Tag Archive | dzieci

Podwórkowe opowieści

Kolejna świetna propozycja dla małych Czytelników od Wydawnictwa Adamada to książka Na pomoc, Patycjo! napisana przez Agnieszkę Urbańską.

Kiedy Patrycja, przez najbliższych nazywana Patycją, wraz z rodzicami i młodszą siostrą przeprowadza się do nowego miasta, jest trochę przestraszona, ale przede wszystkim zaciekawiona. Bo Patycja to wesoła, mądra dziewczynka z szopą rudych loków i całą masą pomysłów. Jest duszą towarzystwa, która potrzebuje tylko odrobinę czasu, aby zapoznać się z koleżankami i kolegami z klasy oraz mieszkańcami nowej okolicy. Przed Patycją mnóstwo wyzwań, które czyhają na dziewczynkę niemal na każdym kroku. Patycja w fantastyczny sposób pokaże jak przekłuć porażkę w sukces oraz, że najlepiej mieć dystans do siebie, zamiast do innych ludzi. Ponadto wprowadzi modę na ekologię, przemieni zgryźliwego sąsiada w sympatycznego starszego pana, zorganizuje festiwal radości na swojej ulicy, stanie się nieszablonową celebrytką i … będzie miała wiele, wiele innych niesamowitych przygód. Z Patycją nie sposób się nudzić!

na-pomoc-patycjo.0.8

Książka Agnieszki Urbańskiej to znakomicie napisana opowieść dla dzieci w młodszym wieku szkolnym. Jest przeznaczona dla Czytelników od 8 roku życia. Przygody czwartoklasistki są barwne, zabawne i mądre. Dają rozrywkę na wysokim poziomie, ale równocześnie skłaniają do przemyśleń, co jest dużym atutem literatury dla młodego Czytelnika.

Autorka w znakomity sposób opisała rzeczywistość współczesnych dzieci, dla których coraz istotniejsza staje się popularność w grupie rówieśniczej, podążanie za modą i znajomość najnowszych trendów, a wyśmiewanie rywala jest najlepszym sposobem na podniesienie poczucia własnej wartości. Chociaż coraz więcej życia przenosimy do wirtualnej rzeczywistości, podwórkowa opowieść o Patycji, współczesnej Pippi Pończoszance czy Ani z Zielonego Wzgórza (nomen omen również rudowłosej!), pokazuje, że najtrwalsze relacje to te oparte na życzliwości i radości przeżywanych wspólnie chwil właśnie w realu!

Dodatkową zaletą tej publikacji są znakomite ilustracje stworzone przez Martę Krzywicką. Razem z tekstem tworzą jedną zgraną, barwną całość.

Bardzo polecam!

na-pomoc-patycjo.2Agnieszka Urbańska, Na pomoc, Patycjo!, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2019.

Ilustracje pochodzą ze strony internetowej Wydawnictwa Adamada: http://www.adamada.pl

Opowieści dziwnej treści

Dzieciaki uwielbiają fantastyczne przygody, nadzwyczajne wydarzenia i nietuzinkowych bohaterów. Książka ciekawa, zaskakująca, wciągająca i dowcipna to idealna lektura dla małych Czytelników. 29 sierpnia nakładem Wydawnictwa Adamada ukazał się zbiór takich właśnie nieprawdopodobnych opowieści pod niepozornym tytułem Niezbyt tęga księga Grzegorza Janusza.

Doktor Żyj to „lekarz dolegliwości wszelakich”, który potrafi wyleczyć najdziwniejszą przypadłość. Pewnego dnia leczył kukułkę z zegara, innego razu pomagał yeti, a jeszcze innego jego pacjentami zostali sepleniący wąż i lew Władam męczony przez… czkawkę. Oprócz tego na kartach książki znajdziemy przygody drogowskazów, wyścigi ślimaków, występy iluzjonistów, a nawet złotą rybkę, która marzyła o tym, aby móc spełnić czyjeś życzenia.  Te wszystkie oraz inne nieprawdopodobne opowieści mieści w sobie Niezbyt tęga księga, ale jednak obfita w niestworzone historie.  

niezbyt-tega-ksiega.0.4

Grzegorz Janusz stworzył niesamowite opowieści pełne absurdalnego humoru. Zostały napisane ładnym językiem i mnóstwo w nich gry słów, którą bardzo cenię w książkach dla dzieci. Autor ma nieprawdopodobną wyobraźnię i do świata fantazji zaprasza małych Czytelników. Nie zdziwiłabym się, gdyby dzieciaki po takiej dawce absurdów same zaczęły uruchamiać wyobraźnię i wymyślać 😉

Według mnie największy urok tej książki to zdecydowanie ilustracje, które stworzył Wojciech Pawliński. Jestem pod wielkim wrażeniem graficznej strony opowieści. Obrazki świetnie uzupełniają tekst, są kolorowe, bajeczne, fantazyjne i wesołe. Jednym słowem cudowne! Mam wrażenie, że zostały namalowane z lekkim przymrużeniem oka. Chętnie ozdobiłabym tymi ilustracjami ściany szkół, przedszkoli, domów kultury i przychodni. Od razu byłoby w nich milej, przytulniej i radośniej.

Niezbyt tęga księga jest przeznaczona dla dzieci od szóstego roku życia.

Dołączam się z tą książką do akcji #rozkochajmydzieciwksiazkach czytając ją moim podopiecznym w świetlicy. Słuchają z zapartym tchem!

Polecam 🙂

niezbyt-tega-ksiega Grzegorz Janusz, Niezbyt tęga księga, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2019.

Ilustracje pochodzą ze strony internetowej Wydawnictwa Adamada: http://www.adamada.pl

O Holokauście dla dzieci

II wojna światowa i Holokaust to jedna z najczarniejszych kart w historii ludzkości. Aby nie powtórzyć tej ogromnej tragedii po raz drugi, należy o niej pamiętać i przekazywać tę wiedzę młodemu pokoleniu.

30 sierpnia miała premierę niezwykła książka Krzysztofa Stręciocha pt. Dom cioci Lusi, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Adamada. Jest to tym bardziej wyjątkowa opowieść, gdyż w prostych, krótkich zdaniach opowiada tragiczną historię z czasów II wojny światowej skierowaną do młodego odbiorcy. Można ją czytać już dzieciom pięcioletnim, ale nadaje się także dla dziesięcio czy jedenastolatków.

Wyobraź sobie, że masz pięć, siedem czy dziesięć lat. Twój świat, dotąd poukładany, spokojny i beztroski, nagle się wali: najpierw tracisz dom, potem rodziców, a wreszcie zabierają ci nawet twoje imię. Aby przeżyć, musisz zamieszkać wśród obcych ludzi i w kilka chwil zmienić całe swoje życie, ucząc się nowej tożsamości. Trudne?! Okropne, przerażające i bardzo smutne. Taki los spotkał Wandzię i wiele innych żydowskich dzieci w czasie wojennej zawieruchy.

dom-cioci-lusi.0.3

 

Dom cioci Lusi to historia małej Wandzi i wielu tysięcy dzieci oddzielonych od swoich najbliższych, pozbawionych domów, poczucia bezpieczeństwa i swojej tożsamości. To także opowieść o cichych, często bezimiennych, bohaterach, którzy z narażeniem własnego życia ratowali obce dzieci. Krzysztof Stręcioch stworzył opowieść o wielkiej nienawiści i jeszcze większej miłości, o zagładzie i heroizmie, o strachu i poświęceniu. Ta opowieść, choć ogromnie smutna, napawa nadzieją i to właśnie tego należy uczyć młode pokolenie.

Dom cioci Lusi jest książką, która porusza bardzo trudny temat wojny i Holokaustu. Dlatego tym bardziej nie jest ona opowieścią, z którą można zostawić małego Czytelnika samego. To lektura, przy której należy towarzyszyć dziecku. Dorosły ma być przewodnikiem, nauczycielem, a nawet pocieszycielem. Szczególnie podczas czytania tej książki warto rozmawiać z dzieckiem, uzupełniając jego wiedzę, rozwiewając jego wątpliwości czy po prostu  pytając, co rozumie z poznanej opowieści. Ta książka to świetny punkt wyjścia dla nauczycieli starszych grup przedszkolnych, edukacji wczesnoszkolnej czy nawet nauczycieli historii w szkole podstawowej.

dom-cioci-lusi.0.4

Książkę Krzysztofa Stręciocha poleca Polin – Muzeum Historii Żydów Polskich. Warto odwiedzić stronę internetową tegoż muzeum, gdyż w najbliższym czasie będą organizowane warsztaty dla dzieci oparte na opowieści o Domu cioci Lusi.

Polecam!

dom-cioci-lusi Krzysztof Stręcioch, Dom cioci Lusi, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2018.

Zdjęcia ilustracji pochodzą ze strony http://www.adamada.pl

Kiedy szpital staje się domem

Wyobraźcie sobie, że macie wypadek i trafiacie do szpitala. Czeka Was poważna operacja, a potem długa rehabilitacja. Do tego wszystkiego nie wiecie, jakie są rokowania i czy kiedykolwiek dojdziecie do pełnej sprawności. Okropna wizja, prawda?! Tym bardziej przykra, jeśli ma się kilka czy kilkanaście lat i zamiast beztroskich zabaw z rówieśnikami, trzeba leżeć w szpitalu…

Taki wypadek przydarzył się Kacprowi. Najpierw operacja, a potem przymusowy pobyt w szpitalu, gdzie Największy Ważniak Świata, Tylko Trochę Mniejszy Ważniak oraz inni lekarze co rusz głośno deliberowali nad jego stanem zdrowia. Kiedy okazało się, że chłopiec musi zostać w szpitalu, a bez bolesnych ćwiczeń nie będzie poprawy, załamał się. Najpierw pojawił się strach, smutek, potem złość, bunt, a wreszcie beznadzieja. Wtedy odwiedził go Tomek, kolega z klasy i dzięki niemu Kacper poznał Julkę, małą elfią dziewczynkę, która zaprosiła chłopców do magicznej krainy. W taki oto sposób trójka przyjaciół rozpoczęła niezwykłe przygody w Jukato.

jukato.0.3

Jukato to piękna, wzruszająca i niezwykle mądra książka Magdaleny Kiermaszek, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Adamada. Jest przeznaczona dla dzieci od 7 roku życia.

Opowieść o trójce przyjaciół i stworzonej przez nich magicznej krainie to fantastyczna książka dla dzieci hospitalizowanych, po operacjach, po wypadkach czy w trakcie długiej rehabilitacji, które nie mogą dojść do siebie i potrzebują wsparcia. Jestem przekonana, że to lektura, która w dużych ilościach powinna znajdować się na dziecięcych oddziałach w szpitalach czy podobnie jak leki powinna być wypisywana na receptę dla każdego małego pacjenta, aby pomóc mu uporać się z trudną sytuacją choroby.

Nie będzie przesadą, jeśli napiszę, że Jukato powinna być także lekturą obowiązkową dla rodziców oraz lekarzy pracujących z dziećmi.

Książka Magdaleny Kiermaszek to opowieść o strachu i odwadze, o cierpieniu, przyjaźni i sile wyobraźni. Autorka świetnie opisała emocje, które targają dzieckiem w trudnym okresie hospitalizacji, pokazała wielką moc przyjaźni i mądrość rówieśników, którzy (jeśli tylko im pozwolić) są w stanie okazać małemu pacjentowi ogromne wsparcie.

jukato.0.6

Wielkie ukłony należą się w stronę pani Magdaleny, która miała genialny pomysł, aby stworzyć tak prostą, a zarazem tak mądrą historię. Jukato bez zbędnego dydaktyzmu, z wielkim szacunkiem do małego człowieka, a przy tym z ogromnym ładunkiem pozytywnej energii ma szansę stać się klasyczną opowieścią na miarę Oskara i pani Róży!

Piękne ilustracje do książki wykonała Kamila Kozłowska. Niektóre z nich są czarno – białe, a inne bajecznie kolorowe.

Bardzo polecam!

jukato.0.1 Magdalena Kiermaszek, Jukato, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2018.

Zdjęcia ilustracji pochodzą ze strony: http://www.adamada.pl 

O poszukiwaniu swojego miejsca

Chociaż ta opowieść nie znalazła się w serii Baśnie współczesne Wydawnictwa Adamada to ja właśnie tam bym ją umieściła. Bowiem Głupi Funio to niezwykła baśń o małym stworzonku z wielkim sercem. Zapraszam do czytania!

funio

Funio oraz inni z jego Plemienia zamieszkują zakamarki za szafką z naczyniami kuchennymi. Całe Plemię uwielbia ludzi, a najbardziej lubi im … pomagać w zupełnie przewrotny sposób! Ślizgacz Maślacz dba o to, aby „chleb zawsze upadał posmarowaną stroną na ziemię”, Głośnik Telewizorek, aby „reklamy zawsze były strasznie głośne”, Nuda Maruda, aby „chore dzieci zawsze, ale to zawsze się nudziły”, a Psuj Pospolity, aby zdaniu „dzieci zawsze psują wszystkie zabawki” stało się zadość. Niestety tylko Funio jest nazywany Głupim, czyli Tym, Który Nic Nie Umie. Nie ma jeszcze swojego zawodu, dlatego nie ma czym przysłużyć się Plemieniu, a tym bardziej ludziom. Wreszcie pewnego dnia Starszyzna: Najwyższy z Wysokich, Średni z Wysokich i Niecałkiemmały z Wysokich, wzywa go przed swoje trzy srogie oblicza, dając Funiowi ostatnią szansę na zdobycie pożytecznej umiejętności. Czy Funio sobie poradzi? Czy wreszcie dostanie własne imię?

glupi-funio.0.5

Głupi Funio Jerzego A. Wlazło to piękna, magiczna i mądra współczesna baśń dla dzieci od około 6 roku życia. Z jednej strony jest to nostalgiczna i wzruszająca historia małego, zagubionego stworzonka, ale z drugiej strony skrzy się humorem, ucząc dystansu do siebie i świata.

funio2

Głupi Funio to bardzo ważna, niezwykła opowieść o potrzebie znalezienia swojego miejsca w świecie oraz o poszukiwaniu swej własnej drogi życiowej, ale także o niesieniu bezinteresownej pomocy, codziennej radości i mocy przyjaźni. Baśń o Funiu fantastycznie pokazuje małym (i nie tylko) Czytelnikom, że chcąc pomagać innym, warto dwa razy sprawdzić czy nasze działanie przyniesie więcej korzyści czy może więcej kłopotu…

Książka została pięknie napisana, ale również świetne narysowana. Urocze, cudne i bardzo charakterystyczne ilustracje zostały wykonane przez Grażynę Rigall.

Bardzo polecam!

glupi-funio Jerzy A. Wlazło, Głupi Funio, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2018.

Strzał w… dziewiątkę

Mam wrażenie, że najlepsze książki dla dzieci to te, które bawiąc małych Czytelników, mimochodem ich uczą, sycąc głód wiedzy. Same w sobie nie są książkami stricte edukacyjnymi, ale dzięki dowcipnej formie, bogatej treści i kolorowym ilustracjom dają dzieciom okazje do zdobywania nowych informacji i poszerzają ich horyzonty.

Miesiąc temu, nakładem Wydawnictwa Adamada, ukazała się niezwykła książka pt. Piąte przez dziewiąte (nie mylić ze słuchaniem piąte przez dziesiąte 😉 ). Składa się na nią dziesięć opowiadań, których głównymi bohaterami są… cyfry. Autorami tychże historyjek jest Roksana Jędrzejewska – Wróbel i Wojciech Widłak, dwoje znanych i cenionych polskich bajkopisarzy.

29830917_1712274405484942_1321159374_o

 

Niepotrzebne nikomu zero, uwielbiająca symetrię Dagmara Dwójkowska, trzy chomiki poszukujące przygód, dzikie koty zakładające czworonożny klub, Euzebiusz Szóstkiewicz szalenie lubiący szóstki, siedmiu rycerzy umierających z nudów oraz niesforny ośmiaczek lubiący (i robiący) psikusy to kilku bohaterów tych zabawnych opowiadań o cyfrach.

Piąte przez dziewiąte to dziesięć pełnych humoru, mądrych, ciekawych i bardzo fantastycznych, a czasem i fantazyjnych opowiadań. Autorzy wykorzystali wiele dowcipnych przysłów i związków frazeologicznych z cyframi w roli głównej takich jak: gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta; każdy kij ma dwa końce; pleść trzy po trzy, dzielić włos na czworo, piąte koło u wozu czy siódme poty. Dzięki temu zabiegowi dzieci mogą poznać znaczenie tych sformułowań, a także zobaczyć w jak doskonały sposób można bawić się językiem polskim.

29747306_1712274398818276_125473425_o

Ilustracje do opowiadań wykonała Agnieszka Żelewska. Są one kolażem wycinanek i rysunku. Jestem zauroczona tymi uroczymi obrazami, które są małymi dziełami sztuki.

Piąte przez dziewiąte to książka polecana dla dzieci od 6 roku życia. Myślę, że przyda się niejednemu nauczycielowi przedszkola oraz edukacji wczesnoszkolnej, bo to istny strzał w… dziewiątkę 😉

Serdecznie polecam!

piate-przez-dziewiate Wojciech Widłak, Roksana Jędrzejewska – Wróbel, Piąte przez dziewiąte, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2018.

O dziecięcej ciekawości…

Dzieci eksplorują świat i jest to bardzo naturalne. Mało tego, jest im to niezbędne do prawidłowego rozwoju, ale również do tego, aby nauczyć się funkcjonować w świecie pełnym (czasem niezrozumiałych) reguł. Te dzieci, którym pozwala się na doświadczanie świata i siebie w tym świecie, mają szansę harmonijnie wzrastać, rozwijając swoje predyspozycje i pasje oraz realizując marzenia.

Czasami dzieci badające rzeczywistość i odkrywające swoje talenty stają się bardzo kłopotliwe, sprawiając rodzicom oraz nauczycielom wiele zgryzot. Na szczęście dla wrażliwych i czujnych dorosłych nie ma rzeczy niemożliwych 🙂

W takich sytuacjach w sukurs utalentowanym dzieciom i zmartwionym rodzicom przychodzi Andrea Beaty, autorka zabawnej serii książek dla małych odkrywców, które ukazały się w Polsce nakładem Wydawnictwa Kinderkulka. Do tej pory wydano trzy książki z tej serii: Ignaś Kitek, architekt (o której już pisałam), Rózia Rewelka, inżynierka oraz ostatnia publikacja: Ada Bambini, naukowczyni, która opowiada historię Ady Marii Bambini, dziewczynki o predyspozycji do bycia wielkim naukowcem.

28312837_1675142682531448_1815200103_o

 

Mała Ada przyzwyczaiła swoich rodziców do ciszy i spokoju, bo była delikatnym i bardzo spokojnym dzieckiem. Kiedy skończyła 3 lata, zaczęła eksplorować najbliższe otoczenie, a kiedy nauczyła się mówić, jej rodzice poczuli, że zaczęły się problemy… Buzia jej się nie zamykała, bo ciągle pytała: dlaczego, co, jak i kiedy. Im była starsza, tym więcej rzeczy ją ciekawiło, dlatego zaczęła badać interesujące ją zjawiska. Pewnego dnia Ada postanowiła odkryć przyczynę brzydkiego zapachu, który zaczął unosić się nad podwórkiem. Niby nic takiego, ale dla jej rodziców było to już zdecydowanie za dużo! Bo jak wiadomo, eksperymenty ze smrodkiem mogą się bardzo niemiło skończyć! W jaki sposób skończyła się historia Ady? Czy dziewczynka odkryła przyczynę brzydkiego zapachu? Co na to jej rodzice?

28312283_1675142935864756_880269704_o

Zdecydowanie warto zajrzeć do książki o Adzie, bo to ciekawa, zabawna i bardzo prawdziwa historia, opowiedziana z przysłowiowym przymrużeniem oka, pół żartem, pół serio. Jest to świetna lektura dla dzieci od 5-6 roku życia, ale również dla rodziców, nauczycieli i wychowawców.

Książka Andrei Beaty traktuje o dziecięcej ciekawości świata, o potrzebie eksperymentowania, a dzięki temu samodzielnemu dochodzenia do wiedzy, czym charakteryzowali się utytułowani naukowcy świata. To także opowieść o potrzebie towarzyszenia dziecku i o wspólnym poszukiwaniu odpowiedzi.

28278239_1675142782531438_1919091676_o

Andrea Beaty jest wielką propagatorką wspierania pasji dziecka, podążania za dzieckiem i rozwijania jego predyspozycji bez względu na płeć. W posłowiu  napisała:

Kobiety zajmowały się nauką od początku jej istnienia. Zadawały pytania i szukały odpowiedzi na zagadki wszechświata. Interesowały je gwiazdy, gleba i grawitacja, czerwone krwinki i czarne dziury, lodowce i ludzki mózg, słowem: wszystko. Ada Maria nosi imiona dwóch spośród wielu kobiet, które dzięki wrodzonej ciekawości i naukowej pasji dokonały wielkich odkryć. Maria Skłodowska – Curie odkryła pierwiastki rad i polon i przyczyniła się do wynalezienia aparatów rentgenowskich. Ada Lovelace byłą matematyczką i pierwszą programistką komputerową.

Do wszystkich książek Andrei Beaty ilustracje stworzył David Roberts, wykorzystując akwarele, piórka, tusz, ołówek, a nawet papier milimetrowy. Zdecydowanie warto podkreślić, że dzięki temu są to ilustracje barwne, bardzo pomysłowe, oryginalne, a przy tym dowcipne.

Polecam!

ada-bambini-naukowczyni Andrea Beaty, Ada Bambini, naukowczyni, Wydawnictwo Kinderkulka: Warszawa 2017.