Tag Archive | Sasza Załuska

Wszystkie demony Saszy Załuskiej

Pamiętam jak kilka lat temu (byłam jeszcze wtedy na studiach, a w dodatku na nieszczęście w czasie sesji) czytałam trylogię Stiega Larssona Millenium (jestem jej wielką fanką i sądzę, że Bondę cechuje ten sam geniusz w pisaniu książek kryminalnych, co Larssona!). O ile pierwszy tom mogłam zamknąć uspokojona, o tyle kończąc drugą część, musiałam mieć obok część trzecią! W przypadku drugiego tomu Czterech żywiołów Saszy ZałuskiejOkularnika – chciałoby się tak samo, a tu, o zgrozo!, trzecia część jeszcze nie została napisana!!! No, ale od początku 😉

Zdolna i ambitna profilerka Sasza Załuska chce wrócić do policji, bo praca na własną rękę nie jest taka prosta, jakby się to wydawało. Zanim jednak zda egzaminy wyjeżdża do Hajnówki na Podlasie do szpitala czy też „kliniki” psychiatrycznej, aby spotkać się z Łukaszem. Nie zastaje go, gdyż mężczyzna został określony jako wyleczony i wypuszczony z ośrodka. Sasza nie ma zamiaru wrócić z niczym i postanawia poszukać byłego ukochanego, jednak w międzyczasie zostaje okradziona i wciągnięta w wielką aferę ze zbrodnią w tle.

Piotr Bondaruk to ponad siedemdziesięcioletni lokalny przedsiębiorca, a zarazem pan „młody”. Jego młodziutka żona w dniu ślubu ginie bez śladu, a żeby tego było mało, trzy kobiety, z którymi w przeszłości był związany również zaginęły. Ciał nie odnaleziono, a jemu nigdy nie postawiono zarzutów (podobno skoro nie ma ciała, nie ma zbrodni). Stary model mercedesa, tak zwany okularnik, to auto, które wiąże wszystkie zbrodnie lub jedynie zaginięcia.

Kiedy sytuacja w powieści się zagęszcza, narrator przenosi Czytelnika do 1946 roku do mordów na białoruskich mieszkańców Podlasia. Ta historia powoduje, że jeży się włos na głowie, niewinni giną, a ich oprawcy w przyszłości … Tego już zdradzać nie będę. Nie mogę, bo zepsułabym Wam frajdę składania układanki w całość!

Katarzyna Bonda w pełni zasługuje na miano królowej polskiego kryminału, a ja skłaniałabym się nawet (i nie byłoby to w żadnym wypadku wazeliniarstwo) do nazwania jej królową światowego kryminału! Intryga w Okularniku została bardzo dobrze uknuta, wydarzenia z przeszłości zostały fantastycznie połączone z teraźniejszością. Powieść Bondy czyta się jednym tchem, nie sposób się od niej oderwać.

Książka kończy się nieoczekiwanie, historia jest prawie rozwiązana, ale niestety w kulminacyjnym momencie się urywa! Tak bardzo chciałam mieć wtedy w ręku Lampiony, a przecież Bonda dopiero je pisze!

Fanów innych książek Katarzyny Bondy, a szczególnie trylogii o profilerze Hubercie Meyerze czeka w Okularniku niezła gratka 😉 Do akcji w powieści wkracza… Hubert Meyer, profiler z zupełnie innej historii. Ten zabieg to świetne połączenie dwóch powieści, a Meyer i nadkomisarz Domański sporo w sprawie Saszy namieszają 😉

Aby czytać Okularnika i mieć z niego dużo większe emocje, a przy tym rozumieć sytuację życiową Saszy i jej demony z przeszłości zdecydowanie warto sięgnąć najpierw do pierwszej części opowieści o Saszy – Pochłaniacza!

Bardzo gorąco polecam Okularnika! To zdecydowanie jedna z lepszych powieści roku! 😉

20151227_211158Katarzyna Bonda, Okularnik, Wydawnictwo Muza: Warszawa 2015.

Pochłaniacz czasu

Na okładce tej książki zamieszczono zdanie Zygmunta Miłoszewskiego: „Zapamiętajcie to nazwisko. Katarzyna Bonda została właśnie królową polskiego kryminału.” Jeśli Miłoszewski – sam autor fantastycznych kryminałów – wyraża taką opinię o innym autorze, to znaczy, że książka musi być dobra, a jej autorka niezwykle zdolna!

Bohaterką Pochłaniacza Katarzyny Bondy – pierwszej z czterech książek w serii Cztery żywioły Saszy Załuskiej – jest Sasza Załuska, była policjantka i profilerka, tworząca portrety psychologiczne przestępców. Sasza wraca do Polski po kilku latach pracy w Wielkiej Brytanii, dokąd wyjechała, aby uciec przed przeszłością i zacząć wszystko od nowa. Jest niezwykle zdolna i świetnie wykonuje swoją pracę, ale aby zapewnić sobie i sześcioletniej córce stabilne życie, decyduje się na pracę w banku. Nie podejmie jej jednak tak szybko, gdyż dostanie propozycję nie do odrzucenia. W jaki sposób niewyjaśniona zbrodnia sprzed lat może wiązać się z morderstwem znanego piosenkarza? Czy jubiler – kaleka, który sam działa w białych rękawiczkach i jedynie pociąga za sznurki, może łączyć obie tragedie? Zdecydowanie warto przeczytać powieść, aby znaleźć odpowiedzi na te pytania.

Katarzyna Bonda ma bardzo dobre pióro, czyta się ją jednym tchem, wciąga, a jej książka to pochłaniacz czasu 🙂 Zaletą powieści jest świetnie skonstruowana fabuła, w której rozwiązanie dwóch zbrodni z przeszłości prowadzi do odkrycia mordercy w teraźniejszości. Bonda opowiada historię przerażającą, jednak nie ze względu na opisywane morderstwa, ale z powodu przestępców w drogich i dobrze skrojonych garniturach. To istna mafia skorumpowanych prokuratorów i adwokatów, złych policjantów i innych jedynie z pozoru praworządnych obywateli. Jest taki moment w książce, w którym nie wiadomo komu ufać, kto przeszedł na złą stronę mocy, a jedynie gra dobrego policjanta czy sędziego.

Pochłaniacz jest pierwszą książką w serii Cztery żywioły Saszy Załuskiej, a więc oprócz głównej akcji dotyczącej morderstwa znanego gwiazdora możemy śledzić losy głównej bohaterki – spinającej wszystkie cztery powieści – Saszy, jej zmagania z przeszłością i bolesny powrót do Polski. Zakończenie książki wskazuje, iż jej problemy dopiero się zaczną, a o tym przeczytać można w dopiero co wydanej drugiej części pt. Okularnik (już sobie zamówiłam, więc niedługo będę mogła z niej zdać relację 🙂 ).

Serdecznie polecam „Pochłaniacza”, ale ostrzegam – wciąga! 😛

pochłaniacz Katarzyna Bonda, Pochłaniacz, Wydawnictwo Muza: Warszawa 2014.