Opowieści (o) służących

Z tą opowieścią po raz pierwszy zetknęłam się w kinie. Była tak piękna, ciekawa i wzruszająca, że obejrzałam ją jeszcze kilka razy, a kiedy dowiedziałam się, że film powstał na podstawie powieści, to bez wahania kupiłam książkę. Bardzo lubię kino (oczywiście na drugim miejscu, zaraz po książkach! 😉 ) także za to, że często wspaniałe filmy są kręcone na podstawie jeszcze wspanialszych książek, a gdyby nie film (i reklama wokół niego), to pewnie nie dowiedziałabym się o istnieniu tych literackich cudów!

Jeśli jeszcze nie oglądaliście filmu (lub/i nie czytaliście książki 😉 )  pt. Służące na podstawie znakomitej powieści Kathryn Stockett, to zdecydowanie najpierw zapraszam do lektury (ale film też polecam)! 🙂

Kathryn Stockett pochodzi z Missipi, „głębokiego” południa Stanów Zjednoczonych Ameryki. Urodziła się pod koniec lat 60. XX wieku, kiedy teoretycznie nie było już segregacji rasowej, ale zapewne praktyka wyglądała zupełnie inaczej. Stockett w posłowiu postanowiła podzielić się z Czytelnikami krótką historią swojego życia pod skrzydłami czarnej służącej Demetrie. Opisuje ją z czułością i miłością, a także pisze, że całe swoje dorosłe życie zastanawiała się z żalem, dlaczego nigdy nie zapytała Demetrie: „jak to jest być czarną osobą w Missisipi i pracować dla naszej białej rodziny”? Służące są jej odpowiedzią na to nigdy niezadane pytanie.

Jest rok 1962, Missisipi. Młoda, dwudziestotrzyletnia Skeeter wraca do rodzinnego domu po studiach. Nie chce być przede wszystkim żoną i panią domu, ale pragnie pracować i realizować się jako kobieta. Chce być dziennikarką, ale gdzieś w głębi serca marzy, aby pisać książki. Jej najbliższe przyjaciółki powychodziły za mąż, mają dzieci i dziwią się jej decyzjom. Skeeter tęskni za swoją nianią, czarną służącą z lat dzieciństwa – Constantine, ale nikt nie chce jej opowiedzieć, co się z nią stało.

Aibileen to czarnoskóra służąca. Wychowała już całą gromadkę dzieci, jest czuła i ma dobre serce dla swoich podopiecznych, choć w głębi serca bardzo cierpi, gdyż jej ukochany, jedyny syn zginął w podczas ciężkiej pracy.

Minny, przyjaciółka Aibileen, również pracuje jako służąca, jednak jej dobre serce trudno dostrzec pod niedostępnością i szorstkim sposobem bycia. Minny skrupulatnie pracuje i świetnie gotuje, jednak przez swój ciężki charakter i niewyparzony język, co rusz traci pracę.

Czy młoda biała dziewczyna będzie mogła wejść w zażyłą relację z dwiema czarnymi służącymi? Czy będzie potrafiła poznać i zrozumieć ich punkt widzenia, nie narażając je na kłopoty? Czy służące zaufają Skeeter i opowiedzą jej swoje doświadczenia?

Służące to absolutnie fantastyczna i znakomita powieść. Jest niezwykle interesująca, wzruszająca, a miejscami wręcz dowcipna. Czytałam ją z zapartym tchem! Mogę śmiało napisać, że zaprzyjaźniłam się z głównymi bohaterkami, bardzo je polubiłam i kibicowałam im we wszystkich ich działaniach. Polubiłam nawet szorstką (ale o dobrym sercu) Minny 🙂

Służące to książka, do której się wraca, którą warto przeczytać dwa, trzy razy i nie będzie nudna, ale za każdym razem wzruszy nas do łez, rozśmieszy i wzbogaci o kolejne wspaniałe doznania 🙂

Bardzo polecam!

służąceKathryn Stockett, Służące, Wydawnictwo Media Rodzina: Poznań 2010.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s