytać opowieści między innymi o rzeźbiarzu Grzegorzu Kuźniewiczu, Adamie Mickiewiczu, rodzie Czartoryskich, Marii Pawlikowskiej – Jasnorzewskiej, wynalazcy Janie Szczepaniku i… Marilyn Monroe. Jedne opowieści są zabawne, inne nieprawdopodobne, jedne smutne, a inne wręcz tragiczne.

Oprócz ludzkich historii, autorka prowadzi nas poprzez miejsca. Zagląda na stare cmentarze, odwiedza zapomniane, nieczynne, a jednak wciąż piękne cerkwie, ogląda pamiątkowe tablice wiszące na korytarzach szkół i przemierza prawdziwy, europejski Nil.

Książkę czyta się jak najlepszą powieść, z ciekawością i drgnieniem serca przewracając kolejną stronę. Jest napisana prostym, ale równocześnie ładnym językiem, dzięki czemu połyka się ją jednym tchem i trudno się od niej oderwać. Jest to niezwykła literacka przygoda, świetna lektura dla tych, którzy lubią historyczne smaczki.

Bardzo polecam!

krajobra Barbara Gaweł, Krajobraz po życiu. Śladami Galicji. Opowieści o ludziach i miejscach, Wydawnictwo Editio: Gliwice 2019.

Podwórkowe opowieści

Kolejna świetna propozycja dla małych Czytelników od Wydawnictwa Adamada to książka Na pomoc, Patycjo! napisana przez Agnieszkę Urbańską.

Kiedy Patrycja, przez najbliższych nazywana Patycją, wraz z rodzicami i młodszą siostrą przeprowadza się do nowego miasta, jest trochę przestraszona, ale przede wszystkim zaciekawiona. Bo Patycja to wesoła, mądra dziewczynka z szopą rudych loków i całą masą pomysłów. Jest duszą towarzystwa, która potrzebuje tylko odrobinę czasu, aby zapoznać się z koleżankami i kolegami z klasy oraz mieszkańcami nowej okolicy. Przed Patycją mnóstwo wyzwań, które czyhają na dziewczynkę niemal na każdym kroku. Patycja w fantastyczny sposób pokaże jak przekłuć porażkę w sukces oraz, że najlepiej mieć dystans do siebie, zamiast do innych ludzi. Ponadto wprowadzi modę na ekologię, przemieni zgryźliwego sąsiada w sympatycznego starszego pana, zorganizuje festiwal radości na swojej ulicy, stanie się nieszablonową celebrytką i … będzie miała wiele, wiele innych niesamowitych przygód. Z Patycją nie sposób się nudzić!

na-pomoc-patycjo.0.8

Książka Agnieszki Urbańskiej to znakomicie napisana opowieść dla dzieci w młodszym wieku szkolnym. Jest przeznaczona dla Czytelników od 8 roku życia. Przygody czwartoklasistki są barwne, zabawne i mądre. Dają rozrywkę na wysokim poziomie, ale równocześnie skłaniają do przemyśleń, co jest dużym atutem literatury dla młodego Czytelnika.

Autorka w znakomity sposób opisała rzeczywistość współczesnych dzieci, dla których coraz istotniejsza staje się popularność w grupie rówieśniczej, podążanie za modą i znajomość najnowszych trendów, a wyśmiewanie rywala jest najlepszym sposobem na podniesienie poczucia własnej wartości. Chociaż coraz więcej życia przenosimy do wirtualnej rzeczywistości, podwórkowa opowieść o Patycji, współczesnej Pippi Pończoszance czy Ani z Zielonego Wzgórza (nomen omen również rudowłosej!), pokazuje, że najtrwalsze relacje to te oparte na życzliwości i radości przeżywanych wspólnie chwil właśnie w realu!

Dodatkową zaletą tej publikacji są znakomite ilustracje stworzone przez Martę Krzywicką. Razem z tekstem tworzą jedną zgraną, barwną całość.

Bardzo polecam!

na-pomoc-patycjo.2Agnieszka Urbańska, Na pomoc, Patycjo!, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2019.

Ilustracje pochodzą ze strony internetowej Wydawnictwa Adamada: http://www.adamada.pl

Opowieści dziwnej treści

Dzieciaki uwielbiają fantastyczne przygody, nadzwyczajne wydarzenia i nietuzinkowych bohaterów. Książka ciekawa, zaskakująca, wciągająca i dowcipna to idealna lektura dla małych Czytelników. 29 sierpnia nakładem Wydawnictwa Adamada ukazał się zbiór takich właśnie nieprawdopodobnych opowieści pod niepozornym tytułem Niezbyt tęga księga Grzegorza Janusza.

Doktor Żyj to „lekarz dolegliwości wszelakich”, który potrafi wyleczyć najdziwniejszą przypadłość. Pewnego dnia leczył kukułkę z zegara, innego razu pomagał yeti, a jeszcze innego jego pacjentami zostali sepleniący wąż i lew Władam męczony przez… czkawkę. Oprócz tego na kartach książki znajdziemy przygody drogowskazów, wyścigi ślimaków, występy iluzjonistów, a nawet złotą rybkę, która marzyła o tym, aby móc spełnić czyjeś życzenia.  Te wszystkie oraz inne nieprawdopodobne opowieści mieści w sobie Niezbyt tęga księga, ale jednak obfita w niestworzone historie.  

niezbyt-tega-ksiega.0.4

Grzegorz Janusz stworzył niesamowite opowieści pełne absurdalnego humoru. Zostały napisane ładnym językiem i mnóstwo w nich gry słów, którą bardzo cenię w książkach dla dzieci. Autor ma nieprawdopodobną wyobraźnię i do świata fantazji zaprasza małych Czytelników. Nie zdziwiłabym się, gdyby dzieciaki po takiej dawce absurdów same zaczęły uruchamiać wyobraźnię i wymyślać 😉

Według mnie największy urok tej książki to zdecydowanie ilustracje, które stworzył Wojciech Pawliński. Jestem pod wielkim wrażeniem graficznej strony opowieści. Obrazki świetnie uzupełniają tekst, są kolorowe, bajeczne, fantazyjne i wesołe. Jednym słowem cudowne! Mam wrażenie, że zostały namalowane z lekkim przymrużeniem oka. Chętnie ozdobiłabym tymi ilustracjami ściany szkół, przedszkoli, domów kultury i przychodni. Od razu byłoby w nich milej, przytulniej i radośniej.

Niezbyt tęga księga jest przeznaczona dla dzieci od szóstego roku życia.

Dołączam się z tą książką do akcji #rozkochajmydzieciwksiazkach czytając ją moim podopiecznym w świetlicy. Słuchają z zapartym tchem!

Polecam 🙂

niezbyt-tega-ksiega Grzegorz Janusz, Niezbyt tęga księga, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2019.

Ilustracje pochodzą ze strony internetowej Wydawnictwa Adamada: http://www.adamada.pl

Ziarno prawdy

Osiemdziesiąt lat temu wybuchła II wojna światowa, która przyniosła cierpienie oraz śmierć milionom osób. Do dzisiaj Holocaust jest jedną z najczarniejszych kart w historii ludzkości. Oby nigdy więcej tak ogromna i niepotrzebna zagłada milionów istnień już się nie przydarzyła! Jednym z czynników, który pozwoli przyszłym pokoleniom wystrzegać się popełnienia takich strasznych zbrodni jest pamięć. Marcin Szczygielski w fenomenalny sposób uchwycił to w swojej książce dla młodzieży Arka czasu, czyli wielka ucieczka Rafała od kiedyś przez wtedy do teraz (Wydawnictwo Latarnik: Warszawa 2015): „Za wiele lat dzieci i dorośli nie będą chcieli pamiętać, że działy się na świecie takie przerażające rzeczy jak w twoim czasie, bo będzie ich to smuciło. Ale tylko pamięć i wiedza o tym wszystkim pozwoli im budować lepszą i szczęśliwszą przyszłość”.

2 października nakładem Wydawnictwa W.A.B. ukazała się książka Roselli Postorino Przy stole z Hitlerem oparta na prawdziwej historii jednej z degustatorek posiłków Hitlera.

Rosa Sauer po stracie rodziców podczas bombardowania Berlina, przeniosła się na wieś do swoich teściów. Jej mąż jako posłuszny, przykładny Niemiec wyruszył wypełniać rozkazy Hitlera, choć nie do końca zgadzał się z jego polityką. Wydawało się, że dni Rosy wypełnione oczekiwaniem i tęsknotą za mężem, będą w miarę spokojne i pozbawione większych problemów. Niestety, także ona dostała misję do wypełnienia, którą zlecił sam Fuhrer. Miała stać się degustatorką posiłków Hitlera, poświęcić swoje młode życie dla większej idei, dla człowieka, którego życie było przecież więcej warte (sic!). Chcąc, nie chcąc, Rosa co rano odjeżdża do Wilczego Szańca, tajnej siedziby głównego dowództwa NSDAP, nie wiedząc czy wieczorem wróci… Jest karmiona jak sam wódz, ale każdy posiłek może być jej ostatnim… Jak żyć z takim piętnem? Co zrobić, aby przetrwać i móc sobie w przyszłości spojrzeć w twarz?!

Przy stole z Hitlerem nie jest prawdziwą historią degustatorki Hitlera, ale jest to opowieść oparta na faktach. W 2014 roku we włoskiej gazecie ukazał się artykuł o Margot Wolk ostatniej żyjącej degustatorce dyktatora III Rzeszy. Rosella Postorino została oczarowana jej losami, ale zanim zdołała skontaktować się z Niemką, ta zmarła. Zainspirowana niezwykłą historią, postanowiła wyobrazić sobie losy kogoś, kto w każdej chwili może oddać życie za zbrodniarza. Z fascynacji narodził się pomysł na powieść. Tak powstała książka Przy stole z Hitlerem. Jest to lektura wciągająca, ciekawa i miejscami zaskakująca. Autorka przedstawiła losy kilku kobiet, które musiały służyć narodowi niemieckiemu, choć wcale nie czuły się wielbicielkami Hitlera oraz kilku innych, które uważały się za lwice strzegące największego skarbu Rzeszy. Rosella Postorino pokazuje, że tak, jak świat nie jest czaro – biały, tak nie wszyscy Niemcy byli źli i nie wszyscy walczyli dla Hitlera.

Szkoda, że żadna z degustatorek Hitlera nie miała okazji opowiedzieć, jak było naprawdę. Możemy się tylko domyślać. Powieść Postorino pokazuje jedną z prawdopodobnych historii, a może jest w niej choć ziarno prawdy…

Polecam!

hitler Rosella Postorino, Przy stole z Hitlerem, Wydawnictwo W.A.B.: Warszawa 2019.

Filozoficzna gawęda o tożsamości

Śląska gwara przeżywa renesans, przynajmniej w literaturze. Nakładem Wydawnictwa Novae Res ukazała się książka Bogumiły Rostkowskiej pt. Elusia z doliny Dramy, która opowiada o dziewczynce wbrew rodzinie pragnącej mówić po śląsku.

Sześcioletnia Elusia wraz z rodzicami przeprowadza się do małej miejscowości położonej na Śląsku. Początkowo dziewczynka nie jest zadowolona ze zmiany, ale kiedy poznaje koleżanki i kolegów, okazuje się, że nowy dom może stać się miejscem wielkiej przyjaźni i wspaniałych przygód. Jest tylko jeden mały problem, rówieśnicy Elusi porozumiewają się ze sobą w gwarze śląskiej, zupełnie niezrozumiałej dla sześciolatki. Dziewczynka marzy o tym, aby nauczyć się tego dziwnego języka, jednak na przeszkodzie stanie senior rodu, czyli dziadek, który chce, aby wnuczka w pierwszej kolejności mówiła poprawnie literackim językiem polskim, a dopiero w przyszłości mogłaby się nauczyć śląskiej godki. Czy Elusia spełni swoje marzenie? Czy dziadek zmieni swoją decyzję? A może znajdzie się ktoś inny, kto pomoże dziewczynce opanować gwarę śląską?

Bogumiła Rostkowska autorka Elusi z doliny Dramy stworzyła sympatyczną, ciekawą historię. Książkę dobrze się czyta, Czytelnik z zainteresowaniem śledzi losy sześciolatki, która spełnia swoje marzenia. Opowieść Bogumiły Rostkowskiej jest przeznaczona dla dzieci, mam jednak wątpliwości czy na pewno jest to lektura dla młodych Czytelników.  Uczynienie równoległym głównym bohaterem mamy, przedstawienie problemów i dyskusji dorosłych oraz trudne słownictwo to według mnie argumenty przemawiające za tym, że jest to lektura dla starszego Czytelnika. Z drugiej strony książka nie przekona także nastolatków, bo ich będzie nudziła fabuła. Według mnie jest to najlepsza lektura dla dorosłych, a szczególnie mieszkańców Śląska, którzy mają wątpliwości czy uczyć swoje dzieci śląskiej gwary. Elusia z doliny Dramy to przede wszystkim opowieść dla Ślązaków rozdartych pomiędzy tradycją, a współczesnością, pomiędzy śląskością, a polskością. Książka ta jest filozoficzną gawędą o tożsamości, przyjaźni, rodzinie oraz wolności.

Warto po nią sięgnąć!

elusia Bogumiła Rostkowska, Elusia z doliny Dramy, Wydawnictwo Novae Res: Gdynia 2019.

Powieść na medal

Stworzyć dobrą książkę dla dzieci jest trudno, natomiast napisać dobrą książkę dla młodzieży, która będzie zrazem zabawna, emocjonująca i mądra to dopiero jest sztuka! Marcie Boraczyńskiej należy się medal za stworzenie fascynującej, świetnej, ale niepozbawionej trudnych momentów, opowieści dla nastolatków. Jej książka Rudy, Agata i ja ukazała się nakładem Wydawnictwa Novae Res.

Konrad jest sympatycznym, wesołym dwunastolatkiem o dobrym sercu. Zawsze marzył o psie i wreszcie jego marzenie się spełniło. Spotkał Rudego, ale chociaż bardzo chciał się z nim zaprzyjaźnić, nie było to takie proste. Rudy był wychudzony, przemarznięty, a przede wszystkim nieufny, bo został skrzywdzony przez człowieka. Konrad będzie się starał pokazać psiakowi, że nie wszyscy ludzie bestialsko traktują zwierzęta i powoli zapracuje na jego zaufanie oraz wierność. Nastolatek pomoże psu, ale i czworonóg odwdzięczy się za okazane serce. Konrad razem z Rudym przeżyją wspaniałe, choć czasem niebezpieczne przygody, ratując z opałów koleżankę, biorąc udział w konkursie sportowym czy pomagając przebiegłemu sąsiadowi oraz klasowemu prześladowcy.

Rudy, Agata i ja to świetna, mądra i ekscytująca przygodowa powieść dla młodzieży. W książce zostały poruszone problemy, z którymi mogą spotykać się nastolatkowie, takie jak: przemoc i prześladowanie w grupie rówieśniczej, nieporozumienia z rodzicami, pierwsze miłości, kryzysy w przyjaźni, samoakceptacja oraz akceptacja w grupie. Z powieści łatwo wyciągnąć wniosek, że warto być dobrym i uczciwym, bo to się nie tylko opłaca, ale jest po prostu fajne. Lektura daje do myślenia i zachęca do postawienia się na miejscu nawet klasowego prześladowcy, który nie potrafi zachować się poprawnie, bo sam ma problemy i warto mu pokazać inne możliwości.

Autorka w swojej powieści nie daje gotowych rozwiązań, podpowiada, pozwala swoim bohaterom zbłądzić, po to, aby Czytelnicy sami wysnuli wnioski. Chce, aby nastolatkowie dzięki lekturze nauczyli się, że w życiu nie zawsze jest łatwo, że każdy człowiek ma prawo do pomyłki i że to od niego zależy czy zechce się zmienić i zacząć wszystko od początku.

Życzyłabym sobie i młodzieży, aby książki takie jak ta o przygodach Konrada i Rudego znalazły się na liście lektur szkolnych. Może wtedy uczniowie sięgaliby po książki obowiązkowe z przyjemnością?!

Polecam!

rudy, agata... Marta Boraczyńska, Rudy, Agata i ja, Wydawnictwo Novae Res: Gdynia 2019.

 

Słodkie dzieciństwo?!

Kiedy kilka lat temu kończyłam moje pierwsze pedagogiczne studia, postanowiłam napisać pracę magisterską z zakresu historii wychowania. Tytuł mojej pracy brzmiał bardzo niewinnie i cukierkowo: Słodkie dzieciństwo?. Za główny cel pracy postawiłam sobie znaleźć odpowiedź na pytanie czy pośród różnych głoszonych pedagogicznych i filozoficznych prądów istniała koncepcja, iż należy zostawić dzieciom czas słodkiego dzieciństwa, pełnego radości życia, beztroski i zabawy. W swoich dociekaniach bardziej skupiałam się na konsekwencjach wprowadzenia obowiązku i przymusu szkolnego oraz poglądach znanych myślicieli na kwestię wczesnej edukacji, niż sytuację i codzienność dzieci w różnych wiekach. Dziś wiem, że gdybym mogła napisać tę pracę jeszcze raz, to wyglądałaby ona nieco lub kompletnie inaczej. Na zmianę koncepcji tamtej pracy pisanej teraz miałyby wpływ różne czynniki, a na pewno lektura książki Anny Golus Dzieciństwo w cieniu rózgi. Historia i oblicza przemocy wobec dzieci, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Editio. Książki jednocześnie bardzo potrzebnej, ważnej i przerażającej.

Anna Golus jest dziennikarką i publicystką, która zajmuje się problematyką praw dziecka oraz przemocy wobec dzieci. Jest inicjatorką kampanii „Kocham. Nie daję klapsów” i akcji „Książki nie do bicia”.

Autorka rozpoczęła swoją książkę, przywołując opinię amerykańskiego badacza Lloyda deMause, który twierdził, iż „historia dzieciństwa jest koszmarem, z którego jako ludzkość dopiero zaczynamy się budzić”! Wydawałoby się, że XXI wiek, czas lotów w kosmos, komputerów i robotów, ba, czas nowych koncepcji pedagogicznych, w których najważniejsze jest dobro dziecka, powinien być okresem wielkiej świadomości dorosłych o potrzebie ochrony praw dzieci i pomocy dzieciom. Niestety w dalszym ciągu na całym świecie dzieci są bite, maltretowane, wykorzystywane seksualnie, pracują ponad siły, a nawet w imię miłości (bezsilności – sic!) stosuje się wobec nich „niewinne przecież” klapsy! Rzeczywistość wielu dzieci nadal jest „koszmarem, z którego jako ludzkość dopiero zaczynamy się budzić” i należy tylko mieć nadzieję, że ten koszmar skończy się jak najszybciej!

Anna Golus napisała książkę wstrząsającą i przerażającą, od której włos jeży się na głowie. Przedstawiła historię przemocy wobec dzieci od zarania dziejów do czasów współczesnych, pokazała przemocowe koncepcje pedagogiczne i narzędzia tortur. Opisała tragiczną sytuację dzieci w różnych częściach świata na przełomie wieków, a wreszcie (nie)dolę współczesnych dzieci. Z kart jej publikacji wyłania się koszmarny obraz, którego my dorośli powinniśmy się wstydzić i jak najszybciej zacząć działać, aby zmienić tragiczny los małych ludzi! Bo, niestety, jak pokazuje rzeczywistość, z bitych dzieci w większości wyrastają dorośli, którzy nic złego nie widzą w klapsie i którzy jak mantrę powtarzają, że klaps to nie bicie!

Polecam Dzieciństwo w cieniu rózgi. Historię i oblicza przemocy wobec dzieci wszystkim rodzicom, nauczycielom, wychowawcom, a przede wszystkim ludziom, którzy kiedyś byli dziećmi. Pragnęłabym, aby ta książka była wstrząsem, pobudką z koszmaru, który my dorośli możemy przerwać! Chciałabym napisać, że ta publikacja powinna być obowiązkową lekturą wszystkich rodziców, ale mam świadomość, że to utopia. Dlatego mam nadzieję, że Ci którzy ją przeczytają, będą o niej mówić, tak głośno, aby inni usłyszeli i zaczęli powtarzać: Kocham. Nie daję klapsów!!!

Zapraszam na stronę kampanii: http://stopklapsom.pl/

rózga Anna Golus, Dzieciństwo w cieniu rózgi. Historia i oblicza przemocy wobec dzieci. Wydawnictwo Editio: Gliwice 2019.