Eric – Emmanuel Schmitt o przyjaźni

Bardzo lubię powieści i opowiadania Erica – Emmanuela Schmitta, gdyż autor podejmuje ważne i interesujące tematy, a przy tym świetnie się je czyta. Charakteryzują się ciekawą fabułą, życiową mądrością i, co bardzo ważne, Schmitt posiada niezwykły dar obserwacji świata i umiejętność przelewania jej na papier.

Najnowsza książka Schmitta nosi tytuł Zazdrośnice. Głównymi bohaterkami tej powieści są cztery nastolatki Julia, Anouchka, Raphaelle i Colombe. Te cztery dziewczyny to wielkie i wierne sobie przyjaciółki, wierzące, że ich przyjaźń przetrwa wszystkie wichury życia i będzie zdecydowanie trwalsza niż jakaś tam miłość! Aby scementować czy też przypieczętować swoją przyjaźń, nastolatki wieszają kłódkę (jak dotąd zarezerwowaną dla miłości) na jednym z paryskich mostów. Ten symboliczny zabieg, jak wkrótce się okaże, stanie się początkiem końca ich wielkiej i wiernej przyjaźni. Coraz więcej między nimi niedomówień, milczenia, kłamstw, a wszystko przez tak przez nie wyszydzoną miłość! Miedzy nastolatkami zaczyna narastać napięcie, więc jasne jest, że w którymś momencie musi nastąpić wybuch! Niestety będzie on bardzo bolesny i ucierpi na nim wiele osób…

Jak już wcześniej pisałam, uważam Erica – Emmanuela Schmitta za fantastycznego obserwatora. W Zazdrośnicach podkreślił tylko swój talent, gdyż jego wnikliwa obserwacja świata nastolatek oraz ich wewnętrznych przemyśleń to absolutny majstersztyk. Dodatkowo autor świetnie opisuje samotność nastolatków, ich życie w rozbitych rodzinach, problemy wynikające z poczucia porzucenia, braku poczucia bezpieczeństwa, sterowania rodzicami dla własnych egoistycznych korzyści. Schmitt pokazał bardzo smutny obraz świata, dla mnie niejednokrotnie wręcz wstrząsający.

Lubię Schmitta i jego twórczość także za to, że w jego książkach bardzo często znajduję proste, a zarazem genialne myśli. Nawet jeśli wiem, że z danym tematem czy wręcz powieścią się nie zaprzyjaźnię, to zawsze pozostaje mi mądry cytat. Muszę zamieścić jeden z cytatów z Zazdrośnic, bo według mnie bije z niego wielki smutek, a zarazem te słowa zdecydowanie dają do myślenia!

(…) Dzisiaj, ze wszystkimi tymi parami, które się łączą, rozstają i schodzą na nowo gdzie indziej, bycie dzieckiem wymaga dużej wyrozumiałości wobec własnych rodziców” (s. 52)

Mam trochę problem z Zazdrośnicami, gdyż jest to jedna z niewielu książek, które czytałam z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony, właśnie dzięki świetnemu zmysłowi obserwacji autora, jest niezwykła i bardzo dobra. Z drugiej, zupełnie nie podobała mi się ta historia, a wynurzenia bogatych i zadzierających nosa nastolatków były dla mnie wręcz irytujące.

Zbierając wszystko w ramach podsumowania, uważam, że warto przeczytać Zazdrośnice. Nawet, kiedy piszę tę recenzję, myślę o tej książce, o historii czterech dziewczyn i ich decyzjach, a to znak, że nie była dla mnie obojętna i bardzo mnie poruszyła. Zachęcam, aby wyrobić sobie osobiste zdanie na temat tej opowieści, bo sądzę, że każdy Czytelnik może znaleźć w niej coś zupełnie innego i dla niego wartościowego.

Polecam!

DSC_0047Eric – Emmanuel Schmitt, Zazdrośnice, Wydawnictwo Znak: Kraków 2016.

    

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s