Archive | Wrzesień 2018

O Holokauście dla dzieci

II wojna światowa i Holokaust to jedna z najczarniejszych kart w historii ludzkości. Aby nie powtórzyć tej ogromnej tragedii po raz drugi, należy o niej pamiętać i przekazywać tę wiedzę młodemu pokoleniu.

30 sierpnia miała premierę niezwykła książka Krzysztofa Stręciocha pt. Dom cioci Lusi, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Adamada. Jest to tym bardziej wyjątkowa opowieść, gdyż w prostych, krótkich zdaniach opowiada tragiczną historię z czasów II wojny światowej skierowaną do młodego odbiorcy. Można ją czytać już dzieciom pięcioletnim, ale nadaje się także dla dziesięcio czy jedenastolatków.

Wyobraź sobie, że masz pięć, siedem czy dziesięć lat. Twój świat, dotąd poukładany, spokojny i beztroski, nagle się wali: najpierw tracisz dom, potem rodziców, a wreszcie zabierają ci nawet twoje imię. Aby przeżyć, musisz zamieszkać wśród obcych ludzi i w kilka chwil zmienić całe swoje życie, ucząc się nowej tożsamości. Trudne?! Okropne, przerażające i bardzo smutne. Taki los spotkał Wandzię i wiele innych żydowskich dzieci w czasie wojennej zawieruchy.

dom-cioci-lusi.0.3

 

Dom cioci Lusi to historia małej Wandzi i wielu tysięcy dzieci oddzielonych od swoich najbliższych, pozbawionych domów, poczucia bezpieczeństwa i swojej tożsamości. To także opowieść o cichych, często bezimiennych, bohaterach, którzy z narażeniem własnego życia ratowali obce dzieci. Krzysztof Stręcioch stworzył opowieść o wielkiej nienawiści i jeszcze większej miłości, o zagładzie i heroizmie, o strachu i poświęceniu. Ta opowieść, choć ogromnie smutna, napawa nadzieją i to właśnie tego należy uczyć młode pokolenie.

Dom cioci Lusi jest książką, która porusza bardzo trudny temat wojny i Holokaustu. Dlatego tym bardziej nie jest ona opowieścią, z którą można zostawić małego Czytelnika samego. To lektura, przy której należy towarzyszyć dziecku. Dorosły ma być przewodnikiem, nauczycielem, a nawet pocieszycielem. Szczególnie podczas czytania tej książki warto rozmawiać z dzieckiem, uzupełniając jego wiedzę, rozwiewając jego wątpliwości czy po prostu  pytając, co rozumie z poznanej opowieści. Ta książka to świetny punkt wyjścia dla nauczycieli starszych grup przedszkolnych, edukacji wczesnoszkolnej czy nawet nauczycieli historii w szkole podstawowej.

dom-cioci-lusi.0.4

Książkę Krzysztofa Stręciocha poleca Polin – Muzeum Historii Żydów Polskich. Warto odwiedzić stronę internetową tegoż muzeum, gdyż w najbliższym czasie będą organizowane warsztaty dla dzieci oparte na opowieści o Domu cioci Lusi.

Polecam!

dom-cioci-lusi Krzysztof Stręcioch, Dom cioci Lusi, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2018.

Zdjęcia ilustracji pochodzą ze strony http://www.adamada.pl

Reklamy

Uwaga, pochłania!

Już jutro, 5 września, do polskich księgarń trafi książka, którą się pochłania, albo która wchłania Czytelnika już od pierwszych stron. To Naturalista Andrew Mayne, która ukazała się nakładem Wydawnictwa W.A.B.

Trzydziestokilkuletni (lekko wycofany społecznie) doktor biologii informatycznej Theo Cray zostaje oskarżony o zamordowanie byłej studentki. Kiedy składa skrupulatne wyjaśnienia, a technicy ponownie badają zwłoki, zarzuty wobec niego szybko zostają wycofane. W rezultacie policja odkrywa, że dziewczyna zginęła zabita przez dzikie zwierzę, prawdopodobnie niedźwiedzia. Theo nie zgadza się z policją, bo coś nie daje mu spokoju. Dlatego postanawia trochę powęszyć i w rezultacie zaczyna prowadzić prywatne śledztwo, narażając się tym samym stróżom prawa. Kiedy odkrywa niepokojące ślady i coraz więcej ofiar, zaczyna się gra z mordercą, niebezpieczna gra na czas… Sytuacji biologa nie ułatwia fakt, że policja nie dość, że nie zgadza się z naukowcem to jeszcze nabiera wobec niego (nie)słusznych podejrzeń!

Naturalista to rasowy kryminał z dreszczykiem i bardzo naukowy thriller w jednym. Lubię takie „miszmasze” (oczywiście w dobrym tego słowa znaczeniu), czyli ogrom naukowych wiadomości z różnych dziedzin wiedzy (antropologia, biologia, botanika i informatyka!), a do tego zaskakująca, pełna zwrotów akcji, fabuła.

Naturalista jest trochę mroczny, trochę niepokojący i świetnie trzymający w napięciu. Co chwilę pojawia się nowy trop, akcja się zapętla, a profesor Theo praktycznie do samego finału robi jeden krok do przodu i dwa do tyłu. Zakończenie zaskakuje, mrożąc krew w żyłach.

Dużym plusem powieści są krótkie rozdziały, co powoduje, że w mgnieniu oka, ba w sposób iście magiczny dosłownie połyka się prawie pięciuset stronicową książkę.

Andrew Mayne, autor Naturalisty, to znany i lubiany iluzjonista oraz youtuber. Nie wiem jakim jest magikiem (choć ilość wyświetleń i liczba jego fanów mówi sama za siebie), ale wiem, że jest utalentowanym powieściopisarzem. Chętnie przeczytam inne jego książki!

Polecam!

naturalista Andrew Mayne, Naturalista, Wydawnictwo W.A.B.: Warszawa 2018.