Bez świętych ani rusz!

Ta książka czekała na mnie kilka miesięcy. Kupiłam ją na początku roku, jednak czasem mi się wydaje, że moja półka z książkami DO PRZECZYTANIA nie chce się skurczyć (w sumie to dobrze 😉 ), dlatego dopiero teraz miałam czas, aby się za nią zabrać. W związku z tym ostatnich kilka dni minęło mi na rozmyślaniu nad żywotami świętych za sprawą świetnej książki Szymona Hołowni Święci codziennego użytku 🙂

Bardzo lubię książki Szymona Hołowni i jego styl literacki, który jest lekki i zrozumiały dla przeciętnego (czytaj: również niezaznajomionego ze sprawami kościelno – religijnymi) Czytelnika, a przy tym doskonale opisujący często trudne, poważne tematy. Ważnym jest także to, że Hołownia ma świetne poczucie humoru, które odnajdziemy na kartach jego książek.

Święci codziennego użytku są kwintesencją stylu Hołowni: poważny temat ubrany w prosty (ale, co bardzo ważne, nie prostacki) tekst, kompetentny przekaz oraz wiele dobrego humoru!

Czasem człowiek ma potrzebę modlitwy. Ma problem, który sam się nie rozwiąże, marzenie, któremu trzeba by pomóc czy intencję, z którą chciałby się do kogoś zgłosić. Co robić w takich sytuacjach?! Szymon Hołownia odpowiada najprościej: wybrać sobie świętego, do którego nie ma kolejki i modlić się z wiarą, że święte wstawiennictwo pomoże i Pan Bóg wysłucha naszej prośby!

Święci codziennego użytku to zbiór 52 esejów, z których dowiadujemy się historii i życiorysów (być może to za duże słowo, gdyż Hołownia nie uzurpuje sobie prawa do stworzenia żywotów świętych, on jednie opowiada o, w jego opinii, najistotniejszych informacjach) wielu świętych zaprzyjaźnionych z Szymonem Hołownią. Zaprzyjaźnionych, gdyż autor podkreśla, że na różnych etapach swojego życia poznawał poszczególnych świętych i w przeróżnych sprawach modlił się za ich wstawiennictwem, doznając wielu łask i odczuwając ich przywiązanie i miłość.

Święta Weronika, święta Fotyna, święty Charbel, święty Sergiusz, święta Urszula i wielu innych świętych, błogosławionych, ale także sług bożych czekających na wyniesienie na ołtarze, może być naszą pomocą w różnorakich potrzebach.

Atutem tej książki o świętych jest współczesny język, barwna akcja (mimo, że to nie powieść) czy umieszczone na jej kartach ciekawe i bardzo zabawne anegdoty. Rewelacyjnym dodatkiem do książki są 52 karty z portretami świętych, które można wyciąć i nosić przy sobie, aby przypominać sobie o świętych patronach 🙂

Myślę, że każdy Czytelnik znajdzie swojego własnego świętego, poczuje do niego miętę i po prostu zacznie się do niego modlić! Ja też wybrałam jednego (oczywiście na początek, gdyż jest z czego, a raczej z kogo, wybierać!), wyjątkowego świętego i uciekam się do niego w modlitwie 🙂

Serdecznie polecam Świętych codziennego użytku, gdyż warto mieć swojego przyjaciela po właściwej stronie mocy 😉

DSC_0108 Szymon Hołownia, Święci codziennego użytku, Wydawnictwo Znak: Kraków 2015.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s