Archive | Lipiec 2017

Współczesne baśnie – do czytania i do myślenia

Miesiąc temu pisałam o nowej, cudnej baśni Iwo z Nudolandii, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Adamada. Teraz mam przyjemność polecić kolejną baśń z serii „Baśnie współczesne” pt. Miejsca rzeczy zapomnianych. Autorką tej książki jest Krystyna Chołoniewska.

Miejsca rzeczy zapomnianych to bardzo starannie wydana publikacja, w której znajduje się pięć baśni. To bardzo współczesne historie, w których przeplata się realizm z fantazją i świat rzeczywisty ze światem magicznym. Ponadto właściwie wszystkie baśnie przemycają różne symbole, nawiązując do najbardziej znanych dzieł Andersena czy braci Grimm.

Dziewczynka ze śniegu to baśń o samotności i pragnieniu posiadania dziecka. Niezapominajki 1 to historia o pewnym samotnym domu i jego jeszcze bardziej samotnym mieszkańcu, a także o małej, beztroskiej dziewczynce. Obudź się! to baśń dla dzieci hospitalizowanych oraz ich bliskich. Złote buciki to wzruszająca historia o biednej dziewczynce oraz szewcu o złotym sercu. Natomiast ostatnia tytułowa baśń: Miejsca rzeczy zapomnianych to niezwykła opowieść o chęci sławy, tajemniczej garderobie teatralnej i wielu zapomnianych rzeczach.

Mnie najbardziej ujęły i wzruszyły dwie baśnie: ta o szewcu i złotych bucikach oraz tytułowa o miejscach rzeczy zapomnianych.

20524344_1489127827799602_600013440_o

Baśnie Krystyny Chołoniewskiej są dosyć trudne, dlatego nadają się dla dzieci od dziesiątego roku życia. Myślę, że będą świetną lekturą dla młodzieży, ale również dla dorosłych.

Każda z baśni porusza ważne, współczesne bolączki i problemy, które dotykają wielu ludzi, takie jak samotność, bezpłodność, bieda, choroby i hospitalizacja dzieci, egoizm oraz pragnienia blichtru i sławy. Ponadto te opowieści są pełne metafor oraz symboli, dzięki czemu w ciekawy sposób można je wykorzystać na zajęciach w pracy z dziećmi i młodzieżą.

Książkę wspaniale uzupełniają piękne, bardzo starannie wykonane, czarno-białe ilustracje stworzone przez Dobrosławę Rurańską.

Polecam!

20542754_1489127874466264_746513405_o Krystyna Chołoniewska, Miejsca rzeczy zapomnianych, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2017.

Rozmowy kontrolowane

Jego nie lubię, zdecydowanie nie lubię. O niej słyszałam dobre rzeczy, aczkolwiek nie czytałam żadnej z jej książek. Dwie zupełnie różne osobowości, które przyjęły propozycję wspólnych rozmów „kontrolowanych” od Ireny A. Stanisławskiej.

On to Piotr Najsztub, przede wszystkim dziennikarz, ale swego czasu także restaurator, trochę skandalista, a na pewno obrazoburca. Ona to Dorota Sumińska, z zawodu lekarz weterynarz, miłośniczka zwierząt i autorka książek o życiu czworonogów (i nie tylko) oraz podróżach.

Najsztub i Sumińska. O Polsce, strachu i kobietach to zapis dziewięciu rozmów między innymi o empatii, prawach ludzi i zwierząt oraz o przyrodzie; o mężczyznach, kobietach, ich potrzebach i rodzinie; o filozofii życia, autorytetach, kłamstwie, miłości do ludzi i zwierząt; o czasie, świecie i strachu, sukcesach i szczęściu. Ta książka to ponad sto pięćdziesiąt stron opinii, argumentów, pytań i odpowiedzi.

Kiedy czytam książki w formie rozmów zawsze czuję się zaproszona do wspólnego dialogu, dlatego też rozmyślam, komentuję, zgadzam się i absolutnie nie. Z jednej strony poznaję opinię na ważny temat od innych ludzi, a z drugiej uzyskuję potwierdzenie swojego toku myślenia i zgromadzonych argumentów.

Nie jestem miłośniczką zwierząt, ale dzięki tej lekturze popatrzyłam na zwierzaki trochę bardziej przychylnym wzrokiem. Dorota Sumińska ma naprawdę ogromną wiedzę na temat fauny, zwyczajów i potrzeb zwierząt, co było widać w każdych jej słowach. Ta lektura zdecydowanie zachęciła mnie do sięgnięcia po inne książki jej autorstwa.

Dobra książka na wolne popołudnie i świetna propozycja na prezent. Polecam!

Najsztub i Sumińska o Polsce, strachu i kobietach_okładka front Irena A. Stanisławska, Najsztub i Sumińska. O Polsce, strachu i kobietach, Wydawnictwo Czarna Owca: Warszawa 2017.

 

 

Lipowo na tropie zbrodni po raz ósmy…

Już od maja z niecierpliwością oczekiwałam na wydanie nowej powieści Katarzyny Puzyńskiej Czarne narcyzy, która swoją premierę miała mieć 13 czerwca. Pech chciał, że moja cierpliwość została wystawiona na ogromną próbę, gdyż książkę mogłam zacząć czytać dopiero trzy dni temu! Na szczęście dostałam ją w swoje wygłodniałe oczy i zanurzyłam się w lekturze 🙂 Ach, co to była za przyjemność!

Przede wszystkim dziękuję Pani, Pani Katarzyno, gdyż ósmy tom serii o policjantach (i nie tylko) z Lipowa jest jeszcze lepszy i bardziej znakomity niż wydane do tej pory powieści, których także jestem ogromną fanką! Czytanie tych książek to wielka radość, pomimo niezbyt wesołej fabuły…

Kiedy po ośmiu miesiącach od wydania Domu czwartego (siódmego tomu serii) ponownie zaczytałam się w opowieść o lipowskim posterunku policji, już od pierwszych stron wiedziałam, że losy głównych bohaterów bardzo się zagmatwały. Żaden z nich nie odczuwał spokoju po marcowych wydarzeniach w rodzinnym domu Klementyny… Daniel poddał się marazmowi i wegetował… Weronika chciała mu pomóc, ale jak można pomóc komuś, kto nie przyjmuje pomocnej dłoni… Emilia wplątała się w związek, który zbyt dużo ją kosztował, a Klementyna jak zwykle była jak samotna łajba wśród huczących fal oceanu… Wydawało się, że tylko prokurator Leon Gawroński i inspektor Wiktor Cybulski mają powody do zadowolenia, gdyż akurat dla nich los okazał się łaskawy. Ale czy na pewno?!

22 lipca Brodnica zamieniła się w jeden wielki festyn, gdyż właśnie tam zorganizowano obchody Wojewódzkiego Święta Policji. Chociaż Daniel wcale nie ma ochoty się tam pokazywać, zrobi to poproszony o przysługę. Ku jego początkowemu niezadowoleniu, od pewnej młodej dziennikarki dostaje szczątkowe informacje o dowodach na nieprawidłowości w jego ostatnim śledztwie. W tym samym czasie Weronika zaczyna korespondować z pewną osobą, która prosi ją o pomoc, gdyż grozi jej niebezpieczeństwo… Kiedy jeszcze niepokorny duet, Daniel i Klementyna, znajdują ciało młodej dziewczyny w domu drwala w środku lasu, nikt nie jest w stanie zatrzymać mających się ziścić wydarzeń. Czy morderca działa w pojedynkę i czy ma on coś wspólnego ze starą leśną legendą?! Czy Daniel odzyska swój honor, a może to nieoficjalne śledztwo pociągnie go ze sobą na samo dno, skąd nie ma już powrotu?!

Czarne narcyzy to genialnie skonstruowana fabuła, świetnie opowiedziana historia (a nawet historie, gdyż niejedną opowieść dostrzeże uważny Czytelnik) i bardzo dobrze pod względem językowym i stylistycznym napisana powieść. Katarzyna Puzyńska po raz kolejny (już ósmy 😉 ) pokazała, że jest świetnym psychologiem, obserwatorem ludzkich zachowań i ich motywów, a w końcu (chociaż to powinno być raczej na początku) kapitalną powieściopisarką.

Jej dzieła to nie tylko kryminały. To fantastyczne książki o szerokim kontekście obyczajowym i rewelacyjne powieści psychologiczne. Puzyńska stworzyła świetnych, charakterystycznych bohaterów, którym się albo kibicuje, albo ich nie lubi, nie można przejść obok nich obojętnie. Kolejne części to nowe zbrodnie i przestępstwa, ale także kontynuacja losów kilku stałych bohaterów. Czarne charaktery to osobowości złożone, którymi targają wielkie emocje i którzy zostali kapitalnie przedstawieni od strony psychologicznej.

Policjanci i psychologowie policyjni powinni być wdzięczni Autorce za to w jaki sposób przedstawia ich pracę. Bez lukru i wazeliniarstwa, ale także pokazując ogrom ich pracy To dzięki takim książkom przeciętny obywatel może wyobrazić sobie trud pracy policjanta, któremu kibicuje się, kiedy osiągnie sukces i na którego głowę wylewa się kubeł pomyj, jeśli popełni choć najmniejszy błąd, do którego w końcu ma prawo, jest przecież człowiekiem z krwi i kości, a nie maszyną.

Dobra wiadomość dla wiernych Czytelników pisarstwa Katarzyny Puzyńskiej jest taka, że między wierszami pojawia się informacja o czym będzie kolejny tom 🙂 Pozostaje nam tylko czekać na wiadomość o dacie premiery 😉

Bardzo polecam!

czarne_narcyzy Katarzyna Puzyńska, Czarne narcyzy, Wydawnictwo Prószyński i S-ka: Warszawa 2017.