Tag Archive | złość

Nie dajmy się gniewowi!

Do tego, że emocje są niezwykle ważne w naszym życiu, nie należy nikogo specjalnie przekonywać. Chociażby za oknem świeciło słońce, a my jesteśmy sfrustrowani i zagniewani, to mamy wrażenie, że wszyscy sprzymierzyli się przeciwko nam! Jeśli natomiast leje jak z cebra, grzmi i w ogóle jest jakoś tak szaro i buro, ale my jesteśmy szczęśliwi i radośni (z jakiegokolwiek powodu), to mamy poczucie, że bez względu na wszystko, możemy przenosić góry!

Dorośli często nie potrafią radzić sobie z własnym emocjami, szczególnie złością, gniewem czy smutkiem. W jeszcze gorszej sytuacji są dzieci, które po prostu często nie wiedzą, co się z nimi dzieje i dlaczego tak źle się czują. W takich chwilach najłatwiej jest im płakać, krzyczeć z bezsilności, a także bić, kopać czy niszczyć zabawki.

Edukacja emocjonalna jest bardzo ważna już od najmłodszych lat. Warto uczyć dzieci, że wszystkie emocje są ważne, potrzebne, bo niosą dla nas ważny przekaz. Należy tłumaczyć maluchom, co się z nimi dzieje i nazywać ich emocje. Nazwanie emocji pozwala na ich zaakceptowanie, a dzięki temu przepracowanie.

W połowie lutego nakładem Wydawnictwa Adamada ukazała się świetna książka o trudnej emocji, jaką jest gniew. Ta publikacja to Sam i Watson przeganiają gniew stworzona przez Ghislaine Dulier i zilustrowana przez Berenqere Delaporte.

17237079_1347446035301116_1604696751_o

Sam to mały chłopiec, który niedawno musiał coś przeskrobać, gdyż nakrzyczała na niego mama. Teraz siedzi w swoim pokoju, zezłoszczony, sfrustrowany, a wręcz okropnie rozgniewany! Miałby ochotę wrzeszczeć i zniszczyć wszystkie zabawki w swoim pokoju, aby zeszło z niego napięcie, ale zdaje sobie sprawę, że nie jest to najlepszy pomysł, gdyż dopiero wtedy mama byłaby wściekła! Na szczęście Sam ma wspaniałego kota Watsona, który (w końcu jest zwierzęciem) wyczuwa ludzkie emocje, ale także potrafi znaleźć sposób, aby wyładować gniew, zaakceptować go, a dzięki temu pozbyć się go! Jaki to sposób? Koniecznie zajrzyjcie do książki, warto!

Sam i Watson przeganiają gniew to mądra książka, która uczy dzieci, w jaki sposób można zracjonalizować gniew i pokazuje małym Czytelnikom (ci nieco starsi także będą mogli się z niej wiele nauczyć) konstruktywne sposoby, aby się go pozbyć. Poleciłabym ją szczególnie dla dzieci, które często wpadają w gniew, często się złoszczą i nie radzą sobie z tymi emocjami. Jest przeznaczona dla dzieci od 6 roku życia.

17269742_1347445958634457_1347384823_o

Na końcu tej bardzo pouczającej książki znajduje się ciekawy komentarz lekarza psychiatry na temat gniewu do przeczytania dla rodziców i nauczycieli pracujących z dziećmi.

Opowieść o Samie została uzupełniona wielkimi i kolorowymi ilustracjami. Barwy użyte przez ilustratorkę świetnie pokazują emocje, które targają Samem. Szczególnie czerwień gniewu jest mocna. Ilustracje świetnie współgrają z tekstem.

17236853_1347446015301118_2020810405_o

Sam i Watson przeganiają gniew to także książka dla wielbicieli kotów i ich leczniczego mruczenia. Istnieje nawet felinoterapia (jako jedna z form animaloterapii), czyli terapia przy pomocy kota, a szczególnie jego mruczenia. Zwolennicy felinoterapii będą zachwyceni tą publikacją.

Polecam!

17310832_1347474425298277_601338885_oGhislaine Dulier, Sam i Watson przeganiają gniew, Wydawnictwo Adamada: Gdańsk 2017.

Reklamy

Lotta ma bardzo zły humor!

Uwielbiam Astrid Lindgren i bardzo sobie cenię jej książki. Była genialną obserwatorką dziecięcych zachowań i ich psychiki i może dlatego, choć minęło ponad pięćdziesiąt lat od wydania jej niektórych utworów dla najmłodszych czytelników, jej książki są nadal tak poczytne, a wiele dziecięcych problemów w nich poruszanych nadal aktualnych. Jedną z moich ulubionych postaci wymyślonych przez Astrid Lindgren jest Lotta. Ta mała, niesforna dziewczynka podbiła moje serce. O jej przygodach przeczytamy w dwóch tomach: Dzieci z ulicy Awanturników oraz Lotta z ulicy Awanturników.

W niewielkim żółtym domu przy ulicy Garncarzy mieszka rodzina Nymanów: Jonas, Mia Maria, Lotta oraz mamusia i tatuś. Z racji wielkiego hałasu i ciągłych awantur ulica według taty powinna zmienić nazwę na ulicę Awanturników. Tak zaczyna się przezabawna pierwsza część cyklu: Dzieci z ulicy Awanturników. Narratorem tej części jest Mia Maria, która opowiada o wspaniałych, a jednocześnie bardzo prostych zabawach i przygodach, jakie przeżywa razem z rodzeństwem, w czasach, kiedy telewizor i komputer nie były jedną z głównych aktywności dzieci. Mali awanturnicy bawią się więc w piratów czy w szpital, urządzają sobie wycieczkę, zaprzyjaźniają się ze starszą panią z sąsiedztwa oraz odwiedzają dziadków. Opowieściom towarzyszom zabawne dialogi i konkluzje, które rozśmieszą nie tylko małych czytelników.

Druga część cyklu to Lotta z ulicy Awanturników, która opowiada o pewnym dniu, w którym Lotta obudziła się w bardzo złym humorze. Z racji swoich pięciu lat Lotta nie była w stanie poradzić sobie ze swoimi negatywnymi emocjami, stąd jej niemądre i impulsywne zachowania, które pociągnęły za sobą niecodzienne zdarzenia. Nie będę ich zdradzać, warto sięgnąć do źródła 🙂 Ta opowieść jest bardzo dobrze napisana, dzieci w wieku przedszkolnym mogą utożsamić się z krnąbrną dziewczynką i zastanowić czy jej zachowania były rozsądne. Kiedy w swojej pracy pedagogicznej przygotowywałam zajęcia o emocjach, postanowiłam wykorzystać tę książkę i porozmawiać z dziećmi o złości. Muszę przyznać, że zajęcia udały się znakomicie, a przedszkolaki odnalazły w Lotcie swoją rówieśniczkę, która tak jak oni czuje złość i nie potrafi sobie z nią poradzić. Lotta i jej zły humor to naprawdę znakomity przyczynek do rozmowy o złości i jej nieodłączności w naszym życiu, a także o konstruktywnych sposobach radzenia sobie z nią.

Zabawne było to, że przedszkolaki tak bardzo polubiły Lottę, że kiedy obiecałam kupić Dzieci z ulicy Awanturników i im poczytać, to do momentu, w którym w końcu nie zakupiłam i nie przyniosłam książki, wypytywały o nią codziennie 😉 Nie miałam wyboru i szybko zakupiłam obiecaną książkę, ale zakup bardzo się opłacił!

Obie książki o przygodach Lotty są przeznaczone dla dzieci od lat 4 i zaręczam, że bardzo podobają się dzieciom. Są one ponadto niezwykle wartościowe i pouczające. Zdecydowanie polecam!

20150906_202704 Astrid Lindgren, Dzieci z ulicy Awanturników, Wydawnictwo Nasza Księgarnia: Warszawa 1994.

20150906_202654 Astrid Lindgren, Lotta z ulicy Awanturników, Wydawnictwo Nasza Księgarnia: Warszawa 2004. Wydawca kolekcji CAŁA POLSKA CZYTA DZIECIOM: Polityka.