Archiwum

Opowieści dziwnej treści

Dzieciaki uwielbiają fantastyczne przygody, nadzwyczajne wydarzenia i nietuzinkowych bohaterów. Książka ciekawa, zaskakująca, wciągająca i dowcipna to idealna lektura dla małych Czytelników. 29 sierpnia nakładem Wydawnictwa Adamada ukazał się zbiór takich właśnie nieprawdopodobnych opowieści pod niepozornym tytułem Niezbyt tęga księga Grzegorza Janusza.

Doktor Żyj to „lekarz dolegliwości wszelakich”, który potrafi wyleczyć najdziwniejszą przypadłość. Pewnego dnia leczył kukułkę z zegara, innego razu pomagał yeti, a jeszcze innego jego pacjentami zostali sepleniący wąż i lew Władam męczony przez… czkawkę. Oprócz tego na kartach książki znajdziemy przygody drogowskazów, wyścigi ślimaków, występy iluzjonistów, a nawet złotą rybkę, która marzyła o tym, aby móc spełnić czyjeś życzenia.  Te wszystkie oraz inne nieprawdopodobne opowieści mieści w sobie Niezbyt tęga księga, ale jednak obfita w niestworzone historie.  

niezbyt-tega-ksiega.0.4

Grzegorz Janusz stworzył niesamowite opowieści pełne absurdalnego humoru. Zostały napisane ładnym językiem i mnóstwo w nich gry słów, którą bardzo cenię w książkach dla dzieci. Autor ma nieprawdopodobną wyobraźnię i do świata fantazji zaprasza małych Czytelników. Nie zdziwiłabym się, gdyby dzieciaki po takiej dawce absurdów same zaczęły uruchamiać wyobraźnię i wymyślać 😉

Według mnie największy urok tej książki to zdecydowanie ilustracje, które stworzył Wojciech Pawliński. Jestem pod wielkim wrażeniem graficznej strony opowieści. Obrazki świetnie uzupełniają tekst, są kolorowe, bajeczne, fantazyjne i wesołe. Jednym słowem cudowne! Mam wrażenie, że zostały namalowane z lekkim przymrużeniem oka. Chętnie ozdobiłabym tymi ilustracjami ściany szkół, przedszkoli, domów kultury i przychodni. Od razu byłoby w nich milej, przytulniej i radośniej.

Niezbyt tęga księga jest przeznaczona dla dzieci od szóstego roku życia.

Dołączam się z tą książką do akcji #rozkochajmydzieciwksiazkach czytając ją moim podopiecznym w świetlicy. Słuchają z zapartym tchem!

Polecam 🙂

niezbyt-tega-ksiega Grzegorz Janusz, Niezbyt tęga księga, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2019.

Ilustracje pochodzą ze strony internetowej Wydawnictwa Adamada: http://www.adamada.pl

Reklamy

Ciocia Jaga i ekspedycja ratunkowa…

Większość z nas nie wyobraża sobie dzieciństwa bez ponadczasowych bajek, takich jak Czerwony Kapturek, Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków, Kopciuszek, Złota Rybka, Jaś i Małgosia oraz wielu, wielu innych. Czy to w wersji książkowej czy późniejszych wersjach animowanych, te bajki bawią i uczą kolejne pokolenia dzieci.

A gdyby tak pewnego dnia bajki zniknęły? Gdyby przestały istnieć? Zapewne życie większości z nas stałoby się mniej znośne i bardziej dokuczałaby nam szara rzeczywistość. Mądre bajki z dzieciństwa uczą pozytywnych wzorców i pożądanych wartości, rozbudzają wyobraźnię i dają dużo radości.

awantura-w-bajkach

W połowie września nakładem Wydawnictwa Adamada ukazała się książka Agnieszki Olejnik pt. Awantura w bajkach. Autorką ilustracji jest Paulina Wyrt. Publikacja przeznaczona jest dla dzieci od 6 roku życia i opowiada o pechowym dniu, w którym fabuła bajek… przestała się toczyć…

Pewnego dnia na Wyspie Bajek zaczęły dziać się bardzo dziwne i zarazem niepokojące rzeczy. Czerwony Kapturek zgubił swoją czapeczkę, Rybak nie mógł złowić Złotej Rybki, a w domku krasnoludków zamiast Śnieżki spał… Kto? Najprawdziwszy smok z zupełnie innej bajki! Wydawało się, że ktoś rzucił zły urok na spokojną i pozbawioną niepokojów Wyspę Bajek. Wszystko zaczęło się powoli wyjaśniać, kiedy Baba Jaga z bajki, a teraz zupełnie zwyczajna (i miła) ciocia Jaga wtrąciła swoje trzy grosze. Niestety wyjaśnienie zagadki znikania rzeczy i (o zgrozo!) ludzi okazało się jeszcze bardziej przykre niż samo ich znikanie. No i nie ma rady, trzeba było zorganizować ekspedycję ratunkową aż na Wyspę za Mgłą…

awantura-w-bajkach.0.2

Awantura w bajkach to świetna, bardzo pomysłowa, dowcipna i ciekawa książka dla dzieci. Oprócz interesującej i zgrabnie napisanej fabuły, książka porusza kilka ważnych dziecięcych (i nie tylko) problemów. Przeczytamy tu między innymi o zaniżonym poczuciu własnej wartości, walce ze swoimi słabościami, a wreszcie o niezwykłej odwadze i przyjaźni.

Książka Agnieszki Olejnik może być świetnym prezentem na zbliżające się Mikołajki czy Święta Bożego Narodzenia. Jestem przekonana, że skutecznie zainteresuje starsze przedszkolaki, ale również dzieci w młodszym wieku szkolnym.

Polecam!

awantura-w-bajkach.0.1                   Agnieszka Olejnik, Awantura w bajkach, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2018.

Zdjęcia ilustracji pochodzą ze strony http://www.adamada.pl

O poszukiwaniu swojego miejsca

Chociaż ta opowieść nie znalazła się w serii Baśnie współczesne Wydawnictwa Adamada to ja właśnie tam bym ją umieściła. Bowiem Głupi Funio to niezwykła baśń o małym stworzonku z wielkim sercem. Zapraszam do czytania!

funio

Funio oraz inni z jego Plemienia zamieszkują zakamarki za szafką z naczyniami kuchennymi. Całe Plemię uwielbia ludzi, a najbardziej lubi im … pomagać w zupełnie przewrotny sposób! Ślizgacz Maślacz dba o to, aby „chleb zawsze upadał posmarowaną stroną na ziemię”, Głośnik Telewizorek, aby „reklamy zawsze były strasznie głośne”, Nuda Maruda, aby „chore dzieci zawsze, ale to zawsze się nudziły”, a Psuj Pospolity, aby zdaniu „dzieci zawsze psują wszystkie zabawki” stało się zadość. Niestety tylko Funio jest nazywany Głupim, czyli Tym, Który Nic Nie Umie. Nie ma jeszcze swojego zawodu, dlatego nie ma czym przysłużyć się Plemieniu, a tym bardziej ludziom. Wreszcie pewnego dnia Starszyzna: Najwyższy z Wysokich, Średni z Wysokich i Niecałkiemmały z Wysokich, wzywa go przed swoje trzy srogie oblicza, dając Funiowi ostatnią szansę na zdobycie pożytecznej umiejętności. Czy Funio sobie poradzi? Czy wreszcie dostanie własne imię?

glupi-funio.0.5

Głupi Funio Jerzego A. Wlazło to piękna, magiczna i mądra współczesna baśń dla dzieci od około 6 roku życia. Z jednej strony jest to nostalgiczna i wzruszająca historia małego, zagubionego stworzonka, ale z drugiej strony skrzy się humorem, ucząc dystansu do siebie i świata.

funio2

Głupi Funio to bardzo ważna, niezwykła opowieść o potrzebie znalezienia swojego miejsca w świecie oraz o poszukiwaniu swej własnej drogi życiowej, ale także o niesieniu bezinteresownej pomocy, codziennej radości i mocy przyjaźni. Baśń o Funiu fantastycznie pokazuje małym (i nie tylko) Czytelnikom, że chcąc pomagać innym, warto dwa razy sprawdzić czy nasze działanie przyniesie więcej korzyści czy może więcej kłopotu…

Książka została pięknie napisana, ale również świetne narysowana. Urocze, cudne i bardzo charakterystyczne ilustracje zostały wykonane przez Grażynę Rigall.

Bardzo polecam!

glupi-funio Jerzy A. Wlazło, Głupi Funio, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2018.

Strzał w… dziewiątkę

Mam wrażenie, że najlepsze książki dla dzieci to te, które bawiąc małych Czytelników, mimochodem ich uczą, sycąc głód wiedzy. Same w sobie nie są książkami stricte edukacyjnymi, ale dzięki dowcipnej formie, bogatej treści i kolorowym ilustracjom dają dzieciom okazje do zdobywania nowych informacji i poszerzają ich horyzonty.

Miesiąc temu, nakładem Wydawnictwa Adamada, ukazała się niezwykła książka pt. Piąte przez dziewiąte (nie mylić ze słuchaniem piąte przez dziesiąte 😉 ). Składa się na nią dziesięć opowiadań, których głównymi bohaterami są… cyfry. Autorami tychże historyjek jest Roksana Jędrzejewska – Wróbel i Wojciech Widłak, dwoje znanych i cenionych polskich bajkopisarzy.

29830917_1712274405484942_1321159374_o

 

Niepotrzebne nikomu zero, uwielbiająca symetrię Dagmara Dwójkowska, trzy chomiki poszukujące przygód, dzikie koty zakładające czworonożny klub, Euzebiusz Szóstkiewicz szalenie lubiący szóstki, siedmiu rycerzy umierających z nudów oraz niesforny ośmiaczek lubiący (i robiący) psikusy to kilku bohaterów tych zabawnych opowiadań o cyfrach.

Piąte przez dziewiąte to dziesięć pełnych humoru, mądrych, ciekawych i bardzo fantastycznych, a czasem i fantazyjnych opowiadań. Autorzy wykorzystali wiele dowcipnych przysłów i związków frazeologicznych z cyframi w roli głównej takich jak: gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta; każdy kij ma dwa końce; pleść trzy po trzy, dzielić włos na czworo, piąte koło u wozu czy siódme poty. Dzięki temu zabiegowi dzieci mogą poznać znaczenie tych sformułowań, a także zobaczyć w jak doskonały sposób można bawić się językiem polskim.

29747306_1712274398818276_125473425_o

Ilustracje do opowiadań wykonała Agnieszka Żelewska. Są one kolażem wycinanek i rysunku. Jestem zauroczona tymi uroczymi obrazami, które są małymi dziełami sztuki.

Piąte przez dziewiąte to książka polecana dla dzieci od 6 roku życia. Myślę, że przyda się niejednemu nauczycielowi przedszkola oraz edukacji wczesnoszkolnej, bo to istny strzał w… dziewiątkę 😉

Serdecznie polecam!

piate-przez-dziewiate Wojciech Widłak, Roksana Jędrzejewska – Wróbel, Piąte przez dziewiąte, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2018.

Kacper na tropie przyjaciół

Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam zapowiedź tej książki, trochę się przestraszyłam. Powiem szczerze, że miałam obawy iż niesforny Kacperek to, ni mniej ni więcej, tylko polski odpowiednik koszmarnego Karolka (którego bardzo nie lubię). Wydaje mi się, że negatywne konotacje wzbudził we mnie tytuł książki, czyli Zawiła historia niesfornego Kacperka. Ale nie! Kiedy przeczytałam tę książkę, zostałam ogromnie zaskoczona! To było bardzo pozytywne zaskoczenie! Już teraz wiem, że prawdą jest, iż nie ocenia się książki po okładce (sic!). Ale po kolei 😉

Zawiłą historię niesfornego Kacperka napisała Katarzyna Michalec. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Adamada w serii „Tornister pełen przygód” i jest przeznaczona dla dzieci od 6 roku życia.

25198480_1605638456148538_837951977_o

Kacper (Koper) chodzi do czwartej klasy. Chłopiec nie ma zbyt wielu kolegów, ale ma za to mnóstwo dziwnych pomysłów, które nie zawsze (a raczej zwykle nie) podobają się jego rodzicom. Za każdy szalony pomysł Kacper musi odbyć stosowną do niego karę. Jego życie jest znośne, ale chłopiec marzy o prawdziwych przyjaciołach i niesamowitych przygodach. Sytuacja Kacperka zmienia się na lepsze, kiedy bliżej poznaje… pewną czarownicę. Za sprawą pani Geni, czyli czarownicy – nie czarownicy, udaje mu się zdobyć wiernych przyjaciół, okiełznać wrogów, przeżyć mnóstwo fantastycznych przygód i… zrozumieć matematykę!

Zawiła historia niesfornego Kacperka w zabawny, pełen humoru i dowcipu sposób opowiada o mocy przyjaźni, akceptacji i szacunku do ludzi, szczególnie, jeśli wydają się nam dziwni czy gorsi (a na pewno inni). Książka wspiera zdrowy tryb życia, propagując dużo ruchu i zabaw na świeżym powietrzu, aż chce się rzucić wszystko i pobawić w podchody w lesie.

zawila-historia-niesfornego-kacperka.1

Opowiadania o Kacperku dopełniają cudowne, urocze, zabawne i bardzo charakterystyczne ilustracje stworzone przez Grażynę Rigall. Twórczością tej ilustratorki zostałam oczarowana po raz pierwszy, dzięki książce Roksany Jędrzejewskiej – Wróbel Humory Hipolita Kabla i od tej pory zachwycam się nią w każdej publikacji, którą współtworzy.

Znakomita Zawiła historia niesfornego Kacperka Katarzyny Michalec znalazła się wśród dziesięciu książek nominowanych do prestiżowej Ogólnopolskiej Nagrody Literackiej im. Kornela Makuszyńskiego „Koziołek 2017”.

Bardzo serdecznie polecam!

zawila-historia-niesfornego-kacperka Katarzyna Michalec, Zawiła historia niesfornego Kacperka, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2017.

Tak źle i tak niedobrze…

Miesiąc temu nakładem Wydawnictwa Prószyński i S-ka ukazał się bardzo ciekawa książka pt. Baśń o Latającym Rumaku. Została ona napisana przez Henryka Bardijewskiego, a zilustrował ją sam Bohdan Butenko – klasyk polskiej ilustracji dla dzieci.

19022765_1437398142972571_18048495_o

Książę Miraż wraz z żoną, księżną Wandą rządzili pewnym wspaniałym księstwem. Przyszłym następcą tronu miał zostać książę Teodor, na razie zwany jeszcze Teo. Wśród doradców Miraża była sama księżna – teściowa Sylwia oraz radca dworu Totum. Wiadomo, że gdzie za dużo doradców, tam najwięcej problemów, dlatego kłopoty zaczęły się także w księstwie. Ludzie zaczęli masowo opuszczać granice kraju. Co się stało?! Dlaczego poddani wyjeżdżali i gdzie byli wtedy żołnierze, którzy mieli pilnować granic królestwa?! Mhm… odpowiedź jest paradoksalnie prosta, żołnierze też wyjechali, a kraj w dalszym ciągu pustoszał! O, zgrozo! Byłoby tak w dalszym ciągu, gdyby wszystkie znaki na ziemi i w niebie nie zaczęły wskazywać, że hen na horyzoncie pojawił się Latający Rumak. Ci bardziej dociekliwi wieszczyli wielkie szczęście, bo Latający Rumak to ni mniej ni więcej, tylko znak obfitości, radości i … dobrobytu! No i stała się rzecz nieoczekiwana i straszna, gdyż do księstwa Miraża zaczęli wracać ludzie, a wszystko zaczęło się polepszać. Niestety ta wiadomość także nie ucieszyła książęcej pary…

Książka jest przeznaczona dla dzieci od szóstego roku życia, ale będzie świetną propozycją dla młodzieży oraz dorosłych Czytelników. Dzięki tej lekturze można z łatwością porozmawiać z młodym Czytelnikiem o władzy, polityce, pieniądzach, doradcach, biedzie i dobrobycie oraz szczęściu i nieszczęściu. Ta niewielka historia o księstwie paradoksów, lenistwie, zabobonach, strachu, a także potędze wiedzy i oświaty, dzięki swojej lekkiej i dowcipnej formie będzie zachęcała do rozmyślań.

19048447_1437398099639242_719172327_o

Ta baśń to trochę opowieść z serii: „tak źle i tak niedobrze”! Henryk Bardijewski napisał ją z wielkim dystansem do ludzi i otaczającej nas rzeczywistości oraz fascynującym poczuciem humoru. Autor świetnie operuje językiem, dzięki czemu tekst opowieści jest przepiękny literacko, zawiera mnóstwo kapitalnych niuansów językowych, metafor i wiele zabawnych powtórzeń oraz zwrotów. Język Bardijewskiego bardzo przypomina mi pisarstwo Edmunda Niziurskiego (już na samą myśl o tych przezabawnych zwrotach i powiedzonkach dostaję ataku śmiechu!). Mogłabym podać kilkanaście fantastycznych zdań – perełek, ale nie chcę pozbawiać was zabawy. Jednak tak na zachętę cytuję jedno zdanie, które chyba spodobało mi się najbardziej: „Teo, inaczej Teodor, jest samotnym następcą tronu i zasiądzie na nim bezwarunkowo, ale pod warunkiem, że tron się zwolni. Na razie jednak tron będzie zajęty coraz bardziej, bo nie tylko książę Miraż na nim zasiada, lecz wkrótce dosiądzie się jego prawowita małżonka, która przebywa wprawdzie za granicą, jednak zamierza wrócić” (s. 5). Jeśli jesteście rozbawieni podobnie jak ja, to zapewniam, że warto przeczytać tę baśń, choćby dla strony językowej 🙂

Polecam!

19073371_1437398172972568_1474056169_o Henryk Bardijewski, Baśń o Latającym Rumaku, Wydawnictwo Prószyński i S-ka: Warszawa 2017.

Przygody Kajtka i spółki

Nie jestem literaturoznawcą, ale mam wrażenie, że Astrid Lindgren jest prekursorką literatury dziecięcej, w której bohaterami są zwyczajne dzieci. W jej książkach jest mnóstwo zwykłych przygód i codziennych zabaw małych bohaterów, opisywanych często w niezwykły sposób. Wydaje mi się, że to właśnie Astrid Lindgren pokazała w jaki sposób mądrze, a jednocześnie z dużym poczuciem humoru pisać dla dzieci i o dzieciach. Od czasów Dzieci z Bullerbyn powstaje mnóstwo nowych i ciekawych opowieści o zwyczajnych bohaterach.

Pod koniec lutego, nakładem Wydawnictwa Adamada, ukazała się książka Anity Głowińskiej pt. Dziura w gazecie, która wpisuje się w ten nurt, gdyż jej bohaterowie mogliby chodzić do każdej polskiej (i nie tylko) szkoły i przeżywać tam swoje zwyczajne przygody 😉 Jest to druga część książki pt. Do czego służy kotlet? Obie publikacje ukazały się w serii Tornister pełen przygód i są przeznaczone dla dzieci, które kończą przedszkole i niedługo rozpoczną swoją przygodę ze szkołą lub już są uczniami.

17668712_1363262720386114_1929495531_o

Tolek, Karol i Kajtek to kumple z jednej klasy. Ich przyjaźń codziennie przechodzi wzloty i upadki. Czasem są dla siebie wielkimi rywalami, a innym razem stają za sobą murem. W tej części będą musieli poradzić sobie z babcią detektywką, której trudno przychodzi pozwolić wnukowi na samodzielność, uratować zszargany honor Kajtka, pogodzić się w obliczu wizyty siatkarskiego idola w szkole, zetknąć się z wysoką kulturą w … muzeum i przeżyć wiele innych nie całkiem zwyczajnych przygód 🙂

Dziura w gazecie to zabawne, proste i ciekawe historie, które mogłyby przydarzyć się każdemu uczniowi, opisane z dużym poczuciem humoru. Są to także bardzo mądre opowiadania z morałem, jednak bez zbędnego dydaktyzmu.

17622794_1363262707052782_191363763_o

Przygody Kajtka i spółki zostały bardzo ładnie zilustrowane przez autorkę. Ilustracje są duże, kolorowe, świetnie współgrają z tekstem, a do tego do większości z nich został dołączony dowcipny komentarz.

Generalnie książka została wydana z wielką starannością. Duża czcionka, którą wydrukowano tekst, zachęca do samodzielnego czytania dzieci, które rozpoczynają naukę czytania lub dopiero co zaczęły samodzielnie czytać.

Polecam!

17670761_1363262787052774_1223512281_o Anita Głowińska, Dziura w gazecie, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2017.