Archive | Maj 2016

Książkowe prezenty na Dzień Dziecka!

dzien dziecka

Dzień Dziecka zbliża się wielkimi krokami! Co kupić naszym drogim milusińskim, aby dzieci były szczęśliwe?! Oczywiście KSIĄŻKĘ! Nie wystarczy jednak kupić jakąś tam książkę, ale warto dać dobrą i wartościową literaturę (aby połączyć przyjemne z pożytecznym 😉 ).

Z okazji święta dzieci przygotowałam kilka propozycji książkowych prezentów dla najmłodszych z podziałem na wiek 🙂 Wybrałam kilka pozycji z tych, które wcześniej recenzowałam, dlatego pod każdą krótką informacją zamieściłam linka do właściwej recenzji 😉 Mam nadzieję, że wybierzecie coś ciekawego 🙂

  • 0 – 1

Czarno – białe urodziny, Kinga Grabowska – Bednarz, Wydawnictwo Alegoria.

Ta niewielka czarno – biała książeczka pozwoli na wspólne zabawy rodziców z dziećmi w wyszukiwanie zwierząt na obrazkach i zapewni świetną zabawę. Trochę filozoficzny tekst nie zanudzi żadnego dorosłego …

https://ksiazkowelove.wordpress.com/2015/10/28/swieto-dizajnu-w-zoo/

Bardzo głodna gąsienica oraz Czy chcesz być moim przyjacielem?, Eric Carle, Wydawnictwo Tatarak.

Eric Carle stworzył niezwykle barwne i urocze książki dla najmłodszych Czytelników. One nie tylko pokazują świat, ale pozwalają na jego eksploatację, dzieci będą zachwycone…

https://ksiazkowelove.wordpress.com/2015/08/07/ksiazka-najlepszy-przyjaciel-malucha/

  • 1 – 2

Wielka księga Basi i Franka, Zofia Stanecka, Wydawnictwo Egmont.

Franek ma starszą siostrę Basię, która jest jego przewodniczką w poznawaniu świata. Kolorowe ilustracje, krótki tekst i mnóstwo dobrej zabawy! Czego chcieć więcej…

https://ksiazkowelove.wordpress.com/2016/02/21/30-razy-basia-i-franek/

Marysia boi się ciemności, Nadia Berkane, Wydawnictwo Debit.

Marysia chodzi do przedszkola i jest … misiem koalą. Ta sympatyczna dziewczynka ma mnóstwo energii, wiele pomysłów na zabawę i z każdego kłopotu wychodzi mądrzejsza…

https://ksiazkowelove.wordpress.com/2016/01/24/marysia-i-przerazajaca-ciemnosc/

  • 3 – 4

Jakie to szczęście, że cię znalazłem, Guido van Genechten, Wydawnictwo Adamada.

Zajączek Kicuś wącha, kica, zajada, odpoczywa i tak codziennie przez całą wiosnę, lato, jesień i zimę. Jednak pewnego dnia cudny, choć nietypowy zapach ciągnie go do siebie…

https://ksiazkowelove.wordpress.com/2016/04/27/jakie-to-szczescie/

Rikuś, Guido van Genechten, Wydawnictwo Adamada.

Rikuś to mały króliczek, który byłby szczęśliwy, ale ma coś, co go odróżnia od reszty stada i czego bardzo się wstydzi…

https://ksiazkowelove.wordpress.com/2016/04/20/kroliczek-rikus-ma-problem/

Wilk ma okropny katar. jak unikać zarazków, Steve Smallman, Wydawnictwo Debit.

Pewnie znacie bajkę o trzech świnkach i złym wilku?! Ten Zły Wilk wcale nie jest taki zły, a świnki niekoniecznie są chętne do pomocy…

https://ksiazkowelove.wordpress.com/2015/12/27/a-psik-kichnal-wilk/

Księżniczka Julka i jej kucyk, Aleix Cabrera, Rocio Bonilla, Wydawnictwo Adamada.

Julka to troszkę rozkapryszona księżniczka, bo jednego dnia chce na urodziny kucyka, a drugiego woli mosty! A jeśli okaże się, że mosty to najlepszy prezent dla całego królestwa…

https://ksiazkowelove.wordpress.com/2015/12/08/ksiezniczka-julka-buduje-mosty/

Zosia, Ernest i ktoś jeszcze, Elżbieta Pałasz, Wydawnictwo Adamada.

Bardzo trudno jest być najmłodszym w rodzinie, a jeszcze trudniej być średniakiem! Jak w takiej sytuacji poradzi sobie mały Ernest?!

https://ksiazkowelove.wordpress.com/2015/12/06/domowe-przygody/

O Wilku, który bał się własnego cienia, Orianne Lallemand, Eleonore Thuillier, Wydawnictwo Adamada.

Wilk, który wszystkiego się boi?! Niemożliwe! A jednak, ten Wilk bał się dosłownie wszystkiego, a w dodatku rodzice wysłali go w świat…

https://ksiazkowelove.wordpress.com/2015/10/25/o-przygodach-wilka-slow-kilka/

  • 5 – 6

Edward i jego wielkie odkrycie, Rebecca McRitchie, Wydawnictwo Adamada.

Rodzice i dziadkowie Edwarda to znani archeolodzy! Edward też chciałby nim być, ale niczego jeszcze nie odkrył…

https://ksiazkowelove.wordpress.com/2016/05/11/ja-tez-chce-cos-odkryc/

Pan Tygrys dziczeje, Peter Brown, Wydawnictwo Nasza Księgarnia.

Każdy czasem ma ochotę zdziczeć, nawet dostojny Pan Tygrys! Co na to inne zwierzęta…

https://ksiazkowelove.wordpress.com/2016/04/05/ach-gdyby-tak-moc-zdziczec/

Maja i jej świat. Wyobraźnia, Anna Obiols, Wydawnictwo Adamada.

Maja ma wielką wyobraźnię i dzięki temu jej życie staje się piękniejsze. Arbuz to sodki księżyc, wanna staje się okrętem i nie ma czasu na nudę…

https://ksiazkowelove.wordpress.com/2016/01/30/maja-i-zabawy-z-wyobraznia/

  • 6 – 7

Już po wakacjach czas do szkoły! Dla starszych przedszkolaków polecam dwie książki, dzięki którym dzieci zapomną o strachu i nie będą się mogły doczekać września…

Zając zostaje!, Melania Kapelusz, Wydawnictwo Adamada.

https://ksiazkowelove.wordpress.com/2016/02/08/antek-idzie-do-pierwszej-klasy/

Klasa 1b. Pierwszy dzień w szkole, Helena Bross, Wydawnictwo Debit: Bielsko – Biała.

https://ksiazkowelove.wordpress.com/2016/01/21/klasa-1b-czas-rozpoczac-szkole/

Europa. Podróże małe i duże, Guido Wandrey,  Wydawnictwo Debit: Bielsko – Biała.

Podróże to fantastyczna sprawa! Zapraszam do zabawy z obrazkową książką o podróżach do kilku europejskich miast…

https://ksiazkowelove.wordpress.com/2016/05/24/podroze-po-europie/

  • Od 7 lat

Dzieci z Bullerbyn, Astrid Lindgren, Wydawnictwo Nasza Księgarnia.

Całkiem nowa odsłona Dzieci z Bullerbyn! Wspaniały tekst Astrid Lindgren z fantastycznymi i bajecznymi ilustracjami…

https://ksiazkowelove.wordpress.com/2016/04/10/bajeczne-barwne-i-beztroskie-bullerbyn/

Trzej zbójcy, Tomi Ungerer, Wydawnictwo Format.

Najprawdziwsza baśń o walce dobra ze złem. Zjawiskowe ilustracje, krótki i mądry tekst – dzieci będą oczarowane…

https://ksiazkowelove.wordpress.com/2016/04/17/nie-ma-tego-zlego/

Przygody rodziny Mellopsów, Tomi Ungerer, Wydawnictwo Format.

Rodzina Mellopsów to Tata Mellops, Mama Mellops oraz ich czterej synowie: Ferdynand, Izydor, Kazik i Feliks. Mellopsowie uwielbiają podróżować, dlatego w książce nie zabraknie przygód, emocji i mnóstwa dobrej zabawy…

https://ksiazkowelove.wordpress.com/2016/03/22/fantastyczne-przygody-mellopsow/

 Wszystkie książki kupicie w dobrych księgarniach 😉

Wszystkim dzieciom z okazji ich święta życzę niezapomnianych, pełnych wrażeń przygód (nie tylko książkowych 😉 ) oraz wiele powodów do radości! 🙂

Urodziła mi się siostra – i co teraz?!

Pojawienie się na świecie rodzeństwa to dla każdego dziecka (szczególnie jedynaka) trudna sytuacja. Ciągły płacz niemowlaka, stracenie pozycji najważniejszego dziecka w rodzinie, brak czasu rodziców i wiele innych powodów sprawiają, że jedynak przeżywa wiele negatywnych emocji. Warto przygotować dziecko do pojawienia się rodzeństwa, aby ułatwić mu zaakceptowanie nowej sytuacji i odnalezienie się w niej.

DSC_0058

Joanna Wachowiak jest autorką ciekawej książki Bartek, Lenka i sny (jest to trzecia część przygód Bartka), wydanej nakładem Wydawnictwa BIS, która porusza ten problem.

Bartek to sympatyczny przedszkolak, którego życie bardzo się zmieniło, ponieważ na świecie pojawiła się jego siostra Lena. Życie starszego brata nie jest niestety proste, ale na szczęście do wszystkiego da się przyzwyczaić. Trudności, które odczuwa Bartek po narodzinach siostry, chłopiec przeżywa na jawie, ale i we śnie. To właśnie tam, w marzeniach sennych, przedszkolak przepracowuje swoje negatywne emocje, aby przeżyć swoiste katharsis i w rzeczywistości pogodzić się z nową sytuacją (z wszystkimi jej wadami, ale również zaletami) i zaakceptować małą siostrę. Oczywiście nie wszystkie sny Bartka związane są z pojawieniem się na świecie siostry, ale wszystkie poruszają problemy przedszkolaków, jak choćby nauka jazdy na rowerze, chęć bycia wyręczanym i rozkapryszonym dzieckiem, a nawet trudny wybór prezentu od św. Mikołaja czy marzenie stania się prawdziwym bohaterem.

DSC_0059

Sny Bartka to nie koszmary senne, nie ma w nich bowiem potworów, strachów czy straszydeł. Są one wesołe, magiczne, czasem poważne, a czasem zabawne, ale przede wszystkim mądre i pouczające.

Opowiadania Joanny Wachowiak są dosyć długie, dlatego będą interesujące dla starszych przedszkolaków i dzieci na początku edukacji szkolnej. Polecałabym je głównie dla dzieci od 4 – 5 do 8 roku życia.

Bartek, Lenka i sny to wspaniała książka, na podstawie której można porozmawiać z dziećmi o emocjach, które towarzyszą im, kiedy w ich życiu pojawia się rodzeństwo. To również ciekawy początek do rozmowy o konieczności dzielenia się rodzicami i ich czasem z młodszą siostrą czy bratem, o potrzebie pomagania rodzicom i wielu innych zmianach, które wymusza sytuacja narodzin nowego członka rodziny.

DSC_0060

Ilustracje do przygód Bartka stworzyła Jola Richter – Magnuszewska. Są to bardzo przyjemne, wesołe i barwne ilustracje. W ciekawy sposób przedstawiają marzenia senne, jest w nich trochę magii i czarów, w które przecież sny obfitują. W niektórych opowiadaniach jest sporo ilustracji, a w niektórych mniej i dlatego chętnie widziałabym ilustrację na każdej stronie. Warto jednak podkreślić, że czasem brak ilustracji wymusza uruchomienie wyobraźni, co jest bardzo kształcące 😉

Do książki jest dołączona płyta z opowiadaniami z książki, które czyta Jacek Kawalec. Ten fajny dodatek można wykorzystać w czasie podróży w aucie, przed snem czy podczas zabaw w domu 🙂

Polecam!

DSC_0057 Joanna Wachowiak, Bartek, Lenka i sny, Wydawnictwo BIS: Warszawa 2015.

Opowieści (o) służących

Z tą opowieścią po raz pierwszy zetknęłam się w kinie. Była tak piękna, ciekawa i wzruszająca, że obejrzałam ją jeszcze kilka razy, a kiedy dowiedziałam się, że film powstał na podstawie powieści, to bez wahania kupiłam książkę. Bardzo lubię kino (oczywiście na drugim miejscu, zaraz po książkach! 😉 ) także za to, że często wspaniałe filmy są kręcone na podstawie jeszcze wspanialszych książek, a gdyby nie film (i reklama wokół niego), to pewnie nie dowiedziałabym się o istnieniu tych literackich cudów!

Jeśli jeszcze nie oglądaliście filmu (lub/i nie czytaliście książki 😉 )  pt. Służące na podstawie znakomitej powieści Kathryn Stockett, to zdecydowanie najpierw zapraszam do lektury (ale film też polecam)! 🙂

Kathryn Stockett pochodzi z Missipi, „głębokiego” południa Stanów Zjednoczonych Ameryki. Urodziła się pod koniec lat 60. XX wieku, kiedy teoretycznie nie było już segregacji rasowej, ale zapewne praktyka wyglądała zupełnie inaczej. Stockett w posłowiu postanowiła podzielić się z Czytelnikami krótką historią swojego życia pod skrzydłami czarnej służącej Demetrie. Opisuje ją z czułością i miłością, a także pisze, że całe swoje dorosłe życie zastanawiała się z żalem, dlaczego nigdy nie zapytała Demetrie: „jak to jest być czarną osobą w Missisipi i pracować dla naszej białej rodziny”? Służące są jej odpowiedzią na to nigdy niezadane pytanie.

Jest rok 1962, Missisipi. Młoda, dwudziestotrzyletnia Skeeter wraca do rodzinnego domu po studiach. Nie chce być przede wszystkim żoną i panią domu, ale pragnie pracować i realizować się jako kobieta. Chce być dziennikarką, ale gdzieś w głębi serca marzy, aby pisać książki. Jej najbliższe przyjaciółki powychodziły za mąż, mają dzieci i dziwią się jej decyzjom. Skeeter tęskni za swoją nianią, czarną służącą z lat dzieciństwa – Constantine, ale nikt nie chce jej opowiedzieć, co się z nią stało.

Aibileen to czarnoskóra służąca. Wychowała już całą gromadkę dzieci, jest czuła i ma dobre serce dla swoich podopiecznych, choć w głębi serca bardzo cierpi, gdyż jej ukochany, jedyny syn zginął w podczas ciężkiej pracy.

Minny, przyjaciółka Aibileen, również pracuje jako służąca, jednak jej dobre serce trudno dostrzec pod niedostępnością i szorstkim sposobem bycia. Minny skrupulatnie pracuje i świetnie gotuje, jednak przez swój ciężki charakter i niewyparzony język, co rusz traci pracę.

Czy młoda biała dziewczyna będzie mogła wejść w zażyłą relację z dwiema czarnymi służącymi? Czy będzie potrafiła poznać i zrozumieć ich punkt widzenia, nie narażając je na kłopoty? Czy służące zaufają Skeeter i opowiedzą jej swoje doświadczenia?

Służące to absolutnie fantastyczna i znakomita powieść. Jest niezwykle interesująca, wzruszająca, a miejscami wręcz dowcipna. Czytałam ją z zapartym tchem! Mogę śmiało napisać, że zaprzyjaźniłam się z głównymi bohaterkami, bardzo je polubiłam i kibicowałam im we wszystkich ich działaniach. Polubiłam nawet szorstką (ale o dobrym sercu) Minny 🙂

Służące to książka, do której się wraca, którą warto przeczytać dwa, trzy razy i nie będzie nudna, ale za każdym razem wzruszy nas do łez, rozśmieszy i wzbogaci o kolejne wspaniałe doznania 🙂

Bardzo polecam!

służąceKathryn Stockett, Służące, Wydawnictwo Media Rodzina: Poznań 2010.

Podróże po Europie

Podróże to wspaniała sprawa. Dają możliwość poznawania nieznanych miejsc i kultur, kształcą nas i zdecydowanie poszerzają horyzonty. Niestety nie zawsze możemy pojechać tam, gdzie chcemy, dlatego czasem pozostają tylko marzenia i podróż przysłowiowym palcem po mapie 😉 Na szczęście niektóre marzenia udaje się zrealizować (trzeba tylko czekać na odpowiednią chwilę), a wcześniej warto posłużyć się ciekawymi książkami 🙂

Guido Wandrey stworzył interesującą książkę obrazkową o podróżach po Europie pt. Europa. Podróże małe i duże. Autor namalował rodzinę Zwiedzalskich, czyli mamę, tatę oraz ich dwoje dzieci, którzy zwiedzają kilka europejskich miast. Zwiedzalskich możemy uznać za naszych przewodników po Europie, ale najpierw młody, spostrzegawczy Czytelnik (lub w tym wypadku raczej Widz 😉 ) musi ich odnaleźć w tłumie innych turystów.

DSC_0060

Na każdej barwnej i tłumnej stronie przenosimy się do innego miasta: holenderskiego Amsterdamu, angielskiego Londynu, włoskiej Wenecji, austriackiego Wiednia, francuskiego Paryża, hiszpańskiej Barcelony oraz niemieckiego Rothneburga. Przy każdym mieście możemy przeczytać krótką notkę o jego najważniejszych zabytkach, miejscach, zwyczajach czy nawet potrawach. Nie jest tych informacji wiele, jednak bardzo dużo charakterystycznych cech  i wiele szczegółów specyficznych dla danego miasta można dostrzec przede wszystkim na ilustracjach.

DSC_0059

Europa. Podróże małe i duże to głównie dobra zabawa dla dzieci w szukanie charakterystycznych dla danego miasta rzeczy czy zjawisk, ale jest to także świetna okazja do ćwiczenia spostrzegawczości wzrokowej, myślenia przyczynowo – skutkowego i kojarzenia. To również ciekawy sposób na zapamiętanie czy przypomnienie sobie najważniejszych wiadomości o europejskich miastach.

Książkę Guido Wandreya polecałabym przede wszystkim dla starszych przedszkolaków oraz dzieci szkolnych. Sądzę, że Czytelnicy w tym wieku najwięcej skorzystają z tej książki, gdyż z jednej strony mogą dowiedzieć się wielu nowych rzeczy, a z drugiej będzie to także dobre sprawdzenie informacji o europejskich miastach, które już posiadają.

Polecam!

DSC_0057Guido Wandrey, Europa. Podróże małe i duże, Wydawnictwo Debit: Bielsko – Biała 2016.

O duchu, który nie potrafił straszyć

W życiu każdego dziecka przychodzi taki czas, w którym zaczyna się ono bać różnych rzeczy. Często nie są to realne, rzeczywiste strachy, ale wymyślone lęki przed potworami czającymi się pod łóżkiem czy też duchami straszącymi zza szafy! Co wtedy robić? Same rozmowy z dzieckiem mogą nie wystarczyć, dlatego fajnie jest oswoić lęki, a może nawet popatrzeć na nie z perspektywy … małego ducha 😉 Do takiej zabawy zaprasza Wydawnictwo Adamada i Guido van Genechten, autor książki Gustaw niestraszny duch.

DSC_0057

Gustaw już od urodzenia był wyjątkowy. Wszystkie duchy świeciły białą poświatą, a od niego bił różowy blask. W dodatku mały duszek był radosny, wrażliwy i wcale nie miał głowy do straszenia. Nawet kiedy poszedł do szkoły dla duchów, nie potrafił nauczyć się prawdziwie i skutecznie straszyć. Pan Głowa, srogi nauczyciel nie był zadowolony z braku postępów u Gustawa i za karę wysłał go do Opuszczonej Wieży. Tam na Gustawa miało czekać zimno, ciemność i samotność, ale na szczęście spotkała go miła niespodzianka! Kogo poznał Gustaw? Czy mały duszek zostanie groźnym duchem? A może jego los będzie zupełnie inny? 😉 Przeczytajcie koniecznie przygodę Gustawa, a będziecie potrafili odpowiedzieć na te pytania 🙂

DSC_0059

 Guido van Genechten jest świetnym i wielokrotnie nagradzanym autorem i ilustratorem książek dla dzieci. Gustaw niestraszny duch jest sympatyczną historią o wrażliwości, odmienności i przyjaźni. Gustaw jest duszkiem, który odstaje od reszty, bo nie potrafi robić tego, co powinien umieć każdy prawdziwy duch, czyli straszyć. Na szczęście znajduje przyjaciela, a dzięki temu nadaje sens swojemu życiu.

Ilustracje stworzone do opowieści o Gustawie są trochę wesołe, ale również trochę straszne, bo takie są zwykle opowieści o duchach. Rodzice małych Czytelników nie muszą się jednak martwić, że ich dzieci będą się bały tej historii. Nic z tych rzeczy, przedszkolaki pokochają tego sympatycznego duszka i zaprzyjaźnią się z nim. Dzięki książce o Gustawie dzieci będą mogły się nauczyć, że strach ma wielkie oczy, przyjaźń jest dużo silniejsza niż lęk, dlatego należy iść za głosem serca, a wtedy wszystko w życiu się uda!

DSC_0058

Serdecznie polecam!

DSC_0056Guido van Genechten, Gustaw niestraszny duch, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2016.

Nieprawopodobne opowieści prawdziwe

Do napisania tej recenzji zainspirowały mnie literackie rozmowy w pracy 😉 Ach, jak dobrze pracować z kimś, z kim można w wolnej chwili porozmawiać o ukochanych książkach i podzielić się swoimi przemyśleniami i czytelniczymi doświadczeniami 🙂

Ale wracając do recenzji, pamiętam, że z tą autorką po raz pierwszy zetknęłam się, dzięki … urokliwemu filmowi na podstawie jej powieści 😉 Prawdę powiedziawszy do tej pory nie przeczytałam Nigdy w życiu, a film oglądałam przynajmniej pięciokrotnie 😉 Mhm, zdecydowanie muszę nadrobić tę literacką zaległość! 🙂

Polecałam już jedną książkę Katarzyny Grocholi (Trzepot skrzydeł), a teraz zachęcam do przeczytania kolejnej.

Zielone drzwi to książka specyficzna. To nie powieść, choć dla Czytelników, którzy znają książki Grocholi lub jedynie filmy na podstawie jej twórczości, niektóre opowieści będą, przynajmniej częściowo, znane. To książka zdecydowanie osobista, choć nie można jej nazwać pamiętnikiem.

W Zielonych drzwiach Katarzyna Grochola opowiada o sobie, wspomina swoje dzieciństwo, młodość i dojrzałość. Jak sama pisze, uchyla Czytelnikom drzwi do swojego życia, ale podkreśla, że to tylko czubek góry lodowej, że wszystko, co głębsze, bardziej intymne, zostawia dla siebie i swoich najbliższych. Bardzo zabawne jest to, że Grochola dzieli się z Czytelnikami wieloma nieprawdopodobnymi wydarzeniami ze swojego życia, które szczodrze podzieliła na wiele bohaterek swoich powieści.

Zielone drzwi to bardzo ciekawa książka, którą czyta się jednym tchem. Jest dowcipna, a miejscami wzruszająca. Składa się z wielu rodzinnych opowieści i anegdot z różnych etapów życia pisarki. Grochola ma niesamowity dar, gdyż jej książki czyta się bardzo szybko, wciągają, a przy tym są lekkie (choć nie wszystkie), przyjemne i po prostu relaksujące 🙂

Jeśli, Droga Czytelniczko lub Drogi Czytelniku, nigdy nie czytałaś/eś żadnej książki Katarzyny Grocholi, to polecam zacząć od Zielonych drzwi 😉 Jeśli natomiast lubisz twórczość Grocholi, a nie znasz tej książki, to tym bardziej MUSISZ ją przeczytać 😉

Muszę przyznać, że ta recenzja spowodowała, że zachciało mi się jeszcze raz przeczytać Zielone drzwi, dlatego kończę i oddaję się lekturze, do czego i Was serdecznie zachęcam 🙂 Polecam!

zielone drzwiKatarzyna Grochola, Zielone drzwi, Wydawnictwo Literackie: Kraków 2010.

Baśnie w obrazkach

Już od jakiegoś czasu w wielu wydawnictwach ukazują się książki obrazkowe. Są to bardzo ciekawe i wartościowe pozycje dla najmłodszych Czytelników, ponieważ umożliwiają ćwiczenie koncentracji uwagi i spostrzegawczości wzrokowej, ale także dają możliwość wejścia w rolę autora czy narratora, który opowiada lub wymyśla jakąś opowieść.

Wydawnictwo Debit również wydało interesującą książkę obrazkową, której akcja dzieje się … w krainie baśni. Nosi ona tytuł Co się kryje w baśniowej krainie. Młody Czytelnik, na podstawie kilku obrazków wplecionych w dużą ilustrację, może samodzielnie opowiedzieć bajkę o Pinokiu, Aladynie, Czerwonym Kapturku, Kopciuszku, trzech świnkach, Jasiu i Małgosi, Alicji w Krainie Czarów, Piotrusiu i królewnie Śnieżce. Ponadto dzieci mogą wysilać wzrok, ćwicząc spostrzegawczość wzrokową i odnajdywać różne przedmioty na obrazku, które zgubili bohaterowie baśni i bajek. Ciekawym dodatkiem do książki są strony z odpowiedziami oraz kilka baśniowych kolorowanek.

DSC_0059

Pomysłodawczynią i autorką ilustracji do książki Co się kryje w baśniowej krainie jest Eleonora Barsotti. Ilustracje są barwne, wesołe, a czasem zabawne. Każda strona została skrupulatnie narysowana, jest pełna szczegółów i pomimo małej przestrzeni w ładny i przemyślany sposób tworzy całą baśniową opowieść.

DSC_0060

Przedszkolakom bardzo podobała się ta książka. Dzieci chętnie dzieliły się wiedzą dotyczącą bajek, z radością opowiadały przygody znanych sobie bohaterów i ochoczo odnajdowały zawieruszone na ilustracji przedmioty.   

Polecam!

DSC_0056Eleonora Barsotti, Co się kryje w baśniowej krainie, Wydawnictwo Debit: Bielsko – Biała 2016.