Archive | Październik 2016

Obowiązkowa lektura dla każdego chłopca!

Dla Kuby!

Kiedy obserwuję młodych chłopców, a także mężczyzn u progu dorosłości (czasem także, niestety, dorosłych facetów), z przykrością dostrzegam, że mieli mało dobrych, męskich wzorców. Etos rycerza (niekoniecznie przysłowiowego na białym koniu 😉 ) zanika. Młodzi chłopcy bardzo często nie zdają sobie sprawy, że ideał mężczyzny to nie napakowany testosteronem, umięśniony, niewrażliwy i silny facet, ale mężny, odpowiedzialny, pokonujący swoje słabości i, paradoksalnie, wrażliwy mężczyzna. Kobiety chcą widzieć przy swoim boku właśnie takich mężczyzn, rycerzy, na których ramionach mogą oprzeć swoje zmęczone głowy i poczuć ich siłę, wykutą ze słabości.

Rodzice synów mogą znaleźć wiele poradników, które podają mądre sposoby na wychowanie odpowiedzialnego i mężnego chłopca. Jednym z takich sposobów jest pokazywanie synowi prawidłowych wzorów choćby w literaturze dziecięcej i młodzieżowej.

Już jakiś czas temu od zaprzyjaźnionego dziesięciolatka dostałam do przeczytania pewną książkę. Usłyszałam, że jest świetna i powinnam ją przeczytać (mhm… do tej pory to ja jemu przynosiłam książki do czytania 😉 ). Tak szczerze, to nie miałam najmniejszej ochoty na tę lekturę, ale sięgnęłam po nią tylko z sympatii do niego! Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, zaintrygowała mnie od pierwszych stron i już do końca czytałam ją z zapartym tchem!!!

Zapraszam do zaczytania się, bo Ruiny Gorlanu. Zwiadowcy. Księga 1 to świetna książka, którą napisał, pochodzący z dalekiej Australii, John Flanagan.

Will oraz czwórka jego przyjaciół: George, Horace, Jenny i Alyss wychowali się w zamkowym sierocińcu. Dzięki pomocy barona Aralda, władcy lenna Redmond, ich dzieciństwo minęło na nauce i zabawie, a także dziecinnych psotach. Mijały beztroskie lata, aż nadszedł Dzień Wyboru, w którym piętnastoletni młodzieńcy i młode damy mogli wybrać swoją przyszłość. Mistrzowie Sztuk przyjmowali do siebie uczniów według ich predyspozycji, ale także obserwując ich dotychczasową pracę i wyniki nauki.

Will najchętniej zostałby rycerzem, bo był przekonany, że jego nieżyjący ojciec zginął na polu walki jako bohater. Kiedy jego marzenie nie może się spełnić, okazuje się, że Will ma wielki talent w zupełnie innej dziedzinie… Na horyzoncie pojawia się mistrz Halt – zwiadowca, który składa niecodzienną propozycję baronowi Araldowi i od tej chwili przyszłość młodzieńca może przybrać zupełnie niespodziewany kształt… Czy pomimo początkowej niechęci Will zostanie zwiadowcą? Czy niespełnione marzenia mogą okazać się niespodziewanym szczęściem? A czy mimo tego warto marzyć?

Ruiny Gorlanu to fenomenalna powieść fantasy dla chłopców (ale myślę, że także dziewczynek) od 10 roku życia. Charakteryzuje się wartką i mocno trzymającą w napięciu akcją, świetną tematyką i bardzo wyrazistymi, wspaniale opisanymi bohaterami.

Młody Czytelnik może utożsamić się z Willem, który jest bardzo przyjaznym bohaterem, a który ze zniechęconego piętnastolatka, którego marzenia o zostaniu rycerzem legły w gruzach, zmienia się w odpowiedzialnego i mądrego młodzieńca. Dla części Czytelników ważniejszym (lub równie ważnym) bohaterem może zostać Horace, chłopiec bardzo inteligentny i uzdolniony, któremu udaje się dostać do Szkoły Rycerzy, a który pada ofiarą trzech starszych chłopaków, który zamieniają jego życie w koszmar.

Ruiny Gorlanu to niezwykła opowieść o przyjaźni, o męstwie i o odwadze. To historia ciężkiej pracy, pokonywaniu swoich słabości i przekuwaniu wad w zalety. To także książka o dobrym nauczycielu, który jest bardzo wymagający, ale któremu zawsze zależy na swoim uczniu! To genialna historia, która powinna stać się lekturą obowiązkową każdego chłopca.

Bardzo mi się podobało, że autor poruszył problem znęcania się nad młodszym i opisał go bardzo plastycznie. Świetnie pokazał mechanizmy takiej przemocy, zachowanie katów, ale przede wszystkim sytuację ofiary. Kapitalnie poprowadził narrację do rozwiązania patowej sytuacji i ukarania winnych.

Do tej pory ukazało się 12 ksiąg z serii Zwiadowcy. Dlatego już nie mogę się doczekać, aż przeczytam dalsze losy Willa i jego przyjaciół.

Bardzo, bardzo serdecznie polecam!

zwiadowcy John Flanagan, Ruiny Gorlanu. Zwiadowcy. Księga 1, Wydawnictwo Jaguar: Warszawa 2011.

Podróże Wilka

Gdyby zapytać ludzi o czym marzą, to myślę, że większość odpowiedziałaby, że o podróżach. Pragnienie zwiedzania świata i zobaczenia najbardziej egzotycznych miejsc na ziemi lub po prostu oderwanie się od szarej rzeczywistości i odpoczynek gdzieś pod palmami to marzenie wielu ludzi. Dzieci nie są tu wyjątkiem. Kiedy rozmawiam z przedszkolakami o minionym weekendzie lub wakacjach czy najbliższych wolnych dniach, to dzieciom przysłowiowo świecą  się oczy i z radością opowiadają gdzie były, co widziały lub gdzie pojadą i co tam zobaczą!  Oprócz tego, że podróże to świetny sposób na relaks, to wiadomo nie od dziś, że podróże kształcą 🙂

Kiedy za oknem jesień, szarobure poranki i wieczory, a do wakacji daleko, to możemy się pocieszać wspominaniem minionych letnich miesięcy i planować przyszłoroczne wyjazdy… Możemy również wraz z dziećmi przy pomocy wyobraźni przenieść się do najpiękniejszych miejsc na ziemi 😉 Przewodnikiem wycieczki zostanie… tadaaam… nasz dobry znajomy Wilk 🙂

14881513_1208983515814036_1496187789_o

Kiedy w Dalekim Lesie zapanowała zima, Wilk zaczął się nudzić. Żaden z przyjaciół nie był w stanie go pocieszyć, ani tym bardziej dostarczyć mu rozrywki. Na szczęście Wilk wpadł na lepszy pomysł: postanowił zrealizować swoje marzenie i zacząć zwiedzać świat! Jak zadecydował, tak zrobił. Paryż, Londyn, Rzym, Egipt, Kenia, Chiny, Australia, a nawet Nepal to tylko niektóre miejsca, które odwiedził Wilk. Jak zapewne przypuszczacie (i słusznie), Wilk oprócz zwiedzania przeżył różne, czasami NIEPRAWDOPODOBNE przygody. Nie będę o nich pisać, przeczytajcie o nich sami w sympatycznej opowieści O Wilku, który podróżował po świecie  🙂

14881593_1208983555814032_1062117220_o

Przygody Wilka Orianne Lallemand to fantastyczna rozrywka, mnóstwo dobrego humoru i garść wiedzy w gratisie dla wszystkich przedszkolaków (a nawet dwulatków). Do tego kolorowe, dowcipne i bogate w szczegóły ilustracje autorstwa Eleonore Thuillier.

Książka O Wilku, który podróżował po świecie może stać się ciekawym punktem wyjścia do zajęć w przedszkolu o podróżach, o częściach świata czy o charakterystycznych zabytkach w poszczególnych miastach. Starsze przedszkolaki mogą rozpoznawać miasta i państwa po ilustracjach i porównywać je ze swoimi doświadczeniami. A może komuś uda się wybrać w podróż dookoła świata śladami Wilka?!

Serdecznie polecam przygody Wilka – podróżnika 🙂

14803150_1208983619147359_43876980_o Orianne Lallemand, O Wilku, który podróżował po świecie, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2016.

Katarzyna Puzyńska – polska Camilla Lackberg

O Katarzynie Puzyńskiej, jako świetnej autorce kryminałów, mówi się już od jakiegoś czasu. Do tej pory nie miałam okazji przeczytać żadnej z jej książek, aż do teraz. Właśnie jestem po lekturze Motylka, pierwszego tomu serii o policjantach z Lipowa i jestem zachwycona. Mhm… jeśli oczywiście można powiedzieć, że jest się zachwyconym kryminałem?! A można?! Nie wiem, oceńcie sami 🙂

W każdym razie, bodajże przed wakacjami skończyłam sagę kryminalną Camilli Lackberg, którą w krótkim czasie pochłonęłam i w Puzyńskiej odnajduję to wszystko, za co pokochałam pisarstwo Lackberg. A co? Przede wszystkim jej (i również Puzyńskiej) kryminały to nie tylko zbrodnia i poszukiwanie winnych. To historia małego miasteczka i jego mieszkańców, oddanie charakteru małej społeczności, w której czasem bardzo wrze, w której czasami z małego płomienia robi się wielki ogień i który niejednokrotnie bardzo trudno ugasić. Książki Lackberg to kryminały, ale przede wszystkim kryminały obyczajowe, to powieści, które się nie czyta, ale pochłania. Dla mnie Puzyńska pisze dokładnie tak samo, w znaczeniu dokładnie tak samo dobrze i dokładnie tak samo płynnie.

Są takie książki, które czytając, po prostu czujemy, że autor umie pisać. Jego narracja jest opowieścią, a tę opowieść po prostu chce się czytać. Taka opowieść jest płynna, błyskotliwa i czytając ją, cali przenosimy się do świata wykreowanego i już nic nas nie interesuje. Jesteśmy tylko tu i teraz. Mam wrażenie (choć nie jestem literaturoznawcą), że w taki sposób rodzą się arcydzieła. I znowu moje pytanie – czy nie będę uznana za profana, który powieści obyczajowo-kryminalne lub kryminalno-obyczajowe nazwie arcydziełem?! Być może, a być może nie – wszystko w waszych rękach, drodzy Czytelnicy 😉

Motylek to pierwsza część sagi kryminalnej o policjantach z niewielkiej mazurskiej wsi Lipowo. Czterej policjanci urzędują w swoim prowincjonalnym posterunku policji, gdzie niewiele się dzieje, a jedyną ich pracą jest zatrzymywanie nielegalnej wywózki drzewa z lasu czy łapanie nastolatków, którzy po kilku piwach postanowili trochę zaszaleć… Kiedy nieopodal szosy zostaje znalezione ciało zakonnicy, wszyscy są skłonni przyznać, że została potrącona przez samochód i w wyniku wypadku zmarła. Sekcja zwłok wykazuje jednak dziwne odstępstwa od typowego obrazu człowieka zabitego przez samochód. Kiedy policja zaczyna przyglądać się bliżej tej sprawie, na jaw wychodzą bardzo dziwne fakty z życia zakonnicy…

W tym samym czasie do Lipowa wprowadza się Weronika Nowakowska. Ta młoda kobieta w odruchu szaleństwa kupiła niewielki dworek od miejscowego milionera i po rozwodzie próbuje odzyskać sens życia… Czy jej się uda? Czy sielska (?) wieś pozwoli jej naprawić zdradzone serce?!

Wartka akcja, nagłe zwroty akcji, nowi, bardzo charakterystyczni bohaterowie i wszystko razem zanurzone w atmosferze małego, skostniałego miasteczka to sedno Motylka. Przeczytałam jednym tchem, dosłownie!

Bardzo polecam!

dsc_0006 Katarzyna Puzyńska, Motylek, Wydawnictwo Prószyński i Spółka: Warszawa 2014.

Do zakochania jeden krok… Wilczku

Ostatnio przeczytałam bardzo mądre zdanie znakomitej polskiej poetki, Wandy Chotomskiej, że „dla dzieci trzeba pisać tak, żeby dorośli nie nudzili się przy czytaniu”. Zgadzam się z tym w stu procentach, aczkolwiek wiem, że jest to bardzo trudne zadanie i nie wszyscy pisarze, tworzący dla najmłodszych Czytelników, są w stanie temu zadaniu podołać…

Orianne Lallemand, autorka książek o sympatycznym Wilczku, potrafi pisać świetnie dla dzieci, a przy okazji (zaręczam) żaden dorosły nie będzie znudzony 🙂

Kiedy dokładnie rok temu poznałam niegroźnego i bardzo miłego Wilka, bardzo się z nim zaprzyjaźniłam i swoim odkryciem podzieliłam się z dziećmi, które także stały się jego wielkimi i wiernymi fanami! Jeszcze do niedawna na księgarskich półkach mogliśmy znaleźć cztery części przygód Wilka, a dopiero co (jeszcze pachną farbą drukarską) na początku października pojawiły się kolejne dwie 🙂 O Wilku, który chciał się zakochać to najnowsza przygoda Wilka, którą już bardzo polecam, a recenzja szóstej części (O Wilku, który podróżował po świecie) już wkrótce 😉

dsc_0004

Za oknem rozszalała się wiosna, a wraz z nią zakwitły kwiaty, drzewa puściły pąki, a zwierzęta… zaczęły dobierać się w pary. Wszyscy byli szczęśliwi i tylko jeden Wilk nie podzielał radości ogółu. Aby przerwać złą passę, postanowił więc, że znajdzie miłość swego życia. No, ale cóż, łatwiej jest powiedzieć, niż zrobić… Ale od czego ma się wiernych przyjaciół, którzy zawsze mają dobre słowo i służą dobrą radą?! 🙂 W taki oto sposób Alfred, Walerian, Gruby Ludwik oraz inni mieszkańcy Dalekiego Lasu radzą Wilkowi, co zrobić, aby skutecznie się zakochać. Czy wszystkie rady będą efektywne i czy Wilczek zdobędzie miłość życia? Koniecznie przeczytajcie, bo warto 🙂

dsc_0003

Przygody Wilka to świetne, dowcipne historyjki, prosty, stosunkowo krótki tekst i zabawne, barwne ilustracje, a przy tym charakterystyczni bohaterowie. Książki o Wilku będą ciekawą lekturą dla dzieci już od drugiego roku życia, ale znakomicie bawią się (i uczą) przy nich także starsze przedszkolaki.

W części O Wilku, który chciał się zakochać znalazłam mnóstwo frazeologizmów, takich jak: „wpaść w czyjeś sidła”, „mieć nogi jak z waty” czy „mieć głowę w chmurach”. Ta historia to znakomity pretekst, aby zapoznać dzieci z frazeologizmami i porozmawiać z nimi o ich znaczeniu. W taką językową zabawę można bawić się z 4-6-latkami. Dzieci będą zachwycone, a przy okazji wzbogacą swój słownik.

A więc do zakochania jeden krok… Wilczku 😉 Polecam!

dsc_0002 Orianne Lallemand, O Wilku, który chciał się zakochać, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2016.

Malowniczomania

Może już to pisałam, ale powtórzę się, bo z każdą książką jestem tego bardziej pewna 🙂 Uwielbiam pisarstwo Magdaleny Kordel! Kiedy biorę do ręki jej kolejną powieść, jestem przekonana, że zapewniam sobie bardzo miły odpoczynek i mam poczucie dobrze wykorzystanego czasu. Jej książki są bowiem dowcipne, pogodne, inteligentne i wlewają w Czytelnika wiele otuchy.

Jak wiecie, moim literackim marzeniem jest usiąść z Borejkami przy mocnej, aromatycznej herbacie i posłuchać (nawet nie musiałabym nic mówić, choć moi bliscy powiedzą, że to absolutnie wykluczone, abym przez chwilę nic nie mówiła 😉 ) ich fantastycznych rozmów 🙂 Moim drugim (niestety także niespełnialnym) marzeniem jest móc wynająć pokój w Uroczysku i pooddychać czystym powietrzem w Malowniczym 😉

Kiedy marzenia nie mogą się spełnić, nie pozostaje mi nic innego, jak wciąż od nowa wracać do przeczytanych powieści oraz czytać nowe. W taki oto sposób zapraszam wszystkich Czytelników na kolejną porcję malowniczomanii 😉

Wino z Malwiną to trzecia część Uroczyska lub raczej kolejne losy Mai z pensjonatu Uroczysko.

W Uroczysku wszystko idzie ku dobremu: Maja rozkręca swój pensjonat, a i w jej życiu prywatnym następuje miła stagnacja. Aby nie było zbyt spokojnie, okazuje się, że mieszkańcy Malowniczego zwietrzyli podstęp okrutnej Niemki, która ma zamiar ograbić biednych Polaków z ziemi! Maja zostaje ostrzeżona i poproszona o czujność. W tym samym momencie na progu Uroczyska pojawia się Malwina, a zaraz za nią ciotka Rozalia i nic nie będzie już takie jak dawniej. Spokój w Uroczysku, ba, spokój w Malowniczym zostaje zakłócony, a raz puszczone koło plotek i niedomówień pójdzie w ruch… Oj, będzie się działo!

Bardzo mi się podoba, że Magdalena Kordel dostrzegła i genialnie opisała wiele zaściankowych poglądów, które królują w takich małych miasteczkach. Na łamach tej oraz innych jej powieści Czytelnik może dostrzec plusy i MINUSY mieszkania wśród małej społeczności. Ta książka to także trochę bat na małomiasteczkowe plotkary, które niestety czynią więcej szkody niż pożytku.

W tej części Uroczyska jest sporo humoru i gagów sytuacyjnych. Niektóre sytuacje są nieprawdopodobne, wręcz iście szalone, ale dodają smaku powieści. Książkę czyta się dosłownie jednym tchem.

Polecam, szczególnie w przededniu weekendu!

dsc_0061 Magdalena Kordel, Wino z Malwiną, Wydawnictwo SOL: Warszawa 2015.

Opowieść o niepokornym

Całkiem niedawno z wielką przyjemnością pisałam o fantastycznej książce Amy Harmon Prawo Mojżesza, a teraz chciałabym wszystkich zaprosić na drugą powieść tej znakomitej pisarki pt. Pieśń Dawida.

Tag, a tak naprawdę Dawid, to zbuntowany młodzieniec, pochodzący z bogatego domu. Alkohol, imprezy i wydawanie rodzinnych pieniędzy to był jego sposób na życie. Kiedy przeżył zaginięcie siostry, załamał się i wielokrotnie próbował popełnić samobójstwo. Na szczęście los zetknął go z Mojżeszem, równie niepokornym jak Tag i również bardzo poranionym. Przyjaźń, która ich połączyła, najbardziej zaskoczyła ich samych…

Kilka lat po poznaniu Mojżesza, Tag bardzo się zmienił, przestał mieć myśli samobójcze, założył firmę, zdobył grono oddanych i zaufanych współpracowników. Wydaje się, że wszystko jest na dobrej drodze, a w dodatku do jego baru przychodzi Millie – wspaniała i bardzo atrakcyjna dziewczyna. Pierwszy raz od dawna Tag jest gotowy na prawdziwy, szczery związek, bo zakochuje się w Millie. Jednak pewnego dnia wydarza się coś, co sprawia, że świat Taga rozbija się na kawałki… Czy Tag będzie umiał poskładać swoje życie? Czy decyzje Taga są odpowiedzialne i właściwe? Czy przyjaciele mu pomogą?

Wszyscy, którzy przeczytali Prawo Mojżesza zapewne pamiętają Dawida, zwanego Tagiem. Pieśń Dawida to historia Taga. Jeśli nie czytaliście Prawa Mojżesza, to zdecydowanie polecam sięgnąć najpierw do tej książki, ale nieznajomość jej treści nie przeszkadza we właściwym odbiorze Pieśni Dawida, gdyż każda z tych powieści to zupełnie odrębna historia (dodatkowo autorka robi podsumowanie wcześniejszej opowieści).

Zawsze, kiedy czytam pierwszą książkę danego autora, to kolejne porównuję do tej pierwszej. Myślę, że nie jestem w tym odosobniona 🙂 Tak też przydarzyło mi się, kiedy sięgnęłam do Pieśni Dawida. Pierwszą książkę Amy Harmon przeczytałam jednym tchem, była bardzo wciągająca i niezwykle ciekawa. Nie mogłam się od niej oderwać. Trochę inaczej było w przypadku Pieśni Dawida. Mam wrażenie, że opowieść o Tagu zdecydowanie wolniej się rozkręcała i mimo, że czytało mi się ją dobrze, to jednak nie powodowała u mnie szybszego bicia serca. Historia Taga była interesująca, mądra i miejscami bardzo zaskakująca, jednak po pierwszej genialnej powieści mam odrobinę niedosytu.

Pieśń Dawida to książka o przyjaźni, o zaufaniu i o odpowiedzialności. Jest to historia, na kartach której możemy sobie odpowiedzieć na pytanie o to czy mamy prawo do samotności, do przejmowania odpowiedzialności za bliskich, pozbawiania ich możliwości podejmowania decyzji i chronienia ich bez względu na okoliczności. Amy Harmon potrafi znakomicie kierować uwagę Czytelnika na pytania, które targają głównym bohaterem, a które może sobie w życiu zadawać sam Czytelnik. Pieśń Dawida zdecydowanie daje do myślenia.

Książka będzie miała premierę 14 października. Polecam!     

 dsc_0059 Amy Harmon, Pieśń Dawida, Wydawnictwo Helion: Gliwice 2016.

Każdy ma coś…

Guido van Genechten to znakomity pisarz i ilustrator książek dla dzieci. W swoich opowieściach porusza ważkie tematy i opisuje duże problemy małych dzieci. Kolejna jego książka, którą miałam przyjemność przeczytać, to I co teraz?– poruszająca problem zaakceptowania inności.

I co teraz? to zdecydowanie książka z serii „co by było, gdyby”. No właśnie, co by było, gdybyś pewnego dnia obudził się z rogami na głowie?! Może chciałbyś się ich pozbyć? Lub chciałbyś je ukryć? A może postanowiłbyś ich używać i wymyślałbyś dla nich wiele różnych zastosowań? A może znalazłbyś innych, którzy borykają się z takim problemem jak ty?!

dsc_0059

Można powiedzieć, że Guido van Genechten w swojej opowieści nawiązuje kontakt z małym Czytelnikiem. Najpierw zadaje pytania bezpośrednio skierowane do dziecka, a następnie za pomocą pytań retorycznych skłania go do odpowiedzi, a przynajmniej do refleksji. Dzięki zastosowaniu takiej formy, każdy Czytelnik będzie mógł postawić się w sytuacji głównego bohatera i zastanowić, co on by zrobił, gdyby pewnego dnia obudził się z rogami na głowie (lub z odstającymi uszami, okularami czy innymi subiektywnie przykrymi cechami).

dsc_0061

I co teraz? opowiada o inności i o potrzebie jej zaakceptowania. Myślę, że to świetna pozycja  dla dzieci, które borykają się ze swoją odmiennością, wstydzą się jej, bo nie potrafią sobie z nią poradzić i zaakceptować jej. Ale z drugiej strony uważam, że jest to fantastyczna książka dla dzieci z ogólnie pojętej normy, którym czasem trudno zaakceptować inność kolegów i koleżanek. Bo może ktoś z grupy przedszkolnej ma okulary, piegi, rude włosy, jest za gruby lub niepełnosprawny ruchowo i przez to jest powodem docinków i przykrych żartów?! Uczmy dzieci akceptacji i szacunku do drugiego człowieka, dostrzegając jego dobre cechy, a nie wyśmiewając tych, które są od niego niezależne i których nie jest w stanie zmienić, bo jak autor świetnie podkreślił na końcu książki: „przecież w końcu każdy coś ma…”: łysinę, odstające uszy, długi nos, jest za gruby albo za chudy, musi chodzić z laską lub nosić okulary…

Ta książka może bardzo pomóc w rozmowach z dziećmi o trudnej sztuce akceptacji siebie i innych ludzi. Jest przeznaczona dla dzieci od 5 roku życia.

Polecam!

dsc_0058 Guido van Genechten, I co teraz?, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2016.