Powieść na medal

Stworzyć dobrą książkę dla dzieci jest trudno, natomiast napisać dobrą książkę dla młodzieży, która będzie zrazem zabawna, emocjonująca i mądra to dopiero jest sztuka! Marcie Boraczyńskiej należy się medal za stworzenie fascynującej, świetnej, ale niepozbawionej trudnych momentów, opowieści dla nastolatków. Jej książka Rudy, Agata i ja ukazała się nakładem Wydawnictwa Novae Res.

Konrad jest sympatycznym, wesołym dwunastolatkiem o dobrym sercu. Zawsze marzył o psie i wreszcie jego marzenie się spełniło. Spotkał Rudego, ale chociaż bardzo chciał się z nim zaprzyjaźnić, nie było to takie proste. Rudy był wychudzony, przemarznięty, a przede wszystkim nieufny, bo został skrzywdzony przez człowieka. Konrad będzie się starał pokazać psiakowi, że nie wszyscy ludzie bestialsko traktują zwierzęta i powoli zapracuje na jego zaufanie oraz wierność. Nastolatek pomoże psu, ale i czworonóg odwdzięczy się za okazane serce. Konrad razem z Rudym przeżyją wspaniałe, choć czasem niebezpieczne przygody, ratując z opałów koleżankę, biorąc udział w konkursie sportowym czy pomagając przebiegłemu sąsiadowi oraz klasowemu prześladowcy.

Rudy, Agata i ja to świetna, mądra i ekscytująca przygodowa powieść dla młodzieży. W książce zostały poruszone problemy, z którymi mogą spotykać się nastolatkowie, takie jak: przemoc i prześladowanie w grupie rówieśniczej, nieporozumienia z rodzicami, pierwsze miłości, kryzysy w przyjaźni, samoakceptacja oraz akceptacja w grupie. Z powieści łatwo wyciągnąć wniosek, że warto być dobrym i uczciwym, bo to się nie tylko opłaca, ale jest po prostu fajne. Lektura daje do myślenia i zachęca do postawienia się na miejscu nawet klasowego prześladowcy, który nie potrafi zachować się poprawnie, bo sam ma problemy i warto mu pokazać inne możliwości.

Autorka w swojej powieści nie daje gotowych rozwiązań, podpowiada, pozwala swoim bohaterom zbłądzić, po to, aby Czytelnicy sami wysnuli wnioski. Chce, aby nastolatkowie dzięki lekturze nauczyli się, że w życiu nie zawsze jest łatwo, że każdy człowiek ma prawo do pomyłki i że to od niego zależy czy zechce się zmienić i zacząć wszystko od początku.

Życzyłabym sobie i młodzieży, aby książki takie jak ta o przygodach Konrada i Rudego znalazły się na liście lektur szkolnych. Może wtedy uczniowie sięgaliby po książki obowiązkowe z przyjemnością?!

Polecam!

rudy, agata... Marta Boraczyńska, Rudy, Agata i ja, Wydawnictwo Novae Res: Gdynia 2019.

 

Reklamy

Słodkie dzieciństwo?!

Kiedy kilka lat temu kończyłam moje pierwsze pedagogiczne studia, postanowiłam napisać pracę magisterską z zakresu historii wychowania. Tytuł mojej pracy brzmiał bardzo niewinnie i cukierkowo: Słodkie dzieciństwo?. Za główny cel pracy postawiłam sobie znaleźć odpowiedź na pytanie czy pośród różnych głoszonych pedagogicznych i filozoficznych prądów istniała koncepcja, iż należy zostawić dzieciom czas słodkiego dzieciństwa, pełnego radości życia, beztroski i zabawy. W swoich dociekaniach bardziej skupiałam się na konsekwencjach wprowadzenia obowiązku i przymusu szkolnego oraz poglądach znanych myślicieli na kwestię wczesnej edukacji, niż sytuację i codzienność dzieci w różnych wiekach. Dziś wiem, że gdybym mogła napisać tę pracę jeszcze raz, to wyglądałaby ona nieco lub kompletnie inaczej. Na zmianę koncepcji tamtej pracy pisanej teraz miałyby wpływ różne czynniki, a na pewno lektura książki Anny Golus Dzieciństwo w cieniu rózgi. Historia i oblicza przemocy wobec dzieci, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Editio. Książki jednocześnie bardzo potrzebnej, ważnej i przerażającej.

Anna Golus jest dziennikarką i publicystką, która zajmuje się problematyką praw dziecka oraz przemocy wobec dzieci. Jest inicjatorką kampanii „Kocham. Nie daję klapsów” i akcji „Książki nie do bicia”.

Autorka rozpoczęła swoją książkę, przywołując opinię amerykańskiego badacza Lloyda deMause, który twierdził, iż „historia dzieciństwa jest koszmarem, z którego jako ludzkość dopiero zaczynamy się budzić”! Wydawałoby się, że XXI wiek, czas lotów w kosmos, komputerów i robotów, ba, czas nowych koncepcji pedagogicznych, w których najważniejsze jest dobro dziecka, powinien być okresem wielkiej świadomości dorosłych o potrzebie ochrony praw dzieci i pomocy dzieciom. Niestety w dalszym ciągu na całym świecie dzieci są bite, maltretowane, wykorzystywane seksualnie, pracują ponad siły, a nawet w imię miłości (bezsilności – sic!) stosuje się wobec nich „niewinne przecież” klapsy! Rzeczywistość wielu dzieci nadal jest „koszmarem, z którego jako ludzkość dopiero zaczynamy się budzić” i należy tylko mieć nadzieję, że ten koszmar skończy się jak najszybciej!

Anna Golus napisała książkę wstrząsającą i przerażającą, od której włos jeży się na głowie. Przedstawiła historię przemocy wobec dzieci od zarania dziejów do czasów współczesnych, pokazała przemocowe koncepcje pedagogiczne i narzędzia tortur. Opisała tragiczną sytuację dzieci w różnych częściach świata na przełomie wieków, a wreszcie (nie)dolę współczesnych dzieci. Z kart jej publikacji wyłania się koszmarny obraz, którego my dorośli powinniśmy się wstydzić i jak najszybciej zacząć działać, aby zmienić tragiczny los małych ludzi! Bo, niestety, jak pokazuje rzeczywistość, z bitych dzieci w większości wyrastają dorośli, którzy nic złego nie widzą w klapsie i którzy jak mantrę powtarzają, że klaps to nie bicie!

Polecam Dzieciństwo w cieniu rózgi. Historię i oblicza przemocy wobec dzieci wszystkim rodzicom, nauczycielom, wychowawcom, a przede wszystkim ludziom, którzy kiedyś byli dziećmi. Pragnęłabym, aby ta książka była wstrząsem, pobudką z koszmaru, który my dorośli możemy przerwać! Chciałabym napisać, że ta publikacja powinna być obowiązkową lekturą wszystkich rodziców, ale mam świadomość, że to utopia. Dlatego mam nadzieję, że Ci którzy ją przeczytają, będą o niej mówić, tak głośno, aby inni usłyszeli i zaczęli powtarzać: Kocham. Nie daję klapsów!!!

Zapraszam na stronę kampanii: http://stopklapsom.pl/

rózga Anna Golus, Dzieciństwo w cieniu rózgi. Historia i oblicza przemocy wobec dzieci. Wydawnictwo Editio: Gliwice 2019.

Spalone mosty

Bardzo polubiłam twórczość Justyny Bednarek i Jagny Kaczanowskiej, dlatego kiedy dowiedziałam się, że niedługo ukaże się ich kolejna powieść (prawdopodobnie rozpoczynająca nową serię), wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Nie zawiodłam się i tym razem, gdyż najnowsza książka jest według mnie jeszcze lepsza niż poprzednie! Galopem po szczęście wydane nakładem Wydawnictwa W.A.B. swoją premierę będzie miało 18 września.

Baśka jest specjalistką od palenia za sobą mostów. Pierwszy raz dokonała tego zaraz po maturze, kiedy dosłownie uciekła z rodzinnego Podlasia. Po raz drugi postąpiła w podobny sposób, pospiesznie wyprowadzając się z Warszawy i zabierając ze sobą nastoletnią córkę. Niestety nie mając wyboru, chcąc, nie chcąc, wróciła, jak przysłowiowy marnotrawny syn, do domu. Na co liczyła, trudno powiedzieć, bo chyba sama tego nie wiedziała. Była natomiast przekonana, że w stolicy jest spalona i musi zacząć wszystko od nowa. Jednak w jaki sposób zacząć wszystko od nowa, kiedy zbuntowana córka najchętniej zostałaby w Warszawie, a dawno niewidziani rodzice dalej traktują dorosłą latorośl jak nastolatkę?! Przed Baśką ogromne wyzwanie, od którego będzie zależało nie tylko jej życie…

Akcja powieści dzieje się na sielskim, anielskim Podlasiu, które już zawsze będzie mi się kojarzyło z filmami Jacka Bromskiego, m.in. U Pana Boga za piecem oraz z moim ulubionym serialem Ranczo. Podlasie może jawić się jako cicha, wprost rajska okolica, w której w spokoju i blisko natury żyją jego mieszkańcy. Nic bardziej mylnego, bo to tylko pozory i ułuda. Podlasie to miejsce jak wszystkie inne, w którym ludzie tęsknią, płaczą, kłócą się, ale także śmieją, czerpią garściami z życia i pomagają sobie wzajemnie. Nie zmienia to jednak faktu, że cieszę się, że to właśnie tam rozgrywa się akcja Galopem po szczęście.     

Uwielbiam styl Justyny Bednarek i Jagny Kaczanowskiej za świetne, dobrze opowiedziane, mądre historie oraz za kapitalnych, znakomicie scharakteryzowanych bohaterów, szczególnie tych drugoplanowych. Jestem przekonana, że zarówno w Ogrodzie Zuzanny, jak i Galopem po szczęście, bez postaci epizodycznych nie byłoby opowieści. To właśnie oni nadają książce polotu, pazura i często rozkładają Czytelnika na łopatki. Humor sytuacyjny i ten związany z komicznością bohaterów to majstersztyk. Przy takich książkach, choć niepozbawionych trudnych, smutnych czy wzruszających momentów, można odpocząć i zdystansować się do otaczającej rzeczywistości.

Bardzo polecam!

P.S. Dla wielbicieli Ogrodu Zuzanny autorki przygotowały małą niespodziankę w Galopem po szczęście – czytajcie, szukajcie, cieszcie się!

galopem-po-szczescie Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska, Galopem po szczęście, Wydawnictwo W.A.B.: Warszawa 2019.

 

Magiczne historie ze śląskiego podwórka

Śląsk to jeden z regionów Polski, który ma swoją odrębną historię, kulturę oraz język. Dla przyjezdnych często jest miejscem tak egzotycznym jak ciepłe kraje, ale dzięki temu wartym poznania. Bardzo cieszy mnie fakt, że powstają książki, także te dedykowane najmłodszym Czytelnikom, które przybliżają historię tego regionu oraz jego języka.

W lipcu nakładem Wydawnictwa Novae Res ukazała się książka Patrycji Ryndak pt. Przygody węglem pisane. Jest to zachwycająca opowieść o Mikołaju, chłopcu z Górnego Śląska.

Ośmioletniego Mikołaja poznajemy, kiedy wraz z rodziną przeprowadza się do nowego domu. Chłopiec powoli wprowadza Czytelnika w swój świat, opowiadając mu o rodzicach, siostrze, wujku oraz kuzynkach. Wraz z rozwojem akcji poznajemy jego kolegów z podwórka, sąsiedztwo i trudną sytuację, która chwilę wcześniej dotknęła jego rodzinę. W opowieściach Mikołaja nie zabraknie radości dzieciństwa, kłopotów i dreszczyku emocji, a także przyjaźni, optymizmu i bardzo potrzebnego happy endu.

Przygody węglem pisane zostały napisane z perspektywy dziecka. Autorce udało się zachować autentyczne zadziwienie i zachwyt światem, dziecięcą beztroskę, naiwność patrzenia na ludzi i otaczającą rzeczywistość oraz umiejętność postrzegania codziennych wydarzeń jako niezwykłych i niepowtarzalnych przygód.

Według mnie opowieść Patrycji Ryndak jest urocza, zabawna, emocjonująca i porywająca. Z jednej strony to prosta historia małego chłopca, a zarazem jest to magiczna opowieść o dzieciństwie, urokach i smutkach życia, wielkiej mocy przyjaźni i dobra oraz więziach rodzinnych. Czytałam ją z przyjemnością i z wielką radością zaniosę dalej, do swoich podopiecznych, którzy, jestem o tym przekonana, będą się bawili podczas lektury tak dobrze, jak ja.

Książka jest przeznaczona dla dzieci od 7 roku życia.

Bardzo serdecznie polecam!

przygody węglem Patrycja Ryndak, Przygody węglem pisane, Wydawnictwo Novae Res: Gdynia 2019.

Niels Oxen – sam przeciwko wszystkim

Wojenny bohater, niepokorny, a przy tym bezkompromisowy żołnierz. Zanurzony w przeszłości, a przez to jednocześnie zagubiony w teraźniejszości. Żyjący z dnia na dzień, bez celu i przyszłości, wegetujący wyrzutek. Ciągle w podróży bez swojego miejsca w świecie. Bez domu, rodziny, przyjaciół i poczucia bezpieczeństwa. Znacie go? To Niels Oxen, główny bohater książek Jensa Henrika Jensena. 31 lipca nakładem Wydawnictwa Editio, w serii Black, ukazała się ostatnia część trylogii pt. Zamrożone płomienie.

Niels Oxen nie żyje. Ta smutna prawda wdarła się w serca jego przyjaciół i najbliższych współpracowników. Macki Danehofu sięgnęły po, dla jednych, niezwyciężonego bohatera wojennego, a dla innych zwykłego oszusta i pospolitego mordercę. Bezwzględni ludzie władzy zamienili w piekło także życie Margrethe Franck i wszystkich, którzy pracowali z Oxenem.

Na szczęście Niels Oxen jest trochę jak kot, który ma siedem żyć… Wielki wybuch, który miał pozbawić żołnierza życia, wyrzucił go do morza i mężczyzna cudem ocalał. Od tej chwili miał dwa wyjścia: albo wydobrzeć i ukrywać się do końca życia, albo stanąć naprzeciwko tym, którzy tak bardzo go nienawidzą! Jego wybór jest prosty: będzie walczył sam przeciwko wszystkim…

Zamrożone płomienie trzecia i ostatnia część historii niepokornego żołnierza Nielsa Oxena to najlepsza z wszystkich książek. Jest bardzo obszerna (568 stron!), ale czyta się ją jednym tchem i bardzo trudno się od niej oderwać. Fabuła powieści została świetnie skonstruowana. Książka jest pełna niedomówień, nagłych zwrotów akcji, sensacji i emocji. To kapitalne zwieńczenie całej trylogii. O ile pierwsza i druga część dosyć powoli się rozkręcała, trzecia wciąga od pierwszych stron i nie daje o sobie zapomnieć.

Świetnie nakreśleni bohaterowie i cała warstwa społeczna powieści to kolejny duży plus pisarstwa Jensena. Bohaterowie nie są czarno – biali, na ich wybory często wpływają emocje, a nie rozum, ale to właśnie o takich ludziach dobrze się czyta.

Kiedy poznaje się kolejne części kryminałów, czasem wydaje się, że pisarz miał jakiś pomysł, ale nie do końca potrafił sprostać w opisaniu go. Jens Henrik Jensen udowadnia, że miał świetny pomysł na całą trylogię od pierwszej części, a jego styl z każdą częścią bardziej nabierał lekkości i pazura.

Bardzo, bardzo polecam!

zamrozone-plomienie Jens Henrik Jensen, Zamrożone płomienie, Wydawnictwo Editio: Gliwice 2019.

Rymowana opowieść dla dzieci

W każdym wieku można, a nawet trzeba spełniać swoje marzenia. Chociaż czasami droga do ich realizacji jest długa i kręta, nie należy tracić nadziei. Pani Teresa Kozłowska napisała książkę dla dzieci i postanowiła ją wydać. Sama musiała pomóc swojemu szczęściu, ale udało się i jej Przygody gromadki z małej leśnej chatki mogą cieszyć małych Czytelników, zamiast kurzyć się w przysłowiowej szufladzie.

W małym domu na leśnej polanie mieszkają Maja i Kajtek ze swoimi rodzicami oraz gromadką zwierzaków. Dzieci przeżywają mniejsze i większe przygody. Jednego dnia ratują niesfornego liska, który zgubił się swojej mamie, a innym razem płyną gondolami po weneckim kanale. Na wakacjach zwiedzają piękne włoskie miasta, a po powrocie do domu organizują letni bal. Z Kajtkiem i Majką nie sposób się nudzić.

Przygody gromadki z małej leśnej chatki to rymowana opowieść o przygodach sympatycznej rodziny i ich zwierzęcych przyjaciół. W książce znajdziemy dobry humor, ciekawe przygody i mnóstwo wiadomości. Dzięki tej opowiastce mali Czytelnicy poznają znaczenie wielu nowych słów, dowiedzą się kilku ciekawostek o włoskich miastach, a nawet będą mogli sobie przypomnieć zasady bezpiecznych zabaw.

Niewątpliwym atutem książki Teresy Kozłowskiej jest to, iż jest to rymowana bajka ze swoistym rytmem i melodią, a dzięki temu bardzo dobrze się ją czyta i słucha. Dzieci uwielbiają wierszowane historyjki, więc będą zasłuchane i zauroczone.

Bardzo polecam!

67463129_351976628804528_7737655987749781504_n Teresa Kozłowska, Przygody gromadki z małej leśnej chatki, Wydawnictwo Poligraf: Brzezia Łąka 2019.

To nie bułka z masłem

W ubiegłym roku z fascynacją, ale i przerażeniem, pochłonęłam pierwszą część sagi Barbary Sęk Nowakowie. T. 1 Kruchy fundament. Niedawno miałam przyjemność przeczytać kontynuację tej współczesnej „tragedii antycznej”. Nowakowie. T. 2 Uchylone drzwi ukazały się 19 czerwca nakładem Wydawnictwa Jaguar.

Wydawało się, że kiedy rodzina Krzysztofa poznała jego sekret, a mężczyzna wyprowadził się z domu, aby zamieszkać z kochanką, sytuacja stała się nieco prostsza. Niestety, były to tylko pobożne życzenia… Rozwód nie dał wolności prawnikowi, a tylko utwierdził w przekonaniu jego kochankę, że Krzysztof do końca swoich dni będzie (byłym) mężem Małgorzaty i ojcem ich czworga dzieci. Mieszkanie na stałe w kawalerce i wychowywanie ich małej córki to tylko mały wycinek życia (i czasu) Krzysztofa, bo dużą resztę nadal będzie poświęcał dotychczasowej rodzinie. To niestety nie koniec nieszczęść, jakie spadną na głowę Krzysztofa i jego kochanki… Nawet ponowny ślub nie sprawi, że kobieta stanie się prawowitą i jedyną małżonką…

Druga część sagi Nowakowie jest równie, jeśli nie bardziej, naturalistyczna, emocjonalna, bolesna i wstrząsająca. Tym bardziej, że oprócz teraźniejszych wydarzeń obserwujemy początki dramatu, kiedy jeszcze całej tragedii można było zapobiec. Niestety główni aktorzy są zaślepieni, lecą jak przysłowiowe ćmy do światła, aby nieuchronnie się spalić. Jeszcze mogą się cofnąć, mają szansę na refleksję, ale jakby nie dostrzegają (nie chcą dostrzec) sygnałów ostrzegawczych.

Powieść Barbary Sęk to lektura, po którą zdecydowanie warto sięgnąć. Czytelnik nawet, kiedy przeczyta już całą książkę, będzie rozmyślał i zastanawiał się, co by było, gdyby. Co on by zrobił na miejscu Krzysztofa, Małgorzaty czy Moniki? Czy warto stawiać wszystko na jedną kartę? Jak to możliwe, że jedna niewłaściwa i nieprzemyślana decyzja, trochę wbrew, a trochę na przekór rodzicom, może pociągnąć za sobą taką nieobliczalną tragedię i zniszczyć życie tak wielu ludziom!?

Lektura idealna dla par na zakręcie i narzeczonych przed ślubem, pokazująca, że małżeństwo to nie bułka z masłem, a tam, gdzie pojawiają się dzieci, odchodząc, stawiamy na szali nie tylko swoje szczęście i wygodę…

Bardzo polecam!

Zapraszam na stronę serii: https://nowakowie.lpwj.pl/

Nowakowie_II_okladka Barbara Sęk, Nowakowie. T. 2 Uchylone drzwi, Wydawnictwo Jaguar: Warszawa 2019.