Archive | Styczeń 2018

Nie mam co na siebie włożyć!

„Nie mam co na siebie włożyć!” – te popularne słowa prawdopodobnie przynajmniej raz w życiu padły z ust każdej kobiety. O ile czasem zdarza się, że są one prawdą, o tyle w większości przypadków to mocno naciągane sformułowanie. Bądźmy szczerzy, każdy (nie tylko kobiety) chce dobrze i elegancko się prezentować, ale jeśli nasz wygląd spędza nam sen z powiek, to warto się zastanowić czy nie przegapimy w życiu czegoś ważniejszego…

W połowie stycznia ukazała się czwarta książka Pana Poety pt. Kaczka, co przebrała miarkę, w której autor wziął na tapetę właśnie zbytnią strojność, która przeradza się w próżność.

27496640_1655250277854022_806602417_n

Pewna kaczka lubiła się stroić, ba, uwielbiała przymierzać nowe piórka i kupować nowe suknie, dlatego całe dnie spędzała przed lustrem. Kiedy przystojny kaczor zaprosił ją na randkę, nie była w stanie zdecydować się, które ubranie będzie najwłaściwsze…  Przymierzała, wybierała, konsultowała się i w dalszym ciągu nie była pewna w czym będzie najpiękniejsza. Kiedy z pomocą przyszły łabędzie, było już niestety za późno…

Kaczka, co przebrała miarkę to kolejna książka Pana Poety w serii o ptasich bohaterach, w których autor w dowcipny sposób przedstawia negatywne cechy ludzkie, wyśmiewając je i pokazując ich przykre konsekwencje. Według mnie opowiastka o kaczce i jej próżności jest najlepszą i najzabawniejszą do tej pory wydaną książką Pana Poety!

27605817_1655250197854030_343024441_o

Wierszyki Pana Poety zostały bardzo starannie wydane nakładem Wydawnictwa Prószyński i Spółka. Barwne, bogate w szczegóły, a przy tym wesołe ilustracje namalowała do nich Joanna Młynarczyk.

Książka o kaczce, a także pozostałych ptasich bohaterach, jest przeznaczona dla dzieci od 3 roku życia, ale będzie świetną lekturą także dla dzieci w młodszym wieku szkolnym, a nawet dorosłych. Czytelnik w każdym przedziale wiekowym znajdzie w tych historyjkach coś dla siebie.

Bardzo polecam!

kaczka.co.przebrala.miarkePan Poeta, Kaczka, co przebrała miarkę, Wydawnictwo Prószyński i S-ka: Warszawa 2018.

Reklamy

Kochaj i rób, co chcesz!

Długie, zimowe wieczory to najlepszy czas na dobrą lekturę. Jeśli w dodatku pachnie ona wiosną, napełnia optymizmem, daje nadzieję, skrzy się humorem i pozostawia Czytelnika z niedosytem, bo chce się więcej (najlepiej zaraz!), to jest to strzał w dziesiątkę! Taką właśnie książką jest Ogród Zuzanny, znakomity finał kooperacji Justyny Bednarek i Jagny Kaczanowskiej. Powieść została wydana nakładem Wydawnictwa WAB i swoją premierę będzie miała 31 stycznia, ale już teraz warto upolować ją na przedsprzedaży 😉

Zuzanna Czaplicz mieszka z dwunastoletnim synem Wojtkiem, matką Krystyną i babką Cecylią w starym, drewnianym domu pod Warszawą. Życie w czteropokoleniowej rodzinie i w dodatku w małej miejscowości, gdzie wszyscy się znają, posiada swoje uroki, ale przede wszystkim wymaga sporo wysiłku, aby zachować choć namiastkę intymności. Zuzanna z wszystkich sił próbuje radzić sobie z samotnym macierzyństwem; pracą, w której jest wykorzystywana; piętrzącymi się rachunkami do zapłacenia i codziennością, która przypomina o sobie aż do bólu. Kiedy wydaje się, że już gorzej być nie może, a lepiej na pewno nie, kobieta dostaje zlecenie zaprojektowania ogrodu pewnemu bogaczowi. Dla ambitnej Zuzanny jest to świetna propozycja, do czasu, aż wyjdzie na jaw, kto jest zleceniodawcą… Niezamknięta przeszłość wchodzi z buciorami w teraźniejszość najmłodszej z pań Czaplicz, a przy okazji wywraca do góry nogami życie małomiasteczkowej społeczności. Czy los może się odmienić, a błędy popełnione w przeszłości da się naprawić? Czy po kilkunastu latach burz, wyjdzie wreszcie słońce dla Zuzanny?

Ogród Zuzanny to zabawna, ciepła, wzruszająca i mądra powieść z wartką akcją, dzięki czemu czyta się ją jednym tchem. Ciekawa fabuła, niespodziewane zwroty akcji, a ponadto mnóstwo dowcipu, zarówno sytuacyjnego, jak i słownego, powoduje, że ta lektura świetnie odstresowuje i napawa optymizmem.

Dodatkowym atutem książki są kapitalnie scharakteryzowani bohaterowie. Jeśli ktoś lubi małomiasteczkowe historie w stylu Magdaleny Kordel, gdzie aż roi się od indywidualistów, którzy razem tworzą mieszankę wybuchową, ale bez nich byłoby jakoś tak nudno i ponuro, to gwarantuję, że pokochacie także Ogród Zuzanny. Sama Magdalena Kordel także poleca tę powieść 🙂

26943645_1644314138947636_2099445155_n

Jedna z autorek, pani Jagna Kaczanowska jest psychologiem i czytając tę powieść da się to odczuć, co w tym wypadku jest ogromną zaletą! W fabułę znakomicie zostały wplecione różne mądrości, wyjęte jakby wprost z psychologii, które najczęściej wypowiada nestorka rodu – Cecylia Czaplicz. W moim egzemplarzu jest mnóstwo podkreśleń, bo jest tam wiele cytatów, do których warto wracać, tak jak ten: „A jednak zasady… Tak. Są (…) Naczelna brzmi: kochaj i rób, co chcesz. Ale najpierw kochaj. I zacznij od siebie.”

Autorki Ogrodu Zuzanny dają nam gwarancję, że (mam nadzieję) niedługo ukaże się kolejny tom opowieści, na co czekam z wielką ciekawością 😉

Bardzo, bardzo polecam!

ogród zuzanny Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska, Ogród Zuzanny. Tom 1: Miłość zostaje na zawsze, Wydawnictwo WAB: Warszawa 2018.

 

Zbrodnia na wybiegu

„Kiedy ciemność kogoś pochłonie, trzeba go z niej wyrwać. A jeżeli się spóźnimy, próbujemy ocalić następną osobę i kolejną. Nigdy nie przestajemy…”

Lubię kryminały. To fakt i wiedzą o nim już chyba wszyscy, którzy czasem czytają moje teksty. Jednak w kryminałach najbardziej ekscytuje mnie nie sama zbrodnia (mhm… kim bym była gdyby tak było?!), ale szerokie tło społeczne. Uwielbiam obserwować, co dzieje się w tle głównej historii, śledzić życie prywatne głównych bohaterów, które wychodzi na wierzch gdzieś pomiędzy akcją. Dlatego tym bardziej lubię sagi kryminalne, dzięki którym mogę zaprzyjaźnić się z wybranymi postaciami.

Jestem świeżo po lekturze książki Corrie Jackson pt. Fashion Victim, która ukazała się nakładem Wydawnictwa WAB i  swoją premierę będzie miała 17 stycznia. Muszę przyznać, że chętnie przeczytałabym dalszą część historii o Sophie, o jej nie całkiem legalnym śledztwie i przede wszystkim o jej życiowych perypetiach. Miejmy nadzieję, że tą powieścią autorka nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa!

Fashion Victim to dobry thriller, ale równie interesujący kryminał, którego akcja toczy się w świetle jupiterów, w świecie mody, ba, wprost na wybiegu…

Główną bohaterka powieści jest Sophie Kent, młoda dziennikarka, pracująca dla jednego z największych londyńskich dzienników. Kiedy pewnego dnia kobieta bada sprawę zabójstwa chłopaka, poznaje Natalię – młodziutką Rosjankę, która przyjechała do Anglii robić karierę modelki. Wkrótce po trudnej i niepokojącej rozmowie, Natalia pada ofiarą brutalnego morderstwa. Dziennikarka czuje się współwinna śmierci dziewczyny, a kiedy wychodzą na jaw kolejne skomplikowane i niewyjaśnione sprawy, postanawia rozwiązać zagadkę morderstwa i postawić winnych przed sąd! Sprawy nie ułatwia fakt, że wszystko dzieje się podczas Tygodnia Mody w Londynie…

To chęć zadośćuczynienia sprawia, że Sophie angażuje się w śledztwo, gdyż kobieta jest bardzo poharatana wewnętrznie, nie jest w stanie pogodzić się z niedawną stratą, boryka się z poczuciem winy. Losy Sophie, panienki z dobrego domu, to doskonały portret współczesnych dobrze sytuowanych rodzin, w których nie brakuje niczego, oprócz… miłości.

Fashion Victim to świetny kryminał,  który dosyć powoli się rozkręca, ale kiedy akcja nabierze rozpędu, nie można już jej odłożyć, bo trzeba poznać rozwiązanie. To przede wszystkim także bardzo dobra historia, odsłaniająca obłudę świata mody i ludzi, którzy się nią zawodowo zajmują.

Postacie wykreowane na kartach powieści są ciekawe, złożone i świetnie scharakteryzowane. Myślę, że nie będę odosobniona w stwierdzeniu, że o niektórych z nich chciałabym poczytać w kolejnej części.

Polecam!

jackson_fashion_victim_pl5Corrie Jackson, Fashion Victim, Wydawnictwo WAB: Warszawa 2018.

 

Na magicznym podwórku…

My, pokolenie urodzone w latach 80, lubimy wspominać czasy swojego dzieciństwa, przypominając sobie i innym, szczególnie tym nieco młodszym, jak wtedy było cudownie, jak dużą swobodą się cieszyliśmy i w jaki sposób spędzaliśmy całe dnie na beztroskiej zabawie bez smartfonów, tabletów, komputerów i telewizorów. Co jakiś czas, gdzieś w czeluściach internetów, natykam się  na dowcipne, i mające zakręcić łzę w niejednym oku (sic!), obrazki wychwalające dzieciństwo przełomu lat 80 i 90. W noc sylwestrową na prywatce, na której bawiłam, również rozgorzała dyskusja o tym, jakimi to byliśmy szczęściarzami, mogąc (w tym przypadku dosłownie) bez skrępowania biegać od osiedla do osiedla, nie natykając się na szlabany czy bramy strzeżonych osiedli.

Napisałam ten przydługi wstęp, gdyż skojarzył mi się z zachwycającą książką Łopianowe Pole, napisaną przez Katarzynę Ryrych, która we wrześniu ukazała się nakładem Wydawnictwa Adamada.

lopianowe-pole.0.3

Kilka domów ustawionych w czworobok, śmietnik, trzepak, kawałek łąki i pełne zieleni podwórko oraz mały plac zabaw. Mniej więcej tak wygląda osiedle przy Łopianowym Polu, magiczne miejsce, na którym króluje swoboda, dobra zabawa, pomysłowość, przyjaźń, ale na szczęście brakuje… nudy (chociaż w którymś z rozdziałów niestety się przyplącze, lecz zapewniam, że na krótko). Wokół Łopianowego Pola wciąż rozbrzmiewa wesoły śmiech dzieci: Najmądrzejszego, Najgrubszego, Najchudszego, Najsilniejszego, Szopena, Magdy, Kreci, Najmniejszego, Brudnego Harrego Pottera, Jacka Sparrowa i innych. Nie brakuje tu także dorosłych: Czarownicy, pani od przyrody, doktora Ambrożego czy pana Tymoteusza. Każdy z bohaterów to postać barwna, która przeżywa radości i smutki, sukcesy i porażki, ale wszyscy bardzo się lubią i wspierają.

Podwórko przy Łopianowym Polu jest przeciwstawione osiedlu Strzeżonemu, gdzie panuje marazm, nuda, bogactwo, efekciarstwo, gdzie ochroniarz kontroluje każdego gościa, gdzie zabroniona jest zabawa i głośny śmiech.

lopianowe-pole.0.6

W historyjkach z zielonego podwórka Czytelnicy mogą przeczytać o beztroskich zabawach, ale również wielu problemach, które w realnym świecie dotykają mnóstwo dzieci: biedzie, niepełnosprawności, chorobie nowotworowej czy uzależnieniu bliskich dorosłych. Na szczęście bohaterowie Łopianowego Pola potrafią kierować się szacunkiem i akceptacją wobec innych ludzi, umieją bezinteresownie pomagać i wspierać w potrzebie, dzięki czemu ta książka jest bardzo optymistyczna i przyjazna.

Znakomite ilustracje do Łopianowego Pola wykonała Grażyna Rigall. Są one, podobnie jak literackie historie, zabawne, magiczne i wieloznaczne. Według mnie po prostu wspaniałe, dlatego bardzo lubię książki z ilustracjami pani Grażyny Rigall i jestem wielką fanką jej twórczości.

lopianowe-pole.0.4

Łopianowe Pole to książka magiczna, dlatego ukazała się w serii „Baśnie współczesne”, ale dzięki swojej zawartości i tematyce, którą porusza, mogłaby wejść do serii „Tornister pełen przygód”. Jeśli znacie dziecko, które polubiło bohaterów książek tej ostatniej serii, to gwarantuje, że Łopianowe Pole również je zachwyci!

Ta publikacja jest przeznaczona dla dzieci od 10 lat. Jednak, jak to baśń, posiada więcej znaczeń, które będą mogły być odkryte przez dojrzałego Czytelnika, dlatego myślę, że będzie wspaniałą lekturą także dla nieco starszych.

Warto podkreślić, że książka Katarzyny Ryrych Łopianowe Pole zdobyła Nagrodę Polskiej Sekcji IBBY „Książka Roku 2017”.

Serdecznie gratuluję i tym bardziej polecam!

lopianowe-pole.0.1 Katarzyna Ryrych, Łopianowe Pole, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2017.