Archiwum

Odwiedziny u dobrych znajomych


Dlaczego ludzie tak bardzo lubią kolejne sezony seriali i następne tomy swoich ulubionych powieści? Myślę, że jedną z przyczyn jest sympatia do bohaterów, zżycie się z nimi i, co za tym idzie, chęć poznania ich dalszych losów. Kiedy ja, maniaczka czytania, siadam w fotelu z herbatą i kontynuacją ulubionej powieści, czuję się, jakbym odwiedziła dobrych znajomych. Taka chwila z literaturą to jak rozmowa z dawno niewidzianym przyjacielem, dlatego czasem żałuję (myślę, że nie tylko ja), że to tylko fikcja…

Już niebawem, 24 kwietnia, nakładem Wydawnictwa W.A.B. ukaże się trzeci tom Ogrodu Zuzanny noszący tytuł Warto walczyć o tę miłość. Powieść ta (podobnie jak poprzednie dwie części) to owoc współpracy Justyny Bednarek i Jagny Kaczanowskiej.

W trzecim tomie Ogrodu Zuzanny, podobnie jak w drugiej części, nie ma jednego głównego bohatera, a książka bardziej przypomina sagę z kilkoma równorzędnymi postaciami. Saga ta nie jest jednak opowieścią o rodzinie w ścisłym tego słowa znaczeniu, ale o zaprzyjaźnionej ze sobą społeczności, której mieszkańcy są dla narratora równie ważni.      

Kolejna opowieść z serii to dalsze zmiany, a nawet rewolucje w życiu, dobrze nam znanych i lubianych, bohaterów. Po chwili spokoju w małżeństwie Zuzanny i Adama znowu pojawiają się burzowe chmury… Wiola, która poukładała swoje życie prywatne, kwitnie, ale czegoś ciągle brakuje jej do szczęścia… Kiedy księgarnia Kazi wreszcie zaczęła przynosić zyski, kobieta poczuła, że do tej pory spokojne życie rodzinne zaczyna przypominać obrośnięty chwastami ogród… Aby tego było mało, Moniczka Kozak zaczyna robić karierę w internetach, cukiernik Grzybek rezygnuje z prowadzenia najlepszej kawiarenki w okolicy, matka proboszcza Fąfary zmienia wyznanie, a pani Irenka Sławińska postanawia urządzić huczne… wesele! To oczywiście nie koniec zmian, rewolucji i niespodzianek, ale tego już nie będę zdradzać. Zapraszam do znakomitej i smakowitej lektury 😉

Trzecia część Ogrodu Zuzanny jest równie urocza, dowcipna i inteligentna jak poprzednie. Czytałam ją z ogromnym zainteresowaniem i dużą przyjemnością.

Oprócz zabawnych sytuacji w powieści znalazło się również sporo trudnych wątków. Bohaterami targają różne emocje: od smutku, rozczarowania, złości po bezsilność, a wreszcie spokój i radosne spełnienie. W powieści jest zupełnie jak w życiu, czasem świeci słońce, innym razem niebo zasnuwają czarne chmury, a kolejnego dnia pojawia się tęcza, choć nikt zupełnie się jej nie spodziewał na zszarzałym horyzoncie.

Warto sięgnąć po tę lekturę, polecam!

zuzanna3 Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska, Ogród Zuzanny Tom 3 Warto walczyć o tę miłość, Wydawnictwo W.A.B.: Warszawa 2019.

Reklamy

Wbrew logice

Pamiętam, że w jednej z serii mojego ulubionego polskiego serialu Ranczo, była taka scena, w której kilka kobiet rzewnie płakało nad czytaną książką. Powieść tę napisał wiejski polonista, Tomasz Witebski, a panie zostały poproszone o zrecenzowanie jej przed publikacją. Okazało się, że te łzy to efekt ogromnego wzruszenia, jakie dostarczyła kobietom powieść. Jedna z bohaterek stwierdziła nawet, że książkę Witebskiego będzie chciała przeczytać każda kobieta, dlatego należy ją wydać w ogromnym nakładzie. Pamiętam, że oglądając ten fragment, zastanawiałam się, jaka fabuła mogłaby spowodować łzy wzruszenia u tylu różnych kobiet…

Ten odcinek Rancza przypomniał mi się, kiedy zaczęłam czytać debiutancką powieść Tomasza Betchera pt. Tam gdzie jesteś, która ma ukazać się nakładem Wydawnictwa W.A.B. już 13 lutego.   

Nie wiem czy pan (nomen omen) Tomasz Betcher będzie zadowolony z tego porównania, ale czytając jego debiut czułam się trochę jak bohaterki Rancza. Dostałam do ręki książkę, którą czyta się jednym tchem (dosłownie połknęłam ją w jedno niedzielne popołudnie), która poruszyła mnie, wzruszyła i napełniła nadzieją. Tam gdzie jesteś to powieść napisana przez mężczyznę z ogromną wrażliwością, doświadczeniem i talentem.

Bohaterami opowieści Tam gdzie jesteś są Anna i Adam, ludzie z różnych światów, o różnych doświadczeniach życiowych, zupełnie do siebie niepodobni, a jednak… Anna dopiero co podjęła jedną z najtrudniejszych decyzji w życiu: postanowiła odejść od męża, dla którego była tylko kolejnym przedmiotem w kolekcji, ot lalką, którą można wykorzystywać w razie potrzeby. Adam od dziesięciu lat tuła się po świecie bez domu, rodziny i przyjaciół, bez poczucia bezpieczeństwa i przynależności. To jego pokuta, którą sam sobie zadał. Bardzo cierpi, a jednak nie może (lub nie chce) nic zmienić.

Ich pierwsze spotkanie było niezbyt udane, jednak Anna wbrew logice postanowiła zaprosić Adama na obiad. I choć okoliczności nie były sprzyjające, ten pierwszy posiłek nie okazał się towarzyską klapą, a stał się początkiem czegoś dobrego… Czy Anna i Adam odważą się zawalczyć o nowe dobro w swoim życiu?!

Tam gdzie jesteś to wielce udany debiut! Książkę się pochłania, nie można się od niej oderwać, jest świetnie napisana. Każdy Czytelnik znajdzie w niej mnóstwo mądrości życiowej, celne spostrzeżenia i ciekawe dygresje.

Jestem zachwycona powieścią i oczarowana tą niebanalną historią Anny i Adama. Sprawcie sobie cudny prezent walentynkowy i kupcie tę książkę.

Bardzo polecam!

tam-gdzie-jestes Tomasz Betcher, Tam gdzie jesteś, Wydawnictwo W.A.B.: Warszawa 2019.

Nieoczywista opowieść wigilijna

Okres Bożego Narodzenia powinien być czasem cudów, dobroci i spotkań z najbliższymi. Niestety nie zawsze tak jest. Często to właśnie podczas świątecznych wizyt czy wigilijnej kolacji „wychodzą” tłumione pretensje czy niewyjaśnione sprawy z mijającego roku. Może czasem warto wyrzucić z siebie żal, złość i rozczarowanie, stanąć w prawdzie o sobie i pogadać z najbliższymi, aby żyło się nam lepiej! Boże Narodzenie to dobry czas na takie rozmowy…

17 października będzie miała swoją premierę świąteczna powieść Karoliny Głogowskiej i Katarzyny Troszczyńskiej pt. Dwanaście życzeń, która ukaże się nakładem Wydawnictwa W.A.B.

Dagna jest dziennikarką i od kilku lat współprowadzi poranny program śniadaniowy. Chociaż szaleńczo poszukuje miłości, wciąż jest sama. Z tego powodu przestała jeździć do domu rodzinnego, gdyż ciągle była nagabywana o brak męża…

Pola jest na skraju depresji, gdyż kilka dni przed ślubem zostawił ją narzeczony. Kobieta jest zdruzgotana i nie widzi już dla siebie przyszłości…

Basia zawsze chciała zostać weterynarzem jak tata. Jednak  po tym, jak ukochany ojciec odszedł do innej kobiety i jego kontakt z córką został mocno ograniczony, dziewczyna wybrała programowanie. Liczby są przewidywalne, w przeciwieństwie do ludzi…

Rita musiała przewartościować swoje życie, kiedy zostawił ją mąż. Zmieniła pracę, zaczęła o siebie dbać i stała się kobietą sukcesu. Jednak w jej życiu wciąż jest pustka…

Róża jest zdecydowanie starszą panią, ale w jej sercu wciąż trwa wiosna. Kobieta chodzi na kurs tańca i prowadzi aktywne życie towarzyskie, chociaż tak naprawdę wciąż czeka na powrót ukochanego z młodości…

Dwanaście życzeń to nieoczywista opowieść wigilijna. To historia kilkunastu osób, które bardziej lub mniej oczywisty sposób połączy jedno wydarzenie. To opowieść wigilijna, bo cała fabuła trwa w zasadzie od 23 do 24 grudnia.

Dlaczego ta powieść jest dla mnie nieoczywistą opowieścią bożonarodzeniową?! Chyba dlatego, że spodziewałam się zupełnie innej historii. Pełnej magii, cudów i tego nieuchwytnego czegoś, co otula nas jak ciepły koc i daje pewność, że to Boże Narodzenie. Tego w niej nie znalazłam. Z drugiej strony powieść czytało mi się bardzo dobrze, była wciągająca i zaskakująca. Dawała nadzieję i radość.

Bardzo ciekawe było przedstawienie historii kilkunastu osób, których losy wciąć i wciąż (lub dopiero co) się przeplatają. Z jednymi bohaterkami chciałabym się zaprzyjaźnić, inne nie do końca przypadły mi do gustu, zupełnie jak w życiu.

Ta powieść nie porywa, ale jest pogodnym czytadłem na wieczór 🙂

 

dwanascie-zyczenKarolina Głogowska, Katarzyna Troszczyńska, Dwanaście życzeń, Wydawnictwo W.A.B.: Warszawa 2018.

Uwaga, pochłania!

Już jutro, 5 września, do polskich księgarń trafi książka, którą się pochłania, albo która wchłania Czytelnika już od pierwszych stron. To Naturalista Andrew Mayne, która ukazała się nakładem Wydawnictwa W.A.B.

Trzydziestokilkuletni (lekko wycofany społecznie) doktor biologii informatycznej Theo Cray zostaje oskarżony o zamordowanie byłej studentki. Kiedy składa skrupulatne wyjaśnienia, a technicy ponownie badają zwłoki, zarzuty wobec niego szybko zostają wycofane. W rezultacie policja odkrywa, że dziewczyna zginęła zabita przez dzikie zwierzę, prawdopodobnie niedźwiedzia. Theo nie zgadza się z policją, bo coś nie daje mu spokoju. Dlatego postanawia trochę powęszyć i w rezultacie zaczyna prowadzić prywatne śledztwo, narażając się tym samym stróżom prawa. Kiedy odkrywa niepokojące ślady i coraz więcej ofiar, zaczyna się gra z mordercą, niebezpieczna gra na czas… Sytuacji biologa nie ułatwia fakt, że policja nie dość, że nie zgadza się z naukowcem to jeszcze nabiera wobec niego (nie)słusznych podejrzeń!

Naturalista to rasowy kryminał z dreszczykiem i bardzo naukowy thriller w jednym. Lubię takie „miszmasze” (oczywiście w dobrym tego słowa znaczeniu), czyli ogrom naukowych wiadomości z różnych dziedzin wiedzy (antropologia, biologia, botanika i informatyka!), a do tego zaskakująca, pełna zwrotów akcji, fabuła.

Naturalista jest trochę mroczny, trochę niepokojący i świetnie trzymający w napięciu. Co chwilę pojawia się nowy trop, akcja się zapętla, a profesor Theo praktycznie do samego finału robi jeden krok do przodu i dwa do tyłu. Zakończenie zaskakuje, mrożąc krew w żyłach.

Dużym plusem powieści są krótkie rozdziały, co powoduje, że w mgnieniu oka, ba w sposób iście magiczny dosłownie połyka się prawie pięciuset stronicową książkę.

Andrew Mayne, autor Naturalisty, to znany i lubiany iluzjonista oraz youtuber. Nie wiem jakim jest magikiem (choć ilość wyświetleń i liczba jego fanów mówi sama za siebie), ale wiem, że jest utalentowanym powieściopisarzem. Chętnie przeczytam inne jego książki!

Polecam!

naturalista Andrew Mayne, Naturalista, Wydawnictwo W.A.B.: Warszawa 2018.

Z nutką nostalgii

Pamięci mojej Babci

Wiele razy spotkałam się ze stwierdzeniem, że życie człowieka to materiał na niejedną powieść. Dzisiaj, dwanaście lat po śmierci mojej babci, bardzo żałuję, że, kiedy żyła, nie byłam na tyle dojrzała, aby poprosić ją o opowieść o jej długim i niełatwym, słodko-gorzkim losie. W pamięci mam tylko kilka rodzinnych wspomnień i garść zdjęć. Być może dlatego bardzo lubię rodzinne bajania o przeszłości i powieści z nutką nostalgii.

5 września nakładem Wydawnictwa W.A.B. ukaże się niezwykła powieść Sofii Lundberg pt. Czerwony notes.  

Kiedy Doris miała dziesięć lat dostała od ukochanego ojca czerwony notes. Ten mały przedmiot miał odtąd towarzyszyć jej przez całe życie i być świadkiem, a zarazem świadectwem jej bliższych i dalszych znajomości. Zaraz po tamtych urodzinach w życiu dziewczynki wydarzyła się tragedia, która zaważyła na całej jej przyszłości. Ojciec Doris zmarł, a matka wysłała ją w świat za pracą, szepcząc do jej ucha życzenia, które oprócz notesu, miały być jej jedyną pamiątką z domu rodzinnego:

Życzę ci wszystkiego tyle, ile potrzeba (…). Tyle słońca, ile potrzeba, aby rozjaśniło ci dni. Tyle deszczu, ile potrzeba, żebyś doceniła słońce. Tyle radości, ile potrzeba na wzmocnienie duszy, ale też tyle smutku, ile potrzeba, byś potrafiła docenić drobne przyjemności w życiu. I tyle spotkań, ile potrzeba, abyś przywykła do pożegnań. (s.44)

Niemalże stuletnie życie Doris obfitowało zarówno w słońce, jak i w deszcz, w radości, ale i przykrości, a także w mnóstwo spotkań i równie wiele pożegnań. U progu śmierci staruszka postanowiła podzielić się swoją historią z najbliższą krewną – cioteczną wnuczką Jenny. Ta opowieść będzie niezapomnianą wędrówką przez czas i przestrzeń dla młodej kobiety, a dla samej Doris wzruszającym powrotem do tego, co przeminęło.

Czerwony notes to wciągająca, zabawna, ale i wzruszająca powieść. To historia o miłości, przyjaźni, tęsknocie, cierpieniu i potędze rodzinnych więzów. To także, albo przede wszystkim, opowieść o ludziach i tym, jak wiele znaczą dla siebie i jak wiele mogą sobie podarować osoby napotkane w różnych momentach życia.

Książkę czyta się jednym tchem, tym bardziej, że losy z przeszłości Doris zostały poprzeplatane teraźniejszymi wydarzeniami. Z jednej strony bardzo chce się poznać młodość staruszki, a z drugiej szybko dowiedzieć się jak rozwiąże się jej obecny problem. Dopiero po przeczytaniu całej opowieści wyłania się pełny obraz długiego i pełnego zakrętów życia Doris.

Serdecznie polecam!

czerwony-notes Sofia Lundberg, Czerwony notes, Wydawnictwo W.A.B.: Warszawa 2018.

Powrót do Starej Leśnej

„Trzeba mieć odwagę (…) żeby kochać ludzi. Nawet, jak nagrzeszą albo mają pstro w głowie, o tak. Bo (…) nic tak człowieka nie rozwija jak miłość, którą obdarza go inna osoba” (s. 379).

Już w styczniu po lekturze pierwszego tomu Ogrodu Zuzanny Justyny Bednarek i Jagny Kaczanowskiej nie mogłam się doczekać dalszego ciągu tej powieści. I oto po sześciu miesiącach moje marzenie spełniło się 😉 Już 1 sierpnia do księgarń trafi drugi tom historii Zuzanny, jej rodziny oraz wielu barwnych mieszkańców Starej Leśnej, noszący tytuł Odważ się kochać!

U mieszkańców Starej Leśnej wielkie zmiany! Wreszcie po kilku(nastu) chudych latach nastał dla Zuzanny dobry czas. Jej związek z Adamem układa się wyśmienicie, Wojtek zaakceptował biologicznego ojca, dlatego cała trójka mogła zamieszkać w pięknie wyremontowanej willi Jolancin. Cecylia, nestorka rodu, wyjechała, aby spotkać się ze swoją pierwszą miłością. Tylko Krystyna Czaplicz została w Kurzej Stopce: samotna, bezużyteczna i bardzo nieszczęśliwa, dlatego będzie musiała poukładać swoje życie na nowo… Kazia Leszczyńska, chcąc ratować swoją małą księgarnię, popadła w poważne kłopoty. Wiola Migas odnajdzie w sobie wiele siły, wybierze się na terapię DDA i wreszcie będzie mogła wziąć odpowiedzialność za swoje życie. Natomiast proboszcz parafii Świętych Aniołów Stróżów wraz z przyjaciółmi staną przed odpowiedzialnym zadaniem: będą próbowali wyciągnąć jednego z mieszkańców miasteczka z aresztu!

Ogród Zuzanny Tom 2 Odważ się kochać to świetna, wciągająca powieść, skrząca się humorem i pełna wielu życiowych mądrości. Śmiem twierdzić, że druga część jest lepsza od pierwszej! W tym tomie trudno znaleźć jednego głównego bohatera, bo zdecydowanie nie jest już nim Zuzanna. Tutaj na pierwszy plan wychodzą inni bohaterowie, tacy jak: Krystyna, Wiola, Kazia czy Jacek Wtorek. Czytelnik może przyglądać się ich perypetiom, poznaje ich przeszłość, a także ich punkt widzenia. Towarzyszy im w dojrzewaniu, cieszy się z sukcesów, smuci porażkami, jednym kibicuje, innych potępia. Ta powieść to kalejdoskop postaci, świetne lustro współczesności.

Ogród Zuzanny to świetna beletrystyka, kapitalna rozrywka, ale również co nieco z gatunku zupełnie innego, a mianowicie kryminału. Było to dla mnie nie lada zaskoczeniem, ale w bardzo pozytywnym sensie.

Na kilkunastu ostatnich stronach uważny Czytelnik dostrzeże zapowiedź nowych wydarzeń i kolejnych wątków 😉 Dlatego mam nadzieję, że Autorki nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa i Ogród Zuzanny doczeka się trzeciego tomu!

Kiedy ponownie zajrzysz do Starej Leśnej, brak nudy gwarantowany! Polecam 🙂

ogrod-zuzanny-tom-2-odwaz-sie-kochac Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska, Ogród Zuzanny Tom 2 Odważ się kochać, Wydawnictwo W.A.B.: Warszawa 2018.

Mniejsze zło…

Chyba od pierwszej strony tej powieści zostałam pochłonięta bez reszty. Każdy kolejny rozdział to następne zaskoczenie, a zarazem emocjonalna jazda bez trzymanki. Premiera tego znakomitego thrillera Karen Cleveland pt. Muszę to wiedzieć już 6 czerwca. Zamówcie go od razu, nie będziecie żałować!

Vivian Miller ma trzydzieści kilka lat, świetnego męża i czwórkę dzieci. Chociaż nie wszystko w życiu jej rodziny układa się tak, jakby tego chciała, jest szczęśliwą, spełnioną żoną i matką. Vivian ma dobrą, ale bardzo angażującą i stresującą pracę: jest analitykiem w jednym z działów CIA, który zajmuje się śledzeniem rosyjskich szpiegów, zagrażających bezpieczeństwu USA. To właśnie z powodu wymagającej pracy zawodowej większością domowych obowiązków zajmuje się jej mąż, Matt. Kobieta wie, jak wiele mu zawdzięcza i że bez niego nie byłaby w stanie podołać wszystkiemu. Tym większa jej tragedia, kiedy otrzymując dostęp do komputera jednego z ważniejszych szpiegów, poznaje informacje, na podstawie których już nigdy nie spojrzy na swojego męża tak, jak dotychczas! Czy Vivian będzie w stanie oddzielić serce od rozumu? Czy pod wpływem emocji da się podjąć racjonalną decyzję? A może w jej sytuacji to inni powinni zadecydować za nią?

Muszę to wiedzieć to kapitalny, świetnie napisany, trzymający w napięciu i niepozwalający o sobie zapomnieć thriller. Książkę czyta się jednym tchem, wręcz na jednym wdechu! Kilka razy w trakcie lektury musiałam ją odkładać, aby uspokoić coraz szybciej bijące serce…

Główna bohaterka została postawiona w sytuacji ekstremalnej, dla niej nie ma dobrego wyjścia, ale jest tylko mniejsze zło… Myślę, że przez całą powieść każdy z Czytelników, będzie się zastanawiać, jaką decyzję powinna podjąć Vivian, jaką decyzję na jej miejscu sami byśmy podjęli. Muszę to wiedzieć to znakomity thriller psychologiczny, doskonale pokazujący człowieka w przerastającej go sytuacji, samotność i konsekwencje każdej decyzji, każdego wyboru.

To jedna z lepszych książek, jakie ostatnio czytałam, z zakończeniem wbijającym w fotel. Bardzo polecam!

muszeToWiedziecKaren Cleveland, Muszę to wiedzieć, Wydawnictwo W.A.B.: Warszawa 2018.