Kiedy szpital staje się domem

Wyobraźcie sobie, że macie wypadek i trafiacie do szpitala. Czeka Was poważna operacja, a potem długa rehabilitacja. Do tego wszystkiego nie wiecie, jakie są rokowania i czy kiedykolwiek dojdziecie do pełnej sprawności. Okropna wizja, prawda?! Tym bardziej przykra, jeśli ma się kilka czy kilkanaście lat i zamiast beztroskich zabaw z rówieśnikami, trzeba leżeć w szpitalu…

Taki wypadek przydarzył się Kacprowi. Najpierw operacja, a potem przymusowy pobyt w szpitalu, gdzie Największy Ważniak Świata, Tylko Trochę Mniejszy Ważniak oraz inni lekarze co rusz głośno deliberowali nad jego stanem zdrowia. Kiedy okazało się, że chłopiec musi zostać w szpitalu, a bez bolesnych ćwiczeń nie będzie poprawy, załamał się. Najpierw pojawił się strach, smutek, potem złość, bunt, a wreszcie beznadzieja. Wtedy odwiedził go Tomek, kolega z klasy i dzięki niemu Kacper poznał Julkę, małą elfią dziewczynkę, która zaprosiła chłopców do magicznej krainy. W taki oto sposób trójka przyjaciół rozpoczęła niezwykłe przygody w Jukato.

jukato.0.3

Jukato to piękna, wzruszająca i niezwykle mądra książka Magdaleny Kiermaszek, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Adamada. Jest przeznaczona dla dzieci od 7 roku życia.

Opowieść o trójce przyjaciół i stworzonej przez nich magicznej krainie to fantastyczna książka dla dzieci hospitalizowanych, po operacjach, po wypadkach czy w trakcie długiej rehabilitacji, które nie mogą dojść do siebie i potrzebują wsparcia. Jestem przekonana, że to lektura, która w dużych ilościach powinna znajdować się na dziecięcych oddziałach w szpitalach czy podobnie jak leki powinna być wypisywana na receptę dla każdego małego pacjenta, aby pomóc mu uporać się z trudną sytuacją choroby.

Nie będzie przesadą, jeśli napiszę, że Jukato powinna być także lekturą obowiązkową dla rodziców oraz lekarzy pracujących z dziećmi.

Książka Magdaleny Kiermaszek to opowieść o strachu i odwadze, o cierpieniu, przyjaźni i sile wyobraźni. Autorka świetnie opisała emocje, które targają dzieckiem w trudnym okresie hospitalizacji, pokazała wielką moc przyjaźni i mądrość rówieśników, którzy (jeśli tylko im pozwolić) są w stanie okazać małemu pacjentowi ogromne wsparcie.

jukato.0.6

Wielkie ukłony należą się w stronę pani Magdaleny, która miała genialny pomysł, aby stworzyć tak prostą, a zarazem tak mądrą historię. Jukato bez zbędnego dydaktyzmu, z wielkim szacunkiem do małego człowieka, a przy tym z ogromnym ładunkiem pozytywnej energii ma szansę stać się klasyczną opowieścią na miarę Oskara i pani Róży!

Piękne ilustracje do książki wykonała Kamila Kozłowska. Niektóre z nich są czarno – białe, a inne bajecznie kolorowe.

Bardzo polecam!

jukato.0.1 Magdalena Kiermaszek, Jukato, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2018.

Zdjęcia ilustracji pochodzą ze strony: http://www.adamada.pl 

Reklamy

O ludzkiej pamięci…

Dzisiaj swoją premierę ma powieść Felicii Yap Wczoraj, która ukazała się nakładem Wydawnictwa W.A.B. Przyznam szczerze, że kiedy o niej usłyszałam, miałam dwa skrajne przeczucia. Z jednej strony pomyślałam, że może to być niezwykle ciekawa powieść, a z drugiej miałam poważne wątpliwości czy tak odważny pomysł na thriller może się sprawdzić. Okazało się, że pierwsza myśl była słuszna, bo Wczoraj to zdecydowanie strzał w dziesiątkę!

Ta książka to po trochu opowieść z pogranicza thrillera, kryminału i science – fiction osadzona w alternatywnej rzeczywistości.

Ludzie w znanym nam świecie różnią się od siebie kolorem skóry, rasą czy pochodzeniem i te czynniki niestety bardzo często determinują całe życie człowieka, począwszy od możliwości zaspokojenia podstawowych potrzeb, dostępu do edukacji, a wreszcie statusu społecznego. W świecie, który stworzyła Felicia Yap ludzie różnią się od siebie… pojemnością pamięci krótkotrwałej. Klasę wyższą (lepszą rasę) tworzą duosi, którzy pamiętają dwa dni wstecz, a klasę niższą – monosi, pamietający jedynie dzień wcześniejszy.

Claire i Mark to mieszane małżeństwo z dwudziestoletnim stażem. On to duos, pisarz, starający się o posadę polityka, ona – monoska, zajmująca się domem. Ich związek jest nietypowy, gdyż duosi bardzo rzadko wiążą się z monosami – jest to swego rodzaju mezalians. Pomimo tego ich małżeństwo wydaje się być całkiem udane. Tym bardziej dziwi fakt, iż pewnego razu do drzwi ich domu puka nadkomisarz Hans i zabiera Marka na przesłuchanie. Pobliska rzeka wyrzuca na brzeg ciało młodej kobiety, a mężczyzna prawdopodobnie był z nią w związku i  jest zamieszany w jej zabójstwo. Czy szczęśliwe małżeństwo okaże się tylko farsą? Dodatkowo sprawę utrudnia rzeczywistość, w której przyszło im żyć, gdyż w jaki sposób znaleźć winnego, kiedy nawet pamięć jest przeciwko?

Wczoraj to świetny, wciągający i rewelacyjnie skonstruowany thriller. To także znakomita uniwersalna opowieść o ludziach, ich wyborach, przywarach i doskonała filozoficzna przypowieść o pamięci. Felicia Yap stworzyła alternatywną rzeczywistość, która dla nas, posiadaczy dobrej (czasem doskonałej) pamięci, wydaje się być zdumiewająca, a nawet szokująca. Autorka przedstawiła w książce kilka świetnych spostrzeżeń o ludzkiej pamięci, o zaletach i wadach pamiętania, a także o błogosławieństwie zapominania.

„Nad każdym z nas ciążą fakty, które postanowiliśmy przyswoić. Nie ma znaczenia czy jesteśmy monosami czy duosami. Czy nasza pamięć sięga dzień czy dwa długie dni wstecz. Przeklęci są nawet szaleńcy, którzy twierdzą, że dysponują pełną pamięcią. Możesz zmyć krew z rąk, ale nie jesteś w stanie usunąć faktów z umysłu, o ile wpierw podejmiesz wysiłek przeczytania i nauczenia się ich. Fakty są trwałe. Stanowią nieodłączny element naszego sumienia. Właśnie dlatego te najgorsze z reguły prześladują nas do końca życia.”

Jeśli nie jesteście fanami thrillerów czy kryminałów to przeczytajcie tę powieść ze względu na niezwykłą opowieść o ludzkiej pamięci!

Polecam!

wczoraj Felicia Yap, Wczoraj, Wydawnictwo W.A.B.: Warszawa 2018.

Powrót do Starej Leśnej

„Trzeba mieć odwagę (…) żeby kochać ludzi. Nawet, jak nagrzeszą albo mają pstro w głowie, o tak. Bo (…) nic tak człowieka nie rozwija jak miłość, którą obdarza go inna osoba” (s. 379).

Już w styczniu po lekturze pierwszego tomu Ogrodu Zuzanny Justyny Bednarek i Jagny Kaczanowskiej nie mogłam się doczekać dalszego ciągu tej powieści. I oto po sześciu miesiącach moje marzenie spełniło się 😉 Już 1 sierpnia do księgarń trafi drugi tom historii Zuzanny, jej rodziny oraz wielu barwnych mieszkańców Starej Leśnej, noszący tytuł Odważ się kochać!

U mieszkańców Starej Leśnej wielkie zmiany! Wreszcie po kilku(nastu) chudych latach nastał dla Zuzanny dobry czas. Jej związek z Adamem układa się wyśmienicie, Wojtek zaakceptował biologicznego ojca, dlatego cała trójka mogła zamieszkać w pięknie wyremontowanej willi Jolancin. Cecylia, nestorka rodu, wyjechała, aby spotkać się ze swoją pierwszą miłością. Tylko Krystyna Czaplicz została w Kurzej Stopce: samotna, bezużyteczna i bardzo nieszczęśliwa, dlatego będzie musiała poukładać swoje życie na nowo… Kazia Leszczyńska, chcąc ratować swoją małą księgarnię, popadła w poważne kłopoty. Wiola Migas odnajdzie w sobie wiele siły, wybierze się na terapię DDA i wreszcie będzie mogła wziąć odpowiedzialność za swoje życie. Natomiast proboszcz parafii Świętych Aniołów Stróżów wraz z przyjaciółmi staną przed odpowiedzialnym zadaniem: będą próbowali wyciągnąć jednego z mieszkańców miasteczka z aresztu!

Ogród Zuzanny Tom 2 Odważ się kochać to świetna, wciągająca powieść, skrząca się humorem i pełna wielu życiowych mądrości. Śmiem twierdzić, że druga część jest lepsza od pierwszej! W tym tomie trudno znaleźć jednego głównego bohatera, bo zdecydowanie nie jest już nim Zuzanna. Tutaj na pierwszy plan wychodzą inni bohaterowie, tacy jak: Krystyna, Wiola, Kazia czy Jacek Wtorek. Czytelnik może przyglądać się ich perypetiom, poznaje ich przeszłość, a także ich punkt widzenia. Towarzyszy im w dojrzewaniu, cieszy się z sukcesów, smuci porażkami, jednym kibicuje, innych potępia. Ta powieść to kalejdoskop postaci, świetne lustro współczesności.

Ogród Zuzanny to świetna beletrystyka, kapitalna rozrywka, ale również co nieco z gatunku zupełnie innego, a mianowicie kryminału. Było to dla mnie nie lada zaskoczeniem, ale w bardzo pozytywnym sensie.

Na kilkunastu ostatnich stronach uważny Czytelnik dostrzeże zapowiedź nowych wydarzeń i kolejnych wątków 😉 Dlatego mam nadzieję, że Autorki nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa i Ogród Zuzanny doczeka się trzeciego tomu!

Kiedy ponownie zajrzysz do Starej Leśnej, brak nudy gwarantowany! Polecam 🙂

ogrod-zuzanny-tom-2-odwaz-sie-kochac Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska, Ogród Zuzanny Tom 2 Odważ się kochać, Wydawnictwo W.A.B.: Warszawa 2018.

Nie tylko dla fanów sportu

Kilka dni temu miałam okazję przeczytać świetną powieść kryminalną, którą napisał Paweł Fleszar. Zapraszam na kilka(naście) zdań o tym, dlaczego warto po nią sięgnąć.

Wiosna 2004 roku, dwudziestokilkuletni Maciej Porzyński jest dziennikarzem sportowym. Świetny w swoim fachu odnosi duże sukcesy zawodowe, ale w życiu prywatnym niekoniecznie układa mu się dobrze. Wtedy poznaje Karolinę, studentkę anglistyki na UJ. Początkowe koleżeństwo ma szansę przerodzić się w związek, para spędza ze sobą coraz więcej czasu. Niestety idylla nie trwa długo, gdyż na jednym z romantycznych spacerów nad Wisłą znajdują nieboszczyka. Ta feralna sytuacja pociągnie za sobą lawinę nieprawdopodobnych wydarzeń, o których nie śnili w najczarniejszych koszmarach…

Wiosna 2016 roku, dwudziestokilkuletnia Agnieszka wraz ze swoją drużyną ma szansę zdobyć awans do finału I ligi siatkarek. W tym samym czasie dziewczyna zostaje napadnięta prawie przed swoim blokiem, ale cudem udaje jej się wyjść z tej sytuacji cało. Kiedy próbuje uporać się ze swoimi lękami, poznaje Maćka, sympatycznego dziennikarza, zajmującego się sportem. Czy para ma szansę na miłość, kiedy przeszłość zagląda parze przez ramię?!

Wyśniona jedenastka to wciągająca, pełna (sic!) zwrotów akcji powieść z pogranicza thrillera i kryminału. Dużą część fabuły zajmują wątki historii futbolu. Dla mnie, zupełnego laika w dziedzinie sportu, a już szczególnie piłki nożnej (chociaż czasem zdarza mi się obejrzeć dobry mecz), bardzo zaskoczyły, ale również niezwykle zaciekawiły te sportowe opowieści. Okazuje się bowiem, że jeśli ktoś jest miłośnikiem danej dziedziny i potrafi o niej z zainteresowaniem opowiedzieć (napisać), to słucha się tego (i czyta) z największą przyjemnością. O dziejach Złotej Nike czytałam z tak wielkim zachwytem jak o poszukiwaniu Świętego Graala.

Niestety w przypadku Wyśnionej jedenastki mam dobrą i złą wiadomość. Zacznę może od złej…. Powieści nie można kupić, gdyż Autorowi nie udało się dotąd znaleźć wydawcy, a szkoda. Na szczęście mam dobrą wiadomość 🙂 Powieść można (i trzeba) przeczytać, uprzednio ściągnąwszy ją jako e-book na czytnik, telefon czy komputer:

Wyśniona jedenastka

wyśniona jedenastka

Polecam Wyśnioną jedenastkę, życząc Autorowi jak najszybszego znalezienia wydawcy!

Zdjęcie okładki pochodzi ze strony: http://www.sportkrakowski.pl

 

 

Wilk – maruda

Kto poznał już wcześniejsze przygody Wilka z Dalekiego Lasu wie, że ten mały zwierzak do najzgodniejszych nie należy. Trzeba szczerze przyznać, że Wilk to niezły maruda. Całe szczęście, że ma swoich przyjaciół, którzy potrafią zaakceptować jego humory i nadal spędzać z nim czas. Kolejna, już dziewiąta opowieść o Wilku, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Adamada, nosi tytuł O Wilku, który miał humory.

o-wilku-ktory-mial-humory.0.2

Kiedy Wilk jest szczęśliwy, tańczy z radości, śpiewa i w ogóle jest bardzo zadowolony. Niestety, kiedy jego samopoczucie nieco się pogarsza, Wilk wpada w czarną rozpacz. Świat traci kolory, on humor, a wszyscy wokół niego tracą spokój. Dzieje się tak przez to, że zwierzak jest niezwykle emocjonalny i wszystko przeżywa bardziej ekstremalnie. Na szczęście ma wiernych przyjaciół, którzy wyciągną go z każdej opresji. Także i teraz pokażą mu jakie emocje nim targają, nauczą go, że trzeba się z nimi pogodzić, ale nie zawsze trzeba pozwolić, aby nami rządziły. Dobrze jest mieć przyjaciół: Wilk świetnie to wie (choć czasem zdarza mu się o tym zapominać)!

Kolejna przygoda Wilka to duża dawka humoru i zabawy, ale również ciekawy przewodnik po palecie ludzkich emocji. Każdy dorosły wie, że emocje czasem ułatwiają życie, ale często nam je utrudniają. W zasadzie całe życie uczymy się z nimi żyć, akceptować je i rozumieć, co chcą nam przekazać. Jeszcze trudniej mają dzieci, które często nie pojmują, co się z nimi dzieje i jakie emocje nimi targają. Dlatego to właśnie w gestii rodziców i nauczycieli leży oswojenie maluchów z paletą emocji, nauczenie ich, co czujemy, dlaczego i co w danej sytuacji zrobić, a co bardzo istotne, czego robić nie należy.

 o-wilku-ktory-mial-humory.0.5

Książka o Wilku w dosyć zabawny i luźny sposób opowiada o wielu emocjach, takich jak: radość, zadowolenie, złość, strach, zazdrość czy duma, dlatego może być dobrym początkiem do nauczenia dzieci obsługi emocji: wsłuchania się w nie i adekwatnego reagowania. Ważne, aby pokazywać maluchom, że nie mamy wpływu na odczuwane emocje, ale już to, co z nimi zrobimy zależy zdecydowanie od nas. Przygoda Wilka może w tym pomóc!

Książka jest przeznaczona dla dzieci od około 3 roku życia.

Poniżej obrazek z prywatnego albumu: zaczytujemy się w przygodzie Wilczka 😉

Processed with VSCO with t1 preset

Polecam!

o-wilku-ktory-mial-humory Orianne Lallemand, Eleonore Thuillier, O Wilku, który miał humory, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2018.

Zdjęcia ilustracji pochodzą ze strony http://www.adamada.pl

 

O poszukiwaniu swojego miejsca

Chociaż ta opowieść nie znalazła się w serii Baśnie współczesne Wydawnictwa Adamada to ja właśnie tam bym ją umieściła. Bowiem Głupi Funio to niezwykła baśń o małym stworzonku z wielkim sercem. Zapraszam do czytania!

funio

Funio oraz inni z jego Plemienia zamieszkują zakamarki za szafką z naczyniami kuchennymi. Całe Plemię uwielbia ludzi, a najbardziej lubi im … pomagać w zupełnie przewrotny sposób! Ślizgacz Maślacz dba o to, aby „chleb zawsze upadał posmarowaną stroną na ziemię”, Głośnik Telewizorek, aby „reklamy zawsze były strasznie głośne”, Nuda Maruda, aby „chore dzieci zawsze, ale to zawsze się nudziły”, a Psuj Pospolity, aby zdaniu „dzieci zawsze psują wszystkie zabawki” stało się zadość. Niestety tylko Funio jest nazywany Głupim, czyli Tym, Który Nic Nie Umie. Nie ma jeszcze swojego zawodu, dlatego nie ma czym przysłużyć się Plemieniu, a tym bardziej ludziom. Wreszcie pewnego dnia Starszyzna: Najwyższy z Wysokich, Średni z Wysokich i Niecałkiemmały z Wysokich, wzywa go przed swoje trzy srogie oblicza, dając Funiowi ostatnią szansę na zdobycie pożytecznej umiejętności. Czy Funio sobie poradzi? Czy wreszcie dostanie własne imię?

glupi-funio.0.5

Głupi Funio Jerzego A. Wlazło to piękna, magiczna i mądra współczesna baśń dla dzieci od około 6 roku życia. Z jednej strony jest to nostalgiczna i wzruszająca historia małego, zagubionego stworzonka, ale z drugiej strony skrzy się humorem, ucząc dystansu do siebie i świata.

funio2

Głupi Funio to bardzo ważna, niezwykła opowieść o potrzebie znalezienia swojego miejsca w świecie oraz o poszukiwaniu swej własnej drogi życiowej, ale także o niesieniu bezinteresownej pomocy, codziennej radości i mocy przyjaźni. Baśń o Funiu fantastycznie pokazuje małym (i nie tylko) Czytelnikom, że chcąc pomagać innym, warto dwa razy sprawdzić czy nasze działanie przyniesie więcej korzyści czy może więcej kłopotu…

Książka została pięknie napisana, ale również świetne narysowana. Urocze, cudne i bardzo charakterystyczne ilustracje zostały wykonane przez Grażynę Rigall.

Bardzo polecam!

glupi-funio Jerzy A. Wlazło, Głupi Funio, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2018.

Farsa na miarę współczesności

Ta powieść kojarzy mi się z tragedią antyczną. Główny bohater popełnia jeden błąd, który ciągnie się za nim przez całe życie. Cokolwiek zrobi, będzie musiał liczyć się z konsekwencjami. Każde wyjście z sytuacji będzie złym wyborem i kogoś skrzywdzi. Nowakowie. Tom 1 Kruchy fundament Barbary Sęk od dzisiaj w księgarniach.

Nowakowie. Rodzina idealna. Przynajmniej z pozoru. On – wzięty prawnik, noszący doskonale skrojone garnitury, świetny w swoim fachu, a do tego czuły mąż i oddany ojciec, zawsze do dyspozycji swoich dzieci. Ona – piękna, zadbana, potrafiąca robić kilka rzeczy na raz, wspaniała i reprezentatywna żona, która poświęciła swoją karierę dla rodziny. Wisienką na torcie ich idealnego życia są dzieci: dwudziestoletni Tomek, student prawa, osiemnastoletnia Kasia, licealistka, piętnastoletni Łukasz, gimnazjalista i trzylatek Kuba, który debiutuje jako przedszkolak.

Nowakowie. Wspaniały przykład idealnej rodziny. Z boku. Z pozoru. A pod spodem wulkan chwilę przed erupcją. Bańka mydlana, która w każdej chwili może pęknąć. Ułuda, farsa, pozory…

Nowakowie to powieść, której główna akcja toczy się w ciągu czterech dni od 1 do 4 września 2005 roku. Resztę wydarzeń, uzupełniających fabułę, poznajemy w retrospekcji. Ten krótki czas jest tym bardziej nieprawdopodobny, że książka jest bardzo obszerna i jeszcze bardziej treściwa. Wszystkie wydarzenia rozgrywają się z perspektywy małżonków, potem trójki najstarszych dzieci i wreszcie jej, tej trzeciej, bohaterki tego samego dramatu.

Barbara Sęk stworzyła powieść bardzo emocjonalną, złożoną, miejscami niezwykle bolesną. O trudnych relacjach rodzinnych, o kłamstwie, ułudzie oraz wyborach i ich konsekwencjach, które ciągną się za człowiekiem całe życie. Ta książka wstrząsa Czytelnikiem, pozbawia złudzeń, zabiera spokój. Jest bombą emocjonalną, która rozłożyła mnie na łopatki.

Można ją czytać jako nielekką, ale świetnie napisaną powieść, totalną fikcję. Można także wyciągnąć z niej dużo mądrości, potraktować ją jako naukę i jako przestrogę. Zdecydowanie jest warta przeczytania i przemyślenia.

Jestem bardzo ciekawa jak potoczą się dalsze losy bohaterów, dlatego z niecierpliwością czekam na drugą część.
Polecam!

nowakowie Barbara Sęk, Nowakowie. Tom 1 Kruchy fundament, Wydawnictwo W.A.B.: Warszawa 2018.