Hanka Bielicka – królowa kabaretu w kapeluszu

Być kobietą, być kobietą … Mieć z pół kilo biżuterii, kapelusze takie duże i od stałych wielbicieli wciąż dostawać listy, róże… – ten fragment piosenki Alicji Majewskiej zawsze kojarzył mi się i zawsze będzie mi się kojarzył z królową polskiego kabaretu panią Hanką Bielicką. Jestem stosunkowo młoda, dlatego nie znam większości twórczości pani Hani, a jednak kojarzę starszą panią w nieodłącznym kapeluszu na scenie kabaretowej, gdzie wygłaszała swoje przezabawne monologi. Mam sentyment do dobrego kabaretu, gdyż lubię się śmiać, dlatego kiedy wpadła mi w ręce książka Hanka Bielicka. Umarłam ze śmiechu. Wspomnienia, anegdoty, niepublikowane monologi Zbigniewa Korpolewskiego, postanowiłam zaraz ją przeczytać! Połknęłam ją przez niespełna dwa popołudnia, bo jest to książka, którą czyta się jednym tchem.
Zbigniew Korpolewski ma świetne pióro, dosadne, zabawne i wysmakowane literacko. Nic zresztą dziwnego, gdyż autor wspomnień o Hance Bielickiej jest również autorem … jej monologów! Nie wiem, czy jesteście tym zdziwieni?! Ja byłam, gdyż zawsze mi się wydawało, że są to monologi pisane na gorąco czy też mówione na gorąco! A tu taka niespodzianka.
Autor książki nie uzurpuje sobie prawa do opisywania całego życia artystki, a więc to dzieło nie jest biografią, jednakże z kart opowieści i przeróżnych anegdot możemy dowiedzieć się co nieco o życiu królowej polskiego kabaretu. Poznajemy ją jakby przypadkiem, gdzieś w tle historii o jej scenicznej twórczości. Hanka Bielicka to znakomita aktorka komediowa, która zawsze marzyła o byciu aktorką … dramatyczną! O takich i innych smaczkach i ciekawostkach z życia artystki opowiada nam Korpolewski, a jest przy tym dowcipny i niezwykle taktowny. To dzieło to także niepublikowane monologi, a więc na kartach książki możemy przeczytać wiele tekstów, które na scenie deklamowała aktorka. Niektóre z nich mogą być niezrozumiałe dla młodszego Czytelnika, z powodu nieznajomości kontekstu politycznego, ale większość z nich jest ponadczasowa i ponad politycznymi kontekstami, a dzięki temu nadal aktualna.
Bardzo serdecznie polecam książkę Hanka Bielicka. Umarłam ze śmiechu. Wspomnienia, anegdoty, niepublikowane monologi Zbigniewa Korpolewskiego! Uważajcie – i Wy możecie umrzeć ze śmiechu 😉

umarłam ze śmiechu Zbigniew Korpolewski, Hanka Bielicka. Umarłam ze śmiechu. Wspomnienia, anegdoty, niepublikowane monologi,  Prószyński i Spółka: Warszawa 2011.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s