Położna – opiekunka i asystentka

Nie jestem fanką literatury faktu, choć zdarzyło mi się kilka tego rodzaju książek przeczytać; nie posiadam również dzieci i nie jestem w ciąży, a pomimo tego sięgnęłam po książkę, która opowiada o ciąży i porodzie.

Położna to bardzo stary i niezwykle potrzebny zawód, a jednak osoby go wykonujące przez lata były spychane na margines hierarchii szpitalnej, gdzieś pomiędzy pielęgniarki, a salowe, opowiada położna, jedna z rozmówczyń Sylwii Szwed. Z drugiej strony położne nazywano babkami, babuszkami, znachorkami, akuszerkami, mądrymi czy też mundrymi, bo były to bardzo mądre i szanowane kobiety, relacjonuje inna.

Sylwia Szwed jest reporterką, autorką książki Mundra, w której opisała swoje rozmowy z dziesięcioma położnymi. Jak sama pisze w przedmowie, książka ta powstała z egoistycznej ciekawości, gdyż autorka chciała, wiedzieć, co ją czeka, kiedy będzie rodzić własne dziecko. Mundra jest cenną pozycją, gdyż opowiada o porodzie, jednak nie z perspektywy położnicy, ale położnej.

Sylwia Szwed rozmawiała z dziesięcioma zupełnie różnymi kobietami, w różnym wieku, z różnym bagażem doświadczeń, matkami i bezdzietnymi, wierzącymi i ateistkami. Pozwoliła im opowiedzieć o swojej historii, o początkach swojej pracy, o motywach wyboru zawodu, sukcesach i trudnościach, a także o samych pacjentkach. Czytamy o porodach w czasie wojny, okresie komunizmu, ale i tych współczesnych. Zaglądamy do porodówek w Polsce, ale i Tanzanii czy Danii. Dowiadujemy się dlaczego coraz częściej kobiety wybierają porody domowe, a dlaczego jeszcze niedawno każda chciała urodzić w szpitalu.

Mundra jest niezwykle ciekawą książką. Momentami czyta się ją jak najlepszą powieść, a innymi razy jak opowieść akcji czy wręcz grozy. Uważny Czytelnik dostrzeże ogrom pracy i serca, ale także poświęcenia, które położne wkładają w swój zawód.

Ta książka jest bardzo potrzebna, ponieważ skłania do refleksji, ale także powoduje poszerzenie naszych horyzontów i wejście w świat, który dla niektórych pozostaje zamknięty. Może stać się przyczynkiem wielu dyskusji i rozmów, a także nieuchronnych zmian na polskich porodówkach i w myśleniu położnic i ich bliskich. Może być również sposobem na oswojenie lęku, poznaniem tego, co nowe i niepewne.

Zachęcam do przeczytania Mundry kobiety, ale również mężczyzn, bo taka lektura zdecydowanie ubogaca. Polecam!

20151126_190201Sylwia Szwed, Mundra, Wydawnictwo Czarne: Wołowiec 2014.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s