Tag Archive | profiler

Choć przez chwilę jestem kryminologiem

Kiedy byłam nastolatką, marzyłam o tym, aby kiedyś w przyszłości zostać kryminologiem. Uwiedziona serialami takimi jak Kryminalne zagadki Las Vegas czy naszą rodzimą produkcją Kryminalni, ale i zaczytana powieściami Agathy Christie chciałam być nieustraszonym detektywem (lub detektywką 😉 ) i po nitce do kłębka, zbierając niewidzialne dla ludzkiego oka ślady, rozwiązywać kryminalne zagadki. Dreszczyk emocji przebiegał mi po plecach, kiedy myślałam o czekających mnie sprawach i wiedziałam, że nigdy nie będę się nudziła w pracy, rozwiązując mroczne zagadki i szukając słabych stron zbrodni doskonałych. No cóż, marzenia… Tych dotyczących wykonywanego kiedyś w mglistej przyszłości zawodu miałam jeszcze kilka, a w końcu wybrałam zupełnie inną drogę życiową (zgadza się to z marzeniem o byciu kryminologiem o tyle, że nigdy nie nudzę się w pracy 😉 ).

Ale do rzeczy, kryminologiem nie zostałam, jednak pozostała we mnie sympatia do kryminalnych powieści pełnych mrocznych zagadek. Pisałam już o królowej polskiego kryminału – Katarzynie Bondzie i jej opowieści o Saszy Załuskiej, dlatego teraz postanowiłam napisać o mojej fascynacji innymi powieściami tej utalentowanej pisarki.

Czy na segregowaniu odpadów można się dorobić? Co łączy śmieciowego barona ze zbrodnią sprzed lat? Czy pięknie odnowiona kamienica w centrum Katowic została przeklęta i już zawsze będą w niej ginąć ludzie? Czy osławiona i odnosząca sukcesy seksuolog może stać się ofiarą przemocy seksualnej? Czy można prowadzić sprawę o morderstwo kiedy wszyscy kłamią? Jak wydobyć zeznania od zmarłych, skoro tylko oni nie kłamią? Na te i inne pytania poznacie odpowiedź, jeśli sięgniecie do fantastycznej książki Katarzyny Bondy Tylko martwi nie kłamią.

Najpierw ginie jedno dziecko – nastoletni Amadeusz. Po kilku latach w tej samej okolicy znika dziewięcioletnia dziewczynka – Zosia. Znana i poważana florystka, matka zabitego przed laty chłopca jest ostatnią osobą, która widziała dziewczynkę żywą. Czy te dwie zbrodnie coś łączy? Czy nieutulona w żalu po stracie syna kwiaciarka mogła porwać i zabić dziewczynkę? Dlaczego nikt nic nie widział? Czy ma jakieś znaczenie to, że matka dziewczynki to Cyganka? W czasie śledztwa wychodzi na jaw kolejne, zupełnie przypadkowe zabójstwo – czy może mieć coś wspólnego z zabitymi dziećmi? Florystka to niezwykle ciekawa i emocjonująca powieść, a przewrotne zakończenie tylko dodaje jej pikanterii.

Czy coś łączy te dwie książki? Oczywiście! To postać psychologa policyjnego – Huberta Meyera. Hubert pracuje jako profiler, czyli osoba, która wykonuje psychologiczne portrety sprawców przestępstw. Jest niezwykle inteligentny i pracowity. Zdecydowanie da się lubić, dlatego Czytelnik kibicuje jego decyzjom i martwi się jego porażkami. W obu powieściach Bondy, oprócz głównej fabuły, możemy śledzić życie prywatne Meyera (pierwsza książka z serii to Sprawa Niny Frank – niestety jeszcze nie miałam okazji przeczytać, ale mam nadzieję, że uda mi się to szybko nadrobić 😉 ). W Tylko martwi nie kłamią Meyer jest czynnym pracownikiem policji, jednak podwija mu się noga i Czytelnik Florystki zastaje go w kiepskim stanie, gdzieś w głuszy i w dodatku na bezrobociu. Jednak koledzy o nim nie zapominają i kiedy ginie Zosia, proszą go o pomoc. Jak ułoży się życie Meyera po zakończeniu śledztwa przekonajcie się sami.

Serdecznie polecam książki Katarzyny Bondy Tylko martwi nie kłamią i Florystkę. Także i Wy możecie popracować jako kryminolodzy, chociaż przez krótką chwilę 😉

20150816_140437 Katarzyna Bonda, Tylko martwi nie kłamią, Wydawnictwo Muza: Warszawa 2015.

20150816_140424 Katarzyna Bonda, Florystka, Wydawnictwo Muza: Warszawa 2015.

Pochłaniacz czasu

Na okładce tej książki zamieszczono zdanie Zygmunta Miłoszewskiego: „Zapamiętajcie to nazwisko. Katarzyna Bonda została właśnie królową polskiego kryminału.” Jeśli Miłoszewski – sam autor fantastycznych kryminałów – wyraża taką opinię o innym autorze, to znaczy, że książka musi być dobra, a jej autorka niezwykle zdolna!

Bohaterką Pochłaniacza Katarzyny Bondy – pierwszej z czterech książek w serii Cztery żywioły Saszy Załuskiej – jest Sasza Załuska, była policjantka i profilerka, tworząca portrety psychologiczne przestępców. Sasza wraca do Polski po kilku latach pracy w Wielkiej Brytanii, dokąd wyjechała, aby uciec przed przeszłością i zacząć wszystko od nowa. Jest niezwykle zdolna i świetnie wykonuje swoją pracę, ale aby zapewnić sobie i sześcioletniej córce stabilne życie, decyduje się na pracę w banku. Nie podejmie jej jednak tak szybko, gdyż dostanie propozycję nie do odrzucenia. W jaki sposób niewyjaśniona zbrodnia sprzed lat może wiązać się z morderstwem znanego piosenkarza? Czy jubiler – kaleka, który sam działa w białych rękawiczkach i jedynie pociąga za sznurki, może łączyć obie tragedie? Zdecydowanie warto przeczytać powieść, aby znaleźć odpowiedzi na te pytania.

Katarzyna Bonda ma bardzo dobre pióro, czyta się ją jednym tchem, wciąga, a jej książka to pochłaniacz czasu 🙂 Zaletą powieści jest świetnie skonstruowana fabuła, w której rozwiązanie dwóch zbrodni z przeszłości prowadzi do odkrycia mordercy w teraźniejszości. Bonda opowiada historię przerażającą, jednak nie ze względu na opisywane morderstwa, ale z powodu przestępców w drogich i dobrze skrojonych garniturach. To istna mafia skorumpowanych prokuratorów i adwokatów, złych policjantów i innych jedynie z pozoru praworządnych obywateli. Jest taki moment w książce, w którym nie wiadomo komu ufać, kto przeszedł na złą stronę mocy, a jedynie gra dobrego policjanta czy sędziego.

Pochłaniacz jest pierwszą książką w serii Cztery żywioły Saszy Załuskiej, a więc oprócz głównej akcji dotyczącej morderstwa znanego gwiazdora możemy śledzić losy głównej bohaterki – spinającej wszystkie cztery powieści – Saszy, jej zmagania z przeszłością i bolesny powrót do Polski. Zakończenie książki wskazuje, iż jej problemy dopiero się zaczną, a o tym przeczytać można w dopiero co wydanej drugiej części pt. Okularnik (już sobie zamówiłam, więc niedługo będę mogła z niej zdać relację 🙂 ).

Serdecznie polecam „Pochłaniacza”, ale ostrzegam – wciąga! 😛

pochłaniacz Katarzyna Bonda, Pochłaniacz, Wydawnictwo Muza: Warszawa 2014.