Tylko się nie denerwuj!

Uwielbiam serial Ranczo, mogę go oglądać na okrągło i nigdy mi się nie nudzi! Dla wielu może być obciachowy i nieciekawy, ot kolejny serial o polskiej zapyziałej wsi. A jednak Ranczo pokochało wielu Polaków bez względu na pochodzenie, wykształcenie i wiek. Kiedy przeglądając książki w księgarni, zauważyłam powieść współscenarzysty tego kultowego już serialu Jerzego Niemczuka Bat na koty, kupiłam go przyjaciółce na prezent. Najpierw przeczytała ona, a potem pożyczyła mi, mówiąc przy tym, abym się nie denerwowała przez pierwsze strony powieści. Ona jednak dobrze mnie zna, bo bardzo się denerwowałam i na nic zdało się jej ostrzeżenie!
Historia opowiedziana na kartach powieści Bat na koty toczy się na przepięknych Mazurach, jednak niewielu bohaterów cieszy się z uroków przyrody. To popegeerowskie okolice, gdzie „trudno o pracę, a jak jest praca, to trudno o ludzi do pracy” jak wyraża się jedna z postaci. Ludzie żyją w biedzie, marazmie, są złośliwi i zawistni, a jedyną rozrywką jest oglądanie nieszczęścia sąsiada. W takiej rzeczywistości żyje Asia – młoda dziewczyna, matka trzyletniej Mai, pierwsza rozwódka w całej wsi, co oczywiście bardzo ją stygmatyzuje i zamyka wiele drzwi. Asia jest bez pracy, bez perspektyw, z długami po byłym mężu i z antypatycznymi teściami w pobliżu, którzy jakby czekali okazji, aby wypominać jej swoją „dobroć i łaskawość” względem niej. Jak każdy już zapewne się domyśla, życie Asi bardzo się zmieni, ale w jaki sposób to warto już osobiście się dowiedzieć 🙂 W powieści nie zabraknie nagłych zwrotów akcji, humoru, okazji do przemyśleń, ale także i wątków kryminalno – sensacyjnych! Jak już na początku wspominałam, Bat na koty sprawia, że czytelnik bardzo się denerwuje, złości i chciałby potrząsnąć niejednym bohaterem! Autor świetnie przedstawił obraz zapyziałej wsi, pełnej prostackich, zawistnych i przesądnych ludzi. Na szczęście ludzie na wsi są również mądrzy, dobrzy, szlachetni i chętni zarówno do pracy, jak i bezinteresownej pomocy i tacy również są niektórzy bohaterowie książki 🙂
Powieść kończy się szczęśliwie, ale z drugiej strony powiedziałabym, że jest to zakończenie otwarte. Autor pozostawia czytelnikowi nadzieję, że jeszcze można wiele opowiedzieć o bohaterach i być może doczekamy się kontynuacji tej historii. Oby!
Bat na koty czyta się jednym tchem, czytelnik kibicuje Asi w jej zmaganiach z życiem, cieszy się z jej wzlotów i smuci z upadków. To bardzo dobrze opowiedziana historia, w sam raz na długie letnie wieczory ( i nie tylko 🙂 )! Polecam!

bat na koty  Jerzy Niemczuk, Bat na koty, Wydawnictwo Literackie: Kraków 2014.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s