Tag Archive | Science – fiction

O ludzkiej pamięci…

Dzisiaj swoją premierę ma powieść Felicii Yap Wczoraj, która ukazała się nakładem Wydawnictwa W.A.B. Przyznam szczerze, że kiedy o niej usłyszałam, miałam dwa skrajne przeczucia. Z jednej strony pomyślałam, że może to być niezwykle ciekawa powieść, a z drugiej miałam poważne wątpliwości czy tak odważny pomysł na thriller może się sprawdzić. Okazało się, że pierwsza myśl była słuszna, bo Wczoraj to zdecydowanie strzał w dziesiątkę!

Ta książka to po trochu opowieść z pogranicza thrillera, kryminału i science – fiction osadzona w alternatywnej rzeczywistości.

Ludzie w znanym nam świecie różnią się od siebie kolorem skóry, rasą czy pochodzeniem i te czynniki niestety bardzo często determinują całe życie człowieka, począwszy od możliwości zaspokojenia podstawowych potrzeb, dostępu do edukacji, a wreszcie statusu społecznego. W świecie, który stworzyła Felicia Yap ludzie różnią się od siebie… pojemnością pamięci krótkotrwałej. Klasę wyższą (lepszą rasę) tworzą duosi, którzy pamiętają dwa dni wstecz, a klasę niższą – monosi, pamietający jedynie dzień wcześniejszy.

Claire i Mark to mieszane małżeństwo z dwudziestoletnim stażem. On to duos, pisarz, starający się o posadę polityka, ona – monoska, zajmująca się domem. Ich związek jest nietypowy, gdyż duosi bardzo rzadko wiążą się z monosami – jest to swego rodzaju mezalians. Pomimo tego ich małżeństwo wydaje się być całkiem udane. Tym bardziej dziwi fakt, iż pewnego razu do drzwi ich domu puka nadkomisarz Hans i zabiera Marka na przesłuchanie. Pobliska rzeka wyrzuca na brzeg ciało młodej kobiety, a mężczyzna prawdopodobnie był z nią w związku i  jest zamieszany w jej zabójstwo. Czy szczęśliwe małżeństwo okaże się tylko farsą? Dodatkowo sprawę utrudnia rzeczywistość, w której przyszło im żyć, gdyż w jaki sposób znaleźć winnego, kiedy nawet pamięć jest przeciwko?

Wczoraj to świetny, wciągający i rewelacyjnie skonstruowany thriller. To także znakomita uniwersalna opowieść o ludziach, ich wyborach, przywarach i doskonała filozoficzna przypowieść o pamięci. Felicia Yap stworzyła alternatywną rzeczywistość, która dla nas, posiadaczy dobrej (czasem doskonałej) pamięci, wydaje się być zdumiewająca, a nawet szokująca. Autorka przedstawiła w książce kilka świetnych spostrzeżeń o ludzkiej pamięci, o zaletach i wadach pamiętania, a także o błogosławieństwie zapominania.

„Nad każdym z nas ciążą fakty, które postanowiliśmy przyswoić. Nie ma znaczenia czy jesteśmy monosami czy duosami. Czy nasza pamięć sięga dzień czy dwa długie dni wstecz. Przeklęci są nawet szaleńcy, którzy twierdzą, że dysponują pełną pamięcią. Możesz zmyć krew z rąk, ale nie jesteś w stanie usunąć faktów z umysłu, o ile wpierw podejmiesz wysiłek przeczytania i nauczenia się ich. Fakty są trwałe. Stanowią nieodłączny element naszego sumienia. Właśnie dlatego te najgorsze z reguły prześladują nas do końca życia.”

Jeśli nie jesteście fanami thrillerów czy kryminałów to przeczytajcie tę powieść ze względu na niezwykłą opowieść o ludzkiej pamięci!

Polecam!

wczoraj Felicia Yap, Wczoraj, Wydawnictwo W.A.B.: Warszawa 2018.

Reklamy

„Marsjanin” – absolutnie fantastyczny!

Każdy, kto prześledzi mojego bloga, przeczyta informację o mnie lub po prostu zerknie do zakładki kategorie, zobaczy, że lubię czytać głównie beletrystykę, kryminały, literaturę dziecięcą, ciut historii i psychologii. Tak w skrócie przedstawiają się moje ulubione literackie smaczki 😉 Ale science – fiction?! Lub po polsku mówiąc (chociaż w tym wypadku raczej pisząc 😉 ) literatura fantastyczno – naukowa?! Nie! A jednak! To w sumie dla mnie samej jest duże zaskoczenie 😉 Nie dość, że książki z tej kategorii czasem czytuję, to w dodatku bardzo mnie wciągają i fascynują!

Wczoraj musiałam się zmusić, aby iść do pracy, bo najchętniej siedziałabym w domu i kończyła czytać fantastycznego Marsjanina Andy Weira 😉

Marsjanin to opowieść o Marku Watneyu, astronaucie, który jako jeden z sześciu członków ekspedycji na Marsa, został uznany za zmarłego i zostawiony na tej planecie. Wielka burza piaskowa zmusiła załogę statku badającego Marsa do odwrotu, ich misja miała trwać dwa miesiące, a skończyła się po 6 dniach. Mark, w wyniku wypadku, powinien rzeczywiście zginąć, ale przypadek czy też szczęście lub w tym wypadku raczej pech, spowodowały, że mężczyzna przeżył. Kiedy ocknął się po urazie, odkrył, że żyje, ale ma niewielkie szanse na przetrwanie, bo został na Marsie zupełnie sam bez łączności z załogą i bez możliwości powrotu na Ziemię! Każdy statystyczny człowiek w takim wypadku siadłby i płakał, czekając na śmierć, ale nie Mark! Astronauta postanowił zrobić wszystko, co w jego mocy, aby pomimo niewielkich zapasów jedzenia i wody, przeżyć i wrócić na Ziemię. Czy ta trudna misja się powiedzie? Czy Mark będzie w stanie uratować się przed zagładą? Koniecznie przeczytajcie książkę! Wspaniała rozrywka gwarantowana!

Marsjanin to fascynująca, fantastyczna i bardzo emocjonująca literatura! Nie wiedziałam, że przy science – fiction będę się tak dobrze bawić i będę tak poruszona. To absolutnie rewelacyjna książka. Trzyma w napięciu do ostatnich stron! W niektórych gorących momentach miałam ochotę obgryzać paznokcie ze stresu i emocji! To zdecydowanie rozrywka na najwyższym poziomie!

Oprócz rozrywki intelektualnej, którą ta książka bezsprzecznie umożliwia, jest ona również bardzo zabawna, pełna świetnego poczucia humoru, którym charakteryzuje się główny bohater. Czytając tę książkę wiemy na pewno, że pomimo, iż Mark może stracić życie i czasem ma powód, aby się załamać, to nigdy nie traci dystansu do siebie oraz poczucia humoru!

Mark – bohater i zarazem narrator w powieści (książka jest napisana w formie dziennika marsjańskiego) jest botanikiem i inżynierem mechanikiem. Posługuje się więc językiem inżyniera, opisuje trudne i skomplikowane procesy mechaniczne, chemiczne, fizyczne czy matematyczne, ale, co niezwykle ważne dla przeciętnego Czytelnika bez doktoratu z fizyki i astronomii, stara się je po ludzku, prostym językiem opisać i wyjaśnić. Nie będę zaprzeczać, że niektóre procesy były dla mnie trudne do wyobrażenia, szczególnie, że ostatnią lekcję fizyki miałam jakieś dziesięć lat temu w liceum, jednak nie przeszkodziło mi to w całościowym zrozumieniu powieści. Uff! 😉

Marsjanin jest jedną z lepszych powieści jakie ostatnio przeczytałam! Nawet jeśli nie czytacie książek fantastyczno – naukowych, to potraktujcie ją jako dobry thriller, nie zawiedziecie się 😉

BARDZO POLECAM!!!

20160126_162200Andy Weir, Marsjanin, Wydawnictwo Akurat: Warszawa 2015.