Archiwum

O dziecięcej ciekawości…

Dzieci eksplorują świat i jest to bardzo naturalne. Mało tego, jest im to niezbędne do prawidłowego rozwoju, ale również do tego, aby nauczyć się funkcjonować w świecie pełnym (czasem niezrozumiałych) reguł. Te dzieci, którym pozwala się na doświadczanie świata i siebie w tym świecie, mają szansę harmonijnie wzrastać, rozwijając swoje predyspozycje i pasje oraz realizując marzenia.

Czasami dzieci badające rzeczywistość i odkrywające swoje talenty stają się bardzo kłopotliwe, sprawiając rodzicom oraz nauczycielom wiele zgryzot. Na szczęście dla wrażliwych i czujnych dorosłych nie ma rzeczy niemożliwych 🙂

W takich sytuacjach w sukurs utalentowanym dzieciom i zmartwionym rodzicom przychodzi Andrea Beaty, autorka zabawnej serii książek dla małych odkrywców, które ukazały się w Polsce nakładem Wydawnictwa Kinderkulka. Do tej pory wydano trzy książki z tej serii: Ignaś Kitek, architekt (o której już pisałam), Rózia Rewelka, inżynierka oraz ostatnia publikacja: Ada Bambini, naukowczyni, która opowiada historię Ady Marii Bambini, dziewczynki o predyspozycji do bycia wielkim naukowcem.

28312837_1675142682531448_1815200103_o

 

Mała Ada przyzwyczaiła swoich rodziców do ciszy i spokoju, bo była delikatnym i bardzo spokojnym dzieckiem. Kiedy skończyła 3 lata, zaczęła eksplorować najbliższe otoczenie, a kiedy nauczyła się mówić, jej rodzice poczuli, że zaczęły się problemy… Buzia jej się nie zamykała, bo ciągle pytała: dlaczego, co, jak i kiedy. Im była starsza, tym więcej rzeczy ją ciekawiło, dlatego zaczęła badać interesujące ją zjawiska. Pewnego dnia Ada postanowiła odkryć przyczynę brzydkiego zapachu, który zaczął unosić się nad podwórkiem. Niby nic takiego, ale dla jej rodziców było to już zdecydowanie za dużo! Bo jak wiadomo, eksperymenty ze smrodkiem mogą się bardzo niemiło skończyć! W jaki sposób skończyła się historia Ady? Czy dziewczynka odkryła przyczynę brzydkiego zapachu? Co na to jej rodzice?

28312283_1675142935864756_880269704_o

Zdecydowanie warto zajrzeć do książki o Adzie, bo to ciekawa, zabawna i bardzo prawdziwa historia, opowiedziana z przysłowiowym przymrużeniem oka, pół żartem, pół serio. Jest to świetna lektura dla dzieci od 5-6 roku życia, ale również dla rodziców, nauczycieli i wychowawców.

Książka Andrei Beaty traktuje o dziecięcej ciekawości świata, o potrzebie eksperymentowania, a dzięki temu samodzielnemu dochodzenia do wiedzy, czym charakteryzowali się utytułowani naukowcy świata. To także opowieść o potrzebie towarzyszenia dziecku i o wspólnym poszukiwaniu odpowiedzi.

28278239_1675142782531438_1919091676_o

Andrea Beaty jest wielką propagatorką wspierania pasji dziecka, podążania za dzieckiem i rozwijania jego predyspozycji bez względu na płeć. W posłowiu  napisała:

Kobiety zajmowały się nauką od początku jej istnienia. Zadawały pytania i szukały odpowiedzi na zagadki wszechświata. Interesowały je gwiazdy, gleba i grawitacja, czerwone krwinki i czarne dziury, lodowce i ludzki mózg, słowem: wszystko. Ada Maria nosi imiona dwóch spośród wielu kobiet, które dzięki wrodzonej ciekawości i naukowej pasji dokonały wielkich odkryć. Maria Skłodowska – Curie odkryła pierwiastki rad i polon i przyczyniła się do wynalezienia aparatów rentgenowskich. Ada Lovelace byłą matematyczką i pierwszą programistką komputerową.

Do wszystkich książek Andrei Beaty ilustracje stworzył David Roberts, wykorzystując akwarele, piórka, tusz, ołówek, a nawet papier milimetrowy. Zdecydowanie warto podkreślić, że dzięki temu są to ilustracje barwne, bardzo pomysłowe, oryginalne, a przy tym dowcipne.

Polecam!

ada-bambini-naukowczyni Andrea Beaty, Ada Bambini, naukowczyni, Wydawnictwo Kinderkulka: Warszawa 2017.

Reklamy

Chwilo trwaj – opowiadania dla przedszkolaka

14 września nakładem Wydawnictwa Prószyński i S-ka ukazał się debiut literacki Antoniny Krzysztoń: pieśniarki, kompozytorki i autorki tekstów. Książka nosi tytuł Przeźroczysty chłopiec i jest ona dedykowana dzieciom od około 5 roku życia.

Głównym bohaterem i zarazem narratorem opowieści jest sześcioletni Franek, który uczęszcza do zerówki w przedszkolu. Historyjki są ułożone w sposób chronologiczny od września poprzez cały rok szkolny, kończąc na rozpoczynających się wakacjach. Chłopiec opowiada o pierwszych przyjaźniach (i miłościach) w przedszkolu, o inności i niepełnosprawności, a zarazem pełnowartościowości dzieci, o wycieczkach, wreszcie o codziennych, (nie)zwyczajnych dniach w przedszkolu, o świętach Bożego Narodzenia i Wielkanocy, a także o sytuacji domowej. Franek dzieli się z małymi Czytelnikami małymi-wielkimi i rzeczywiście poważnymi problemami swoimi i innych dzieci, takimi jak: zazdrość o kolegów, rozwód rodziców, wyjazd rodzica za pracą za granicę czy śmierć dziadka.

23770324_1586189634760087_735573040_o

Przeźroczysty chłopiec to mądra książka dla starszych przedszkolaków, ale również… dla rodziców dzieci w wieku przedszkolnym. Jest ona szczególnie wartościowa, gdyż została napisana z perspektywy dziecka, jego wrażliwości, jego potrzeb i, co bardzo ważne, podkreślająca jego specyficzny, często zupełnie różny od dorosłego, odbiór rzeczywistości.

Za bardzo cenne uważam wprowadzenie bezpośrednich zwrotów do małego Czytelnika, tj. koleżko. Stosowanie pytań otwartych po wielu trudnych sytuacjach o uczucia dziecka czy prośba o przypomnienie sobie swoich reakcji w podobnych sytuacjach są kolejnym świetnym zabiegiem autorki.

Opowiadania Franka to proste, zabawne historyjki, uczące dzieci dystansu do świata i poczucia humoru. Z drugiej strony to także poważne opowieści, mówiące o trudnych sytuacjach z życia przedszkolaka i jeszcze trudniejszych emocjach, które targają dziećmi.

Książka Antoniny Krzysztoń jest świetna do czytania i rozmawiania zarówno w grupie przedszkolnej, jak i w domu z rodzicami. Może być kapitalną przedmową do rozmowy o uczuciach dziecka, jego problemach, troskach i radościach, a także tworzeniu zaufania i szczerości pomiędzy dzieckiem, a rodzicem lub innym bliskim dorosłym.

Wszystkie opowiadania pokazują jak w okresie przedszkolnym ważni zaczynają stawać się w życiu dziecka rówieśnicy, ale również jak bardzo ważni są bliscy dorośli (osoby znaczące w życiu dziecka), czyli rodzice, ale także dziadkowie czy w dalszej kolejności nauczyciele i wychowawcy.

23798717_1586189628093421_2113733539_o

Książkę zdobią i uzupełniają proste, jakby dziecięce ilustracje autorki, które zachęcają do wspólnego malowania (w jednym rozdziale jest nawet miejsce na pracę dziecka), a nawet kolorowania tych czarno białych obrazków.

Przeźroczysty chłopiec to rzeczywistość przedszkolaka z odrobiną magii! Polecam 🙂

Przezroczysty chłopiec Antonina Krzysztoń, Przeźroczysty chłopiec, Wydawnictwo Prószyński i S-ka: Warszawa 2017.

Strach ma wielkie oczy…

Baśnie kojarzą nam się głównie z Andersenem, braćmi Grimm czy Perraultem. Współcześnie powstaje mnóstwo bajek, opowiadań i opowieści dla dzieci, ale baśnie to jednak głównie dawne czasy. Nic bardziej mylnego! Pod koniec ubiegłego roku ukazała się przepiękna baśń Córka bajarza, napisana przez Monikę Radzikowską (pisałam już o niej), a od marca w Wydawnictwie Adamada wydawane są książki w serii Baśnie współczesne. Pierwsza z baśni w tej serii to kapitalne dzieło Doroty Suwalskiej, pt. Iwo z Nudolandii.

W Nudolandii wszyscy się nudzą i paradoksalnie są z tego powodu bardzo zadowoleni! No, prawie wszyscy 😉 Jedyną osobą niezadowoloną z takiej sytuacji jest nikt inny, tylko królewska córka, księżniczka Mirabella. Ta dziewczyna jest najbardziej energiczną, żywiołową i ruchliwą osobą w całym królestwie. Wszyscy, a szczególnie jej rodzice, zamartwiali się jej postawą, ale co zrobić, aby księżniczka trochę się uspokoiła?! Nikt nie miał pomysłu, aż wreszcie wymyślono (pomimo oporów nadwornego psychologa), że można kupić jej telewizor! Stwierdzono, że kiedy Mirabella zacznie oglądać niebezpieczne sceny na ekranie, odechce się jej szaleństwa w rzeczywistości! Wszystko pewnie ułożyłoby się dobrze, gdyby nie smok, który zawładnął królewskim niebem i pozbawił Nudolandczyków spokoju. Wtedy z pomocą swojemu ludowi przyszła księżniczka i odważni superbohaterowie z telewizji. Jednak pokonanie potwora nie będzie wcale takie proste, szczególnie kiedy jest się zbyt pewnym siebie! Na szczęście, na horyzoncie pojawi się pewien strachliwy ogrodnik i dziadek pustelnik…

19578788_1456357897743262_761263792_o

Iwo z Nudolandii to współczesna, zabawna i zachwycająca baśń. Czyta się ją jednym tchem, bo od pierwszych stron jest intrygująca i wciągająca. Będzie świetną lekturą zarówno dla dzieci (od około 5 roku życia), jak i dorosłych!

Baśń o Nudolandii została pięknie wydana. Tekst jest napisany ładną polszczyzną, bardzo dobrze się go czyta. Książka została także starannie opracowana graficznie. Ilustracje są kolorowe, zabawne i świetnie uzupełniają tekst. Wielkie brawa dla pani Marty Krzywickiej!

19578618_1456357864409932_1347789616_o

Iwo z Nudolandii to z jednej strony po prostu świetna, interesująca opowieść, ale z drugiej strony to także baśń ze wspaniałym morałem. Jest to opowieść o strachu, który paradoksalnie bardzo się człowiekowi w życiu przydaje, gdyż chroni go przed wieloma niebezpieczeństwami. To także historia o zgubnym wpływie telewizji i propagowanych tam ideałach, ale także o ludowej mądrości i sile miłości.

Jestem zauroczona Iwem z Nudolandii 🙂 Bardzo polecam!

19551457_1456357917743260_901856124_o Dorota Suwalska, Iwo z Nudolandii, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2017.

„Kto tu jest niepełnosprawny?”

Kiedy studiowałam pedagogikę specjalną, na jednym z zajęć wykładowca zapytał, jak nam się wydaje, jakiego rodzaju niepełnosprawności ludzie boją się najbardziej, w znaczeniu jakiej niepełnosprawności sami nie chcieliby mieć i jakiej nie życzyliby swojemu dziecku? Z sali padały różne odpowiedzi, ale prowadzący skorygował nas, mówiąc, że jeśli zapytamy przeciętną osobę, jaka niepełnosprawność najbardziej komplikuje życie, to ludzie najczęściej wymieniają dysfunkcję narządu wzroku, a konkretnie bycie niewidomym lub posiadanie niewidomego dziecka. Pamiętam, że na tamtych zajęciach dowiedziałam się, że to nieprawda. Jest to mit, który zrodził się z lęku i niewiedzy. Osoby niewidome potrafią świetnie funkcjonować w świecie oraz być samodzielne, a pozostałymi zmysłami (najczęściej dotykiem i słuchem) potrafią sobie zrekompensować ubytek wzroku. Najgorszym podejściem, jakie (tak zwani) pełnosprawni ludzie prezentują względem niewidomych, jest postawa litości i wyręczania. Już od najmłodszych lat warto przekazywać dzieciom, że niepełnosprawny nie znaczy gorszy…

1 marca nakładem Wydawnictwa Adamada ukaże się bardzo interesująca książka o niezwykle intrygującym tytule: O Kamilu, który patrzy rękami. Autorem tej publikacji jest Tomasz Małkowski.

Kamil ma 5 lat, starszą siostrę Zuzię, mamę, tatę i psa Lupiego. Razem tworzą zwykłą rodzinę, choć są także trochę niezwykli przez wyjątkowość Kamila, który jest niewidomy od urodzenia. Chociaż Milek (bo tak nazywają go rodzice i siostra) czasem ma trochę trudniej i potrzebuje pomocy, świetnie sobie radzi i jest bardzo samodzielny. W dodatku robi mnóstwo różnych rzeczy zupełnie jak jego pełnosprawni rówieśnicy: jeździ na rowerze, zjeżdża ze zjeżdżalni oraz gra w piłkę! Niestety często, szczególnie wśród obcych ludzi, spotyka się z litością, nadmiernym i niepotrzebnym współczuciem oraz przezywaniem i wyśmiewaniem! Na szczęście Kamil, choć dopiero przedszkolak, ma wobec swojej osoby mnóstwo dystansu, a w dodatku posiada świetne poczucie humoru, które zjednuje mu przychylność otoczenia, a czasem jest powodem utarcia komuś nosa!

kamil1

Książa ta została napisana ze swadą i wielkim poczuciem humoru. Autor nie koloryzuje sytuacji Kamila, ale prawdziwie pokazuje jego trudności i bariery, które musi pokonać, jednocześnie podkreślając, że niewidomy chłopczyk to zupełnie normalne dziecko, które chce spędzać czas ze swoimi rówieśnikami, ma marzenia i tak po prostu (choć czasem nie całkiem zwyczajnie) je realizuje.

O Kamilu, który patrzy rękami to opowieść przeznaczona dla dzieci od 5 roku życia i tych nieco starszych. Uważam, że ta historia przez swoje poczucie humoru zainteresuje nawet dzieci 9 – 10 – letnie.

Tomasz Małkowski napisał bardzo ciekawą i bardzo potrzebną książkę! Niezwykle ważne jest oswojenie dzieci pełnosprawnych z niepełnosprawnymi rówieśnikami, z którymi mogą zetknąć się na podwórkach, świetlicach czy przedszkolach i szkołach, gdyż w ostatnim czasie coraz bardziej popularna staje się edukacja integracyjna. Dzieci i dorośli z różnymi niepełnosprawnościami to normalni ludzie, o pełni praw obywatelskich, którzy mają swoje potrzeby, marzenia, ale także ograniczenia, wynikające z różnych przyczyn. Zasługują na nasz szacunek, który wynika z ich człowieczeństwa. Takie wnioski płyną z tej zabawnej książki, którą polecam czytać wszystkim dzieciom, bez względu na to czy mają wśród swoich rówieśników dzieci niewidome, niesłyszące, upośledzone umysłowo czy z innymi niepełnosprawnościami. Ta książka pokazuje, że niepełnosprawność nie przeszkadza w prowadzeniu pełnowartościowego  życia!

kamil2

Ilustracje do historii Milka zostały stworzone przez Joannę Rusinek. Jest ich w książce sporo, znajdują się prawie na każdej stronie. Są dowcipne i świetnie uzupełniają tekst.

Serdecznie polecam!

kamil Tomasz Małkowski, O Kamilu, który patrzy rękami, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2017.

 

O rozwijaniu dziecięcych skrzydeł

Dzieci to małe geniusze: bardzo szybko się uczą, nabywając ogromną ilość wiedzy w niezwykle krótkim czasie. Ogromną zaletą jest to, że dzieje się to jakby mimochodem, bez wysiłku, podczas zabawy, manipulacji przedmiotami oraz dzięki obserwacji i naśladownictwu dorosłych. W dodatku, jeśli tylko wzrastają w dobrym, pozytywnym środowisku, mając wsparcie ważnych dorosłych, są nieskrępowane opiniami innych ludzi i wolne od złej (bo negatywnej) krytyki. Jeśli tylko, my dorośli, pozwolimy im na eksperymentowanie i rozwijanie ich pasji, talent, z którym się urodzili, może zmienić się w sposób na życie, a zgodnie ze słowami przypisywanymi Konfucjuszowi (które ostatnio wyczytałam w jednej z mądrych książek): kto wybierze pracę, którą pokocha, nie będzie musiał pracować nawet przez jeden dzień w swoim życiu!

Na początku lutego nakładem nowopowstałego Wydawnictwa Kinderkulka ukazała się niezwykła książka Andrei Beaty, zilustrowaną przez Davida Robertsa, pt. Ignaś Kitek, architekt.

Ignaś Kitek (nie będzie dużą przesadą, jeśli to napiszę) już od kołyski, konstruował fantastyczne wieże, budynki, kościoły czy mosty. Choć pewnie nawet nie znał tego słowa, pasjonował się architekturą. Mimo, że sprawiał tym wiele kłopotów swoim rodzicom (i sąsiadom), w nieskrępowany sposób rozwijał swój talent. Niestety, w końcu Ignaś musiał pójść do szkoły, a w dodatku pech chciał, że wychowawczynią jego klasy została pani Alinka. Może i pani Alinka chciała przekazać dzieciom wiedzę, ale niestety swoją działalnością zabijała w nich pasje, a w końcu zabroniła Ignasiowi interesować się architekturą. Chcąc, nie chcąc Ignaś zaprzestał zabawy w budowanie, ale jego życie straciło sens. Bo jak tu bawić się i uczyć, kiedy nie można robić tego, co się najbardziej kocha?! Na szczęście ta historia bardzo dobrze się skończyła, a sprawiła to pewna wycieczka w plener. Dlaczego?? Przeczytajcie sami 🙂

16880196_1328355837210136_868315249_o

Ignaś Kitek, architekt to zabawna, przewrotna książka, która daje wiele do myślenia. Polecałabym ją dla 5 – 6 – latków i dzieci nieco starszych, ale także (lub przede wszystkim) dla dorosłych. Jej przesyłanie powinno być szczególnie ważkie dla rodziców i nauczycieli.

Jest to książka dla wszystkich, którzy opiekują się i wychowują dzieci, a którzy często nieświadomie niszczą dziecięce marzenia i wspaniałe talenty. Dorośli projektują na dzieci swoje marzenia i niespełnione pasje, a także obarczają ich swoimi lękami i niepowodzeniami. Jasnym jest, że w większości nie są to działania zamierzone i świadome, co nie zmienia faktu, że niestety wpływa to na dzieci destrukcyjnie. Pozwólmy dzieciom na rozwinięcie (swoich!) skrzydeł.

Historia Ignasia to także opowieść o dążeniu do swoich marzeń i rozwijaniu swoich talentów, pomimo wielu, czasem bardzo trudnych przeciwności. O tym także jest ta książka.

Ilustracje stworzone Davida Robertsa są dowcipne, kolorowe i bardzo dopracowane. Zostały one wykonane akwarelami, piórkiem, tuszem, ołówkiem, a także wykorzystano do nich papier milimetrowy. Wszyscy architekci będą zachwyceni oglądając te małe dzieła sztuki 😉

16805390_1328355827210137_362241706_o

Ignaś Kitek, architekt może być też fajnym przyczynkiem do rozmów o zawodach, a w tym konkretnym przypadku o zawodzie architekta. W najbliższych planach Wydawnictwa książki o innych niezwykłych dzieciach i ich talentach.

Kiedy pisałam tę recenzję po sieci krążyła już świetna kampania (bodajże niemieckiej firmy), która doskonale wpisuje się w idee spełniania swoich marzeń i rozwijanie talentów pomimo wszystkim przeciwnościom. Jeśli jeszcze nie widzieliście, zobaczcie koniecznie 🙂

https://www.youtube.com/watch?v=To9COZq3KSo

Polecam książkę Ignaś Kitek, architekt 🙂 

ignas_kitek_architekt_okladka_ksiazki A. Beaty, Ignaś Kitek, architekt, Wydawnictwo Kinderkulka: Warszawa 2017.

(Nie)posłuszny Noe – współczesna baśń

Początkiem października bieżącego roku Jury 23. Ogólnopolskiej Nagrody Literackiej im. Kornela Makuszyńskiego główną nagrodę i statuetkę Koziołka 2016 przyznało Zuzannie Orlińskiej za opowiadanie Stary Noe. W uzasadnieniu podkreślono, że Koziołek 2016 został przyznany za plastyczność narracji, mistrzostwo języka i odważne postawienie problemu trudnego podejmowania decyzji w sytuacjach ekstremalnych, kiedy na barki człowieka spada odpowiedzialność za cały żyjący świat.

Z ciekawością, ale i wielką nadzieją przeczytałam nagrodzoną książkę Zuzanny Orlińskiej Stary Noe, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Literatura w 2015 roku.

15064882_1229475807098140_112833799_o

Chyba wszyscy, zarówno wierzący, jak i niewierzący, znają starotestamentową historię potopu oraz Noego, który wybudował wielką arkę i ocalił swoją rodzinę oraz wszystkie gatunki zwierząt, żyjących na ziemi. Generalnie najbardziej znane historie biblijne są bardzo często interpretowane i parafrazowane, a także wykorzystywane w różnych dziedzinach kultury, takich jak literatura, film czy malarstwo. Jedne są tworzone z większym, a inne z mniejszym powodzeniem.

Stary Noe zalicza się zdecydowanie do tej pierwszej kategorii, bo to świetna interpretacja 🙂

Kiedy Pan Bóg postanowił zesłać na ziemię potop, poprosił Noego o zbudowanie wielkiej arki, która pomieści jego rodzinę i wszystkie gatunki zwierząt, jakie żyły na ziemi. Noe był posłuszny swojemu Panu, dlatego uczynił wszystko to, o co prosił go Pan. Kiedy wszyscy byli bezpieczni na arce, zaczął padać deszcz. Padał i padał, aż przykrył całą ziemię i uniósł ogromny statek. Wszystko dobrze się układało, ale Noe, nie z tego, ni z owego, zaczął bardziej słuchać głosu swojego serca niż rozumu… Najpierw przygarnął na statek samotnego chłopca, później rudą wiewiórkę, aż wreszcie ratował każdego, kto przeżył potop. Pan Bóg patrzył, przestrzegał Noego i czekał na refleksję… Noemu było przykro, a statek coraz bardziej trzeszczał i nie wiadomo czy zdoła wytrzymać dodatkowy ciężar… Jak skończy się historia Noego? Czy Pan Bóg ulituje się nad swoim stworzeniem? Czy można postępować wbrew boskiej woli? Czym to grozi?

15145174_1229475773764810_387686948_o

Stary Noe to piękna, wzruszająca, ale i paradoksalnie dowcipna historia. To bardzo uniwersalna baśń, wartościowa i wspaniała zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych.

Zuzanna Orlińska wyciągnęła z historii o Noem to, co dla współczesnego człowieka (lub może człowieka w ogóle bez względu na czas, w którym przyszło mu żyć) jest bardzo ważne, czyli uczciwość, dobro, przestrzeganie zasad i przykazań, ale także wierność sobie i Bogu oraz (nie)posłuszeństwo.

Interpretacja biblijnej opowieści została równie pięknie namalowana. Ilustracje stworzyła autorka, co nadaje książce szczególną spójność słowa i obrazu. Ilustracje są barwne, a do tego czasem bardzo przejmujące i chwytające za serce.

Zdecydowanie warto przeczytać 🙂 Serdecznie polecam!

15065025_1229475860431468_1825955976_o Zuzanna Orlińska, Stary Noe, Wydawnictwo Literatura: Łódź 2015.

Każdy ma coś…

Guido van Genechten to znakomity pisarz i ilustrator książek dla dzieci. W swoich opowieściach porusza ważkie tematy i opisuje duże problemy małych dzieci. Kolejna jego książka, którą miałam przyjemność przeczytać, to I co teraz?– poruszająca problem zaakceptowania inności.

I co teraz? to zdecydowanie książka z serii „co by było, gdyby”. No właśnie, co by było, gdybyś pewnego dnia obudził się z rogami na głowie?! Może chciałbyś się ich pozbyć? Lub chciałbyś je ukryć? A może postanowiłbyś ich używać i wymyślałbyś dla nich wiele różnych zastosowań? A może znalazłbyś innych, którzy borykają się z takim problemem jak ty?!

dsc_0059

Można powiedzieć, że Guido van Genechten w swojej opowieści nawiązuje kontakt z małym Czytelnikiem. Najpierw zadaje pytania bezpośrednio skierowane do dziecka, a następnie za pomocą pytań retorycznych skłania go do odpowiedzi, a przynajmniej do refleksji. Dzięki zastosowaniu takiej formy, każdy Czytelnik będzie mógł postawić się w sytuacji głównego bohatera i zastanowić, co on by zrobił, gdyby pewnego dnia obudził się z rogami na głowie (lub z odstającymi uszami, okularami czy innymi subiektywnie przykrymi cechami).

dsc_0061

I co teraz? opowiada o inności i o potrzebie jej zaakceptowania. Myślę, że to świetna pozycja  dla dzieci, które borykają się ze swoją odmiennością, wstydzą się jej, bo nie potrafią sobie z nią poradzić i zaakceptować jej. Ale z drugiej strony uważam, że jest to fantastyczna książka dla dzieci z ogólnie pojętej normy, którym czasem trudno zaakceptować inność kolegów i koleżanek. Bo może ktoś z grupy przedszkolnej ma okulary, piegi, rude włosy, jest za gruby lub niepełnosprawny ruchowo i przez to jest powodem docinków i przykrych żartów?! Uczmy dzieci akceptacji i szacunku do drugiego człowieka, dostrzegając jego dobre cechy, a nie wyśmiewając tych, które są od niego niezależne i których nie jest w stanie zmienić, bo jak autor świetnie podkreślił na końcu książki: „przecież w końcu każdy coś ma…”: łysinę, odstające uszy, długi nos, jest za gruby albo za chudy, musi chodzić z laską lub nosić okulary…

Ta książka może bardzo pomóc w rozmowach z dziećmi o trudnej sztuce akceptacji siebie i innych ludzi. Jest przeznaczona dla dzieci od 5 roku życia.

Polecam!

dsc_0058 Guido van Genechten, I co teraz?, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2016.