Archiwum

Zapomniane tajemnice i niezapomniane przygody

Niedawno przeczytałam najnowszą, czwartą już część przygód Ali, Moniki, Igora i Mirasa oraz ich nauczyciela Bossa, a dopiero teraz miałam przyjemność poznać początek ich przyjaźni oraz zmagań z poznawaniem historii i (przy okazji) poszukiwań skarbów (lub dla ścisłości na odwrót 😉 ). Wznowiona powieść Artura Pacuły pt. Gdzie jest korona cara? ukaże się nakładem wydawnictwa Oficyna 4em – 6 maja.

W 2015 roku książka ta została wyróżniona w konkursie Forum Miłośników Pana Samochodzika, co, jak wiedzą wtajemniczeni, jest ogromnym sukcesem.

Igor nie mógł się doczekać wakacji i wyjazdu na obóz wspinaczkowy w Zamku Czocha. Natomiast Monika z utęsknieniem czekała na obóz plastyczny, bo miał to być jej pierwszy całkiem samodzielny wyjazd. Okazało się jednak, że organizacja obu kolonii stoi pod znakiem zapytania, bo nie zebrała się odpowiednia liczba chętnych. Na szczęście nauczyciel historii Marcin Krygier zaproponował, że można połączyć oba wyjazdy w jeden. Wszystko byłoby super, gdyby nie fakt, że ten jeden obóz będzie obozem wspinaczkowym! Monika wiedziała, że mama ledwo zgodziła się na obóz plastyczny, więc nie ma szans na wyjazd, kiedy profil obozu został tak bardzo zmieniony! Ale może jednak?! W końcu pomysłowość nastolatków nie zna granic…

Gdzie jest korona cara? to pierwsza część przygód czwórki dzieciaków i ich nauczyciela historii, nazywanego przez wszystkich Bossem. W tej książce poznajemy głównych bohaterów oraz ich rodziny i problemy z jakimi na co dzień muszą się mierzyć nastolatkowie. Pierwsza część to także opowieść o tym, w jaki sposób żyłka poszukiwaczy przygód i skarbów (sic!) została w młodzieży zaszczepiona oraz w jaki sposób uczyć historii, aby było to frapujące i bezbolesne 😉

Artur Pacuła, jak dawny bajarz, snuje opowieść w taki sposób, aby zaciekawić historią, pokazać, że fakty historyczne to nie starocie, które powinny leżeć zakurzone na strychu pamięci, ale mądrość, z której można czerpać garściami. Chyba każdy młody człowiek pragnie ruszyć przed siebie i jak Indiana Jones czy wspomniany już Pan Samochodzik, odsłaniać zapomniane tajemnice, przeżywać niezapomniane przygody i tropić ukryte skarby. Jeśli coś się przy okazji nauczy, tym lepiej!

Jedyna moja uwaga dotycząca powieści Gdzie jest korona cara? jest taka, że fabuła dosyć powoli się rozkręca, ale niech to Was nie zniechęca! Po kilkunastu stronach akcja się rozpędza i nie można już się zatrzymać, aż wraz z bohaterami rozwiążemy wszystkie zagadki!

Polecam!

OKLADKA KORONA 1MB Artur Pacuła, Gdzie jest korona cara?, Oficyna 4em: Warszawa 2020.

Bardzo przygodowe lato

Wakacje, stara, zabytkowa leśniczówka gdzieś na uboczu, piękna pogoda, beztroska, kilkoro przyjaciół, jeden (dla równowagi i opieki) przyjazny dorosły, a do tego szczypta niebezpieczeństwa i perspektywa poszukiwania ukrytych skarbów. Ach… Czegóż chcieć więcej?! Niczego! No, może tego, żeby takie przygody mogły mieć miejsce także w rzeczywistości, a nie tylko na kartach książek. Ale, jak to się mówi, jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma 🙂

6 maja nakładem Oficyny 4 em ukaże się najnowsza, czwarta część przygodowej serii dla dzieci i młodzieży Gdzie jest dukat króla Zygmunta? Artura Pacuły. Miałam ogromną przyjemność przeczytać tę książkę, do czego zachęcam także wszystkich Czytelników.

To miały być beztroskie wakacje pod namiotem. Ala zaprosiła swoich przyjaciół i najlepszego nauczyciela – Marcina Krygiera do leśniczówki pod Tarnowem, gdzie mieszkał i pracował jej wujek Adam. Założenie było proste: wylegiwanie się na słońcu, kąpiele w rzece i dalekie piesze wycieczki. Jednak okoliczności, niespożyta energia i zew przygód, który obudził w swoich uczniach Boss, musiały spowodować, że pierwotny plan uległ zmianie.

Okazało się, że budynek, w którym mieściła się leśniczówka był niegdyś własnością hrabiego Semechowskiego, a nieopodal Tarnowa znajduje się jego dwór, a ściślej mówiąc, jedynie ruiny. Sama ta informacja nie byłaby może tak interesująca, gdyby nie fakt, że po pierwsze hrabia był kolekcjonerem starych monet, po drugie las przeczesują poszukiwacze skarbów, a po trzecie do leśniczówki przyjeżdża Samira, francuska znajoma hrabiego. To wszystko wydaje się tak nieprawdopodobne, że z daleka pachnie przygodą i ukrytymi skarbami… To będzie następne fantastyczne lato!

Gdzie jest dukat króla Zygmunta? to kolejna, świetna powieść, której nie powstydziłby się sam Zbigniew Nienacki (dla niewtajemniczonych autor serii Pan Samochodzik). Artur Pacuła już po raz czwarty pokazał się jako znakomity bajarz, znawca historii Polski, a przede wszystkim doskonały nauczyciel. Powieść wciąga od pierwszych stron, dlatego czyta się ją jednym tchem, marząc o wakacjach i przygodach.

Gdzie jest dukat króla Zygmunta? ma wszystko, co powinna mieć dobra książka przygodowa dla dzieci i młodzieży. Są w niej kapitalnie scharakteryzowani bohaterowie, wartka, ciekawa fabuła, nagłe i czasem niebezpieczne zwroty akcji, a także dużo świetnego poczucia humoru.  Artur Pacuła traktuje swojego Czytelnika poważnie, zaprasza go do wspólnej zabawy, a jednocześnie uczy, wcale nie uważając tego za najważniejsze.

Bardzo serdecznie polecam!

OKLADKA DUKAT 1 MB Artur Pacuła, Gdzie jest dukat króla Zygmunta?, Oficyna 4 eM: Warszawa 2020.

Dziewczyna z brzoskwinią

Kiedy słyszymy Auschwitz, od razu myślimy: piekło na ziemi… Czy zatem w jednym z najgorszych miejsc i czasów ludzkiej historii mogło się wydarzyć coś dobrego?! Pierwsza myśl brzmi: nie! Ale kiedy zaczniemy się nad tym głębiej zastanawiać, pojawiają się w naszej pamięci różne opowieści, które pokazują, że największy obóz koncentracyjny paradoksalnie był miejscem, gdzie często rodziła się wiara, nadzieja i miłość. Może to właśnie z tego powodu, świat się wtedy nie skończył…

11 marca nakładem Wydawnictwa W.A.B. ukaże się powieść Lily Graham pt. Dziecko z Auschwitz. Ta książka, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, opowiada historię rodzącego się życia… w samym sercu fabryki śmierci.

Praga, 1938 rok. Eva Copco to młoda, beztroska, wesoła i pełna marzeń dziewczyna. Wolne chwile najchętniej spędza z notatnikiem na kolanach i ołówkiem w ręce. Kiedy pewnego dnia słyszy piękną muzykę, postanawia podziękować nieznajomemu skrzypkowi tym, co akurat ma pod ręką, czyli słodką brzoskwinią. W ramach wdzięczności otrzymuje podwójne zaproszenie do filharmonii i chociaż ma nadzieję, że będzie to początek randki, zabiera ze sobą… matkę! W taki sposób poznaje Michala Adamiego, genialnego skrzypka i najlepszego człowieka. Po kilkunastu tygodniach niekończących się rozmów i długich wieczornych spacerów Eva i Michal wiedzą, że są sobie przeznaczeni. W przededniu wojny robią to, co czynią tylko szaleńcy, biorą ślub i jak wszyscy zakochani liczą na szczęśliwe zakończenie…

Auschwitz, grudzień 1942 roku. Eva Adami przy akompaniamencie lodowatego wiatru i jazgocie niemieckich krzyków, wyrusza na apel, aby dowiedzieć się, że jest niczym robak, który w każdej chwili może zostać zdeptany. W środku piekła trwa tylko po to, aby odnaleźć ukochanego męża. Wie, że tylko nadzieja może ją uratować i wierzy, że naziści obawiają się nadziei więźniów, bo przecież ktoś, kto ma nadzieję nie może być zwykłym, nędznym robakiem…

Dziecko z Auschwitz to piękna, wzruszająca, trzymająca w napięciu dosłownie do ostatniej strony i wbrew pozorom optymistyczna powieść. Mrozi krew w żyłach, rozrywa na strzępy serce, powoduje ból… Ale jest zarazem pełna miłości, radości, nadziei i wiary! Jest jak promyk słońca w pochmurny dzień, pokrzepia i otula. Lily Graham napisała bardzo dobrą powieść, która długo pozostaje w Czytelniku, nie dając o sobie zapomnieć.

Czytając kolejną książkę, która rozgrywa się w czasie Holocaustu mam przeświadczenie, że choć nie wymażemy niektórych kart historii, to możemy ich już nie powtórzyć. Czytajmy zatem i wyciągajmy wnioski!

Bardzo polecam!

auschwitz Lily Graham, Dziecko z Auschwitz,  Wydawnictwo W.A.B.: Warszawa 2020.

Ziarno prawdy

Osiemdziesiąt lat temu wybuchła II wojna światowa, która przyniosła cierpienie oraz śmierć milionom osób. Do dzisiaj Holocaust jest jedną z najczarniejszych kart w historii ludzkości. Oby nigdy więcej tak ogromna i niepotrzebna zagłada milionów istnień już się nie przydarzyła! Jednym z czynników, który pozwoli przyszłym pokoleniom wystrzegać się popełnienia takich strasznych zbrodni jest pamięć. Marcin Szczygielski w fenomenalny sposób uchwycił to w swojej książce dla młodzieży Arka czasu, czyli wielka ucieczka Rafała od kiedyś przez wtedy do teraz (Wydawnictwo Latarnik: Warszawa 2015): „Za wiele lat dzieci i dorośli nie będą chcieli pamiętać, że działy się na świecie takie przerażające rzeczy jak w twoim czasie, bo będzie ich to smuciło. Ale tylko pamięć i wiedza o tym wszystkim pozwoli im budować lepszą i szczęśliwszą przyszłość”.

2 października nakładem Wydawnictwa W.A.B. ukazała się książka Roselli Postorino Przy stole z Hitlerem oparta na prawdziwej historii jednej z degustatorek posiłków Hitlera.

Rosa Sauer po stracie rodziców podczas bombardowania Berlina, przeniosła się na wieś do swoich teściów. Jej mąż jako posłuszny, przykładny Niemiec wyruszył wypełniać rozkazy Hitlera, choć nie do końca zgadzał się z jego polityką. Wydawało się, że dni Rosy wypełnione oczekiwaniem i tęsknotą za mężem, będą w miarę spokojne i pozbawione większych problemów. Niestety, także ona dostała misję do wypełnienia, którą zlecił sam Fuhrer. Miała stać się degustatorką posiłków Hitlera, poświęcić swoje młode życie dla większej idei, dla człowieka, którego życie było przecież więcej warte (sic!). Chcąc, nie chcąc, Rosa co rano odjeżdża do Wilczego Szańca, tajnej siedziby głównego dowództwa NSDAP, nie wiedząc czy wieczorem wróci… Jest karmiona jak sam wódz, ale każdy posiłek może być jej ostatnim… Jak żyć z takim piętnem? Co zrobić, aby przetrwać i móc sobie w przyszłości spojrzeć w twarz?!

Przy stole z Hitlerem nie jest prawdziwą historią degustatorki Hitlera, ale jest to opowieść oparta na faktach. W 2014 roku we włoskiej gazecie ukazał się artykuł o Margot Wolk ostatniej żyjącej degustatorce dyktatora III Rzeszy. Rosella Postorino została oczarowana jej losami, ale zanim zdołała skontaktować się z Niemką, ta zmarła. Zainspirowana niezwykłą historią, postanowiła wyobrazić sobie losy kogoś, kto w każdej chwili może oddać życie za zbrodniarza. Z fascynacji narodził się pomysł na powieść. Tak powstała książka Przy stole z Hitlerem. Jest to lektura wciągająca, ciekawa i miejscami zaskakująca. Autorka przedstawiła losy kilku kobiet, które musiały służyć narodowi niemieckiemu, choć wcale nie czuły się wielbicielkami Hitlera oraz kilku innych, które uważały się za lwice strzegące największego skarbu Rzeszy. Rosella Postorino pokazuje, że tak, jak świat nie jest czaro – biały, tak nie wszyscy Niemcy byli źli i nie wszyscy walczyli dla Hitlera.

Szkoda, że żadna z degustatorek Hitlera nie miała okazji opowiedzieć, jak było naprawdę. Możemy się tylko domyślać. Powieść Postorino pokazuje jedną z prawdopodobnych historii, a może jest w niej choć ziarno prawdy…

Polecam!

hitler Rosella Postorino, Przy stole z Hitlerem, Wydawnictwo W.A.B.: Warszawa 2019.

Magiczne historie ze śląskiego podwórka

Śląsk to jeden z regionów Polski, który ma swoją odrębną historię, kulturę oraz język. Dla przyjezdnych często jest miejscem tak egzotycznym jak ciepłe kraje, ale dzięki temu wartym poznania. Bardzo cieszy mnie fakt, że powstają książki, także te dedykowane najmłodszym Czytelnikom, które przybliżają historię tego regionu oraz jego języka.

W lipcu nakładem Wydawnictwa Novae Res ukazała się książka Patrycji Ryndak pt. Przygody węglem pisane. Jest to zachwycająca opowieść o Mikołaju, chłopcu z Górnego Śląska.

Ośmioletniego Mikołaja poznajemy, kiedy wraz z rodziną przeprowadza się do nowego domu. Chłopiec powoli wprowadza Czytelnika w swój świat, opowiadając mu o rodzicach, siostrze, wujku oraz kuzynkach. Wraz z rozwojem akcji poznajemy jego kolegów z podwórka, sąsiedztwo i trudną sytuację, która chwilę wcześniej dotknęła jego rodzinę. W opowieściach Mikołaja nie zabraknie radości dzieciństwa, kłopotów i dreszczyku emocji, a także przyjaźni, optymizmu i bardzo potrzebnego happy endu.

Przygody węglem pisane zostały napisane z perspektywy dziecka. Autorce udało się zachować autentyczne zadziwienie i zachwyt światem, dziecięcą beztroskę, naiwność patrzenia na ludzi i otaczającą rzeczywistość oraz umiejętność postrzegania codziennych wydarzeń jako niezwykłych i niepowtarzalnych przygód.

Według mnie opowieść Patrycji Ryndak jest urocza, zabawna, emocjonująca i porywająca. Z jednej strony to prosta historia małego chłopca, a zarazem jest to magiczna opowieść o dzieciństwie, urokach i smutkach życia, wielkiej mocy przyjaźni i dobra oraz więziach rodzinnych. Czytałam ją z przyjemnością i z wielką radością zaniosę dalej, do swoich podopiecznych, którzy, jestem o tym przekonana, będą się bawili podczas lektury tak dobrze, jak ja.

Książka jest przeznaczona dla dzieci od 7 roku życia.

Bardzo serdecznie polecam!

przygody węglem Patrycja Ryndak, Przygody węglem pisane, Wydawnictwo Novae Res: Gdynia 2019.

Niels Oxen – sam przeciwko wszystkim

Wojenny bohater, niepokorny, a przy tym bezkompromisowy żołnierz. Zanurzony w przeszłości, a przez to jednocześnie zagubiony w teraźniejszości. Żyjący z dnia na dzień, bez celu i przyszłości, wegetujący wyrzutek. Ciągle w podróży bez swojego miejsca w świecie. Bez domu, rodziny, przyjaciół i poczucia bezpieczeństwa. Znacie go? To Niels Oxen, główny bohater książek Jensa Henrika Jensena. 31 lipca nakładem Wydawnictwa Editio, w serii Black, ukazała się ostatnia część trylogii pt. Zamrożone płomienie.

Niels Oxen nie żyje. Ta smutna prawda wdarła się w serca jego przyjaciół i najbliższych współpracowników. Macki Danehofu sięgnęły po, dla jednych, niezwyciężonego bohatera wojennego, a dla innych zwykłego oszusta i pospolitego mordercę. Bezwzględni ludzie władzy zamienili w piekło także życie Margrethe Franck i wszystkich, którzy pracowali z Oxenem.

Na szczęście Niels Oxen jest trochę jak kot, który ma siedem żyć… Wielki wybuch, który miał pozbawić żołnierza życia, wyrzucił go do morza i mężczyzna cudem ocalał. Od tej chwili miał dwa wyjścia: albo wydobrzeć i ukrywać się do końca życia, albo stanąć naprzeciwko tym, którzy tak bardzo go nienawidzą! Jego wybór jest prosty: będzie walczył sam przeciwko wszystkim…

Zamrożone płomienie trzecia i ostatnia część historii niepokornego żołnierza Nielsa Oxena to najlepsza z wszystkich książek. Jest bardzo obszerna (568 stron!), ale czyta się ją jednym tchem i bardzo trudno się od niej oderwać. Fabuła powieści została świetnie skonstruowana. Książka jest pełna niedomówień, nagłych zwrotów akcji, sensacji i emocji. To kapitalne zwieńczenie całej trylogii. O ile pierwsza i druga część dosyć powoli się rozkręcała, trzecia wciąga od pierwszych stron i nie daje o sobie zapomnieć.

Świetnie nakreśleni bohaterowie i cała warstwa społeczna powieści to kolejny duży plus pisarstwa Jensena. Bohaterowie nie są czarno – biali, na ich wybory często wpływają emocje, a nie rozum, ale to właśnie o takich ludziach dobrze się czyta.

Kiedy poznaje się kolejne części kryminałów, czasem wydaje się, że pisarz miał jakiś pomysł, ale nie do końca potrafił sprostać w opisaniu go. Jens Henrik Jensen udowadnia, że miał świetny pomysł na całą trylogię od pierwszej części, a jego styl z każdą częścią bardziej nabierał lekkości i pazura.

Bardzo, bardzo polecam!

zamrozone-plomienie Jens Henrik Jensen, Zamrożone płomienie, Wydawnictwo Editio: Gliwice 2019.

Rymowana opowieść dla dzieci

W każdym wieku można, a nawet trzeba spełniać swoje marzenia. Chociaż czasami droga do ich realizacji jest długa i kręta, nie należy tracić nadziei. Pani Teresa Kozłowska napisała książkę dla dzieci i postanowiła ją wydać. Sama musiała pomóc swojemu szczęściu, ale udało się i jej Przygody gromadki z małej leśnej chatki mogą cieszyć małych Czytelników, zamiast kurzyć się w przysłowiowej szufladzie.

W małym domu na leśnej polanie mieszkają Maja i Kajtek ze swoimi rodzicami oraz gromadką zwierzaków. Dzieci przeżywają mniejsze i większe przygody. Jednego dnia ratują niesfornego liska, który zgubił się swojej mamie, a innym razem płyną gondolami po weneckim kanale. Na wakacjach zwiedzają piękne włoskie miasta, a po powrocie do domu organizują letni bal. Z Kajtkiem i Majką nie sposób się nudzić.

Przygody gromadki z małej leśnej chatki to rymowana opowieść o przygodach sympatycznej rodziny i ich zwierzęcych przyjaciół. W książce znajdziemy dobry humor, ciekawe przygody i mnóstwo wiadomości. Dzięki tej opowiastce mali Czytelnicy poznają znaczenie wielu nowych słów, dowiedzą się kilku ciekawostek o włoskich miastach, a nawet będą mogli sobie przypomnieć zasady bezpiecznych zabaw.

Niewątpliwym atutem książki Teresy Kozłowskiej jest to, iż jest to rymowana bajka ze swoistym rytmem i melodią, a dzięki temu bardzo dobrze się ją czyta i słucha. Dzieci uwielbiają wierszowane historyjki, więc będą zasłuchane i zauroczone.

Bardzo polecam!

67463129_351976628804528_7737655987749781504_n Teresa Kozłowska, Przygody gromadki z małej leśnej chatki, Wydawnictwo Poligraf: Brzezia Łąka 2019.

To nie bułka z masłem

W ubiegłym roku z fascynacją, ale i przerażeniem, pochłonęłam pierwszą część sagi Barbary Sęk Nowakowie. T. 1 Kruchy fundament. Niedawno miałam przyjemność przeczytać kontynuację tej współczesnej „tragedii antycznej”. Nowakowie. T. 2 Uchylone drzwi ukazały się 19 czerwca nakładem Wydawnictwa Jaguar.

Wydawało się, że kiedy rodzina Krzysztofa poznała jego sekret, a mężczyzna wyprowadził się z domu, aby zamieszkać z kochanką, sytuacja stała się nieco prostsza. Niestety, były to tylko pobożne życzenia… Rozwód nie dał wolności prawnikowi, a tylko utwierdził w przekonaniu jego kochankę, że Krzysztof do końca swoich dni będzie (byłym) mężem Małgorzaty i ojcem ich czworga dzieci. Mieszkanie na stałe w kawalerce i wychowywanie ich małej córki to tylko mały wycinek życia (i czasu) Krzysztofa, bo dużą resztę nadal będzie poświęcał dotychczasowej rodzinie. To niestety nie koniec nieszczęść, jakie spadną na głowę Krzysztofa i jego kochanki… Nawet ponowny ślub nie sprawi, że kobieta stanie się prawowitą i jedyną małżonką…

Druga część sagi Nowakowie jest równie, jeśli nie bardziej, naturalistyczna, emocjonalna, bolesna i wstrząsająca. Tym bardziej, że oprócz teraźniejszych wydarzeń obserwujemy początki dramatu, kiedy jeszcze całej tragedii można było zapobiec. Niestety główni aktorzy są zaślepieni, lecą jak przysłowiowe ćmy do światła, aby nieuchronnie się spalić. Jeszcze mogą się cofnąć, mają szansę na refleksję, ale jakby nie dostrzegają (nie chcą dostrzec) sygnałów ostrzegawczych.

Powieść Barbary Sęk to lektura, po którą zdecydowanie warto sięgnąć. Czytelnik nawet, kiedy przeczyta już całą książkę, będzie rozmyślał i zastanawiał się, co by było, gdyby. Co on by zrobił na miejscu Krzysztofa, Małgorzaty czy Moniki? Czy warto stawiać wszystko na jedną kartę? Jak to możliwe, że jedna niewłaściwa i nieprzemyślana decyzja, trochę wbrew, a trochę na przekór rodzicom, może pociągnąć za sobą taką nieobliczalną tragedię i zniszczyć życie tak wielu ludziom!?

Lektura idealna dla par na zakręcie i narzeczonych przed ślubem, pokazująca, że małżeństwo to nie bułka z masłem, a tam, gdzie pojawiają się dzieci, odchodząc, stawiamy na szali nie tylko swoje szczęście i wygodę…

Bardzo polecam!

Zapraszam na stronę serii: https://nowakowie.lpwj.pl/

Nowakowie_II_okladka Barbara Sęk, Nowakowie. T. 2 Uchylone drzwi, Wydawnictwo Jaguar: Warszawa 2019.

Dla Czytelników o mocnych nerwach

Kilka dni temu, 3 lipca, nakładem Wydawnictwa Editio ukazała się debiutancka powieść Emily Fridlund pt. Historia wilków. Książka ta znalazła się w finałowej szóstce Nagrody Bookera 2017 – „najbardziej prestiżowej nagrodzie literackiej w Wielkiej Brytanii przyznawanej za najlepszą powieść anglojęzyczną”.

Czternastoletnia Madeline, dla rówieśników Linda, mieszka z rodzicami w pozbawionym wygód domu z dala od cywilizacji. Jej rodzice, zagorzali hippisi stworzyli z przyjaciółmi komunę, w której wszystkie dzieci wychowywały się razem. Kiedy ich dom opustoszał i Linda została sama z rodzicami, każdy dzień był podobny do poprzedniego. Rodzice zajęci swoimi sprawami, a czasem zbawianiem świata, zostawili córkę samą. Dziewczyna nie miała przyjaciół, a rówieśnicy traktowali ją jako tą gorszą. Wszystko sprzeciwiło się przeciwko niej. Kiedy do sąsiedniego domu wprowadza się rodzina z małym synkiem, Linda zaczyna u nich bywać, a nawet zostaje opiekunką czteroletniego Paula. Wydaje się, że poznała ludzi, którzy darzą ją sympatią, a może także przyjaźnią. Niestety czas pokaże, że nic nie jest takie, jak wygląda na pierwszy rzut oka…

Historia wilków jest powieścią już od pierwszych stron niepokojącą, mroczną oraz pełną nostalgii i smutku. Nie jest to książka ani łatwa, ani przyjemna. Każdy, kto sięga po taką lekturę musi się liczyć z konsekwencjami. Powieść powoduje, że Czytelnik zaczyna rozmyślać o fabule, zostaje wciągnięty w toczące się wydarzenia, a także jest narażony na wszystkie negatywne emocje opisane w książce.

Dla mnie była to powieść trudna i przygniatająca. Z jednej strony dosyć powoli się rozkręcała, z drugiej, z powodu wielu odniesień do przyszłości głównej bohaterki, wzbudzała ciekawość, co dalej, jak się zakończy ta historia. Z jednej strony fabuła mnie poruszyła, ale z drugiej przygnębiała i wzbudzała mój opór przed kontynuowaniem lektury.

Polecam Czytelnikom o mocnych nerwach, którzy w lekturze szukają intensywnych emocji.

historia-wilkow Emily Fridlund, Historia wilków, Wydawnictwo Editio: Gliwice 2019.

Odwiedziny u dobrych znajomych


Dlaczego ludzie tak bardzo lubią kolejne sezony seriali i następne tomy swoich ulubionych powieści? Myślę, że jedną z przyczyn jest sympatia do bohaterów, zżycie się z nimi i, co za tym idzie, chęć poznania ich dalszych losów. Kiedy ja, maniaczka czytania, siadam w fotelu z herbatą i kontynuacją ulubionej powieści, czuję się, jakbym odwiedziła dobrych znajomych. Taka chwila z literaturą to jak rozmowa z dawno niewidzianym przyjacielem, dlatego czasem żałuję (myślę, że nie tylko ja), że to tylko fikcja…

Już niebawem, 24 kwietnia, nakładem Wydawnictwa W.A.B. ukaże się trzeci tom Ogrodu Zuzanny noszący tytuł Warto walczyć o tę miłość. Powieść ta (podobnie jak poprzednie dwie części) to owoc współpracy Justyny Bednarek i Jagny Kaczanowskiej.

W trzecim tomie Ogrodu Zuzanny, podobnie jak w drugiej części, nie ma jednego głównego bohatera, a książka bardziej przypomina sagę z kilkoma równorzędnymi postaciami. Saga ta nie jest jednak opowieścią o rodzinie w ścisłym tego słowa znaczeniu, ale o zaprzyjaźnionej ze sobą społeczności, której mieszkańcy są dla narratora równie ważni.      

Kolejna opowieść z serii to dalsze zmiany, a nawet rewolucje w życiu, dobrze nam znanych i lubianych, bohaterów. Po chwili spokoju w małżeństwie Zuzanny i Adama znowu pojawiają się burzowe chmury… Wiola, która poukładała swoje życie prywatne, kwitnie, ale czegoś ciągle brakuje jej do szczęścia… Kiedy księgarnia Kazi wreszcie zaczęła przynosić zyski, kobieta poczuła, że do tej pory spokojne życie rodzinne zaczyna przypominać obrośnięty chwastami ogród… Aby tego było mało, Moniczka Kozak zaczyna robić karierę w internetach, cukiernik Grzybek rezygnuje z prowadzenia najlepszej kawiarenki w okolicy, matka proboszcza Fąfary zmienia wyznanie, a pani Irenka Sławińska postanawia urządzić huczne… wesele! To oczywiście nie koniec zmian, rewolucji i niespodzianek, ale tego już nie będę zdradzać. Zapraszam do znakomitej i smakowitej lektury 😉

Trzecia część Ogrodu Zuzanny jest równie urocza, dowcipna i inteligentna jak poprzednie. Czytałam ją z ogromnym zainteresowaniem i dużą przyjemnością.

Oprócz zabawnych sytuacji w powieści znalazło się również sporo trudnych wątków. Bohaterami targają różne emocje: od smutku, rozczarowania, złości po bezsilność, a wreszcie spokój i radosne spełnienie. W powieści jest zupełnie jak w życiu, czasem świeci słońce, innym razem niebo zasnuwają czarne chmury, a kolejnego dnia pojawia się tęcza, choć nikt zupełnie się jej nie spodziewał na zszarzałym horyzoncie.

Warto sięgnąć po tę lekturę, polecam!

zuzanna3 Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska, Ogród Zuzanny Tom 3 Warto walczyć o tę miłość, Wydawnictwo W.A.B.: Warszawa 2019.