Tag Archive | historia

Wakacyjna przygoda z historią w tle

Od kilkunastu miesięcy trwa w Polsce dyskusja na temat lektur szkolnych i nowego ich kanonu, który został niedawno stworzony. Nie jestem literaturoznawcą, ani nawet polonistką, ale zdaję sobie sprawę, że wiele książek wskazanych do przeczytania uczniom, zniechęca i odstręcza ich, gdyż są dla nich zbyt trudne na poziomie językowym oraz niezrozumiałe z powodu odległych realiów. Jestem przekonana, że głównym zadaniem szkoły i lekcji języka polskiego (wcześniej oczywiście domu rodzinnego, ale to już temat na zupełnie inną dyskusję) jest zaszczepienie u dzieci miłości do książek i czytania, a dopiero na drugim miejscu zapoznanie ich z kanonem ojczystego i światowego dziedzictwa literatury. Pisałam już o tym, ale powtórzę także w tym miejscu, że sama, świadomie, ze zrozumieniem i wielkim zachwytem oraz w całości przeczytałam Pana Tadeusza dopiero po studiach (sic!) i jestem pewna, ze dopiero taki odbiór tej książki był dla mnie owocny (generalnie grzecznie i bez problemu czytałam wszystkie lektury, aby była jasność 😉 )!

Kilka dni temu miałam ogromną przyjemność przeczytać świetną książkę dla młodzieży pt. Gdzie jest skrzynia z karabinami? i jestem przekonana, że gdyby właśnie tego typu książki były lekturami szkolnymi, dzieci wreszcie zaczęłyby czytać lektury od deski do deski i w dodatku z przyjemnością. Autorem tej opowieści jest Artur Pacuła, a jej premiera odbyła się na początku lutego.

Wyobraźcie sobie wasze najnudniejsze lato lub pomyślcie jakich wakacji najbardziej na świecie nie chcielibyście mieć. Jeśli uruchomiliście wyobraźnię, to wiecie jak czuł się Igor, który właśnie wrócił ze wspaniałego obozu wspinaczkowego (historia została opisana w pierwszej książce Artura Pacuły pt. Gdzie jest korona cara?), a teraz musi pojechać do wujka do Katowic, gdzie oprócz wielkich kopalń i zanieczyszczonego powietrza, nie ma nic ciekawego! Ten dwutygodniowy pobyt wydaje się nastolatkowi złym snem i liczy na to, że szybko się skończy. Na szczęście już pierwszego dnia poznaje Krzyśka i jego niezwykłego dziadka, dzięki którym Katowice okażą się miastem przygody przez duże „p”. Czy to możliwe, aby dwóch młodych chłopaków odnalazło skrzynię z karabinami, którą ukrył pradziadek Krzyśka przed II wojną światową, a której do tej pory nie udało się nikomu odnaleźć? Czy młodzież jest w stanie uratować honor starszego pana? Czy historia może być ciekawa i czy jest sens się jej uczyć?

Gdzie jest skrzynia z karabinami? to literatura dla młodzieży (tej nieco starszej – patrz ja – także 😉 ) na najwyższym poziomie, jest przeznaczona dla dzieci od 10 roku życia, ale myślę, że spodoba się również 14-15-latkom. Jest to wciągająca i bardzo ciekawa, a przy tym zgrabnie opowiedziana historia, również na poziomie językowym. Jest również miejscami bardzo dowcipna i zapewnia świetną rozrywkę. Ta opowieść to po trochu książka przygodowa, detektywistyczna i historyczna. Zbigniew Nienacki ma godnego następcę w osobie Artura Pacuły, stąd, pewnie nieprzypadkowo, Forum Miłośników Pana Samochodzika objęło patronatem tę książkę.

Książka pokazuje współczesne realia i porusza problemy dzisiejszych nastolatków (aczkolwiek nie zagłębia się w nie za bardzo, bo nie to jest jej głównym celem), dzięki czemu jest dla nich bliższa i zdecydowanie bardziej zrozumiała. Ponadto świetnie „przemyca” fakty historyczne, czyniąc z nich coś atrakcyjnego, coś, co warto poznawać, gdyż taka wiedza jest zwyczajnie przydatna. Uczy poszanowania dla tradycji, zabytków i pamiątek z przeszłości, a także pokazuje osoby starsze, nie jako przeszkody, ale jako mądrych przewodników po przeszłości i teraźniejszości, którym z racji wieku i doświadczenia należy się szacunek.

Książka jest świetną lekturą zarówno teraz, kiedy lato coraz bliżej i wszyscy marzą o wakacyjnych przygodach, ale również warto ją zabrać na letnie wojaże. Bardzo serdecznie polecam!

17342460_1353456478033405_1349818215_o Artur Pacuła, Gdzie jest skrzynia z karabinami?, Wydawnictwo Dream Books: Warszawa 2017.

Historia naznaczona krwią i cierpieniem

Saszeńka, powieść, którą ostatnio przeczytałam, a którą chcę Wam polecić, nie porwała mnie od pierwszej strony. Nie zafascynowała mnie także przy pięćdziesiątej, ale brnęłam przez nią dalej. Dlaczego, skoro ostatnio nie doczytuje do końca książek, które nie spodobają mi się od początku, bo szkoda mi na nie czasu? Otóż po pierwsze została mi ona polecona, a po drugie tematyka tej powieści bardzo mnie interesuje. Teraz nie żałuję, było warto!

Aleksandra (Saszeńka) Zeitlin przyszła na świat w 1900 roku w domu bogatego Żyda, który pomimo swojego pochodzenia, dorobił się tytułu barona i szacunku od arystokracji rosyjskiej. Dziewczynka wychowywała się w otoczeniu wiecznie zapracowanego, ale ciepłego ojca i zimnej matki, dla której ważniejsze były koktajle i bale niż własna córka. Na szczęście bezgraniczną miłość i czas dostała od angielskiej niani Lali.

Akcja powieści rozpoczyna się zimą 1916 roku w Petersburgu, w czasie I wojny światowej, w przededniu rewolucji październikowej. Saszeńka kończy kolejny roku edukacji w elitarnej szkole dla dziewcząt, ma nadzieję wrócić do ciepłego domu i ukochanych ramion niani, ale trafia … do więzienia za działalność antycarską. Tak rozpoczyna się historia Saszeńki – bolszewika i kobiety rewolucji, która pomimo swego burżuazyjnego pochodzenia pragnie walczyć z nierównością społeczną i wyzyskiem robotników i chłopów.

W drugiej części narrator przenosi nas do Moskwy1939 roku. To czasy, w których żelazną ręką rządzi towarzysz Stalin, wspiera swoich popleczników i brutalnie rozprawia się z wrogami ludu. Saszeńka Zeitlin – Palicyn wraz z mężem i dziećmi cieszy się przywilejami współpracownika towarzysza Stalina. Jest szczęśliwą i przykładną żoną oraz matką, żyjącą według przykazań komunizmu. Jednak wystarczy chwila nierozwagi, aby ze stalinowskiego przyjaciela stać się najgorszym zdrajcą systemu…

Ostatnia część powieści toczy się w 1994 roku. Okres stalinizmu Rosja ma już za sobą, nastał czas wolności i spokoju. Katinka, absolwentka historii, dostaje propozycję pracy. Ma odnaleźć rodziców Rozy, matki jednego z rosyjskich oligarchów. Na początku praca wydaje się prosta, wystarczy popracować w moskiewskich archiwach. Czy Rosyjscy urzędnicy będą chętni do pokazania dokumentów ze stalinowskiego okresu? Co ukrywa ostatni z żyjących współpracowników Stalina? Czy Katinka może znaleźć się w niebezpieczeństwie?

Pierwsza część powieści trochę mi się dłużyła, w drugiej akcja nabrała tempa, a trzecia jest zdecydowanie najlepsza i czyta się ją jednym tchem.

Saszeńka Simona Montefiore jest wspaniale napisaną powieścią. Fakty z historii Rosji zostały genialnie wpisane w fikcję literacką. Czasami trudno się połapać, którzy bohaterowie są fikcyjni, a którzy historyczni, na szczęście na końcu książki znajdziemy wszystkich bohaterów z adnotacją czy byli postaciami rzeczywistymi czy nie. Dzięki wielu detalom i świetnym opisom charakterów Czytelnik utożsamia się z bohaterami, rozmyśla nad ich wyborami i jest przerażony metodami stosowanymi przez KGB. Ostania część, jak już pisałam jest najlepsza, to trochę jakby historia kryminalno – szpiegowska. Z drugiej strony jest w niej wiele wzruszających momentów, sama uroniłam kilka łez czytając rozwiązanie rodzinnej zagadki.

Nie będę zdradzać więcej, bardzo serdecznie polecam książkę Simona Montefiore Saszeńka, jednak na koniec pozwolę sobie przywołać jeden z cytatów powieści, dla mnie wstrząsający i opisujący tragizm tej i wielu innych historii tego okresu.

To są inne archiwa. Jest w nich wiele cierpienia i coś w rodzaju świętości. Naziści wiedzieli, że postępują źle, więc wszystko ukrywali; bolszewicy byli przekonani, że postępują dobrze, więc wszystko przechowali. Czy ci się to podoba, czy nie, jesteś rosyjskim historykiem, poszukiwaczem zaginionych dusz, a w Rosji prawda nie jest zapisana atramentem, tak jak w innych miejscach, ale zawsze krwią. Te archiwa są tak samo święte jak Golgota. W suchym szeleście stronic można usłyszeć płacz dzieci, odgłos pociągów, echo kroków zstępujących do piwnicy, pojedynczy wystrzał z nagana. Tutaj, w Rosji, sam papier pachnie krwią. (Saszeńka, s. 346)

20150930_185411 Simon Montefiore, Saszeńka, Wydawnictwo Magnum: Warszawa 2008.