Tag Archive | Katarzyna Puzyńska

Lipowo na tropie zbrodni po raz ósmy…

Już od maja z niecierpliwością oczekiwałam na wydanie nowej powieści Katarzyny Puzyńskiej Czarne narcyzy, która swoją premierę miała mieć 13 czerwca. Pech chciał, że moja cierpliwość została wystawiona na ogromną próbę, gdyż książkę mogłam zacząć czytać dopiero trzy dni temu! Na szczęście dostałam ją w swoje wygłodniałe oczy i zanurzyłam się w lekturze 🙂 Ach, co to była za przyjemność!

Przede wszystkim dziękuję Pani, Pani Katarzyno, gdyż ósmy tom serii o policjantach (i nie tylko) z Lipowa jest jeszcze lepszy i bardziej znakomity niż wydane do tej pory powieści, których także jestem ogromną fanką! Czytanie tych książek to wielka radość, pomimo niezbyt wesołej fabuły…

Kiedy po ośmiu miesiącach od wydania Domu czwartego (siódmego tomu serii) ponownie zaczytałam się w opowieść o lipowskim posterunku policji, już od pierwszych stron wiedziałam, że losy głównych bohaterów bardzo się zagmatwały. Żaden z nich nie odczuwał spokoju po marcowych wydarzeniach w rodzinnym domu Klementyny… Daniel poddał się marazmowi i wegetował… Weronika chciała mu pomóc, ale jak można pomóc komuś, kto nie przyjmuje pomocnej dłoni… Emilia wplątała się w związek, który zbyt dużo ją kosztował, a Klementyna jak zwykle była jak samotna łajba wśród huczących fal oceanu… Wydawało się, że tylko prokurator Leon Gawroński i inspektor Wiktor Cybulski mają powody do zadowolenia, gdyż akurat dla nich los okazał się łaskawy. Ale czy na pewno?!

22 lipca Brodnica zamieniła się w jeden wielki festyn, gdyż właśnie tam zorganizowano obchody Wojewódzkiego Święta Policji. Chociaż Daniel wcale nie ma ochoty się tam pokazywać, zrobi to poproszony o przysługę. Ku jego początkowemu niezadowoleniu, od pewnej młodej dziennikarki dostaje szczątkowe informacje o dowodach na nieprawidłowości w jego ostatnim śledztwie. W tym samym czasie Weronika zaczyna korespondować z pewną osobą, która prosi ją o pomoc, gdyż grozi jej niebezpieczeństwo… Kiedy jeszcze niepokorny duet, Daniel i Klementyna, znajdują ciało młodej dziewczyny w domu drwala w środku lasu, nikt nie jest w stanie zatrzymać mających się ziścić wydarzeń. Czy morderca działa w pojedynkę i czy ma on coś wspólnego ze starą leśną legendą?! Czy Daniel odzyska swój honor, a może to nieoficjalne śledztwo pociągnie go ze sobą na samo dno, skąd nie ma już powrotu?!

Czarne narcyzy to genialnie skonstruowana fabuła, świetnie opowiedziana historia (a nawet historie, gdyż niejedną opowieść dostrzeże uważny Czytelnik) i bardzo dobrze pod względem językowym i stylistycznym napisana powieść. Katarzyna Puzyńska po raz kolejny (już ósmy 😉 ) pokazała, że jest świetnym psychologiem, obserwatorem ludzkich zachowań i ich motywów, a w końcu (chociaż to powinno być raczej na początku) kapitalną powieściopisarką.

Jej dzieła to nie tylko kryminały. To fantastyczne książki o szerokim kontekście obyczajowym i rewelacyjne powieści psychologiczne. Puzyńska stworzyła świetnych, charakterystycznych bohaterów, którym się albo kibicuje, albo ich nie lubi, nie można przejść obok nich obojętnie. Kolejne części to nowe zbrodnie i przestępstwa, ale także kontynuacja losów kilku stałych bohaterów. Czarne charaktery to osobowości złożone, którymi targają wielkie emocje i którzy zostali kapitalnie przedstawieni od strony psychologicznej.

Policjanci i psychologowie policyjni powinni być wdzięczni Autorce za to w jaki sposób przedstawia ich pracę. Bez lukru i wazeliniarstwa, ale także pokazując ogrom ich pracy To dzięki takim książkom przeciętny obywatel może wyobrazić sobie trud pracy policjanta, któremu kibicuje się, kiedy osiągnie sukces i na którego głowę wylewa się kubeł pomyj, jeśli popełni choć najmniejszy błąd, do którego w końcu ma prawo, jest przecież człowiekiem z krwi i kości, a nie maszyną.

Dobra wiadomość dla wiernych Czytelników pisarstwa Katarzyny Puzyńskiej jest taka, że między wierszami pojawia się informacja o czym będzie kolejny tom 🙂 Pozostaje nam tylko czekać na wiadomość o dacie premiery 😉

Bardzo polecam!

czarne_narcyzy Katarzyna Puzyńska, Czarne narcyzy, Wydawnictwo Prószyński i S-ka: Warszawa 2017.

Reklamy

Katarzyna Puzyńska – polska Camilla Lackberg

O Katarzynie Puzyńskiej, jako świetnej autorce kryminałów, mówi się już od jakiegoś czasu. Do tej pory nie miałam okazji przeczytać żadnej z jej książek, aż do teraz. Właśnie jestem po lekturze Motylka, pierwszego tomu serii o policjantach z Lipowa i jestem zachwycona. Mhm… jeśli oczywiście można powiedzieć, że jest się zachwyconym kryminałem?! A można?! Nie wiem, oceńcie sami 🙂

W każdym razie, bodajże przed wakacjami skończyłam sagę kryminalną Camilli Lackberg, którą w krótkim czasie pochłonęłam i w Puzyńskiej odnajduję to wszystko, za co pokochałam pisarstwo Lackberg. A co? Przede wszystkim jej (i również Puzyńskiej) kryminały to nie tylko zbrodnia i poszukiwanie winnych. To historia małego miasteczka i jego mieszkańców, oddanie charakteru małej społeczności, w której czasem bardzo wrze, w której czasami z małego płomienia robi się wielki ogień i który niejednokrotnie bardzo trudno ugasić. Książki Lackberg to kryminały, ale przede wszystkim kryminały obyczajowe, to powieści, które się nie czyta, ale pochłania. Dla mnie Puzyńska pisze dokładnie tak samo, w znaczeniu dokładnie tak samo dobrze i dokładnie tak samo płynnie.

Są takie książki, które czytając, po prostu czujemy, że autor umie pisać. Jego narracja jest opowieścią, a tę opowieść po prostu chce się czytać. Taka opowieść jest płynna, błyskotliwa i czytając ją, cali przenosimy się do świata wykreowanego i już nic nas nie interesuje. Jesteśmy tylko tu i teraz. Mam wrażenie (choć nie jestem literaturoznawcą), że w taki sposób rodzą się arcydzieła. I znowu moje pytanie – czy nie będę uznana za profana, który powieści obyczajowo-kryminalne lub kryminalno-obyczajowe nazwie arcydziełem?! Być może, a być może nie – wszystko w waszych rękach, drodzy Czytelnicy 😉

Motylek to pierwsza część sagi kryminalnej o policjantach z niewielkiej mazurskiej wsi Lipowo. Czterej policjanci urzędują w swoim prowincjonalnym posterunku policji, gdzie niewiele się dzieje, a jedyną ich pracą jest zatrzymywanie nielegalnej wywózki drzewa z lasu czy łapanie nastolatków, którzy po kilku piwach postanowili trochę zaszaleć… Kiedy nieopodal szosy zostaje znalezione ciało zakonnicy, wszyscy są skłonni przyznać, że została potrącona przez samochód i w wyniku wypadku zmarła. Sekcja zwłok wykazuje jednak dziwne odstępstwa od typowego obrazu człowieka zabitego przez samochód. Kiedy policja zaczyna przyglądać się bliżej tej sprawie, na jaw wychodzą bardzo dziwne fakty z życia zakonnicy…

W tym samym czasie do Lipowa wprowadza się Weronika Nowakowska. Ta młoda kobieta w odruchu szaleństwa kupiła niewielki dworek od miejscowego milionera i po rozwodzie próbuje odzyskać sens życia… Czy jej się uda? Czy sielska (?) wieś pozwoli jej naprawić zdradzone serce?!

Wartka akcja, nagłe zwroty akcji, nowi, bardzo charakterystyczni bohaterowie i wszystko razem zanurzone w atmosferze małego, skostniałego miasteczka to sedno Motylka. Przeczytałam jednym tchem, dosłownie!

Bardzo polecam!

dsc_0006 Katarzyna Puzyńska, Motylek, Wydawnictwo Prószyński i Spółka: Warszawa 2014.