Archive | Listopad 2018

Ciocia Jaga i ekspedycja ratunkowa…

Większość z nas nie wyobraża sobie dzieciństwa bez ponadczasowych bajek, takich jak Czerwony Kapturek, Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków, Kopciuszek, Złota Rybka, Jaś i Małgosia oraz wielu, wielu innych. Czy to w wersji książkowej czy późniejszych wersjach animowanych, te bajki bawią i uczą kolejne pokolenia dzieci.

A gdyby tak pewnego dnia bajki zniknęły? Gdyby przestały istnieć? Zapewne życie większości z nas stałoby się mniej znośne i bardziej dokuczałaby nam szara rzeczywistość. Mądre bajki z dzieciństwa uczą pozytywnych wzorców i pożądanych wartości, rozbudzają wyobraźnię i dają dużo radości.

awantura-w-bajkach

W połowie września nakładem Wydawnictwa Adamada ukazała się książka Agnieszki Olejnik pt. Awantura w bajkach. Autorką ilustracji jest Paulina Wyrt. Publikacja przeznaczona jest dla dzieci od 6 roku życia i opowiada o pechowym dniu, w którym fabuła bajek… przestała się toczyć…

Pewnego dnia na Wyspie Bajek zaczęły dziać się bardzo dziwne i zarazem niepokojące rzeczy. Czerwony Kapturek zgubił swoją czapeczkę, Rybak nie mógł złowić Złotej Rybki, a w domku krasnoludków zamiast Śnieżki spał… Kto? Najprawdziwszy smok z zupełnie innej bajki! Wydawało się, że ktoś rzucił zły urok na spokojną i pozbawioną niepokojów Wyspę Bajek. Wszystko zaczęło się powoli wyjaśniać, kiedy Baba Jaga z bajki, a teraz zupełnie zwyczajna (i miła) ciocia Jaga wtrąciła swoje trzy grosze. Niestety wyjaśnienie zagadki znikania rzeczy i (o zgrozo!) ludzi okazało się jeszcze bardziej przykre niż samo ich znikanie. No i nie ma rady, trzeba było zorganizować ekspedycję ratunkową aż na Wyspę za Mgłą…

awantura-w-bajkach.0.2

Awantura w bajkach to świetna, bardzo pomysłowa, dowcipna i ciekawa książka dla dzieci. Oprócz interesującej i zgrabnie napisanej fabuły, książka porusza kilka ważnych dziecięcych (i nie tylko) problemów. Przeczytamy tu między innymi o zaniżonym poczuciu własnej wartości, walce ze swoimi słabościami, a wreszcie o niezwykłej odwadze i przyjaźni.

Książka Agnieszki Olejnik może być świetnym prezentem na zbliżające się Mikołajki czy Święta Bożego Narodzenia. Jestem przekonana, że skutecznie zainteresuje starsze przedszkolaki, ale również dzieci w młodszym wieku szkolnym.

Polecam!

awantura-w-bajkach.0.1                   Agnieszka Olejnik, Awantura w bajkach, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2018.

Zdjęcia ilustracji pochodzą ze strony http://www.adamada.pl

Reklamy

Zapach i smak orientu

Jestem wielką fanką powieści na pograniczu światów i kultur. Jeśli dodatkowo autor serwuje mi wielowątkową historię poprzetykaną dygresjami i bajecznymi opisami orientalnych obyczajów, tak różnych od rodzimych tradycji, mam gwarancję, że to lektura dla mnie. Tak też było z prawie osiemdziesięcioletnią (sic!) powieścią Kurbana Saida pt. Dziewczyna znad Złotego Rogu, która początkiem października ukazała się nakładem Wydawnictwa W.A.B.

Dwudziestolecie międzywojenne to czas nowych porządków w Europie. Z jednej strony to okres wielkiej radości, gdyż uciemiężone do tej pory państwa powstają jak feniks z popiołów, odzyskując suwerenność, a z drugiej strony to moment rozpadu dotychczasowych potęg i upadek najważniejszych rodów królewskich. Świat trzęsie się w posadach, kiedy na skutek pierwszej wojny światowej pada carska Rosja, habsburskie Austro-Węgry i niepokonane imperium osmańskie.

Nas, Czytelników Dziewczyny znad Złotego Rogu, najbardziej interesuje koniec imperium osmańskiego, gdzieś na styku Europy i Azji, gdyż to właśnie z powodu końca epoki sułtanów, szachów i haremów, Asiadeh Anbari i jej ojciec, wysoki urzędnik imperium, muszą wyjechać do Berlina. Chociaż młoda kobieta była przeznaczona samemu księciu, skończył się tamten świat, zaczęło się trudne życie według nowych, europejskich porządków i turecki następca tronu również wyemigrował.

Asiadeh próbuje jak może zrozumieć dziwne, zachodnie obyczaje, ale wciąż tęskni do uporządkowanego życia nad Złotym Rogiem. Chciałaby zacząć być tu i teraz, ale została przyrzeczona księciu i nie wyobraża sobie złamać obietnicy. Kiedy dostaje list zwalniający ją z danego słowa, wychodzi za mąż za wiedeńskiego lekarza bośniackiego pochodzenia. Asiadeh i Hasse połączyła miłość, ale pomiędzy nimi jak przepaść tkwi przeszłość, pochodzenie, kultura, wiara, poglądy i potrzeby. Być może Turczynka i wiedeńczyk z czasem zasypaliby przepaść między sobą, gdyby nie nieoczekiwane pojawienie się księcia. Turecki następca tronu przewróci życie Asiadeh do góry nogami i będzie oczekiwał, że kobieta stanie się jego prawowitą żoną! Czy Asiadeh porzuci wszystko, co zbudowała na emigracji, dla nieistniejącego imperium i dumnego księcia?

Dziewczyna znad Złotego Rogu to piękna, wzruszająca, zachwycająca i monumentalna powieść. Byłam nią zauroczona i nie mogłam się od niej oderwać. Czytałam ją jednym tchem, porzucając wszystkie obowiązki. Pochłonęła całą moją uwagę i wypełniała myśli na długi czas po lekturze.

Aż trudno uwierzyć, że powieść powstała na początku XX wieku, gdyż język powieści jest zdumiewająco współczesny. Być może to zasługa nowożytnego tłumaczenia, a być może genialności pisarza.

Zaraz po ukończeniu tej książki, kupiłam drugą powieść Kurbana Saida pt. Ali i Nino i zanurzyłam się w kaukaskiej opowieści miłosnej. Żałuję tylko, że więcej książek tego barwnego pisarza (jego zdumiewającą biografię można przeczytać w książce Toma Reissa Orientalista) nie ma…

Lektura Dziewczyny znad Złotego Rogu przypomniała mi przepiękny, ale jakże tragiczny film pt. Przyrzeczenie. I chociaż to zupełnie inna historia, to zapach, smak i widok wielokulturowego imperium Osmanów pozostaje w Czytelniku i Widzu na długi czas. Obejrzyjcie ten film koniecznie!

Dziewczyna znad Złotego Rogu to niezapomniana powieść. Bardzo polecam!

dziewczynaznadzlotegorogu Kurban Said, Dziewczyna znad Złotego Rogu, Wydawnictwo W.A.B.: Warszawa 2018.

Powieść, która otula jak ciepły koc

„(…) mam nadzieję, wierzę, że każdemu z naszych poczynań błogosławić będzie to Dzieciątko, które się dzisiaj narodziło, żeby zbawić świat. I że my także w tym dziele zbawienia będziemy mieć swój maleńki udział. Że dzięki temu błogosławieństwu i dzięki naszej pracy świat będzie odrobinę lepszy – i my też będziemy odrobinę lepsi. Tym razem na pewno nam się uda.” (s. 339)

Co roku w przeddzień Świąt Bożego Narodzenia zaczytuję się w powieściach, które wprowadzają mnie w świąteczny nastrój i pokazują, że cuda, te zwyczajne, ludzkie zdarzają się częściej niż nam się wydaje. W tym roku do moich gwiazdkowych tytułów dokładam powieść Justyny Bednarek i Jagny Kaczanowskiej pt. Okruchy dobra. Gwarantuję, że ta książka rozgrzeje wasze zmarznięte serca 🙂

Kamienica przy ulicy świętego Sebastiana w Krakowie wydaje się zwykła i niepozorna. Jej mieszkańcy również nie wyróżniają się niczym spośród mieszkańców Krakowa, a jednak to właśnie oni przeżyją wigilijny cud… A może sami postarają się, aby się wydarzył?!

Małgorzata starzeje się (chociaż niestety nie łagodnieje) i coraz częściej zaczyna zastanawiać się nad życiem, swoimi wyborami i relacjami z ludźmi. Kiedy wielkimi krokami zbliża się Wigilia, a jej przyjdzie spędzić ją samotnie, bo obraziła jedyną córkę, wydaje się, że na poprawę jest już o kilka lat za późno…

Ignacy i jego wierny druh, koń Adaś, od kilkudziesięciu lat wożą turystów po krakowskim rynku. Niestety lata prosperity mają już dawno za sobą, a pieniędzy starcza im tylko na bardzo skromne życie. Ignacemu przydałby się pobyt w sanatorium, ale stary Adaś nie może zostać bez opieki. Nadzieja umiera ostatnia, ale w takiej sytuacji niezwykle o nią trudno…

Karolina pragnęła w życiu jedynie szczęścia i miłości. I chociaż wydawało się, że przez chwile je miała, choroba nowotworowa zniweczyła wszystko. Miłość okazała się mrzonką, a szczęśliwe, parafrazując piosenkę, mogą być tylko chwile…

Wigilia za pasem, ale Jowita nie jest w stanie wykrzesać w sobie świątecznego nastroju. Nie ma jednak wyboru, bo jej mała córeczka Zosia potrzebuje prawdziwego Bożego Narodzenia z makowcem, choinką i … ojcem, którego nie widziała od roku. To właśnie marnotrawny mąż spędza sen z powiek Jowity. Dlaczego odszedł i nie ma choć krzty odwagi, aby dać znać, że żyje?!

Szymon już od dzieciństwa żył w cieniu kuzyna, który lepiej się uczył, był bardziej wysportowany, a wreszcie zdobył lepszą pracę. Nawet teraz, już jako dorosły, żonaty mężczyzna, Szymon szuka aprobaty swoich dokonań w oczach krytycznej matki. Niespodziewany wyjazd do Krakowa i spotkanie z dawno niewidzianą ciotką, ku jego konsternacji, zmieni postrzeganie siebie i jego dotychczasowego życia…

Anka po dramatycznym rozstaniu z mężem, zaplanowała bożonarodzeniowy wyjazd na Dominikanę. Chciała odpocząć i zapomnieć: o niesprawiedliwości, cierpieniu i … rodzinie. Niestety okazało się, że nie wykorzystała jeszcze limitu pecha i wymarzone (oraz strasznie drogie) wakacje nie dojdą do skutku! Czy może być jeszcze gorzej…

Roman nie najlepiej zaczął swoje dorosłe życie, ale dzięki poznaniu przyszłej żony, dostał drugą szansę. Wydawało się, że ją wykorzystał. Niestety wtedy zdarzył się wypadek, w którym zginęła jego ukochana. Roman został sam z kilkuletnim synem, który nie pozwolił mu zatracić się w cierpieniu. Czas nie zagoił ran, a świąteczny okres tylko niepotrzebnie wzmaga ból…

Siedmiu bohaterów, siedem ludzkich losów, siedem historii i jedna Wigilia Świąt Bożego Narodzenia. Wyrzucenie egoizmu, dodanie szczypty pokory, garści życzliwości, kilka kropel uśmiechu, jedna pomocna dłoń, skrawek nadziei, a wszystko okraszone dużą ilością miłości – to przepis na bożonarodzeniowe cuda, a zarazem dobrą, magiczną powieść. Bo Okruchy dobra to opowieść o ludzkich słabościach, małych i dużych problemach, codziennym cierpieniu, ale i ludzkiej życzliwości, dostrzeganiu czegoś więcej niż tylko czubek własnego nosa i (nie)zwykłej dobroci.

Okruchy dobra to świetna powieść, którą czyta się jednym tchem. Raduje serce, otula jak ciepły koc i daje nadzieję! Do takich książek się wraca, bo działają jak opatrunek na cierpiącą duszę.

Bardzo, bardzo polecam!

okruchyDobraJustyna Bednarek, Jagna Kaczanowska, Okruchy dobra, Wydawnictwo W.A.B.: Warszawa 2018.