Nieprawopodobne opowieści prawdziwe

Do napisania tej recenzji zainspirowały mnie literackie rozmowy w pracy 😉 Ach, jak dobrze pracować z kimś, z kim można w wolnej chwili porozmawiać o ukochanych książkach i podzielić się swoimi przemyśleniami i czytelniczymi doświadczeniami 🙂

Ale wracając do recenzji, pamiętam, że z tą autorką po raz pierwszy zetknęłam się, dzięki … urokliwemu filmowi na podstawie jej powieści 😉 Prawdę powiedziawszy do tej pory nie przeczytałam Nigdy w życiu, a film oglądałam przynajmniej pięciokrotnie 😉 Mhm, zdecydowanie muszę nadrobić tę literacką zaległość! 🙂

Polecałam już jedną książkę Katarzyny Grocholi (Trzepot skrzydeł), a teraz zachęcam do przeczytania kolejnej.

Zielone drzwi to książka specyficzna. To nie powieść, choć dla Czytelników, którzy znają książki Grocholi lub jedynie filmy na podstawie jej twórczości, niektóre opowieści będą, przynajmniej częściowo, znane. To książka zdecydowanie osobista, choć nie można jej nazwać pamiętnikiem.

W Zielonych drzwiach Katarzyna Grochola opowiada o sobie, wspomina swoje dzieciństwo, młodość i dojrzałość. Jak sama pisze, uchyla Czytelnikom drzwi do swojego życia, ale podkreśla, że to tylko czubek góry lodowej, że wszystko, co głębsze, bardziej intymne, zostawia dla siebie i swoich najbliższych. Bardzo zabawne jest to, że Grochola dzieli się z Czytelnikami wieloma nieprawdopodobnymi wydarzeniami ze swojego życia, które szczodrze podzieliła na wiele bohaterek swoich powieści.

Zielone drzwi to bardzo ciekawa książka, którą czyta się jednym tchem. Jest dowcipna, a miejscami wzruszająca. Składa się z wielu rodzinnych opowieści i anegdot z różnych etapów życia pisarki. Grochola ma niesamowity dar, gdyż jej książki czyta się bardzo szybko, wciągają, a przy tym są lekkie (choć nie wszystkie), przyjemne i po prostu relaksujące 🙂

Jeśli, Droga Czytelniczko lub Drogi Czytelniku, nigdy nie czytałaś/eś żadnej książki Katarzyny Grocholi, to polecam zacząć od Zielonych drzwi 😉 Jeśli natomiast lubisz twórczość Grocholi, a nie znasz tej książki, to tym bardziej MUSISZ ją przeczytać 😉

Muszę przyznać, że ta recenzja spowodowała, że zachciało mi się jeszcze raz przeczytać Zielone drzwi, dlatego kończę i oddaję się lekturze, do czego i Was serdecznie zachęcam 🙂 Polecam!

zielone drzwiKatarzyna Grochola, Zielone drzwi, Wydawnictwo Literackie: Kraków 2010.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s