Archive | Kwiecień 2017

Dlaczego gwiazdy migoczą? – o księdze pytań i odpowiedzi

Każdy, kto ma dziecko lub ma kontakt z dziećmi, wie, że mali milusińscy w którymś momencie przestają być tylko słodcy oraz uroczy i zaczynają, z częstotliwością dziesięć razy na minutę, pytać „a dlaczego to, a po co tamto?” itp., itd.… O ile na początku odpowiadamy dziecku z radością, o tyle później, kiedy pytania są coraz bardziej skomplikowane i nieoczywiste, zaczynamy się męczyć. Przecież, z jednej strony, chcemy zaspokoić wielki głód wiedzy dziecka, a z drugiej czasem nie starcza nam wiedzy, czasu, a niekiedy odpowiedniego słownictwa, aby skomplikowane procesy wytłumaczyć w prosty i przejrzysty sposób.

W jednej ze styczniowych recenzji pisałam o książce – skarbnicy wiedzy – zawierającej mnóstwo pytań i interesujących odpowiedzi dla dzieci od 10 roku życia. Dzisiaj serdecznie zapraszam na kapitalną książkę, która zaspokoi głód wiedzy każdego malucha od 4 roku życia (chociaż, mhm, nie wiem czy określenie maluch w kontekście czterolatka jest określeniem właściwym, gdyż dzisiaj usłyszałam od jednej bardzo rezolutnej czterolatki z bardzo marsową miną informację, że „ja nie jestem maluchem!”).

Dlaczego? Księga najlepszych pytań i odpowiedzi na temat nauki, przyrody i świata napisana przez Catherine Ripey ukazała się nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka w lutym. Jest to mądra i bardzo ciekawa książka. Zawiera pytania, które może zadać każde dziecko oraz wyczerpujące odpowiedzi, które zostały napisane prostym językiem, dostosowanym do percepcji dzieci. Dodatkowym atutem tej pozycji są piękne, kolorowe ilustracje, które doskonale wpisują się w koncepcję książki.

18159992_1393177764061276_1503000187_o

Ponad 70 pytań zostało podzielonych na sześć kategorii: w kąpieli, w supermarkecie, przed snem, na dworze, w kuchni oraz wśród zwierząt gospodarskich. W tej świetnej lekturze znajdziemy między innymi takie pytania jak: dlaczego podczas kąpieli marszczą mi się palce, dlaczego czasami mogę rysować po lustrze, jak zwierzęta utrzymują czystość, jak to się dzieje, że rano ręczniki są suche, skąd zimą biorą się jabłka, dlaczego makaron ma różne kształty, dlaczego gwiazdy migocą, dlaczego tulipany zamykają się na noc, czym jest cień, jak to się dzieje, że rana przestaje krwawić, dlaczego burczy mi w brzuchu, skąd się bierze szkło, jak pszczoły robią miód, co to jest jarka.

18159875_1393177797394606_906475247_o

Jestem dorosła, a czytałam tę książkę z zaciekawieniem, natomiast dzieci słuchają jej z otwartymi buziami, niemalże bez ruchu i bez oddychania. Po każdym rozdziale znajduje się strona z ciekawostkami, która zainteresuje każdego malucha, zaspokajając jego głód wiedzy. Myślę, że polecałabym tę lekturę dzieciom do 7 roku życia, gdyż jeszcze wtedy będzie dla nich atrakcyjna i interesująca.

18159459_1393177670727952_577820120_o

Tą książką można się świetnie bawić – czytać pytania, zastanawiać się i samodzielnie szukać odpowiedzi, wręcz eksperymentować, a dopiero potem odczytywać odpowiedź, można także od razu czytać odpowiedź, a potem obserwować najbliższe otoczenie i sprawdzać poprawność odpowiedzi. Można czytać książkę od deski do deski, a można na wyrywki. Jestem przekonana (i wiem to z doświadczenia), że dzieci lubią słuchać o danym zagadnieniu do znudzenia, a potem zaczyna ich interesować coś innego i znowu chcą zaspokoić swoją wiedzę. Do tej lektury można wracać, bo jest gruba, zawiera mnóstwo ciekawych informacji. Jest kolorowa, przejrzysta i aż chce się do niej sięgnąć.

Polecam!

DlaczegoCatherine Ripley, Dlaczego? Księga najlepszych pytań i odpowiedzi na temat nauki, przyrody i świata, Wydawnictwo Prószyński i S-ka: Warszawa 2017.

Uwaga: lektura pobudza do refleksji!

Jakiś czas temu burzliwie rozmawiałam z jedną z koleżanek z pracy o zajęciach dodatkowych w szkole podstawowej. Zaczęło się właściwie od tego, że moja rozmówczyni stwierdziła, że jedna godzina tygodniowo zajęć z filozofii jest zbędna. Nie zgadzam się z tym zdaniem, gdyż uważam, że dobrze prowadzona filozofia daje dzieciom możliwość nauczenia się mądrego stawiania pytań i prowadzenia kulturalnej rozmowy, a także rozwija logiczne myślenie oraz poszerza horyzonty. W wielu przedszkolach pojawiają się już zajęcia z filozofii i jasnym jest, że dzieci nie poznają tam teorii filozoficznych, ale najzwyczajniej w świecie zamieniają się w małych myślicieli, którzy próbują rozwiązywać ważne problemy, oczywiście na miarę ich możliwości. Jestem przekonana, że jeśli nauczymy dzieci myśleć i damy im ku temu możliwości, wyrosną z nich myślący i refleksyjni ludzie, a takich trudniej jest oszukać i zmanipulować.

Nieżyjący już kilka lat Leszek Kołakowski to znakomity polski filozof, eseista i publicysta, zafascynowany szczególnie filozofią kultury i religii. Od końca lat 60 XX wieku na stałe związany z Uniwersytetem w Oxfordzie oraz prowadzący gościnne wykłady na amerykańskich uczelniach.

Leszek Kołakowski to wielki popularyzator filozofii, człowiek, który pragnął wprowadzić filozofię pod przysłowiowe strzechy. Napisał wiele książek, które skierowane są do przeciętnego czytelnika, aby przybliżyć mu idee, traktaty czy myśli i prądy filozoficzne. W lutym nakładem Wydawnictwa Prószyński i S-ka ukazała się książka Leszka Kołakowskiego pt. Ułamki filozofii.

Ułamki filozofii to niewielka książka, która przywołuje sześćdziesiąt dwie myśli filozoficzne takich myślicieli jak: Arystoteles, Heidegger, Husserl, Berkeley, Pitagoras, Platon, Spinoza, Marek Aureliusz, Nitzsche, Hegel, Kierkegaard, Pascal, Jaspers i wielu, wielu innych. Leszek Kołakowski pozwolił sobie skomentować najbardziej znane myśli, odnieść je do kontekstu, z którego czasem zostały wyrwane, nadać im sens i zaprosić czytelnika do dialogu, a nawet skusić go do refleksji czy zakwestionowania niektórych powiedzeń, które na stałe wdarły się do kulturalnego dziedzictwa współczesnego człowieka.

Zachęcam do podróży z Leszkiem Kołakowskim przez różne nurty filozoficzne i fenomenalne, będące w powszechnym użyciu, myśli wielkich twórców, takie jak: „Nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki”, „Wiem, że nic nie wiem”, „Myślę, więc jestem”, „Tabula rasa” czy „Niebo gwieździste nade mną i prawo moralne we mnie”.

Uwaga: ta lektura otwiera szerzej oczy i pobudza do refleksji! Polecam!

17916539_1377628962282823_496625697_o Leszek Kołakowski, Ułamki filozofii, Wydawnictwo Prószyński i S-ka: Warszawa 2017.

Z nosem w ekranie

Całkiem niedawno od znajomej nauczycielki usłyszałam zabawną anegdotę z przedszkola, a mianowicie jeden z trzylatków, chcąc dogłębnie i bardziej z bliska obejrzeć ilustrację w książce, zaczął naciskać na stronę (zupełnie jakby to był ekran telefonu czy tableta), aby przyciągnąć obrazek i powiększyć go. Niestety papierowa książka to nie ekran, więc ilustracja nie mogła się powiększyć w tak magiczny sposób. Taki obrazek z przedszkolnego podwórka może bawić, ale z drugiej strony może trochę przerażać. Można powiedzieć, że współczesne dzieci, chcąc czy nie chcąc (a może bardziej to drugie), rodzą się z tabletem, telefonem czy też laptopem w rękach. Nie zatrzymamy już postępu i nowoczesnych technologii, możemy jednak nauczyć dzieci rozsądnego korzystania z nich.

Kilka tygodni temu dwa razy (na wykładzie i w świetnym artykule) natknęłam się na informację, że inżynierowie i programiści z Doliny Krzemowej w USA znanej z nowych technologii informatycznych, zabraniają swoim małym dzieciom korzystać z komputerów i nowoczesnych smartfonów, wybierając dla nich szkoły pozbawione technologii. Z jednej strony mają świadomość, jak bardzo komputeryzacja jest potrzebna i ułatwia ludziom życie (w końcu sami ją tworzą, prześcigając się w coraz to nowszych wynalazkach), ale z drugiej świetnie zdają sobie sprawę z niebezpieczeństw czyhających na niedojrzałe organizmy dzieci, które stykają się tylko z jaskrawymi ekranami.

Końcem marca nakładem Wydawnictwa Kinderkulka ukazała się książka, która porusza problem uzależnienia od nowoczesnych technologii. Jest to dzieło Patricka McDonella pt. TEK. Nowoczesny jaskiniowiec. Książka przeznaczona jest dla przedszkolaków, ale może być również ciekawą propozycją dla dzieci trochę starszych. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że może zaciekawi również młodzież, szczególnie dzięki swojej zaskakującej formie.

17797048_1371840362861683_2115630070_o

Książka o Teku ma bardzo ciekawą szatę graficzną. W swoim wyglądzie nawiązuje do popularnych tabletów. Kształt, strona z kodem do wystukania, guzik włączenia, a także ikonki poziomu baterii czy WI-FI to wszystko ma wyglądać jak najprawdziwszy sprzęt elektroniczny (i naprawdę można się nabrać!).

Tek to mały, jaskiniowy chłopiec. Jest wolny, nie ma zbyt wielu obowiązków, mógłby cały dzień biegać wokół jaskini, oglądać niesamowite zwierzęta i inne jurajskie stwory, bawić się z dinozaurami i polować ze swoim najlepszym kumplem Rexem. No właśnie, mógłby… Ale Tek tego nie robi! Dlaczego?! Bo wciąż przesiaduje przed ekranem telefonu, tableta czy telewizora: rano, po południu, a nawet w nocy. Życie wokół niego toczy się swoim rytmem, świat się zmienia i mija czas, ale Tek tego nie widzi. Nie czuje takiej potrzeby, gdyż kolorowy, migający ekran wydaje mu się dużo ciekawszy! Na szczęście Tek ma rodziców, którzy się o niego martwią oraz wiernych przyjaciół, którzy nie pozwolą mu zestarzeć się w jaskini! Co zrobią? I czy ich plan się powiedzie?! Zajrzyjcie koniecznie do tej świetnej książki.

17796998_1371840352861684_1027292968_o

TEK. Nowoczesny jaskiniowiec to przede wszystkim książka przewrotna. Tata jaskiniowiec nie wymyślił jeszcze ognia, golarki i wielu innych pożytecznych rzeczy, ale wpadł na pomysł jak zrobić tableta i doprowadzić do niego Internet! To zdecydowanie dowcipna lektura. Opowieść o małym jaskiniowcu jest prosta, a zarazem wartościowa. Zawiera mądre przesłanie, dlatego w sam raz nadaje się do czytania i rozmów o nowoczesnych technologiach i rozsądku przy korzystaniu z nich. Książka jest bogata w zabawne, kolorowe ilustracje.

Polecam!

17837818_1371840389528347_419434902_o