Tag Archive | Thriller

O bezwzględnych ludziach władzy

Wojenny bohater, niepokorny, a przy tym bezkompromisowy żołnierz. Zanurzony w przeszłości, a przez to jednocześnie zagubiony w teraźniejszości. Żyjący z dnia na dzień, bez celu i przyszłości, wegetujący wyrzutek. Ciągle w podróży bez swojego miejsca w świecie. Bez domu, rodziny, przyjaciół i poczucia bezpieczeństwa. Niels Oxen, wojownik z PTSD zespołem stresu pourazowego, bo to o nim mowa, po raz kolejny został zmuszony do walki z bezwzględnymi ludźmi władzy, którzy nie cofną się przed niczym…

Rok temu miałam przyjemność zapoznać się z pierwszą częścią historii o Oxenie Zanim zawisną psy, natomiast miesiąc temu nakładem Wydawnictwa Editio, w serii Black, ukazała się druga część o niepokojącym tytule Mroczni ludzie.

Wydawało się, że po zakończeniu sprawy z wieszanymi psami i ich właścicielami, dla Oxena nastąpił nieco spokojniejszy czas. Co prawda słowo spokój w przypadku życia byłego komandosa jest dużym (ogromnym) nadużyciem, to sytuacja wydawała się opanowana. Niels zaszył się gdzieś na końcu świata, nie kontaktował się z ludźmi z przeszłości, nie oglądał telewizji, ani nie czytał prasy. Jednak w dalszym ciągu był przygotowany, czekał jak chart na polowaniu w gotowości, napięty jak struna, nie znający dnia, ani godziny, ale pewny, że prędzej czy później nadejdzie i nie będzie odwrotu… Na jego nieszczęście koszmary spełniają się szybciej niż marzenia. Tym szybciej, że na zamku w Nyborgu zostaje zastrzelony Malte Bulbjerg, inspektor muzeum. Sprawa Danehofu znowu wychodzi na światło dzienne. Są jednak ludzie, którzy za wszelką cenę będą chcieli ukryć swój udział w nieformalnym duńskim parlamencie…

Czytając Mrocznych ludzi miałam bardzo podobne wrażenia do tych, które odczuwałam przy pierwszej książce o Oxenie. Akcja bardzo powoli się rozkręcała, ale kiedy fabuła nabrała tempa, nie mogłam się od niej oderwać.

Powieść Jensena jest z jednej strony bardzo ciekawa, czasem zaskakująca, jednak z drugiej strony mroczna i niepokojąca, bo opowiada o skomplikowanych wydarzeniach, a przede wszystkim o trudnych emocjach. Historia Oxena jest poruszająca, dlatego należy się przygotować na mocne doznania.

Myślę, że niedługo możemy oczekiwać trzeciej, finalnej części powieści. Polecam!

oxen2 Jens Henrik Jensen, Mroczni ludzie, Wydawnictwo Editio: Gliwice 2019.

Wciąga z paranoiczną skutecznością…

W ubiegłym roku z wielką przyjemnością, ba, wręcz z ogromną zachłannością, czytałam thriller Katarzyny Bereniki Miszczuk pt. Obsesja. Kilka dni temu miałam okazję przeczytać Paranoję, kontynuację tej powieści, ale z całkiem nowym wątkiem kryminalnym. Jedno jest pewne: Paranoja wciąga tak samo skutecznie, a kiedy pomiędzy głównymi bohaterami zaczyna iskrzyć, już nie można się oderwać…

Tym razem bohaterem, który prowadzi Czytelników przez meandry śledztwa, nie jest Joanna Skoczek, młoda pani psychiatra, ale Marek Zadrożny, lekarz medycyny sądowej (dla laików patolog).

Kiedy w pogrążonej w letnim letargu Warszawie policja bada sprawę kolejnego samobójstwa, wszyscy marzą tylko o tym, aby „odhaczyć” dochodzenie i mieć przysłowiowy spokój. Niestety, wbrew logice i oczekiwaniom przełożonych, Marek dostrzega coś, co innym umykało. W krótkim czasie na ciele kilku samobójców znajduje czerwoną nitkę: to na palcu, to gdzieś na ubraniu. Czy to faktycznie może być przypadek? A może to wskazówka, a zmarli to nie samobójcy, ale ofiary kolejnego warszawskiego seryjnego mordercy?! Niepokorna para pełna wzajemnych animozji komisarz Sebastian Pol i prokurator Natalia Świetlik długo będą się bronić przed sugestiami Zadrożnego. A kiedy w końcu dadzą wiary jego słowom, może być za już późno… Czy kolejna ofiara ma jeszcze szansę na życie?!

Paranoja to świetnie napisana powieść, którą się połyka. Wartka akcja z nagłymi zwrotami, kilka ciekawych wątków pobocznych, nieprawdopodobne zakończenie i bohaterowie to kilka głównych zalet tej książki.

Z wielką przyjemnością poznałam dalsze losy Joanny Skoczek, która po wcześniejszych wydarzeniach, zmaga się z traumą. Mogła przecież zginąć, ale dzięki pomocy patologa, wyszła (prawie) bez szwanku z niebezpiecznej sytuacji. Sam Marek Zadrożny także okazał się złożoną postacią. A raczkująca (!) relacja między nimi przyprawiała mnie o szybsze bicie serca…

Ogromnym zaskoczeniem było dla mnie bliższe poznanie innych bohaterów: komisarza i pani prokurator. O tej parze mogłoby powstać całe mnóstwo dowcipów, a i tak nie mielibyśmy dość… Zagmatwana relacja Pol i Świetlik to materiał na jeszcze (nie)jedną powieść!

Więcej zdradzać nie będę, polecam szybko udać się do najbliższej księgarni i uzupełnić zaległości 😉 Warto!

Paranoja_okładka Katarzyna Berenika Miszczuk, Paranoja, Wydawnictwo W.A.B.: Warszawa 2018.

Uwaga, pochłania!

Już jutro, 5 września, do polskich księgarń trafi książka, którą się pochłania, albo która wchłania Czytelnika już od pierwszych stron. To Naturalista Andrew Mayne, która ukazała się nakładem Wydawnictwa W.A.B.

Trzydziestokilkuletni (lekko wycofany społecznie) doktor biologii informatycznej Theo Cray zostaje oskarżony o zamordowanie byłej studentki. Kiedy składa skrupulatne wyjaśnienia, a technicy ponownie badają zwłoki, zarzuty wobec niego szybko zostają wycofane. W rezultacie policja odkrywa, że dziewczyna zginęła zabita przez dzikie zwierzę, prawdopodobnie niedźwiedzia. Theo nie zgadza się z policją, bo coś nie daje mu spokoju. Dlatego postanawia trochę powęszyć i w rezultacie zaczyna prowadzić prywatne śledztwo, narażając się tym samym stróżom prawa. Kiedy odkrywa niepokojące ślady i coraz więcej ofiar, zaczyna się gra z mordercą, niebezpieczna gra na czas… Sytuacji biologa nie ułatwia fakt, że policja nie dość, że nie zgadza się z naukowcem to jeszcze nabiera wobec niego (nie)słusznych podejrzeń!

Naturalista to rasowy kryminał z dreszczykiem i bardzo naukowy thriller w jednym. Lubię takie „miszmasze” (oczywiście w dobrym tego słowa znaczeniu), czyli ogrom naukowych wiadomości z różnych dziedzin wiedzy (antropologia, biologia, botanika i informatyka!), a do tego zaskakująca, pełna zwrotów akcji, fabuła.

Naturalista jest trochę mroczny, trochę niepokojący i świetnie trzymający w napięciu. Co chwilę pojawia się nowy trop, akcja się zapętla, a profesor Theo praktycznie do samego finału robi jeden krok do przodu i dwa do tyłu. Zakończenie zaskakuje, mrożąc krew w żyłach.

Dużym plusem powieści są krótkie rozdziały, co powoduje, że w mgnieniu oka, ba w sposób iście magiczny dosłownie połyka się prawie pięciuset stronicową książkę.

Andrew Mayne, autor Naturalisty, to znany i lubiany iluzjonista oraz youtuber. Nie wiem jakim jest magikiem (choć ilość wyświetleń i liczba jego fanów mówi sama za siebie), ale wiem, że jest utalentowanym powieściopisarzem. Chętnie przeczytam inne jego książki!

Polecam!

naturalista Andrew Mayne, Naturalista, Wydawnictwo W.A.B.: Warszawa 2018.

Uprowadzeni

Jestem przyzwyczajona do kryminałów o wielkiej objętości, zdecydowanie opasłych tomów, pełnych zawiłej fabuły, nagłych zwrotów akcji i mnóstwa wątków pobocznych. Dlatego, kiedy w moje ręce wpadła Kołysanka Bartłomieja Piotrowskiego, byłam bardzo zaskoczona. Ta książka jak na kryminał jest dosyć cienka (zaledwie dwieście kilka stron), stąd wydaje się, że trudno będzie w niej zmieścić wielowątkową intrygę, która wciągnie od pierwszych stron. A jednak, pomimo niewielkiej objętości, autorowi udało się stworzyć ciekawą fabułę o zaskakującym finale.

Swego czasu internet okrążył film, który pokazuje jak łatwo jest w miejscu publicznym uprowadzić dziecko, dosłownie sprzed oczu siedzących nieopodal rodziców. Ten spot mroził krew w żyłach, ale powstał właśnie po to, aby uwrażliwić opiekunów wychodzących w miejsca publiczne z małymi dziećmi. Przypomniałam sobie o nim podczas lektury Kołysanki

Od kilkunastu miesięcy Gliwice paraliżuje strach przed tajemniczym porywaczem i mordercą dzieci: Panem Kołysanką. Policja oraz rodzice zamordowanych dzieci są bezbronni: nikt niczego nie widział, nikt niczego nie słyszał… Nie ma żadnych śladów czy motywu, dlatego wszyscy żyją w strachu, bo każde dziecko może być następne! Kiedy w tajemniczych okolicznościach znika sześcioletnia dziewczynka, zaczyna się walka z czasem. Może uda się ją odnaleźć zanim będzie za późno?! Do poszukiwań dziecka przyłącza się niepokorna i nieprzepadająca za sobą para: Gaja Wolf i Oskar Krul. Czy pomimo wzajemnej animozji byli wojskowi będą w stanie połączyć swoje siły, aby odnaleźć dziewczynkę?

Kryminały, w których dzieje się krzywda dzieciom są książkami trudnymi w odbiorze, ale również takimi, w których tym bardziej kibicuje się śledczym, aby odnaleźć i ukarać sprawcę. Dlatego z jednej strony Kołysanka to niełatwa powieść, a z drugiej jest natomiast bardzo dobrze skonstruowaną historią, z wciągającą i szokującą fabułą. Jest nawet taki moment w książce, w którym już wydaje się, że sprawa zostanie szybko wyjaśniona, przy czym czuje się niedosyt, że to już, że poszło tak prosto, ale nie, nie dajcie się zaskoczyć, nie będzie wcale prosto!

Dla mnie chyba największym plusem tej książki jest wątek, w którym poznajemy Pana Kołysankę, a raczej jego drogę do realizacji obranej misji, czyli w zasadzie czynniki, które uruchomiły w nim szaleństwo. To według mnie najbardziej interesujący, a zarazem przerażający motyw powieści.

Polecam tą niepozorną, ale bardzo treściwą lekturę!

kolysanka Bartłomiej Piotrowski, Kołysanka, Wydawnictwo Editio: Gliwice 2018.

O ludzkiej pamięci…

Dzisiaj swoją premierę ma powieść Felicii Yap Wczoraj, która ukazała się nakładem Wydawnictwa W.A.B. Przyznam szczerze, że kiedy o niej usłyszałam, miałam dwa skrajne przeczucia. Z jednej strony pomyślałam, że może to być niezwykle ciekawa powieść, a z drugiej miałam poważne wątpliwości czy tak odważny pomysł na thriller może się sprawdzić. Okazało się, że pierwsza myśl była słuszna, bo Wczoraj to zdecydowanie strzał w dziesiątkę!

Ta książka to po trochu opowieść z pogranicza thrillera, kryminału i science – fiction osadzona w alternatywnej rzeczywistości.

Ludzie w znanym nam świecie różnią się od siebie kolorem skóry, rasą czy pochodzeniem i te czynniki niestety bardzo często determinują całe życie człowieka, począwszy od możliwości zaspokojenia podstawowych potrzeb, dostępu do edukacji, a wreszcie statusu społecznego. W świecie, który stworzyła Felicia Yap ludzie różnią się od siebie… pojemnością pamięci krótkotrwałej. Klasę wyższą (lepszą rasę) tworzą duosi, którzy pamiętają dwa dni wstecz, a klasę niższą – monosi, pamietający jedynie dzień wcześniejszy.

Claire i Mark to mieszane małżeństwo z dwudziestoletnim stażem. On to duos, pisarz, starający się o posadę polityka, ona – monoska, zajmująca się domem. Ich związek jest nietypowy, gdyż duosi bardzo rzadko wiążą się z monosami – jest to swego rodzaju mezalians. Pomimo tego ich małżeństwo wydaje się być całkiem udane. Tym bardziej dziwi fakt, iż pewnego razu do drzwi ich domu puka nadkomisarz Hans i zabiera Marka na przesłuchanie. Pobliska rzeka wyrzuca na brzeg ciało młodej kobiety, a mężczyzna prawdopodobnie był z nią w związku i  jest zamieszany w jej zabójstwo. Czy szczęśliwe małżeństwo okaże się tylko farsą? Dodatkowo sprawę utrudnia rzeczywistość, w której przyszło im żyć, gdyż w jaki sposób znaleźć winnego, kiedy nawet pamięć jest przeciwko?

Wczoraj to świetny, wciągający i rewelacyjnie skonstruowany thriller. To także znakomita uniwersalna opowieść o ludziach, ich wyborach, przywarach i doskonała filozoficzna przypowieść o pamięci. Felicia Yap stworzyła alternatywną rzeczywistość, która dla nas, posiadaczy dobrej (czasem doskonałej) pamięci, wydaje się być zdumiewająca, a nawet szokująca. Autorka przedstawiła w książce kilka świetnych spostrzeżeń o ludzkiej pamięci, o zaletach i wadach pamiętania, a także o błogosławieństwie zapominania.

„Nad każdym z nas ciążą fakty, które postanowiliśmy przyswoić. Nie ma znaczenia czy jesteśmy monosami czy duosami. Czy nasza pamięć sięga dzień czy dwa długie dni wstecz. Przeklęci są nawet szaleńcy, którzy twierdzą, że dysponują pełną pamięcią. Możesz zmyć krew z rąk, ale nie jesteś w stanie usunąć faktów z umysłu, o ile wpierw podejmiesz wysiłek przeczytania i nauczenia się ich. Fakty są trwałe. Stanowią nieodłączny element naszego sumienia. Właśnie dlatego te najgorsze z reguły prześladują nas do końca życia.”

Jeśli nie jesteście fanami thrillerów czy kryminałów to przeczytajcie tę powieść ze względu na niezwykłą opowieść o ludzkiej pamięci!

Polecam!

wczoraj Felicia Yap, Wczoraj, Wydawnictwo W.A.B.: Warszawa 2018.

Nie tylko dla fanów sportu

Kilka dni temu miałam okazję przeczytać świetną powieść kryminalną, którą napisał Paweł Fleszar. Zapraszam na kilka(naście) zdań o tym, dlaczego warto po nią sięgnąć.

Wiosna 2004 roku, dwudziestokilkuletni Maciej Porzyński jest dziennikarzem sportowym. Świetny w swoim fachu odnosi duże sukcesy zawodowe, ale w życiu prywatnym niekoniecznie układa mu się dobrze. Wtedy poznaje Karolinę, studentkę anglistyki na UJ. Początkowe koleżeństwo ma szansę przerodzić się w związek, para spędza ze sobą coraz więcej czasu. Niestety idylla nie trwa długo, gdyż na jednym z romantycznych spacerów nad Wisłą znajdują nieboszczyka. Ta feralna sytuacja pociągnie za sobą lawinę nieprawdopodobnych wydarzeń, o których nie śnili w najczarniejszych koszmarach…

Wiosna 2016 roku, dwudziestokilkuletnia Agnieszka wraz ze swoją drużyną ma szansę zdobyć awans do finału I ligi siatkarek. W tym samym czasie dziewczyna zostaje napadnięta prawie przed swoim blokiem, ale cudem udaje jej się wyjść z tej sytuacji cało. Kiedy próbuje uporać się ze swoimi lękami, poznaje Maćka, sympatycznego dziennikarza, zajmującego się sportem. Czy para ma szansę na miłość, kiedy przeszłość zagląda parze przez ramię?!

Wyśniona jedenastka to wciągająca, pełna (sic!) zwrotów akcji powieść z pogranicza thrillera i kryminału. Dużą część fabuły zajmują wątki historii futbolu. Dla mnie, zupełnego laika w dziedzinie sportu, a już szczególnie piłki nożnej (chociaż czasem zdarza mi się obejrzeć dobry mecz), bardzo zaskoczyły, ale również niezwykle zaciekawiły te sportowe opowieści. Okazuje się bowiem, że jeśli ktoś jest miłośnikiem danej dziedziny i potrafi o niej z zainteresowaniem opowiedzieć (napisać), to słucha się tego (i czyta) z największą przyjemnością. O dziejach Złotej Nike czytałam z tak wielkim zachwytem jak o poszukiwaniu Świętego Graala.

Niestety w przypadku Wyśnionej jedenastki mam dobrą i złą wiadomość. Zacznę może od złej…. Powieści nie można kupić, gdyż Autorowi nie udało się dotąd znaleźć wydawcy, a szkoda. Na szczęście mam dobrą wiadomość 🙂 Powieść można (i trzeba) przeczytać, uprzednio ściągnąwszy ją jako e-book na czytnik, telefon czy komputer:

Wyśniona jedenastka

wyśniona jedenastka

Polecam Wyśnioną jedenastkę, życząc Autorowi jak najszybszego znalezienia wydawcy!

Zdjęcie okładki pochodzi ze strony: http://www.sportkrakowski.pl

 

 

Farsa na miarę współczesności

Ta powieść kojarzy mi się z tragedią antyczną. Główny bohater popełnia jeden błąd, który ciągnie się za nim przez całe życie. Cokolwiek zrobi, będzie musiał liczyć się z konsekwencjami. Każde wyjście z sytuacji będzie złym wyborem i kogoś skrzywdzi. Nowakowie. Tom 1 Kruchy fundament Barbary Sęk od dzisiaj w księgarniach.

Nowakowie. Rodzina idealna. Przynajmniej z pozoru. On – wzięty prawnik, noszący doskonale skrojone garnitury, świetny w swoim fachu, a do tego czuły mąż i oddany ojciec, zawsze do dyspozycji swoich dzieci. Ona – piękna, zadbana, potrafiąca robić kilka rzeczy na raz, wspaniała i reprezentatywna żona, która poświęciła swoją karierę dla rodziny. Wisienką na torcie ich idealnego życia są dzieci: dwudziestoletni Tomek, student prawa, osiemnastoletnia Kasia, licealistka, piętnastoletni Łukasz, gimnazjalista i trzylatek Kuba, który debiutuje jako przedszkolak.

Nowakowie. Wspaniały przykład idealnej rodziny. Z boku. Z pozoru. A pod spodem wulkan chwilę przed erupcją. Bańka mydlana, która w każdej chwili może pęknąć. Ułuda, farsa, pozory…

Nowakowie to powieść, której główna akcja toczy się w ciągu czterech dni od 1 do 4 września 2005 roku. Resztę wydarzeń, uzupełniających fabułę, poznajemy w retrospekcji. Ten krótki czas jest tym bardziej nieprawdopodobny, że książka jest bardzo obszerna i jeszcze bardziej treściwa. Wszystkie wydarzenia rozgrywają się z perspektywy małżonków, potem trójki najstarszych dzieci i wreszcie jej, tej trzeciej, bohaterki tego samego dramatu.

Barbara Sęk stworzyła powieść bardzo emocjonalną, złożoną, miejscami niezwykle bolesną. O trudnych relacjach rodzinnych, o kłamstwie, ułudzie oraz wyborach i ich konsekwencjach, które ciągną się za człowiekiem całe życie. Ta książka wstrząsa Czytelnikiem, pozbawia złudzeń, zabiera spokój. Jest bombą emocjonalną, która rozłożyła mnie na łopatki.

Można ją czytać jako nielekką, ale świetnie napisaną powieść, totalną fikcję. Można także wyciągnąć z niej dużo mądrości, potraktować ją jako naukę i jako przestrogę. Zdecydowanie jest warta przeczytania i przemyślenia.

Jestem bardzo ciekawa jak potoczą się dalsze losy bohaterów, dlatego z niecierpliwością czekam na drugą część.
Polecam!

nowakowie Barbara Sęk, Nowakowie. Tom 1 Kruchy fundament, Wydawnictwo W.A.B.: Warszawa 2018.