Katarzyna Puzyńska – polska Camilla Lackberg

O Katarzynie Puzyńskiej, jako świetnej autorce kryminałów, mówi się już od jakiegoś czasu. Do tej pory nie miałam okazji przeczytać żadnej z jej książek, aż do teraz. Właśnie jestem po lekturze Motylka, pierwszego tomu serii o policjantach z Lipowa i jestem zachwycona. Mhm… jeśli oczywiście można powiedzieć, że jest się zachwyconym kryminałem?! A można?! Nie wiem, oceńcie sami 🙂

W każdym razie, bodajże przed wakacjami skończyłam sagę kryminalną Camilli Lackberg, którą w krótkim czasie pochłonęłam i w Puzyńskiej odnajduję to wszystko, za co pokochałam pisarstwo Lackberg. A co? Przede wszystkim jej (i również Puzyńskiej) kryminały to nie tylko zbrodnia i poszukiwanie winnych. To historia małego miasteczka i jego mieszkańców, oddanie charakteru małej społeczności, w której czasem bardzo wrze, w której czasami z małego płomienia robi się wielki ogień i który niejednokrotnie bardzo trudno ugasić. Książki Lackberg to kryminały, ale przede wszystkim kryminały obyczajowe, to powieści, które się nie czyta, ale pochłania. Dla mnie Puzyńska pisze dokładnie tak samo, w znaczeniu dokładnie tak samo dobrze i dokładnie tak samo płynnie.

Są takie książki, które czytając, po prostu czujemy, że autor umie pisać. Jego narracja jest opowieścią, a tę opowieść po prostu chce się czytać. Taka opowieść jest płynna, błyskotliwa i czytając ją, cali przenosimy się do świata wykreowanego i już nic nas nie interesuje. Jesteśmy tylko tu i teraz. Mam wrażenie (choć nie jestem literaturoznawcą), że w taki sposób rodzą się arcydzieła. I znowu moje pytanie – czy nie będę uznana za profana, który powieści obyczajowo-kryminalne lub kryminalno-obyczajowe nazwie arcydziełem?! Być może, a być może nie – wszystko w waszych rękach, drodzy Czytelnicy 😉

Motylek to pierwsza część sagi kryminalnej o policjantach z niewielkiej mazurskiej wsi Lipowo. Czterej policjanci urzędują w swoim prowincjonalnym posterunku policji, gdzie niewiele się dzieje, a jedyną ich pracą jest zatrzymywanie nielegalnej wywózki drzewa z lasu czy łapanie nastolatków, którzy po kilku piwach postanowili trochę zaszaleć… Kiedy nieopodal szosy zostaje znalezione ciało zakonnicy, wszyscy są skłonni przyznać, że została potrącona przez samochód i w wyniku wypadku zmarła. Sekcja zwłok wykazuje jednak dziwne odstępstwa od typowego obrazu człowieka zabitego przez samochód. Kiedy policja zaczyna przyglądać się bliżej tej sprawie, na jaw wychodzą bardzo dziwne fakty z życia zakonnicy…

W tym samym czasie do Lipowa wprowadza się Weronika Nowakowska. Ta młoda kobieta w odruchu szaleństwa kupiła niewielki dworek od miejscowego milionera i po rozwodzie próbuje odzyskać sens życia… Czy jej się uda? Czy sielska (?) wieś pozwoli jej naprawić zdradzone serce?!

Wartka akcja, nagłe zwroty akcji, nowi, bardzo charakterystyczni bohaterowie i wszystko razem zanurzone w atmosferze małego, skostniałego miasteczka to sedno Motylka. Przeczytałam jednym tchem, dosłownie!

Bardzo polecam!

dsc_0006 Katarzyna Puzyńska, Motylek, Wydawnictwo Prószyński i Spółka: Warszawa 2014.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s