Archiwum

Powrót do Starej Leśnej

„Trzeba mieć odwagę (…) żeby kochać ludzi. Nawet, jak nagrzeszą albo mają pstro w głowie, o tak. Bo (…) nic tak człowieka nie rozwija jak miłość, którą obdarza go inna osoba” (s. 379).

Już w styczniu po lekturze pierwszego tomu Ogrodu Zuzanny Justyny Bednarek i Jagny Kaczanowskiej nie mogłam się doczekać dalszego ciągu tej powieści. I oto po sześciu miesiącach moje marzenie spełniło się 😉 Już 1 sierpnia do księgarń trafi drugi tom historii Zuzanny, jej rodziny oraz wielu barwnych mieszkańców Starej Leśnej, noszący tytuł Odważ się kochać!

U mieszkańców Starej Leśnej wielkie zmiany! Wreszcie po kilku(nastu) chudych latach nastał dla Zuzanny dobry czas. Jej związek z Adamem układa się wyśmienicie, Wojtek zaakceptował biologicznego ojca, dlatego cała trójka mogła zamieszkać w pięknie wyremontowanej willi Jolancin. Cecylia, nestorka rodu, wyjechała, aby spotkać się ze swoją pierwszą miłością. Tylko Krystyna Czaplicz została w Kurzej Stopce: samotna, bezużyteczna i bardzo nieszczęśliwa, dlatego będzie musiała poukładać swoje życie na nowo… Kazia Leszczyńska, chcąc ratować swoją małą księgarnię, popadła w poważne kłopoty. Wiola Migas odnajdzie w sobie wiele siły, wybierze się na terapię DDA i wreszcie będzie mogła wziąć odpowiedzialność za swoje życie. Natomiast proboszcz parafii Świętych Aniołów Stróżów wraz z przyjaciółmi staną przed odpowiedzialnym zadaniem: będą próbowali wyciągnąć jednego z mieszkańców miasteczka z aresztu!

Ogród Zuzanny Tom 2 Odważ się kochać to świetna, wciągająca powieść, skrząca się humorem i pełna wielu życiowych mądrości. Śmiem twierdzić, że druga część jest lepsza od pierwszej! W tym tomie trudno znaleźć jednego głównego bohatera, bo zdecydowanie nie jest już nim Zuzanna. Tutaj na pierwszy plan wychodzą inni bohaterowie, tacy jak: Krystyna, Wiola, Kazia czy Jacek Wtorek. Czytelnik może przyglądać się ich perypetiom, poznaje ich przeszłość, a także ich punkt widzenia. Towarzyszy im w dojrzewaniu, cieszy się z sukcesów, smuci porażkami, jednym kibicuje, innych potępia. Ta powieść to kalejdoskop postaci, świetne lustro współczesności.

Ogród Zuzanny to świetna beletrystyka, kapitalna rozrywka, ale również co nieco z gatunku zupełnie innego, a mianowicie kryminału. Było to dla mnie nie lada zaskoczeniem, ale w bardzo pozytywnym sensie.

Na kilkunastu ostatnich stronach uważny Czytelnik dostrzeże zapowiedź nowych wydarzeń i kolejnych wątków 😉 Dlatego mam nadzieję, że Autorki nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa i Ogród Zuzanny doczeka się trzeciego tomu!

Kiedy ponownie zajrzysz do Starej Leśnej, brak nudy gwarantowany! Polecam 🙂

ogrod-zuzanny-tom-2-odwaz-sie-kochac Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska, Ogród Zuzanny Tom 2 Odważ się kochać, Wydawnictwo W.A.B.: Warszawa 2018.

Reklamy

Nie tylko dla fanów sportu

Kilka dni temu miałam okazję przeczytać świetną powieść kryminalną, którą napisał Paweł Fleszar. Zapraszam na kilka(naście) zdań o tym, dlaczego warto po nią sięgnąć.

Wiosna 2004 roku, dwudziestokilkuletni Maciej Porzyński jest dziennikarzem sportowym. Świetny w swoim fachu odnosi duże sukcesy zawodowe, ale w życiu prywatnym niekoniecznie układa mu się dobrze. Wtedy poznaje Karolinę, studentkę anglistyki na UJ. Początkowe koleżeństwo ma szansę przerodzić się w związek, para spędza ze sobą coraz więcej czasu. Niestety idylla nie trwa długo, gdyż na jednym z romantycznych spacerów nad Wisłą znajdują nieboszczyka. Ta feralna sytuacja pociągnie za sobą lawinę nieprawdopodobnych wydarzeń, o których nie śnili w najczarniejszych koszmarach…

Wiosna 2016 roku, dwudziestokilkuletnia Agnieszka wraz ze swoją drużyną ma szansę zdobyć awans do finału I ligi siatkarek. W tym samym czasie dziewczyna zostaje napadnięta prawie przed swoim blokiem, ale cudem udaje jej się wyjść z tej sytuacji cało. Kiedy próbuje uporać się ze swoimi lękami, poznaje Maćka, sympatycznego dziennikarza, zajmującego się sportem. Czy para ma szansę na miłość, kiedy przeszłość zagląda parze przez ramię?!

Wyśniona jedenastka to wciągająca, pełna (sic!) zwrotów akcji powieść z pogranicza thrillera i kryminału. Dużą część fabuły zajmują wątki historii futbolu. Dla mnie, zupełnego laika w dziedzinie sportu, a już szczególnie piłki nożnej (chociaż czasem zdarza mi się obejrzeć dobry mecz), bardzo zaskoczyły, ale również niezwykle zaciekawiły te sportowe opowieści. Okazuje się bowiem, że jeśli ktoś jest miłośnikiem danej dziedziny i potrafi o niej z zainteresowaniem opowiedzieć (napisać), to słucha się tego (i czyta) z największą przyjemnością. O dziejach Złotej Nike czytałam z tak wielkim zachwytem jak o poszukiwaniu Świętego Graala.

Niestety w przypadku Wyśnionej jedenastki mam dobrą i złą wiadomość. Zacznę może od złej…. Powieści nie można kupić, gdyż Autorowi nie udało się dotąd znaleźć wydawcy, a szkoda. Na szczęście mam dobrą wiadomość 🙂 Powieść można (i trzeba) przeczytać, uprzednio ściągnąwszy ją jako e-book na czytnik, telefon czy komputer:

Wyśniona jedenastka

wyśniona jedenastka

Polecam Wyśnioną jedenastkę, życząc Autorowi jak najszybszego znalezienia wydawcy!

Zdjęcie okładki pochodzi ze strony: http://www.sportkrakowski.pl

 

 

Farsa na miarę współczesności

Ta powieść kojarzy mi się z tragedią antyczną. Główny bohater popełnia jeden błąd, który ciągnie się za nim przez całe życie. Cokolwiek zrobi, będzie musiał liczyć się z konsekwencjami. Każde wyjście z sytuacji będzie złym wyborem i kogoś skrzywdzi. Nowakowie. Tom 1 Kruchy fundament Barbary Sęk od dzisiaj w księgarniach.

Nowakowie. Rodzina idealna. Przynajmniej z pozoru. On – wzięty prawnik, noszący doskonale skrojone garnitury, świetny w swoim fachu, a do tego czuły mąż i oddany ojciec, zawsze do dyspozycji swoich dzieci. Ona – piękna, zadbana, potrafiąca robić kilka rzeczy na raz, wspaniała i reprezentatywna żona, która poświęciła swoją karierę dla rodziny. Wisienką na torcie ich idealnego życia są dzieci: dwudziestoletni Tomek, student prawa, osiemnastoletnia Kasia, licealistka, piętnastoletni Łukasz, gimnazjalista i trzylatek Kuba, który debiutuje jako przedszkolak.

Nowakowie. Wspaniały przykład idealnej rodziny. Z boku. Z pozoru. A pod spodem wulkan chwilę przed erupcją. Bańka mydlana, która w każdej chwili może pęknąć. Ułuda, farsa, pozory…

Nowakowie to powieść, której główna akcja toczy się w ciągu czterech dni od 1 do 4 września 2005 roku. Resztę wydarzeń, uzupełniających fabułę, poznajemy w retrospekcji. Ten krótki czas jest tym bardziej nieprawdopodobny, że książka jest bardzo obszerna i jeszcze bardziej treściwa. Wszystkie wydarzenia rozgrywają się z perspektywy małżonków, potem trójki najstarszych dzieci i wreszcie jej, tej trzeciej, bohaterki tego samego dramatu.

Barbara Sęk stworzyła powieść bardzo emocjonalną, złożoną, miejscami niezwykle bolesną. O trudnych relacjach rodzinnych, o kłamstwie, ułudzie oraz wyborach i ich konsekwencjach, które ciągną się za człowiekiem całe życie. Ta książka wstrząsa Czytelnikiem, pozbawia złudzeń, zabiera spokój. Jest bombą emocjonalną, która rozłożyła mnie na łopatki.

Można ją czytać jako nielekką, ale świetnie napisaną powieść, totalną fikcję. Można także wyciągnąć z niej dużo mądrości, potraktować ją jako naukę i jako przestrogę. Zdecydowanie jest warta przeczytania i przemyślenia.

Jestem bardzo ciekawa jak potoczą się dalsze losy bohaterów, dlatego z niecierpliwością czekam na drugą część.
Polecam!

nowakowie Barbara Sęk, Nowakowie. Tom 1 Kruchy fundament, Wydawnictwo W.A.B.: Warszawa 2018. 

 

Mniejsze zło…

Chyba od pierwszej strony tej powieści zostałam pochłonięta bez reszty. Każdy kolejny rozdział to następne zaskoczenie, a zarazem emocjonalna jazda bez trzymanki. Premiera tego znakomitego thrillera Karen Cleveland pt. Muszę to wiedzieć już 6 czerwca. Zamówcie go od razu, nie będziecie żałować!

Vivian Miller ma trzydzieści kilka lat, świetnego męża i czwórkę dzieci. Chociaż nie wszystko w życiu jej rodziny układa się tak, jakby tego chciała, jest szczęśliwą, spełnioną żoną i matką. Vivian ma dobrą, ale bardzo angażującą i stresującą pracę: jest analitykiem w jednym z działów CIA, który zajmuje się śledzeniem rosyjskich szpiegów, zagrażających bezpieczeństwu USA. To właśnie z powodu wymagającej pracy zawodowej większością domowych obowiązków zajmuje się jej mąż, Matt. Kobieta wie, jak wiele mu zawdzięcza i że bez niego nie byłaby w stanie podołać wszystkiemu. Tym większa jej tragedia, kiedy otrzymując dostęp do komputera jednego z ważniejszych szpiegów, poznaje informacje, na podstawie których już nigdy nie spojrzy na swojego męża tak, jak dotychczas! Czy Vivian będzie w stanie oddzielić serce od rozumu? Czy pod wpływem emocji da się podjąć racjonalną decyzję? A może w jej sytuacji to inni powinni zadecydować za nią?

Muszę to wiedzieć to kapitalny, świetnie napisany, trzymający w napięciu i niepozwalający o sobie zapomnieć thriller. Książkę czyta się jednym tchem, wręcz na jednym wdechu! Kilka razy w trakcie lektury musiałam ją odkładać, aby uspokoić coraz szybciej bijące serce…

Główna bohaterka została postawiona w sytuacji ekstremalnej, dla niej nie ma dobrego wyjścia, ale jest tylko mniejsze zło… Myślę, że przez całą powieść każdy z Czytelników, będzie się zastanawiać, jaką decyzję powinna podjąć Vivian, jaką decyzję na jej miejscu sami byśmy podjęli. Muszę to wiedzieć to znakomity thriller psychologiczny, doskonale pokazujący człowieka w przerastającej go sytuacji, samotność i konsekwencje każdej decyzji, każdego wyboru.

To jedna z lepszych książek, jakie ostatnio czytałam, z zakończeniem wbijającym w fotel. Bardzo polecam!

muszeToWiedziecKaren Cleveland, Muszę to wiedzieć, Wydawnictwo W.A.B.: Warszawa 2018.

Niepokorny

Kiedy czyta się duże ilości kryminałów, można by się pokusić o twierdzenie, że żadna fabuła nie będzie zaskoczeniem, a każda intryga w mig rozwiązana. Na szczęście tak nie jest. Każdy nowy kryminał to mnóstwo emocji, świetna zabawa i praca dla umysłu. Może to zbyt śmiałe porównanie, ale przecież nawet kryminał może nauczyć pokory 😉

Ostatnio miałam przyjemność przeczytać kolejny świetny debiut literacki z Danii, który ukazał się nakładem Wydawnictwa Editio w serii Black. To Niepokój. Detektywistyczna seria o Axelu Steenie Jespera Steina, duńskiego dziennikarza. Niepokój jest pierwszą z czterech części o niepokornym komisarzu z Norrebro, dlatego mam wielką nadzieję, że również kolejne powieści ukażą się w Polsce.

Axel Steen to niepokorny, pedantyczny w działaniu, a także przysłowiowo idący po trupach do celu (szczególnie tam, gdzie panuje bezprawie) komisarz. Steen chyba już wszystkim zalazł za skórę, a jego posada w policji wisi na włosku. Ma trzy rodzaje problemów: po pierwsze z samym sobą, po drugie ze swoją byłą żoną i po trzecie ze współpracownikami z „firmy”.

Kiedy władze Kopenhagi przychylają się do planów rozbiórki kultowego budynku Ungdomshuset i rozpoczyna się eksmisja, dzielnica Norrebro zmienia się w piekło! Cała okolica staje się polem bitwy, a na ulicy trwają zamieszki. Kiedy komisarz Axel Steen zostaje obudzony w środku nocy, wie, że będzie jeszcze gorzej… Wśród zgliszczy znaleziono martwego człowieka. Prawdopodobnie jest to jeden z demonstrujących i wszystko wskazuje na to, że w zbrodnie zamieszani są policjanci! Trzeba szybko rozwiązać tę zagadkę: czy jest to tylko prowokacja czy może jednak to policja przeholowała? Axel Steen nie będzie miał łatwego zadania, szczególnie kiedy dziennikarze zaczną grzebać w dawno zamkniętych sprawach, a Steen stanie się wrogiem publicznym numer jeden…

Niepokój to świetnie napisana i bardzo ciekawa książka detektywistyczna. Fabuła wciąga właściwie od pierwszej strony. W tej historii nikt, ani nic nie jest czarno – białe. Bohaterowie zostali świetnie scharakteryzowani, aż chciałoby się ich poznać osobiście (przynajmniej niektórych). Kapitalnie zostały także opisane miejsca w dzielnicy Norrebro oraz inne kopenhaskie zakątki.

Powieść Jespera Steina to świetny kryminał, już nie mogę się doczekać na kolejne części!

Bardzo polecam!

niepokoj Jesper Stein, Niepokój. Detektywistyczna seria o Axelu Steenie, Wydawnictwo Editio: Gliwice 2018.

 

W obliczu choroby

Jestem maniakalnym czytelnikiem, który potrafi rzucić wszystko i czytać. Zdarzyło mi się przeczytać ponad 500 stron jednego dnia, tylko dlatego, że nie byłam w stanie odłożyć książki na bok. Inaczej było w przypadku TEJ powieści, bo czytałam ją prawie dwa tygodnie. Nie dlatego, że mi się nie podobała, skąd! Nie byłam jednak w stanie przeczytać jej w ciągu jednego dnia. Po każdym rozdziale, ba zdaniu, musiałam łapać oddech. Jej przeczytanie kosztowało mnie dużo wysiłku, ale było warto.

TA książka to dzieło Charlesa Bocka pt. Alice i Oliver. Ukazała się w połowie marca nakładem Wydawnictwa W.A.B.

Alice, piękna, młoda kobieta, jest szczęśliwą żoną i matką kilkumiesięcznej dziewczynki. Pewnego dnia, zamiast jechać na rodzinny wypoczynek, Alice i jej mąż Oliver muszą udać się do szpitala. Kobieta jest osłabiona i wycieńczona, przelewa się przez ręce. Rutynowa wizyta u lekarza przeradza się w ratowanie życia Alice i szukanie przyczyny tak złego stanu jej zdrowia. Diagnoza brzmi jak wyrok: ostra białaczka szpikowa! Czy Alice będzie w stanie walczyć z rakiem? Czy będzie w stanie wytrwać długą walkę o zdrowie i życie? Czy Oliver zostanie przy żonie? Czy poradzi sobie z tak trudną sytuacją, samotnością i ogromną odpowiedzialnością?

Warto przeczytać tę powieść, choć jest niewątpliwie trudną, emocjonującą i miejscami przerażającą historią. Czasem podczas lektury razem z bohaterami tracimy grunt pod nogami i czujemy tylko czarną rozpacz, czasem nadzieja rozjaśnia niebo i przegania czarne chmury.

Alice i Oliver to powieść z wątkami autobiograficznymi. Charles Bock, pisząc książkę, korzystał ze swoich osobistych przeżyć, stąd opisy są niejednokrotnie aż do bólu prawdziwe i wyczuwa się w nich autentyczne emocje. Autor znakomicie opisał wszystkie etapy przystosowania się do przewlekłej choroby. Bohaterowie przechodzą przez szok, oczekiwanie poprawy, opłakiwanie straty, obronę, a wreszcie przystosowanie się i zaakceptowanie sytuacji.

Opowieść Charlesa Bocka jest napisana z różnych punktów widzenia: część historii opowiada narrator, a część poznajemy z perspektywy raz Alice, a innym razem Olivera. Ta powieść to historia walki o zdrowie, życie, a czasem po prostu godność pacjenta.

Kiedy czytałam o zmaganiach Olivera z ubezpieczycielami, cieszyłam się, że w Polsce mamy ubezpieczenia społeczne, ten nielubiany i wyszydzany ZUS! Nie chciałabym mieć takich programów ubezpieczeniowych jakie działają w USA.

Niestety rozczarowało mnie zakończenie powieści. Mam wrażenie, że książka byłaby dużo lepsza bez epilogu, ale to moje całkiem prywatne zdanie.

Alice i Oliver to świetna powieść, polecam!

alice_oliver_11 Charles Bock, Alice i Oliver, Wydawnictwo W.A.B.: Warszawa 2018.

Iście monumentalna powieść

Dwie rodziny Joanny Miszczuk to zaledwie 300 stron! Piszę zaledwie, gdyż ta książka to jak czubek góry lodowej: im więcej czytasz, tym bardziej wydaje się, że ta historia będzie trwać i trwać, a tu jeszcze tylko 100 czy 50 stron do końca! Na szczęście autorka ma dar, dzięki któremu w kilkudziesięciu zdaniach zawarła piękną sagę rodzinną, której nie brakuje ani jednego wyrazu.

Marek to może i wieczny student, ale mający dobry, praktyczny plan na życie. Chociaż niezwykle zdolny i inteligentny, pracuje jako złota rączka. Kiedy zaręcza się z Ewą, adoptowaną córką znanych lekarzy, postanawia wyjechać do Paryża na ostatnią fuchę w swoim życiu i zarobić na dom. Nikt nie przypuszcza, że ten niepozorny wyjazd zmieni wszystko!

Robert d’Artois, jako wierny sługa Ludwika IX, bierze udział w wyprawie krzyżowej. Kiedy po wykonaniu zadania krzyżowcy opuszczają tunezyjskie wybrzeże, Robert wbrew sobie i królewskim zasadom zabiera do Francji trójkę jeńców. Ta jedna decyzja pociągnie za sobą wiele nieprawdopodobnych zdarzeń…

Urvasi to piękna i bardzo zdolna tancerka Apsary. Gdyby nie wypadek, pewnie nie poznałaby królewskiego medyka Luk Sona, który miał za zadanie doprowadzić jej nogę do pełnej sprawności. Wspólne ćwiczenia i długie rozmowy zaowocowały miłością. Niestety pod wpływem emocji Urvasi i Luk Son postawią wszystko na jedną kartę…

Te trzy zupełnie różne od siebie opowieści, odległe w czasie i przestrzeni, to dopiero początek historii Ewy i jej przodków. To tylko 300 stron iście monumentalnej historii, wciągającej od pierwszych stron. Książkę czyta się jednym tchem, trudno ją odłożyć, dopóki nie dobrnie się do końca pierwszej opowieści, potem kolejnej i aż do ostatniego wyrazu!

Główna akcja w powieści tocząca się w teraźniejszości jest przeplatana wydarzeniami, które działy się w trzynastowiecznej Francji i khmerskim imperium oraz w dwudziestowiecznej Kambodży. Chociaż książka jest bogata w wielowątkowe postacie, miejsca, epoki i wydarzenia to są one świetnie opisane, dzięki czemu wcale się nie mylą.

Polecam!

dwie-rodziny Joanna Miszczuk, Dwie rodziny, Wydawnictwo Prószyński i S-ka: Warszawa 2017.