Najlepsi – historie (nie tylko) dla fanów sportu

Jakie są cechy dobrego sportowca? Na pewno są to: wytrwałość w dążeniu do celu, umiejętność przekłuwania porażek w sukces oraz radzenia sobie ze stresem, odporność fizyczna i psychiczna, poświęcenie, wiara we własne siły, odwaga i optymizm. Za każdym sukcesem, za każdym mistrzostwem i medalem znajdują się godziny, miesiące, a nawet lata ciężkiej pracy i wielu wyrzeczeń. Sportowcy to współcześni bohaterowie, to herosi, których historie, a dzięki temu i cechy warto pokazywać dzieciom. Kilka dni temu swoją premierę miała fantastyczna książka Adama Szczepańskiego pt. Herosi. 20 historii o polskich olimpijczykach, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak Emotikon.

herosi2 (2)

Mało kto wie, że pierwsze polskie olimpijskie złoto zdobył… czerwony beret, a dokładnie jego właścicielka Halina Konopacka. Jej sukces na igrzyskach olimpijskich w Amsterdamie w 1928 roku jest wielkim sukcesem wszystkich kobiet, których przecież na olimpiadach wcale nie chciano widzieć! Historia Janusza Kusocińskiego i jego startu na igrzyskach olimpijskich w Los Angeles w 1932 roku w nowiutkich butach oraz pechowego warkocza pięknej Słowianki Elżbiety Krzesińskiej mogłaby posłużyć za scenariusz do niejednego filmu! Spotkania Józefa Szmidta z… żabą nie wymyśliłby najlepszy scenarzysta świata, a ta nieprawdopodobna przygoda wydarzyła się naprawdę i zakończyła się złotym medalem na olimpiadzie w Rzymie w 1960 roku. Takich niemożliwych, a jednak prawdziwych historii opisanych w książce jest aż 20! Wszystkie je łączy niezwykły hart ducha polskich olimpijczyków, wytrwałość w dążeniu do celu i umiejętność podnoszenia się po porażce! Najlepszymi zostają nie ci, którzy mają największy talent, ale ci, którzy po każdym upadku wstają, otrzepują spodnie i próbują jeszcze raz! Właśnie tej bardzo trudnej, ale niezwykle ważnej umiejętności warto uczyć dzieci!

Książkę Adama Szczepańskiego czyta się jednym tchem. Historie są krótkie, ciekawe i świetnie napisane, a przy tym optymistyczne i zabawne. Każde opowiadanie jest poprzedzone krótkim wstępem i zdjęciem sportowca, a zakończone niewielką metryczką.

herosi2 (1)

Ilustracje do książki wykonał Matteo Ciompallini. Są kolorowe, dowcipne, dynamiczne i energetyczne, świetnie uzupełniają tekst, a przy tym w kapitalny sposób oddają osobowość olimpijczyków.

Herosi. 20 historii o polskich olimpijczykach będzie świetna lekturą zarówno dla siedmiolatków, dziesięciolatków, ale i młodzieży. Myślę, że zauroczy także niejednego dorosłego i to nie tylko miłośników sportu 😉

Bardzo polecam!

herosiAdam Szczepański, Herosi. 20 historii o polskich olimpijczykach, Wydawnictwo Znak Emotikon: Kraków 2020.

Nie tylko dla fanów motoryzacji

Przed nami lato, co prawda inne niż wszystkie, ale komu nie marzy się słońce, szum fal, ciepłe morze i przygoda z dreszczykiem emocji?! Kiedy tylko wzięłam do ręki tę powieść, miałam ochotę przenieść się na zalane słońcem włoskie ulice i, choć nie jestem fanką motoryzacji, wziąć udział w najpiękniejszym wyścigu świata 🙂 No, ale po kolei!

Po bardzo udanym debiucie Adama Michejdy, trafiła do mnie druga książka tego autora pt. „Pilny na tropie. Tajemnica Canaletta” wydana przez Oficynę 4eM. Jest to równie udana powieść detektywistyczna, jednak o dużo lżejszej tematyce.

Rafał Pilny wraz z rodziną zamieszkał w Polsce. Jednak, wciąż mając kontakty w Nowym Jorku, dostaje fantastyczną propozycję – napisać tekst dla „New York Timesa” i to nie byle jaki tekst! Na Zamku Królewskim w Warszawie został skradziony bezcenny obraz Bernarda Bellotta, zwanego Canalettem, z 1768 roku. Nikt nic nie widział, nikt nic nie wie, a wspaniały obraz zniknął bez śladu… To może być świetny tekst i kapitalna przygoda, ale jak tu zacząć, skoro policja unika wszelkich wyjaśnień, a pracownicy muzeum są obowiązani tajemnicą… Jakiś czas później Rafał wraz z synami wyjeżdża do słonecznej Italii, aby zrobić reportaż o Mille Miglia – najpiękniejszym wyścigu świata. Czy to możliwe, że te dwa wydarzenia łączą się ze sobą w jakiś sposób?! Wiemy jedno, Rafał Pilny ma szczęście zawsze znaleźć się w odpowiednim miejscu o odpowiedniej porze, a do tego ma świetnych współpracowników! Razem na pewno im się uda 😉

„Tajemnica Canaletta” to znakomita, wciągająca, dowcipna i pełna historycznych smaczków powieść detektywistyczna dla młodzieży. Zadowoli najbardziej wymagających Czytelników, jakimi są niewątpliwie młodzi ludzie. Fabuła została świetnie skonstruowana, pełna jest nagłych zwrotów akcji, zaskakujących wydarzeń i ciekawostek.

Podobnie jak przy pierwszej przygodzie Pilnego na tropie, jestem zachwycona młodzieńczymi bohaterami, pełnymi zapału, zainteresowań, chęci do zdobywania wiedzy i niezwykle otwartymi. Mam nadzieję (a pracując z dziećmi i młodzieżą nawet pewność), że autor wzorował się na znanych sobie, realnych postaciach.

Nie ukrywam, że już w trakcie lektury, zaczęłam szukać informacji o wyścigu Mille Miglia i oglądać zdjęcia fantastycznych, zabytkowych samochodów. Chociaż książka zainteresuje nie tylko fanów motoryzacji, tych ostatnich ucieszy na pewno!

Bardzo polecam! No i czekam na kolejną część przygód Pilnego i jego synów 😉

TAJEMNICA CANALLETTA OKLADKA E01 Adam Michejda, Pilny na tropie. Tajemnica Canaletta, Oficyna 4eM: Warszawa 2020.

Powrót Mikołajka

Pamiętam scenę z filmowej adaptacji „Mikołajka”, w której główny bohater wraz z kolegami przygotowuje magiczną miksturę wprost z kart „Asteriksa i Obeliksa”. Zawsze, kiedy oglądam ten film, niezwykle bawi mnie uroczy moment spotkania dwóch bohaterów, których powołał do życia Rene Goscinny.

Dla wszystkich fanów literackiego Mikołajka, Wydawnictwo Znak emotikon przygotowało wielką gratkę – wznowienie kilkunastu opowiadań o przygodach bardzo psotnego chłopca w serii „Kolekcja psot i wybryków”. Dzięki niewielkiemu formatowi książka jest idealna do zabrania na wycieczkę czy piknik.

Pewnego dnia Mikołajek zrobił tylko siedem błędów w dyktandzie i był to najlepszy wynik w klasie. Teraz oczekuje, że rodzice spełnią wszystkie jego marzenia… Innym razem Mikołajek uczy się grać w krokieta, ale te zasady jakieś takie dziwaczne. Czy Mikołajkowi uda się zapamiętać wszystkie reguły, według których grali tata i pan Bledur?! W kolejnej przygodzie Mikołajek chciałby pokazać mamie, że całkiem samodzielnie potrafi posprzątać dom… Co z tego wyniknie?! Koniecznie przeczytajcie sami!

Te i inne opowiadania o psotach Mikołajka znajdują się w książce „Mikołajek. Jestem najlepszy!”. W sumie to osiem najlepszych opowiadań o Mikołajku, który patrzy na świat z dziecięcej perspektywy, dziwiąc się tym, jak funkcjonują dorośli i próbując dostosować się do rzeczywistości w taki sposób, aby jak najwięcej zyskać. Czy mu się udaje… Mhm… czasem wręcz przeciwnie!

Opowiadania o Mikołajku, które napisał Rene Goscinny i zilustrował Jean – Jacques Sempe, to perełka francuskiego humoru. To słodko – gorzkie historyjki, które bawią, ale i skłaniają do refleksji nad rodzicielstwem.

Polecam!

mikołajek Goscinny, Sempe, Mikołajek. Jestem najlepszy!, Wydawnictwo Znak: Kraków 2020.

Niezwykły spadek

Macie ochotę na przygodę, zagadkę, trochę niebezpieczeństwa oraz mnóstwo radości z czytania?! Poznajcie książkę Adama Michejdy pt. „Pilny na tropie. Skarb getta” wydaną przez Oficynę 4eM.

Jedenastoletni David Kantorovitz, mieszkaniec nowojorskiego Brooklynu, po śmierci dziadka Dawida dostaje niezwykły spadek – stary zeszyt w skórzanej oprawie. Ten zeszyt okazuje się pamiętnikiem z warszawskiego getta z 1942 roku, który pisał jedenastoletni wówczas Dawid Kantorowicz. Chłopiec był wychowankiem Domu Sierot, znajdującego się przy ulicy Siennej w Warszawie, prowadzonego przez „Starego Doktora” Janusza Korczaka i Stefanię Wilczyńską.

Pamiętnik został napisany po polsku, lecz niestety ani wnuk, ani syn Dawida, wychowywani w Stanach Zjednoczonych, nie znali ojczystego języka swojego dziadka i ojca. Jednak znajomość polskiego nie jest taka rzadka za oceanem, dlatego szybko udaje się znaleźć tłumacza. Zostaje nim Max Pilny, syn Rafała Pilnego – dziennikarza i fana sportu. Lektura starych pamiętników spowoduje lawinę wydarzeń, na czele z wylotem do Warszawy i poszukiwaniem skarbu, który został ukrył w okupowanej stolicy przez małego Dawida. Czy ponad siedemdziesiąt lat po wojnie uda się odnaleźć skarb getta?!

„Pilny na tropie. Skarb getta” to bardzo udany debiut literacki Adama Michejdy, dziennikarza i reportera. Zaletami książki jest wartka, ciekawa fabuła, nagłe zwroty akcji oraz świetnie scharakteryzowani bohaterowie, szczególnie ci dziecięcy.

W opowieści przeplatają się dwa główne wątki: pamiętniki Dawida i współczesne wydarzenia, które dotyczą poszukiwania skarbu. Mnie zdecydowanie najbardziej urzekły pamiętniki, które z perspektywy małego chłopca opowiadają o zdarzeniach, które toczyły się w getcie oraz w samym Domu Sierot. Część z nich to pomysł autora, a część została zainspirowana „Pamiętnikami i innymi pismami z getta” Janusza Korczaka. To było wielkie przeżycie choć przez chwilę „uczestniczyć” w tamtych wydarzeniach, patrzeć na nie z niezrozumieniem i z filozoficznym zdziwieniem dziecka. Adam Michejda z wielkim wyczuciem i wrażliwością pokazał nam wycinek świata, którego już nie ma, a o którym nie wolno zapomnieć, ale pamięć o nim przekazywać kolejnym pokoleniom. Myślę, że pamiętniki z getta zainspirują wielu (starszych) czytelników do sięgnięcie po pisma wielkiego myśliciela i pedagoga Janusza Korczaka.

Współczesne wydarzenia zostały opowiedziane przez dorosłego pierwszoosobowego narratora, który jest czynnym uczestnikiem wydarzeń. To Rafał Pilny, który wraz ze swoim synem Maxem i Davidem Kantorovitzem poszukują skarbu. Dorosły narrator nie jest niczym dziwnym w powieściach młodzieżowych, jednak w tej książce trochę mi przeszkadzał. Uważam, że wiele opinii i przemyśleń narratora wyrażonych w powieści oraz opisów jest po prostu niepotrzebna i zbyt nudna czy też nieciekawa dla młodego Czytelnika. Pomimo mojego wielkiego podziwu dla fabuły tej historii, miałam momentami poczucie, że autor pisze do dorosłego Czytelnika, że to jego czyni odbiorcą.

Mimo tego zarzutu, uważam, że książka „Pilny na tropie. Skarb getta” to świetna powieść, która wciąga i daje dużo wiedzy historycznej, której młodemu Czytelnikowi trudno byłoby przyjąć  w innej formie.

Bardzo mi się podobało również pokazanie Warszawy z czasów wojny i jej transformacji po odbudowie. Ten opis zachęca do wybrania się do naszej stolicy i pospacerowania jej ulicami, zagłębienia się w bogatą przecież historię tego zniszczonego miasta.

Polecam!

pilny-na-tropie-skarb-getta Adam Michejda, Pilny na tropie. Skarb getta, Oficyna 4eM: Warszawa 2019.

Zapomniane tajemnice i niezapomniane przygody

Niedawno przeczytałam najnowszą, czwartą już część przygód Ali, Moniki, Igora i Mirasa oraz ich nauczyciela Bossa, a dopiero teraz miałam przyjemność poznać początek ich przyjaźni oraz zmagań z poznawaniem historii i (przy okazji) poszukiwań skarbów (lub dla ścisłości na odwrót 😉 ). Wznowiona powieść Artura Pacuły pt. Gdzie jest korona cara? ukaże się nakładem wydawnictwa Oficyna 4em – 6 maja.

W 2015 roku książka ta została wyróżniona w konkursie Forum Miłośników Pana Samochodzika, co, jak wiedzą wtajemniczeni, jest ogromnym sukcesem.

Igor nie mógł się doczekać wakacji i wyjazdu na obóz wspinaczkowy w Zamku Czocha. Natomiast Monika z utęsknieniem czekała na obóz plastyczny, bo miał to być jej pierwszy całkiem samodzielny wyjazd. Okazało się jednak, że organizacja obu kolonii stoi pod znakiem zapytania, bo nie zebrała się odpowiednia liczba chętnych. Na szczęście nauczyciel historii Marcin Krygier zaproponował, że można połączyć oba wyjazdy w jeden. Wszystko byłoby super, gdyby nie fakt, że ten jeden obóz będzie obozem wspinaczkowym! Monika wiedziała, że mama ledwo zgodziła się na obóz plastyczny, więc nie ma szans na wyjazd, kiedy profil obozu został tak bardzo zmieniony! Ale może jednak?! W końcu pomysłowość nastolatków nie zna granic…

Gdzie jest korona cara? to pierwsza część przygód czwórki dzieciaków i ich nauczyciela historii, nazywanego przez wszystkich Bossem. W tej książce poznajemy głównych bohaterów oraz ich rodziny i problemy z jakimi na co dzień muszą się mierzyć nastolatkowie. Pierwsza część to także opowieść o tym, w jaki sposób żyłka poszukiwaczy przygód i skarbów (sic!) została w młodzieży zaszczepiona oraz w jaki sposób uczyć historii, aby było to frapujące i bezbolesne 😉

Artur Pacuła, jak dawny bajarz, snuje opowieść w taki sposób, aby zaciekawić historią, pokazać, że fakty historyczne to nie starocie, które powinny leżeć zakurzone na strychu pamięci, ale mądrość, z której można czerpać garściami. Chyba każdy młody człowiek pragnie ruszyć przed siebie i jak Indiana Jones czy wspomniany już Pan Samochodzik, odsłaniać zapomniane tajemnice, przeżywać niezapomniane przygody i tropić ukryte skarby. Jeśli coś się przy okazji nauczy, tym lepiej!

Jedyna moja uwaga dotycząca powieści Gdzie jest korona cara? jest taka, że fabuła dosyć powoli się rozkręca, ale niech to Was nie zniechęca! Po kilkunastu stronach akcja się rozpędza i nie można już się zatrzymać, aż wraz z bohaterami rozwiążemy wszystkie zagadki!

Polecam!

OKLADKA KORONA 1MB Artur Pacuła, Gdzie jest korona cara?, Oficyna 4em: Warszawa 2020.

Bardzo przygodowe lato

Wakacje, stara, zabytkowa leśniczówka gdzieś na uboczu, piękna pogoda, beztroska, kilkoro przyjaciół, jeden (dla równowagi i opieki) przyjazny dorosły, a do tego szczypta niebezpieczeństwa i perspektywa poszukiwania ukrytych skarbów. Ach… Czegóż chcieć więcej?! Niczego! No, może tego, żeby takie przygody mogły mieć miejsce także w rzeczywistości, a nie tylko na kartach książek. Ale, jak to się mówi, jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma 🙂

6 maja nakładem Oficyny 4 em ukaże się najnowsza, czwarta część przygodowej serii dla dzieci i młodzieży Gdzie jest dukat króla Zygmunta? Artura Pacuły. Miałam ogromną przyjemność przeczytać tę książkę, do czego zachęcam także wszystkich Czytelników.

To miały być beztroskie wakacje pod namiotem. Ala zaprosiła swoich przyjaciół i najlepszego nauczyciela – Marcina Krygiera do leśniczówki pod Tarnowem, gdzie mieszkał i pracował jej wujek Adam. Założenie było proste: wylegiwanie się na słońcu, kąpiele w rzece i dalekie piesze wycieczki. Jednak okoliczności, niespożyta energia i zew przygód, który obudził w swoich uczniach Boss, musiały spowodować, że pierwotny plan uległ zmianie.

Okazało się, że budynek, w którym mieściła się leśniczówka był niegdyś własnością hrabiego Semechowskiego, a nieopodal Tarnowa znajduje się jego dwór, a ściślej mówiąc, jedynie ruiny. Sama ta informacja nie byłaby może tak interesująca, gdyby nie fakt, że po pierwsze hrabia był kolekcjonerem starych monet, po drugie las przeczesują poszukiwacze skarbów, a po trzecie do leśniczówki przyjeżdża Samira, francuska znajoma hrabiego. To wszystko wydaje się tak nieprawdopodobne, że z daleka pachnie przygodą i ukrytymi skarbami… To będzie następne fantastyczne lato!

Gdzie jest dukat króla Zygmunta? to kolejna, świetna powieść, której nie powstydziłby się sam Zbigniew Nienacki (dla niewtajemniczonych autor serii Pan Samochodzik). Artur Pacuła już po raz czwarty pokazał się jako znakomity bajarz, znawca historii Polski, a przede wszystkim doskonały nauczyciel. Powieść wciąga od pierwszych stron, dlatego czyta się ją jednym tchem, marząc o wakacjach i przygodach.

Gdzie jest dukat króla Zygmunta? ma wszystko, co powinna mieć dobra książka przygodowa dla dzieci i młodzieży. Są w niej kapitalnie scharakteryzowani bohaterowie, wartka, ciekawa fabuła, nagłe i czasem niebezpieczne zwroty akcji, a także dużo świetnego poczucia humoru.  Artur Pacuła traktuje swojego Czytelnika poważnie, zaprasza go do wspólnej zabawy, a jednocześnie uczy, wcale nie uważając tego za najważniejsze.

Bardzo serdecznie polecam!

OKLADKA DUKAT 1 MB Artur Pacuła, Gdzie jest dukat króla Zygmunta?, Oficyna 4 eM: Warszawa 2020.

Zanim usiądziesz przy stole

Jedną z cech człowieka kulturalnego, a przecież za takiego chcemy być uznawani wszyscy, jest znajomość oraz stosowanie zasad savoir – vivru. Zasady właściwego zachowania przydają się szczególnie podczas jedzenia posiłków. To, w jaki sposób jemy, jak się zachowujemy przy stole oraz po zakończeniu jedzenia, wiele o nas mówi. Jeśli mamy wątpliwości czy na pewno znamy wszystkie zasady savoir – vivru, zapraszam, bo „Podano do stołu”…

Czym tak naprawdę jest dobre wychowanie i na której etykiecie zostało zapisane? Kto dawniej jako pierwszy zasiadał do posiłku? Od kiedy posługujemy się sztućcami? O czym należy pamiętać przed rozpoczęciem wspólnego posiłku? W jaki sposób prawidłowo nakryć do stołu? W jaki sposób pokroić mięso, jak zjeść spaghetti i które danie można zjeść rękami? Jak zachować się w restauracji? Co zrobić kiedy jedna osoba zjadła, a reszta jeszcze nie skończyła posiłku? Co to jest szwedzki stół?

podano-do-stolu-savoir-vivre-dla-dzieci.0.4

Odpowiedzi na te oraz wiele innych ciekawych pytań znajdziecie w książce Irmy Kalniny pt. Podano do stołu. Savoir – vivre dla dzieci. Ta niewielka książka to świetny podręcznik dla dzieci, a nawet dla dorosłych. Krótkie rozdziały w przystępny i prosty sposób omawiają poszczególne zagadnienia. Książka jest przejrzysta, a informacje uporządkowane. Na każdej stronie znajdują się kolorowe, dowcipne obrazki, które ilustrują omawiany temat, pomagając w opanowaniu zasad savoir – vivru.

Książka jest przeznaczona dla dzieci od 8 roku życia. Będzie znakomitą lekturą dla całej rodziny, ale myślę, że świetnie sprawdzi się również jako prezent.

Polecam!

podano-do-stolu-savoir-vivre-dla-dzieci.2 Irma Kalnina, Podano do stołu. Savoir – vivre dla dzieci, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2018.

Ilustracje pochodzą ze strony internetowej Wydawnictwa Adamada: http://www.adamada.pl

Dziewczyna z brzoskwinią

Kiedy słyszymy Auschwitz, od razu myślimy: piekło na ziemi… Czy zatem w jednym z najgorszych miejsc i czasów ludzkiej historii mogło się wydarzyć coś dobrego?! Pierwsza myśl brzmi: nie! Ale kiedy zaczniemy się nad tym głębiej zastanawiać, pojawiają się w naszej pamięci różne opowieści, które pokazują, że największy obóz koncentracyjny paradoksalnie był miejscem, gdzie często rodziła się wiara, nadzieja i miłość. Może to właśnie z tego powodu, świat się wtedy nie skończył…

11 marca nakładem Wydawnictwa W.A.B. ukaże się powieść Lily Graham pt. Dziecko z Auschwitz. Ta książka, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, opowiada historię rodzącego się życia… w samym sercu fabryki śmierci.

Praga, 1938 rok. Eva Copco to młoda, beztroska, wesoła i pełna marzeń dziewczyna. Wolne chwile najchętniej spędza z notatnikiem na kolanach i ołówkiem w ręce. Kiedy pewnego dnia słyszy piękną muzykę, postanawia podziękować nieznajomemu skrzypkowi tym, co akurat ma pod ręką, czyli słodką brzoskwinią. W ramach wdzięczności otrzymuje podwójne zaproszenie do filharmonii i chociaż ma nadzieję, że będzie to początek randki, zabiera ze sobą… matkę! W taki sposób poznaje Michala Adamiego, genialnego skrzypka i najlepszego człowieka. Po kilkunastu tygodniach niekończących się rozmów i długich wieczornych spacerów Eva i Michal wiedzą, że są sobie przeznaczeni. W przededniu wojny robią to, co czynią tylko szaleńcy, biorą ślub i jak wszyscy zakochani liczą na szczęśliwe zakończenie…

Auschwitz, grudzień 1942 roku. Eva Adami przy akompaniamencie lodowatego wiatru i jazgocie niemieckich krzyków, wyrusza na apel, aby dowiedzieć się, że jest niczym robak, który w każdej chwili może zostać zdeptany. W środku piekła trwa tylko po to, aby odnaleźć ukochanego męża. Wie, że tylko nadzieja może ją uratować i wierzy, że naziści obawiają się nadziei więźniów, bo przecież ktoś, kto ma nadzieję nie może być zwykłym, nędznym robakiem…

Dziecko z Auschwitz to piękna, wzruszająca, trzymająca w napięciu dosłownie do ostatniej strony i wbrew pozorom optymistyczna powieść. Mrozi krew w żyłach, rozrywa na strzępy serce, powoduje ból… Ale jest zarazem pełna miłości, radości, nadziei i wiary! Jest jak promyk słońca w pochmurny dzień, pokrzepia i otula. Lily Graham napisała bardzo dobrą powieść, która długo pozostaje w Czytelniku, nie dając o sobie zapomnieć.

Czytając kolejną książkę, która rozgrywa się w czasie Holocaustu mam przeświadczenie, że choć nie wymażemy niektórych kart historii, to możemy ich już nie powtórzyć. Czytajmy zatem i wyciągajmy wnioski!

Bardzo polecam!

auschwitz Lily Graham, Dziecko z Auschwitz,  Wydawnictwo W.A.B.: Warszawa 2020.

Emocjonalna mieszanka wybuchowa

Małe miasteczko, w którym każdemu się wydaje, że wie wszystko o wszystkich, wielkie upały, niezamknięta sprawa z przeszłości, która jeszcze da o sobie znać oraz makabryczne morderstwo. To musi być mieszanka wybuchowa…  Tak po krótce można opisać Mroczne jezioro Sarah Bailey, bestsellerowy debiut z Australii. Powieść ukazała się w styczniu nakładem Wydawnictwa Editio w serii Black.

Gemma Woodstock nie miała łatwo. Kiedy zmarła jej matka, została sama ze zrozpaczonym ojcem, który nie miał głowy, aby żyć, a co dopiero, aby zajmować się dorastającą córką. W dodatku dziewczyna rosła w poczuciu, że jest brzydkim kaczątkiem, chuda, nieciekawa, bez swojego miejsca i bez perspektyw. Kiedy wydawało się, że coś się zmieni i jest szansa na szczęśliwą przyszłość, spotkała ją kolejna tragedia… Po latach, zostawiając za sobą przeszłość, Gemma jest mamą, ale zdecydowanie bardziej spełnia się jako świetny detektyw. Pewnego dnia zostaje wezwana, aby rozwikłać sprawę morderstwa młodej kobiety. Ofiarą okazuje się jej rówieśniczka i koleżanka ze szkoły, obecnie nauczycielka w pobliskim liceum Rosalind Ryan. Czy to możliwe, że morderstwo ma coś wspólnego z wydarzeniami sprzed lat, w których uczestniczyła Gemma?! Jedno jest pewne, jeśli człowiek nie uporał się z demonami z przeszłości, one w którymś momencie uderzą jeszcze raz, ze zdwojoną siłą…

Mroczne jezioro to wciągająca, poruszająca powieść. Z jednej strony to kryminał, w którym Czytelnik razem z bohaterami poszukuje sprawcy przestępstwa, a z drugiej to trzymający w napięciu thriller psychologiczny, w którym łatwo popaść w emocjonalną huśtawkę. Jest to jedna z niewielu książek detektywistycznych, w której udało mi się prawidłowo wytypować mordercę, ale nie odebrało mi to przyjemności (chociaż w tym przypadku, powieści o tak mocnym ładunku emocjonalnym, to niewłaściwe słowo) dalszej lektury. Główna bohaterka jest postacią tragiczną, wręcz depresyjną i jej stany emocjonalne mocno oddziałują na Czytelnika. Przeszłość Gemmy, a także jej poplątana teraźniejszość została bardzo dobrze opisana, a jej stany emocjonalne świetnie scharakteryzowane. To właśnie odkrycie wydarzeń pokazanych w retrospekcji, będących kluczem do rozwikłania zagadki morderstwa, jest istotą powieści, a zarazem przyczynkiem wszystkich kłopotów detektyw Woodstock.

Już wkrótce druga część powieści. Polecam!

mroczne-jezioro-b-iext55852809 Sarah Bailey, Mroczne jezioro, Wydawnictwo Editio: Gliwice 2020.

Wilk chwalipięta

Nie ma ludzi, którzy potrafią robić wszystko najlepiej. Jedne rzeczy robimy lepiej, inne gorzej. Nie ma w tym nic złego. Czasami jednak pragnienie bycia najlepszym staje się ważniejsze niż dobro, uczciwość, a nawet przyjaźń. Wtedy zaczynają się problemy…

W takie właśnie kłopoty popadł nasz dobry znajomy Wilk. Marzył, aby wygrać konkurs na Wielkiego Złego Wilka. Musiał wykazać się siłą, szybkością, zręcznością i złością. Ba, musiał być najsilniejszy, najszybszy, najzręczniejszy i najbardziej zły! Postanowił, że taki będzie, uwierzył w to i zaczął robić wszystko, żeby ten cel osiągnąć. Jego wierni przyjaciele zupełnie przestali się liczyć! Wilk nie dość, że się przechwalał, to jeszcze zaczął wyśmiewać kolegów, podkładał im nogi, zabierał ich zdobycze i wreszcie stał się najbardziej złym wilkiem! Zwyciężył, realizował swój cel i zdobył pierwszą nagrodę. Ale nagle okazało się, że na leśnej polanie został sam, a początkowa radość szybko się ulotniła. A to wcale nie był koniec jego kłopotów…

o-wilku-ktory-sie-przechwalal.0.5

Kolejna książka Wydawnictwa Adamada w serii Przygody Wilka Orianne Lallemand, z fantastycznymi ilustracjami Eleonore Thuillier, nosi tytuł O Wilku, który się przechwalał.

Ta pouczająca historyjka o znajomym, trochę tchórzliwym, ale jednak sympatycznym wilczku, tłumaczy dzieciom, co oznacza powiedzenie „dążyć do czegoś po trupach”. Z drugiej strony pokazuje, że przyjaźń to wielka wartość, ważniejsza niż złote medale i pierwsze miejsca. W dzisiejszym świecie, tak bardzo nastawionym na wyścig szczurów, odnoszenie sukcesów i zarabianie pieniędzy, warto pokazywać dzieciom wzorce uczciwości, dobra, przyjaźni, przebaczenia, ale także umiejętności przyznawania się do błędu i szczerych przeprosin.

Opowieść O Wilku, który się przechwalał świetnie sprawdzi się w przedszkolu. Począwszy od wieku przedszkolnego dzieci chcą być najlepsze, bardzo trudno im przegrywać i łatwo przychodzi im chwalenie się. To zupełnie naturalne, jednak czasem bardzo trudne do ogarnięcia w grupie rówieśniczej. Wilk – chwalipięta może okazać się  strzałem w dziesiątkę.

Polecam!

o-wilku-ktory-sie-przechwalal Orianne Lallemand, O Wilku, który się przechwalał, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2019.

Ilustracje pochodzą ze strony internetowej Wydawnictwa Adamada: http://www.adamada.pl